-
Posts
1667 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SuperGosia
-
Moj jamnik bardzo lubi koty, ale jako szczeniak przebywal w domu, gdzie byly kociaki. Ja nie mam kota, ale ma go moja kolezanka i kiedy idziemy do niej z wizyta moj pies bardzo fajnie sie z nim bawi :lol:
-
Od dziecka ma hopla na punkcie psow. Byly u nas i male i duze osobniki, przewaznie samce z jednym wyjatkiem). Pamietam, ze tato tlumaczyl mi, zebym NIGDY nie glaskala obcego psa, jesli do mnie sam nie podejdzie i nie poprosi o pieszczoty. Oczywiscie zdarzja sie egzemplarze, ktore najpierw chca byc glaskane, potem im cos nagle odbija, ale to nieliczne przypadki. Mysle tak: Twoj pies byl w nowym miejscu, nowi ludzie, sytuacja, dziecko. Polozyl sie przy Tobie, by poczuc sie komfortowo, a tu nagle przyszedl maly intruz, ktory najpierw go zaczepial (glaskal, podczas gdy pies nie mial na to ochoty), a potem chcial (w oczach psa) cos mu pewnie zrobic. Taka moja teoria. Do dzis nie glaszcze obcych psow, ktore do mnie nie podchodza (a juz trzydziecha na karku :evil_lol: ), a jak juz nie moge sie powstrzymac na wystawie przed glasnieciem pieknego psiaka, zawsze pytam wlasciciela (nawet jesli jest to pekinczyk ;) ).
-
Mysle, ze z tego wyrosnie, a na razie zamykaj sypialnie ;) Moj pies siusial przez jakis czas na lozko i w zwiazku z tym mial ABSOLUTNY zakaz wchodzenia na nie. Zakaz zostal uchylony, gdy przestal sie tak brzydko zachowywac. Teraz obydwa psy zostaja na calym otwartym mieszkaniu i niczego nie dewastuja ani nie obsiusiowywja :lol: . Ale na poczatkusypialnia byla zamykana.
-
Numery widniejace na potwierdzeniach byl nadawane w kolejnosci w jakiej wplywaly zgloszenia. Ja tez nie mam nr-u katalogowego, mimo iz wysylam im od razu xero dowodu wplaty. Asiaczku, powodzenia na klubowce w NDM :lol:
-
[quote name='karolayna']Dziekuje bardzo :oops: narazie mały szkrab po jutro konczy 5 miesięcy, ale za miesiąc juz bede mogła zaczynać w szczeniakach, moze pokaze sie w Nowym Dworze Mazowieckim, ktoś sie tam wybiera??:lol:[/quote] My sie wybieramy ;) Jako mlodziez.
-
Goja, dlatego chodzenie przy nodze trenuje/trenowalam ze swoimi psami na ulicy, gdzie zawsze bylo duzo psow, ludzi, szum pojazdow, etc. Z poczatku bylo b. ciezko, potem nauczyly sie, ze jak ida na ringowce, to nie wolno ciagnac, chocby sie walilo i palilo. Teraz jak im zakladam ringowe o dziwo sie ciesza na trening :crazyeye: Asti (Shih) dodatkowo - kiedy nie reagowal na psa na ulicy dostawal smakolyk w dzioba :lol:
-
[quote name='Cockerek'] Gosia, nowy avatarek :D ładny piesek :D[/quote] Dzieki :lol: Mial wtedy 4 m-ce :loveu:
-
To i tak jeszcze nic. Widzialam w jednym sklepie cos ala spioszki dla szczeniat :crazyeye: W sam raz dla paniusiek, ktore traktuja zwierzaka jako dodatek do kreacji wyjsciowej :angryy: My na sniegi, deszcze i blocko mamy moro ;) Wygladamy dziwnie i ludzie sie z nas smieja, ale przynajmniej pies sie tak nie brudzi i nie koltuni na potege. Oczywiscie w domu pies chodzi "nago" :lol: [IMG]http://www.asti11.pupile.com/pup/images/thm_asti11.16.JPG[/IMG]
-
[quote name='Cockerek']sukienki to juz fanaberia i przesada[/quote] To chyba szlafrok, nie sukienka :evil_lol:
-
[quote name='Veris']Heh...wiecie co?? Tak sobie siedzę przed komputerkiem, Boryna świeżo wykąpany, nie odstępuje mnie na krok....a teraz sobie słodko śpi.:loveu: Zastanawiam się czy jest coś bardziej niesamowitego od psa?? Każdego dnia, zaraz po przebudzeniu Borys wskakuje do mnie do lóżka, przytula się, liże mnie po twarzy..a ja myślę, że chyba nie mogę go kochac już mocniej..i każdego następnego ranka widzę jak bardzo myliłam się poprzedniego:p. [/quote] Nie ma :loveu: Przedwczoraj sie zatrulam jedzonkiem na wynos i czulam wprost fatalnie. Moje rozrabiaki wyczuly, ze cos mi dolega i byly grzeczne jak nigdy, pilnowaly mnie, probowaly pocieszac na swoj sposob, ale nie nachalnie, tylko delikatnie. Jestem w lekkim szoku, poniewaz mlodszy psiak jest naprawde niesfornym i ledwo wyrosnietym z wieku szczeniecego zwierzakiem :crazyeye: A prawie caly dzien byl grzeczniusi jak aniolek :loveu:
-
[quote name='lapiovra']Jezeli jest to pies wyhodowany w Polsce, to w tatuażu moga byc max. 3 cyfry i jedna litera. Jeżeli jest jak podejrzewasz, to albo Z052-Oddzial Legnica, albo 205Z- Oddzial Słupsk. Natomiast Czesi tatuują inaczej i są np. same cyfry. Narazie skontaktuj się z tymi oddziałami, a odpowiedzą ci, czy taki pies moze miec taki numer tat....Pozdr.[/quote] A moj pies tatuowany przez legionowski oddzial ma tatoo 002AA (to samo ma w metryce i rodowodzie, nie myslcie, ze ktos nadgorliwy go tatuowal). Dodam, ze byl juz wystawiany, a obecnie ma niecale 10 mies ;)
-
[quote name='dianthus']Bo SuperGosia przyznasz,że osoby obyte na wystawach,zwłaszcza sędziowie bezbłędnie wyłapują profesjonalistę,laika i bufona.Błedów profesjonaliście w prezentacji nie odpuszczą,na laika przymnką oko i jeszcze dobre słowo powiedzą,poradzą na co zwrócić uwagę. [/quote] To tez zalezy od sedziego ;) Sa osoby b. mile, ktore i faktycznie pomoga, i jakies dobre slowo powiedza. Ale zdarzaja sie wyjatki. Co do tego wyprzedzania psa przede mna... Opisze takie sytuacje. Trawa BIS. Przede mna staje b. mila pani i prosi, by nie wychodzic zaraz po niej, bo pies wolno chodzi. Mowie OK i odczekuje tak na oko 20 krokow tej pani, mimo ze juz nas wyczytali i gospodarz ringu mi macha. Ide, a pies przede mna buntuje sie i zapiera - nie chce isc. Za mna juz nastepna osoba. Co wtedy? Jesli zatrzymam psa w ruchu, w pewny sensie popsuje sobie ladna prezentacje. Piec milimetrow za nimi isc sie nie da, wiec ich wymijam. Inna sytuacja - identyczna - tylk porownanie do BoBa. Pierwszy pies idzie powoli, nie klusuje, niucha po ringu, leb przy ziemi. Mimo, iz zawsze zachowuje odleglosc, by uniknac "wskoczenia" komus na plecy - mam do wyboru - zatrzymac sie za nimi, odczekac az odejda kawalek i dopiero ruszyc lub ich wyminac. Wybieram to drugie. Chocby z tego powodu, ze gdy dwukrotnie sie wczesniej zatrzymywalam, sedzia/sedzina machali mi reka, zebym przechodzila. Oprocz Shih mam jeszcze drugiego psa (MLCHPL) i na 4 wystawy na jakich z nim bylam taka sytuacja powtarzala sie 2-krotnie. Nadmienie, iz jest to rasa rowniez wystawiana w klusie podczas gdy wystawca idzie. Wczesniej wystawialam AST i tam dopiero bylo ciekawie :razz: (jak we wszystkich, z ktorymi trzeba biegac :lol: ).
-
[quote name='Goja']a to co napisałam że moja sunia jest w środku stawki to dotyczy sposobu postępowania z nią bo nie wiem nic niestety nie udzielono mi żadnych porad poza taką zeby zapisać sie ewentualnie na kurs wystawiania do prywatnej firmy szkoleniowej więc od poprzedzajacej nas osoby bendę musiała zgapić tylko nie wiem czy jeżeli poprzedzająca nas sunia będzie szła szybciej a moja w tym tępie zacznie skakac jak zając to powinnam zwolnić krok żeby mała kłusowała takie tam pierdoły na które nie udzielono mi odpowiedzi[/quote] Jesli pies przede mna nie chcial isc (wlekl sie) to go wyprzedzalam i juz :evil_lol:
-
Pies powinien sie poruszac lekkim klusem, tj. Ty idziesz dosc szybkim krokiem, a pies powinien swobodnie klusowac (nie biec!) przy nodze. Z przebarwieniem my Ci akurat nie pomozemy - mamy inne problemiki z wymiana siersciuchy (ale dzieki Maryni :calus:o wiele mniejsze).
-
Dianthus, tosmy sie zgadali o stoliku turystycznym :lol: Dodam jeszcze, ze obecnie na ringach pojawia sie bardzo duzo naprawde pieknych i wypielegnowanych psow rasy Shih, co jest jednoznaczne z tym, ze wcale nie jest latwo "zrobic" ze swoim psiakiem championat :razz: Nie te czasy, ze 2 lub trzy egzemplarze stawaly do konkurencji.
-
Na wystawe zabierasz: potwierdzenie zgloszenia, nr startowy (o ile Ci nie zapomna go przeslac) lub potwierdzenie oplaty za wystawe (wtedy nr odbierasz w sekretariacie wraz z katalogiem). W zaleznosci od tego, co masz napisane na zgloszeniu zabierasz ze soba albo ks. zdrowia z aktualnym szczepieniem na wscieklizne albo zaswiadczenie od weta wydane najpozniej 3 dni przed wystawa, ze Twoj pies jest zdrowy (koszt zaswiadczenia od 15-30 zl). Oprocz tego wszystkiego wez szcztki, grzebienie, gumki, kokardke, etc ;) Nie zapomnij o misce i wodzie dla malucha. Stolik by sie bardzo przydal... Nawet zwykly turystyczny i cos na wierzch zarzucic, zeby sie pies nie slizgal.
-
Nio, to juz za niecale 3 tygodnie... Czy ktos wie, czy (i ew. kiedy) bedzie ogolnodostepny katalog w necie?
-
[quote name='ursus']Byle nie tak mierzył jak ten Rumun w Świerklańcu u którego królicze miały nagle po 40cm...............:crazyeye: 2x Zw.Pl dostał dobrą za niby przerost, a ja tą samą miarką przy nim mierzę i wychodzi 35cm jak wół............:shake:[/quote] Hehehe, moj jamol ma w klacie dokladnie 35 cm (mierzyli i p. Siejkowski i ostatnio p. Szczepkowska). To pewnie mu z 45 wyjdzie :lol:
-
Wspominalam, ze mialam podobna sytuacje. I rozmawialam i z wlascicielka suki niehodowlanej (ale pani x tak ja urobila, ze nic nie docieralo do tej osoby), i z wlascicielka reproduktora, ktora mi powiedziala, ze to nieprawda - ktos mi glupot nagadal. Od tamtej pory pani x mnie skutecznie unika. Nadmienie-aby nie bylo nieporozumien, ze posiadam psy (w dodatku samce) innych ras niz te panie (wiec nie sa dla mnie zadna konkurencja), a moja interwencja w tej sprawie byla spowodowana "nieotrzaskaniem" i "nadmiernym idealizmem" w sprawach (dla mnie to sa kanty) hodowlanych.
-
[quote name='fragile']Wszystkie sa w dobrych rekach, nikt nie rozmnaza ich dla zysku.[/quote] ...niech zgadne - w takim razie rozmnazacie je dla zdrowia suki czy dla nieslychanej przyjemnosci posiadania w domu malych slodkich szczeniaczkow? Jak mialam suke kundelke, to choc byla b. piekna i iles-tam osob mi trulo - jak wolicie - zyczylo sobie, szczeniaka po niej, to jakos jej nie rozmnazalam. Chocby z tego powodu, ze moglaby urodzic 8-ro szczeniat, a ja nie mam tak licznej rodziny pragnacej miec szczeniaka akurat po moim rasopodobnym psie, a takze dlatego, ze opieka nad karmiaca suka, a potem jej potomstwem sa drogie. Hmmm... Swoja droga 3 mioty po co najmniej 3 szczeniaki = 9 szczeniat i 9 osob z rodziny obdarowanych... To jest mozliwe, a jednak jakos wierzyc mi sie nie chce.
-
[quote name='Tebusa']zawsze możesz dodatkowo puścić tą informację drogą pantoflową, choć przypuszczam, że szczeniaki wtedy się lepiej sprzedadzą :( żeby to suka championka była pokryta drugi raz w roku to można by to roznieść :lol:[/quote] Zalezy gdzie rozpusci taka informacje... jesli wsrod wystawcow, to chyba nie za bardzo. Jesli reproduktor kryje suki rasopodobne to swiadczy o tym, ze: a) nie ma popytu na jego "uslugi" (tu potencjalny klient zacznie sie zastanawiac WHY); b) moze podlapac rozne ciekawe choroby z takich kryc i przekazac je wartosciowym sukom hodowlanym. Inaczej z tym procederem walczyc sie nie da :shake: - mowi to osoba, ktora tez chciala cos zrobic w podobnej sytuacji. Ale - plotka to potega. Mozna nia zniszczyc i wartosciowego hodowce :-( , ale i pograzyc rozmnazaczy :evil_lol: Jest tez drugie przyslowie - kto mieczem wojuje... Basiu, uwazaj, by Ci wlasciciel reproduktora nie odplacil pieknym za nadobne ;)
-
Nie napisze nic odkrywczego, ale niedawno kupilam wlanie maly stolik trymerski i szubienice poprzez KARUSKA. Moge z czystym sumieniem polecic zakup od nich - stolik jest stabilny, z regulowana wysokoscia nozek, skladany - choc bez kolek, ale nie mozna miec wszystkiego ;) Na wystawe da sie zabrac; jest skladany i ma raczke do noszenia. Stolik kupilam dla malego psa rasy Shih.
-
Moze to i przykre, ale ja osobiscie nie moge zapomniec o tej babci, ktora znaleziono w samym biustonoszu, gdyz sciagnela z siebie bluzke, by okryc wnuczka (11 l.). Obydwoje najprawdopodobniej zamarzli, znaleziono ich pod zwalami po 9-ciu godzinach :-(
-
[quote name='katrinko']Mój pies jest tak typowym kundelkiem, że trudno byłoby kogokolwiek przekonać że to jednak jakaś rasa - średniej wielkości, czarny podpalany, dluzsza sierść - 2/3 kundelków u nas podobnie wygląda.[/quote] Ja 1000x wole takie wlasnie typowe kundelki niz pseudo rasowce z rozmnazalni :angryy: