-
Posts
477 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lemonsky
-
Tak mi przykro... wyrazy współczucia dla osieroconych "państwa"... :-(
-
Jeszcze nie dziękuj. Jak zadziała to wtedy. Winko spili? Nic się nie martw ;)
-
Zapraszam do wątku "Anglia" - podobne, jeśli nie bardziej wymagające przepisy ma Irlandia. Ale na pewno bez badania na przeciwciała i sześciomiesięcznej kwarantanny się nie obejdzie.
-
Sylwia - sprawdź ceny... oni podają w funtach chyba... :razz: obym się myliła... kiedy mogę już puścić te kciuki?
-
ha - tam gdzieś na samym końcu formularza przy zamówieniu biletu, przy podsumowaniu - tyle ja się wywiedziałam - [url]www.eurotunnel.com[/url] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7245/picture2copyqz3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/4590/picture3copyll0.jpg[/IMG][/URL]
-
Ech, ten Shrek to ma ciężkie życie :evil_lol: jak tak można psa wszędzie ze sobą ciągać i męczyć i zmuszać do takiej aktywności! ;) Ja za 2 tyg na kolejny zwiad ruszam, obwącham i parki okoliczne, coby na jesieni wiedzieć już mniej więcej co, gdzie i jak :roll: Pozdrowienia dla wsiech!
-
Malutka - ja bardzo chętna do pracy z moim Torrkiem, wiem, że może to brzmieć zabawnie, bo to buldog francuski, ale toż to pies jak się patrzy!! więc pewnie na jesieni będziemy intensywnie szukać miejsca w okolicach Northampton, coby gruszek w popiele nie zasypiać i dooopę z domu moją i psią ruszać, w celu jak wyżej. Ja wiem, że to kawał od Londynu, ale może mogłabyś popytać i podsunąć mi jakiś namiar na pozytywne szkolenie z socjalizacją - podstawowe kilkumiesięczne właśnie skończyliśmy w Polsce i na tyle to fajna sprawa, źe nie chciałabym rezygnować z takiej aktywności, bo to i mi i psu i nam razem dużo frajdy i satysfakcji sprawia, zresztą nie muszę o tym pisać, bo na pewno wiesz, o co chodzi... więc bardzo proszę o pomoc w temacie... a my teraz na południowym wschodzie Polski i tu upał, ani chmurki...
-
Malutka - ale fajowe foty!!! aż mnie ścisnęło, też tak chcęeeeeeeeee!! :placz: Shrek-osito - dobrze cię rozumiem, mój buldożer mikry ciałem, za to sadzi się okrutnie, chyba myśli, że jest lwem, czy co... też pomarzyć mogę o takiej grupie "dużarów" wkoło... może kiedyś, popracujemy, zobaczymy :cool3: A my już "na tymczasie" u rodziców. Chałupa wynajęta, życie w kartonach... czekamy, czekamy... Sylwia - witaj w poczekalni ;)
-
Ło rany... znowy nowosci - teraz coraz głębiej wchodzimy :cool3:... ja też poproszę o info, czego unikać jak ognia... no i niestety ja wynajęłam (cholera by to wzięła - już sa komplikacje :mad:) to moje malutkie mieszkanko w Polsce... i przez kilka pierwszych miesięcy pobytu w UK będę mieć dochody w PLN na polskim firmowym koncie... hmmm, w sumie trochę bez sensu płacić w Polsce podatki i mój ulubiony ZUSik :angryy:. Kurczę - muszę jakoś płynnie zakończyć działalność w Polsce i założyć w UK. Hhehehehehe, mój klient sie na pewno ucieszy, jak zażyczę sobie od pażdziernika płatności w funtach.. juz to widze :razz:
-
no kurka wodna, jak mnie irytują te reklamy, co je trzeba wyłączać :angryy: Malutka - dzięki! posprawdzamy zawczasu! hehe, znaczy posprawdzam i zdecyduję, bo i tak pewnie w końcu to spadnie na mnie ;) - a mówią, że żyjemy w patriarchacie :diabloti: Tak, czy inaczej jesień się szykuje intensywnie - czy w Polsce ktoś zostanie (z tego wątku)? MatuchowaFrajda - będziesz czynić honory domu :cool3:
-
O rany - aż mi się morda smieje, jak czytam, że te wszystkie "zbrojenia" i przegrupowania maja poztywny finał... gratulacje shrek-osito! dzielne chłopaki! My czekamy na październik... i na koniec upałów :diabloti: Więc ładnie poprosze też o wpis do karnecika na piffko późniejszą jesienią, bo we wrześniu nie damy rady :roll: się jeszcze w komplecie na wyspie stawić. Z tego, co piszecie wszyscy się promem przeprawiacie... ja myślałam o tunelu, ale muszę mojego TZta pogonić, coby ceny sprawdził. Trochę się obawiam, że promem jednak trochę dłużej..., a my pierwzsy raz będziemy jechać, stąd pomysł, źeby jednak eurotunelem, bo to zawsze godzina conajmniej w zapasie - chyba, że sie mylę...
-
Sylwia - ale się uśmiałam z Twojego podpisu - :evil_lol: - ja bardzo przepraszam, dziewczynka suuuper, tylko ona całkiem jak zmokła nie Kora tylko koora hihihihiiii Karjo - szczęśliwie bardzo wygląda ten Twój swór z wywalonym jęzorem, nie ma co! Marta - Mam nadzieję, że się będziesz odzywać, jak już na tej obczyźnie za miesiąc zlądujesz ?? Dobra - to teraz na nas pora, niech nas zobaczą! ;) stremowana jak na maturze (ja, bo Torro ma looooosss) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img291.imageshack.us/img291/3011/dscn3145sz1.jpg[/IMG][/URL] w sumie, co ja tu robię? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img49.imageshack.us/img49/9915/dscn3166fd5.jpg[/IMG][/URL] przed i po - czy wystawy służą psom? :razz: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img53.imageshack.us/img53/6758/zdjcie007ht2.jpg[/IMG][/URL]
-
Ciekawe jak tam shrek-osito - jak mu poszło przemieszczanie - odezwij się chłopie, jak Ci tam (jak już się odgruzujesz oczywiście) ?? A czy ja się pochwaliłam, że Torro srebrny medal zdobył na wystwie pierwszej w życiu?? w stawce dwóch psów :evil_lol: , no ale ocena doskonała, więc w sumie nie wiem czemu, ale się cieszę, bo jemu to chyba wszystko jedno w tym temacie (chociaż kosteczkę rostbefową dostał i zeżarł) !
-
hahhahahahaaaa, ładne dwa dni się szykują! :evil_lol:
-
Aż mi się letko oczy spociły, jak sobie zobaczyłam to Wasze spotkanie :loveu: A nie pomyślałaś Ty niedobra dziewczyno o relanium dla pańcia? Jak Was będzie wreszcie miał w kupie na nowo - też się może wzruszyć! Tylko te psy i psy w głowie! ;) To odliczamy prawie razem - u nas kwarantanna się kończy w połowie września, ale przerzut planowany na październik A potem..... lallallalallallallaaaaaaaaa!!!!!! GRATULACJE dla Devisa!
-
Ha! no to z linii frontu - dziś w moim wyniunianym, wyremontowanym, MOIM!!!! mieszkaniu zagnieździli się obcy! Znaczy wyjanęłam mieszkanie. Nie było rady - kredyt się musi spłacać, więc od dziś się tułam - z psem oczywiście (a dziś na dokładkę jeszcze z rańca zaliczyliśmy wystawę w Gdyni) - po Trójmieście. Za tydzień zląduję w rodzinnych pieleszach (powrót do rodziców po 14 latach?? hehe...), coby do września doczekać. Tymczasem podpisałam umowę na rok i niech tak będzie... Ech... Mieszkanie wynajęte, teraz czas na następny krok. Polecam solidną umowę i rejestrację w US (hehe, zobaczymy, jak ja na tym wyjde..., mam nadzieję, że wszystko będzie ok - trzymajcie kciuki please!!! bo umieram ze strachu tak naprawdę).
-
oj durne, durne... no żeby przez psa takie cyrki wyprawiać, no kto by pomyślał! :evil_lol: karjo - mam nadzieję właśnie na takie kontakty psiowo-parkowe... ech, czas pokaże... Malutka, a jak Twój psiur zagraniczny? znaczy jego zdrówko?
-
Buldogi w Northamptom! To lubie ;) Przybędzie jeszcze jeden niezapowiedziany :evil_lol: z Punku Widzenia, hihihi. Matuchowa Frajda - trudno, musisz się przyzwyczaić do spadania z krzesła :) Ja jestem po prostu przerażona, jak widzę, jak przedmiotowo niektórzy człekopodobni traktują psy, zwierzaki... Ile mitów, ile głupich przekonań, że pies czy suka to koniecznie chociaż raz... i takie tam. Jak konkretnie odmawiam udostępnienia mojego zwierza w celach prokreacyjnych, to patrzą na mnie mocno nieżyczliwie, bo taka niedobra dla niego jestem, pewnie zazdrosna! i wredna... Hehe. No i jestem też biała ;) I też na razie podłączona na spacerach do psa za pomocą 15 m taśmy :)
-
No mops to jeszcze ujdzie (sama mam płaskonosa), ale mopso-beagle? :crazyeye:
-
Ło rany - mix mopsa z beaglem? Widziałam takie hybrydy na jakiejś stronce amerykańskiej pt. zaprojektuj sobie psa. Zgroza lekka. A samych psów w sumie jestem nawet ciekawa :roll: , bo to prawdziwe wielorasowce :evil_lol: Się zastanawiam ciągle nad klikaniem - może kiedyś spróbujemy... na razie będę się przeprowadzać w tempie expressowym, bo wynajęłam moje mieszkanie i muszę się czym prędzej zwinąć... więc i szkolenie w Gdyni będę musiała zamienić na coś innego... mam nadzieję coś znaleźć, bo słabo by było tak puścić bulwę samopas :razz: Malutka - odkąd zobaczyłam bordera "w akcji", jestem zafascynowana - to skupienie, pochylona głowa, cały pies ustawiony na robienie tu i teraz. Pewnie pracy trzeba nieźle włożyć, ale efekt niesamowity! Pogapiłam się też trochę na zawody w zaganianiu i pasterskich różnych konkurencjach... Niesamowite psy. Buldogi francuskie są "małomówne" i niespecjalnie szczekliwe, ale za to wydają z siebie cały arsenał dźwięków różnymi otworami. Chrapią, sapią, gulgoczą, łkają, bączkują... to ostatnie w zależności od karmy ;) Myslę, że sprawiają bardzo zabawne wrażenie, chociaż w większości przypadków spotykam się raczej ze strachem :razz: , a charakter? to naprawdę zależy od psa... z mojego doświadczenia - Torro w stosunku do dzieci bardzo przyjazny i kochany, wiecznie zainteresowany światem, ale żądny zabaw, biegów, szaleństw, pies-torpeda, temperamentny i czasami mały dominator w stosunku do dużych psów ... za to pies (też BF) moich rodziców - ostoja łagodności i przytulak, cienia żadnej agresjii nigdy!!!. Wzorzec cośtam zakłada, cośtam umieściło bulwę francuską w 9 grupie (psy ozdobne i do towarzystwa)... Kriss - Matuchowa Frajda to spec od BF - ma fajową zgraję bulwiaków, ona doradzi, bo intensywniej jest w temacie - sama ma piękne bulwy i wiele sukcesów wystawowo-hodowlanych, a w dodatku bardzo fajną stronkę (mam nadzieję, że to nie będzie nadużycie, jak podam tu jej adres: [url]www.matuchowafrajda.pl[/url]) Morze pozdrawia góry i buldogi na pęczki ;)
-
No te kradzieże to mi się wybitnie nie podobają :angryy: bo ja już żyłam wizją szczęśliwego Torrka wylegującego się nareszcie na prawie własnej trawce, a tu takie ostrzeżenie... no ale czy buldog francuski, to rasa, budząca szacunek ?? :evil_lol: A właśnie - jak tam stopień zabuldożenia na Wyspie? spotykacie jakieś bulwy (francuskie ;) )? Pewnie jeszcze za wcześnie, ale przy okazji szkoleń - tu pewnie uśmiech w stronę Malutkiej - czy jakieś miejsce, gdzie moglibyśmy dalej ćwiczyć i się aktywizować z bulwiakiem w okolicy Northampton? Kriss - jeśli myślisz o buldogu francuskim (oczywiście polecam!!, ciekawe dlaczego ;) ), to chyba naprawdę łatwiej będzie zdecydować się na zakup na wyspie z brytyjskiej hodowli... Piszesz o wydatku rzędu 1000 L - w Polsce za szczenię z dobrej hodowli (piszę dobrej - czyt. z takiej, która zna się na rzeczy i daje Ci większą szansę, że pies będzie zdrowy - w przypadku bulw to bardzo ważne, bo rasa stosunkowo młoda i nieźle "pokręcona") zapłacisz 2000 - 4000 zł. Dodaj czipowanie, paszport, badanie, czekanie (też przecież jakoś utrzymujesz psa), przewóz... Koszt wychodzi całkiem podobny, jak nie większy... A - no i bulwa to całkiem spory pies w porównaniu z pinczerem miniaturowym, mój waży ok. 14 kg, a charakterek i temperament to ma jak nie wiem co :) Jeśli potrzebujesz jakieś info o buldożkach - chętnie pomogę. A w Gdyni turbopiekarnik :diabloti: teraz z letka przestudzony... ale już się boję, co będzie jutro...
-
ale w tych górach bajkowe cuda drewniane macie...
-
W Gdyni - gorąco, a jakże by inaczej - rano o ósmej było jakieś milion stopni w cieniu... już nawet grube przedwojenne mury z cegły nie wystarczają, bo się nagrzała chałupa... bulwa śpi, robi ciężkie przerzuty z jednego miejsca na drugie, czekamy na nocny spacer... ...a duchota mentalna i ogólnopolitycznonastrojowa - ja już nie mam siły i nie chcę się denerwować, ustawiłam się na wyjazd i ta świadomość mnie jakoś chroni przed dodatkowym przegrzaniem - jakbym się normalnie wczuwała w to, co się dzieje, to mogłabym jakąś niekontrolowaną erupcję wewnętrzną sobie zafundować i na przykład zacząć pluć jadem albo biegać po ulicach i wykrzykiwać czy coś, bo tu już sam śmiech i poczucie humoru nie wystarcza i nie chroni, a po co sobie dokładać?... wystarczy, że muszę co miesiąc na ZUS zarobić... smutne to wszystko :razz: Matuchowa Frajda - Torro wcina na razie suchego Hills'a - właśnie z jagnięciną, mam też na próbę z tuńczykiem i coś dla skórowrażliwców. A jak już będziemy na wyspie, to na pewno spróbujemy tej karmy, którą polecasz - piszę "spróbujemy", bo zawsze muszę jedną kulkę też spróbować :diabloti: mniam, mniam!
-
Bałtyk! polskie morze, znaczy zatoka i Hel. Niestety to nie ja latałam... tylko znajomi podesłali fotki - pięknie, co? aż się chce pofrunąć... ciekawe jakby tak w górach pofruwać - to dopiero musi być niesamowite! pozdrowienia z piekarnika :diabloti: