Jump to content
Dogomania

SuperGosia

Members
  • Posts

    1667
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SuperGosia

  1. [quote name='misiaczek']SuperGosia...nooo jest różnica medzy "na codzień" a "na wystawy" :evil_lol:.Ale dwie wersje słodziutkie. [/quote] Tak to juz jest ;) Im efektowniejsza rasa, tym gorzej wyglada na codzien :lol: Przykladowo westie mojej kolezanki wcale nie sa snieznobiale, kiedy tak sobie hasaja po ogrodku :razz: A mojego psa na wystawie pare osob nie poznalo (oczywiscie tych nie od ozdobek, bo reszta wie, co jest grane).
  2. Zgloszenie, adres i nr konta oddzialu mozesz sciagnac z innej stronki - lub uzyskac potrzebne informcje np. poprzez [URL="http://www.zkwarszawa.org.pl"]www.zkwarszawa.org.pl[/URL] i zakldka "wystawy" ;)
  3. [quote name='Romas']Hm...to moze jednak cos u mnie .I co ja teraz zrobie ...[/quote] Mozna jeszcze zglaszac przez 38 dni :lol:
  4. [quote name='misiaczek'] Czy później pies nie jest tłusty? [/quote] Pewnie, ze jest tlusty (tzn. wlos wyglada na przetluszczony lub jak kto woli nazelowany), ale - pies sie tak nie brudzi, nie koltuni i nie niszczy siersci. Ponizej - pies na codzien i na wystawie :cool3: [IMG]http://www.asti11.pupile.com/pup/images/thm_asti11.11.JPG[/IMG] [IMG]http://www.asti11.pupile.com/pup/images/thm_asti11.14.jpg[/IMG] Do obejrzenia w powiekszeniu na [URL="http://www.asti11.pupile.com"]http://www.asti11.pupile.com[/URL]
  5. Sliczny piesek! Uwielbiamy krotkowlosych wyczynowcow :loveu:
  6. [quote name='Agasia']DOBRY handler potrafi zainteresowac i dobrze wystawic KAZDEGO psa... ;) [/quote] czyli na odwrot: ZLY handler nie potrafi zainteresowac i dobrze wystawic ZADNEGO psa? :evil_lol: Niektore psy sie po prostu nie daja wystawic obcym osobom lub lepiej sie prezentuja przy boku wlascicieli :lol: Ja zachecam wszystkich do treningow w roznych miejscach i sytuacjach. Jesli Wasze psy interesuja smakolyki lub zabawki - bardzo dobrze - mozna sobie tym pomagac. Gorzej, jesli pies to zupelnie ignoruje - wtedy pozostaje konsekwencja. Na marginesie - zaden z moich psow nie byl nigdy nagradzany za poprawne chodzenie przy nodze, pozycje, etc. inaczej niz pochwala slowna lub pieszczota ;)
  7. [quote name='nice_girl'] Ja osobiście nie znam psa, z którym handler by sobie nie poradził. [/quote] Poznaj mojego Shih Tzu :evil_lol: [IMG]http://www.asti11.pupile.com/pup/images/thm_asti11.14.jpg[/IMG] Niestety chodzi tylko ze mna ;) Raz chcialam sobie "zrobic dobrze" i wystawila go handlerka (dodam, ze polecana przez wiele osob i b. dobra)... i przez 50% czasu jaki pies przebywal na ringu - "tanczyl". Ale ze swoja pania chodzi i to najwazniejsze :lol:
  8. Najlepiej zrobisz, jesli zadasz pytanie w temacie "Shih Tzu". Moj pies ma malenka przepuklina pepkowa i - przynajmniej na razie - nie wymaga ona operacji. W Y D A J E mi sie, ze przepukline pachwinowa trzeba operowac, ale jeszcze sie upewnij w ww. temacie.
  9. Z tym, ze "nasz" wilczarz ma dopiero szesc miesiecy i daje sie zdominowac nawet Shih Tzu :lol:
  10. [quote name='Behemot'] Co robić? :roll: Jak jej "wytłumaczyć", że czasami musi zająć się sama sobą? Bywa, że na dłuższy czas skupi się na kości czy suszonym ścięgnie, ale są takie dni, kiedy prawie ani przez chwilę nie daje mi spokoju. Dodam, że wiele razy w ciągu dnia wychodzę z nią na dwór. Kilka razy dziennie biega bez smyczy, ma dużo ruchu, zabawy poza domem. Ach, te dzieci, te dzieci...! :cool3:[/quote] Twardo ignorowac, a jak rozrabia zwrocic jej uwage, ze nie wolno. Ja np. nauczylam swoje maluchy reagowania na slowo "NIE" - jest to bardzo przydatne, bo nie paletaja mi sie pod nogami kiedy np. robie cos w kuchni. NIE znaczy: nie bede sie bawic, nie dostaniecie czegos-tam, pani chce miec troche spokoju, itd. A teraz cos smiesznego ;) , co zpapugowala po mnie kolezanka :lol: . Zbliza sie czas spaceru, a ja musze np. porozmawiac przez tel lub mam mokre wlosy. Wtedy mowie JESZCZE NIE. I obydwa psy kumaja, ze zaraz wyjada na spacer, ale JESZCZE NIE w tej chwili. "Komende" ta wprowadzilam od razu jak u mnie zamieszkaly.
  11. Wczoraj jamnik (ok. godz. 16) bawil sie przez 20 min z kolega-wilczarzem :lol: , natomiast dzis na wieczor - znowu strajk. Chyba temperatura spada... bo i maly-kudlaty dlugo nie chcial biegac.
  12. [quote name='donya']W paszporcie prawie na końcu jest jest miejsce na te wpisy. Aby móc przewieść zwierzę przez granicę musisz mieć tam wpis od lekarza. Inną sprawą jest to, że nikt nie spawdza paszportów na granicach ale jeżeli trafisz na takiego, któremu się akurat zachce sprawdzić to Cię nie wypuszczą z kraju.[/quote] Oczywiscie to nie jest wielki problem - taki wpis mozge zrobic na dwa czy trzy dni przed wyjazdem. Ale tu zastanawia mnie jedno - taki wpis od weta to - z tego co widze - powinien dzialac w jedna strone (czyli przewoz W-wa - Wilno). A wiec - teoretycznie - wiozac psa z powrotem tez powinnam miec wpis (trasa Wilno -Warszawa)... bo tez mi mogliby psa nie wpuscic z powrotem, czy tez nie? To wszystko oczywiscie dywagacje dla porzadku.
  13. [quote name='lonka']Ale mysle że najlepszym ekspertem jest Marynii;) Najlepij opowie jak shih-tzu zachowuje się z innymi pieskami w domku.[/quote] No coz - tak samo jak moj i wyglda to tak, ze nie znajde zadnego kompromisu w tej sytuacji :shake: Shih po prostu nie lubi tymczasowych lokatorow... Psa za swojego stada, jak najbardziej, ale te na przychodne najchetniej by :mad:
  14. [quote name='Ania-k']moj Jerry to napewno by "zgwałcił" nowego osobnika tak na "dzieńdobry":mad: ,a potem oddał by się zabawie na całego..już tyle psów,z którymi się spotkał (np.jamnik,cocker spaniel,sznaucer olbrzym:cool3: ,jakiś amstafik i wiele wiele innych) ze wszystkimi obchodził się tak samo:shake: ,nawet jak ktoś do nas przychodzi to cieszy się i skacze jak kangur,poto by zaraz dopaść do jego nogi :p ,nie potrafimy go tego oduczyć,jest tak napalony jak diabeł,ale podejrzewam,że to jego dominacja...:p[/quote] Moj "gwalci" tylko obce psiaki na spacerach ;)
  15. [quote name='Behemot'] Nie wyobrażam sobie, jak radzą sobie z wychowaniem szczeniaka ludzie, którzy pracują poza domem i nie ma ich codziennie przez np. 8 godzin :crazyeye: [/quote] Dlatego, kiedy moje male byly szczeniakami, bralam urlopy przy pierwszym psiaku tygodniowy, przy drugim starczyla 3-dniowka. Psa starszego stazem zdarzalo mi sie brac na poczatku do pracy, ale nie jest to dobry pomysl i raczej go odradzam osobom, ktore maja taka mozliwosc. Moj pies np. gdy musial zostac w koncu sam w domu wprawdzie niczego nie zdemolowal, ale posikiwal (nie siusial, bo nie wytrzymywal - bylo to raczej kilka sikniec w roznych miejscach, to samo przydarzalo sie, gdy musialm wyjsc do sklepu na pol godziny) i ciezko mu sie bylo przyzwyczaic do nowej sytuacji. Obecnie mam dwa psy; w tygodniu siedza same po te 8 godzin i podejrzewam, ze wiekszosc czasu przesypiaja (0 demolki, siusiania i kupek :lol: ). Piec dni w tygodniu poswiecam psom (indywidualnie - godzina z jednym, potem z drugim - i oprocz spacerkow oraz pielegnacji) ok. godziny czasu - wtedy sa zabawy, trening wystawiania (by leniuchy nie zapomnialy jak sie ladnie prezentowac). Weekendy praktycznie cale poswiecam psom, zabieram je w odwiedziny do "babci", lazimy na 6-7 godzin do parku (od razu tam spozywam obiadek ;) ). Najgorzej jest teraz, zima :shake: Ale tez nauczylam sobie z tym radzic; zamiast trenowac na dworzu bawimy sie w podziemnych garazach pod blokiem, gdzie jest duzo miejsca, malo samochodow, a ochrona patrzy na to przychylnym okiem (psy biegaja, aportuja, cwicza wykonywanie polecen na powierzchni 10x wiekszej od mojego "eM"). Dodam, ze ma tu znaczenie fakt, ze psy tam sie nigdy nie zalatwiaja. To tymczasowe rozwiazanie ma 1 defekt - musze tam z nimi lazic o 2-giej w nocy, kiedy wszyscy mieszkancy wstawia juz swoje samochody. Ale czego sie nie robi z milosci ;)
  16. [quote name='rysiczka']Mylisz sie Gosiu,dlugowlosym snieg przykleja sie jak rzep i trzeba wyciagac brylki lodu badz sniegu albo poczekac w cieplym az sie rozpusci.:lol:[/quote] O tym wiem z autopsji Rysiczko ;) Ja te kawalki lodu rozpuszczam strumieniem cieplego powietrza z suszary i od razu wyczesuje lozbuziaka. Jednak mimi, ze do psiaka czepija sie takie niespodzianki on c h c e biegac i bawic sie na sniegu, a jamnik nie.
  17. Czy oprocz paszportu psa i dowodu oplaty ptrzebne sa jeszcze jakies dokumenty??? Moze zaswiadczenie od weta o stanie zdrowia, itp.??? Chcialabym, mimo wszystko, poradzic sie Was, ile kasy mam ze soba wziasc i w jakiej walucie. Albo moze zrobilibysmy ogolny kosztorys dla wszystkich, ile mniej wiecej za to, ile za tamto. To nasza pierwsza zagraniczna wystawa, wiec liczymy na Wasza pomoc :lol:
  18. Proponuje, by obydwa psy wpierw porzadnie wyhasac na spacerach, a dopiero potem przyjdzie pora na odwiedziny w domciu. Mysle, ze ich relacje wzajemnie sie uloza z czasem.
  19. Viz, musisz sie zawziasc i ignorowac takie zachowania. Tez to przerabialam z Gurusiem. Moje okrzyki "Spokoj" z lazienki pogarszaly tylko sytuacje. Proponuje, bys - jesli bedziesz miala wolny dzien, a rodzice i sasiedzi beda w pracy - zrobila sobie godzinna kapiel z pianka. I zobaczymy, czy beda tyle piszczec, czy dadza spokoj. Kapiele mozesz oczywiscie powtarzac. Moj piszczal, piszczal i piszczal, az mu sie znudzilo i poszdl spac przy drzwiach. Teraz znajduje sobie ciekawsze zajecia.
  20. Prosze o porady osob dobrze znajacych charakter psiakow rasy Shih. Mam nastepujacy problem. W moim domu procz Shih Tzu mieszka rozwiniez jamnik miniaturowy (oba samce) miedzy psami dochodi do przepychanek, jednak zdarza sie to sporadycznie i psy raczej sie lubia. Jednak od czasu do czasu pojawia sie u mnie "przechodni" szczeniak (np. znajda szukajaca domu, na ktora zle wpynalby pobyt w schronisku szczegolnie w ta pogode) lub po prostu pies kogos, kto wyjezdza na jakis czas. I tu zaczynaja sie schody. Jamnik traktuje przybyszy "po ojcowsku", natomiast Shih robi sie potwornie zazdrosny. Nie ma to nic wspolnego z tym, ze nagle zaczynam sie zajmowac bardziej "intruzem" czy tez faworyzuje przybysza. Moj pies zachowuje sie tak: pierwszego dnia agresja, siusianie po katach (to akurat sobie potrafie wytlumaczyc, choc fajnie nie jest :shake: ), strajk glodowy. Drugi lub trzeci dzien - agresja zamienia sie w cos podobnego do depresji i pies siedzi godzinami smutny, jest na mnie "obrazony", nie przychodzi na wolanie, nie prztula sie, etc. Obecnie (poniewaz przez 10 dni gosci u mnie mala sunia kolezanki) probowalam spedzac z psem wiecej czasu sam na sam - spacery, zabawy poza domem, itd. Niestety po powrocie do domu pies znow zaczyna sie zachowywac tj. wyzej opisalam. Az przykro na niego patrzec. Jak myslicie, czy jest jakies rozwiazanie takiej sytuacji? Czy po prostu am unikac przyjmowania do siebie innych psow (jestem tego bliska, ale co bedzie, gdy np. odbiore szczenie za krycie?)? Dodam, ze gdy "intruz" znika, wszystko wraca do normy.
  21. [quote name='Goja'] mała jeszcze nie zmieniła włosa ale przy poprzednich też tak postępowałam i nie miałam klopotu z kołtunami tyle że w okresie zmiany włosa czesałam ją kilka razy dziennie[/quote] Goja, przeczytaj moje posty raz jeszcze. Ja go czesze, czesze, czesze i nagle przy kolejnym czesaniu odkrywam koltuny, pomimo, ze np. rano ich nie bylo - wieczorem siedza. To jest makabra i dla mnie, i dla psa. Ostatnio ogladala go mila pani sedzia od ras ozdobnych i powiedziala, ze juz w polowie siersciuche wymienil. Mam nadzieje, ze teraz juz pojdzie z gorki. Dziekuje wszystkim za porady, szczegolnie za te poprzez PW:Rose:
  22. [quote name='arima']szybciutko:cool3: I ten ktory najbardziej chciałaś????[/quote] No pewnie, ze nie :evil_lol: Ale nie jest zle; nazywamy sie GENIUS SAECULI (dla niewtajemniczonych czyt. genius sekuli - duch czasu). Mam nieodparte wrazenie, ze oni tam zaczynaja sprawdzac przydomki od konca. Trza by takie statystyczne badanko wykonac, komu zatwierdzili ostatnia propozycje ;)
  23. Dziewczyny, w takim razie, czemu w kalendarzu PZL-u sezon konczy sie jesienia,a zaczyna w kwietniu? Jak chcialam ze swoim malym cos zdzialac pod koniec XI ub.r., to otrzymalam info - bodajze z Piotrkowa, ze organizuja takie indywidualne szkolenia dla psow uzytkowych, ale tylko do 1-go weekendu grudnia, chyba, ze spadnie snieg - wtedy sa odwolane. Moj pies naprawde duzo biega (nie poluje, bo nie ma gdzie, a ogrodka nie posiadam - za to mam duzy park b. blisko), jest aktywny, chetnie gania z innymi psami, aportuje, lazi na co najmniej 7 km spacery w zw. z czym figure ma jak model ;) . I naprawde nie wiem, co mialabym zrobic, by go zahartowac. Powyzej -5 st. nagle traci chec na aktywne spedzanie czasu. Nie ubieram psa dla swojego widzimisie. Do -10 ochoczo biega w kubraku. Ponizej juz sie robi totalna lipa. Natomiast dlugowlosemu psu wystarczy tylko zabezpieczyc lapy, on nie zwaza na snieg i lod; moze chasac do upadlego. Mysle, ze w tym roku mrozy zaskoczyly nie tylko nas oraz urzednikow miejskich, ale i nasze zwierzaki. Nie mialy czasu, by sie "przestawic".
  24. Na stronie O/Leszno stoi jak byk: 80 zl z katalogiem.
  25. [quote name='MagYa^^']ja swoim psiakom krusze tabletke, wsypuje do strzykawki, dodaje ciut wody.. mieszam potrzasajac i siup raz dwa do pyska. tylko lepiej nie pokazywac strzykawki, bo uciekaja :P [/quote] Moje psy jak widza strzykawke, to sie do niej przepychaja :lol: A to dlatego, ze podawalam im kiedys wegiel wet. w plynie, ktory jest slodki. Minus strzykawki - przy nieumiejetnym wprowadzeniu plynu - pies moze sie zachlysnac/zakrztusic.
×
×
  • Create New...