-
Posts
1667 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SuperGosia
-
[quote name='Aga_j'] i rudy pregowany o ladnym odcieniu: [IMG]http://static.flickr.com/45/144788482_eaf1d9493f.jpg?v=0[/IMG] [/quote] O takim byśmy nie pogardzili :evil_lol: Umaszczenie-cudo :loveu:
-
Ktos sie moze bedzie wybieral z Poznania lub przez Poznan przejezdzal :cool3: Zawsze lepiej pobladzic w pare osob, a tak bede sama bladzila :placz: (jestem z W-wy, ale spanko mamy w Poznaniu...
-
[quote name='jo-jo']Czy jest tu ktoś ze związku Gorzowskiego? Jak tak to prosze o info..dzisiaj musiałam wysłąć zgłoszenie interntowe bvo fax nie działal..wysłałm jedynie sam formularz bez potrzebnych papierków..i tu oje pytanie czy moge te papiery wysłać faxem w piątek kidey to będziemożna wtedy potwierdzic?! Z góry Dziękuje za odp. (wystawa opłacona)[/quote] Ja nie z Gorzowa, ale... w pn. fax dzialal. Radzilabym Ci sprobowac to wszystko im przeslac w srode faxem (bedzie data), a potwierdzic mozna telefonicznie w pt. (16-18) - ew. wtedy masz potwierdzenie (faxu) zgloszenia w terminie i wysylasz jeszcze raz.
-
Majowy Astik :loveu: Wloski odrastaja :multi: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_asti11.21.JPG[/IMG] [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_asti11.24.JPG[/IMG]
-
Galeria - nasze przegubowce (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
SuperGosia replied to anetta's topic in Galeria
Wiosenny Okruszek :loveu: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gurudagnasta11.37.JPG[/IMG] -
Pare fotek zmajowego weekendu; chlopcy latali po parku, strasznie sie ubrudzili, a Asti poprobowal kapieli w stawie, ale mu (i mnie takze) sie jednak to nie spodobalo :evil_lol: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gurudagnasta11.37.JPG[/IMG] [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gurudagnasta11.38.JPG[/IMG] [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_asti11.23.JPG[/IMG] [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_asti11.24.JPG[/IMG] [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_asti11.21.JPG[/IMG]
-
[quote name='Pik Pari']Przy nadaniu listu poleconego dostalas karteczke. Z ta karteczka idziesz na poczte i skladasz reklamacje. Poczta sprawdza co i jak i po jakims czasie dostajesz odpowiedz czy ktos z oddzialu odebral list czy zgubila go poczta. Lec na poczte!!!:cool1:[/quote] Zgloszenie sie znalazlo w oddziale :evil_lol: Podobno sie zawieruszylo na miejsacowej poczcie, ale juz jest oki. W kazdym badz razie, dobrze, ze potwierdzalam jeszcze telefonicznie.
-
[URL="http://www.psistyl.pnet.pl"]www.psistyl.pnet.pl[/URL] Ale dla yorka polecam tez wspomnianego Modnego Psa p. Fedak. Na strzyzenie trzeba czekac nawet na 2 tyg., co jest najwieksza reklama dla salonu :lol: Dodam od siebie, ze jesli ma sie YT to naprawde warto. Psiego SPA jeszcze nie sprawdzalam ;) Na stronie brakuje informacji o wlascicielce; mam nadzieje, ze to sie zmieni - www jeszcze w budowie.
-
[quote name='sylwekw'] [FONT=Arial]A tu odpowiedź hodowcy:[/FONT] [FONT=Arial]".......[FONT=Arial CE]Poniewaz nie kupił pan szczeniaka z naszej hodowli nie udzielamy takich informacji ...."[/FONT][/FONT] [/quote] No, cóż hodowca nie miał obowiązku napisać komu sprzedał co najmniej 2 lata temu szczeniaka (a może i więcej), ale z pewnością mógł poinformować, iż reproduktor do niego nie należy :cool3:
-
[quote name='sylwekw'][B]Do SuperGosia.[/B] Właścicielka suki pokazała mi ksero rodowodu ojca, powiedziała z grubsza jaki jest ale niestety nie miała kontaktu ani telefonicznego ani emailowego do właścicieli.[/quote] To nie jest normalne, tym bardziej, że kryła tym psem, więc musiała się jakoś kontaktować z jego właścicielami (no i krycie jest związkowe). Na moje oko kręcą obydwoje - i ci od suki, i ci od psa. Pytanie tylko dlaczego :roll:
-
[quote name='KAŚKA']Sylwekw, może nie doczytałam, czy kupiłeś pieska z rodowodem? Bo jak nie, to może właściciele reproduktora boją się - w końcu krycie bez papierów jest nielegalne.[/quote] Jesli pies jest bez-metrykowy, nigdy się nie dowiesz, kto jest jego (a raczej jej) ojcem, choc z całości wypowiedzi wywnioskowałam, że szczeniak ma metrykę. Jeśli jednak nie ma, to odpowiedz właściciela reproduktora jest "dyplomatyczna" ;) W takim przypadku to nie on byłby dziwny, tylko Ty, bo kupujesz psa nierodowodowego i chcesz poznać jego przodków...
-
Zaraz, zaraz - a co właścicielka suki hodowlanej mówi na temat właścicieli reproduktora??? Nie rozumiem, dlczego dowiadujesz się z www o tym gdzie jej ojciec Twojej suni; tych informacji powinna Ci udzielić właścicielka matki (tym bardziej, że piszesz, iż masz z nią dobre stosunki) - przecież kryła tym psem.
-
[quote name='betty_labrador']racja, -bez urazy dla pani Świetoń- ale jak przegladalam jej strone ze strzyzonymi psiakami, to wszystkie chyba bylo objechane maszynka, a te pudle bardzo nieladnie wygladaly-choc nie wystawowe...:cool1:[/quote] Zdjecia klamia (nie wspominajac o tym, ze trzeba umiec dobrze sfotografowac psa);) Zanim sie nauczylam "robic" swojego psiaka byl tam pielegnowany. Ponizej foty, jak wygadal po wizycie u p. Swieton :cool3: Przed: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_11631.5.JPG[/IMG] Po:[IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_asti11.9.JPG[/IMG] I "zrobiony" na wystawe: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_asti11.14.jpg[/IMG] No i na koniec "zrobiony" przeze mnie ostatnio (wciaz sie tego ucze :cool3: ) [URL="http://www.geniussaeculi.prv.pl/galeria/galeria_cin.html"]http://www.geniussaeculi.prv.pl/galeria/galeria_cin.html[/URL] [URL="http://www.pupile.com/pup/images/img_asti11.14.jpg"][/URL]
-
[quote name='Asta']Muszę zadzwonić do związku... Tylko jaki oddział organizuje ta wystawę?[/quote] Poznan. My tez bedziemy ;)
-
[quote name='Yoshko']Jakub i Ania czy Ty to moze "Zamlicze"[/quote] Tak, jest www w profilu ;)
-
[quote name='BabyCakes'] O to, ze list polecony nie dotarl mozesz klocic sie z poczta. A przynajmniej sprawdzic, czy rzeczywiscie nie dotarl, czy ktos robi Cie w balona.[/quote] Skoro nie wrocil do mnie-nadawcy, to pewnie dotarl. Moze zgubili w oddziale :p
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
SuperGosia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Dabrowko, [quote name='SuperGosia'] P.S. Niestety ja (jako osoba tepa i ograniczona, ktorej nie da sie w tej kwestii niczego wytlumaczyc) uznaje tylko nastepujace powody oddania raz przygarnietego/kupionego psa: 1. ciezkie pogryzienie kogos z czlonkow rodziny (tu motyw jetem w stanie zrozumiec); 2. brak (nagly) srodkow na utrzymanie/leczenie zwierzecia (w tym przypadku przekazanie psa innej osobie moze uratowac mu zycie). [/quote] ... i nic mnie w tej kwestii- jak wspomnialam- nie przekona, a najlepsze motywy sa dla mnie nic nie warte, kiedy to sie tak konczy. Dyskusje na temat, dlaczego pies sie krzywdzil i jak mozna bylo temu zaradzic moglabym prowadzic w nieskonczonosc, ale po co? Nie pisze, ze Oczko jest egzaltowana malolata, ale skoro miala tak dobre checi, to czemu w nich tak krotko wytrwala? Najbardziej oporny pies robil mi sajgon w domu przez 8 m-cy (i nie byl to maly jamnik). Jak sie bierze zwierzaka, to sie - kurcze - sprzata, nianczy, walczy o niego do konca i trzeba byc na to przygotowanym. Co maja powiedziec ludzie, ktorzy przygarniaja swiadomie psich staruszkow nie trzymajacych juz siusiu? A tych powaznie chorych? Powtarzam, dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane. Tez bym chciala juz w tej chwili przytulic jakas niekochana kruszynke, ale tego nie zrobie, bo nie mam w tej chwili warunkow i zdaje sobie sprawe jakby moj futrzak przywital nowego lokatora. Jak sie wyprowadze z miasta, wezme kundelka z psiego bidula. Teraz nie oferuje nawet domu tymczasowego (choc serce czasem peka patrzac na niektore psy), bo nie mam czasu otoczyc go odpowiednia opieka, a bez tego najlepsze checi... ech, pozno juz i sie powtarzam. Oczko pisze, ze czuje sie okropnie i tak powinno byc. Dla mnie wystarczy, a dla innych byc moze to bedzie nauczka, zeby nie dac sie poniesc emocjom/empatii i nie kierowac zasada "wezme i jakos to bedzie, postapie szlachetnie". Tym razem naprawde koncze i przez jakis czas nie bede zagladac w ten dzial, bo - jak sami widzicie - zbyt emocjonalnie do tego podchodze. Pojawie sie pozniej, kiedy bede mogla zaoferowac jakiemus psiakowi cos wiecej, niz wspolczucie na odleglosc. Tantinko, jesli bede mogla jakos pomoc (kupno karmy, lekow, etc.) tej konkretnej suni, prosze o PW (nawet za rok ;) , jesli wtedy bedzie trzeba). -
[quote name='karenina'] Aczkolwiek i polskiego pochodzenia pożarły z nudy w Opolu i qpy normalne były. Widac mam super odporne seski :loveu:[/quote] No to tylko sie cieszyc :multi: Moje widac jakies dziffne w srodku sa ;) Zly przerob maja :evil_lol:
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
SuperGosia replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Przeczytalam caly temat i wlos mi sie zjezyl... Kurcze, az sie sobie dziwie, ze nie wywalilam swojego jamnika lub ew. nie "podalam dalej" :angryy: Poobgryzal mi drzwi w nowym mieszkaniu (prezent od ojca na "nowe lokum", mam porysowana debowa klepke, a dwa fotele majace =/- 1,5 roku sa na smietnik (podrapane pazurami siedziska, porecze poobgryzane). Zezarl 3 poslania, zasikal dalsze dwa. A teraz wprawdzie juz nic ze sprzetow nie niszczy, ale wygryza siersc drugiemu, wystawowemu psu, okropne. Do dzis (zasada ograniczonego zaufania) mam nie-ozdobnie poustawiane rozne gadzety w domu, zeby sie do kabli nie dobral, a na podlodze leza dekoracje w postacji psiach gryzakow, pilek, lin... i jeszcze pewnie dlugo tak pozostanie. SZCZENIAK LUB PIES NIEWIADOMEGO POCHODZENIA = WIELKIE RYZYKO, KTOREGO TRZEBA BYC SWIADOMYM. A dobrymi checiami, to wiecie co jest... Nie wspomne, ile razy klelam po co mi byl ten drugi pies. Ale, do jasnej-ciasnej, go wzielam i byl to moj wolny wybor. Dwukrotnie proponowano mi odkupienie psa i sie nie zgodzilam. Doslaje szalu (teraz juz mniej, czlowie przywyka) czeszac psa 40 min dziennie i probujac na kazdym spacerze wyplenic mu zwyczaje zjadania wszelakich smieci (bo potem wiadreko, kubelek i sprzatanko,nie wspominajac o nerwach czy to przypadkiem nie byla trutka). Ale NIGDY go nie oddam, tak samo jak nie oddalam kundelka ze smietnka, przybledy-wiecznego uciekiniera z placu budowy, mix-u AST kupionego "za flaszke" od menela - ktory (pies nie menel ;) ) przez pierwsze miesiace zycia niszczyl WSZYSTKO (i to jeszcze u rodzicow, wiec mocno niefajnie bylo)zamiast bycwdziecznym, ze go uratowalam :evil_lol: . Dla mnie ta smutna historia nieczym sie nie rozni od opowiesci o tym, ze ktos sobie kupil laba za 700 zl i teraz go oddaje, bo mu sie zlal na klepke. Ech! Ciekawa jestem, dlaczego tu nikt z jamniczarzy nie napisal, ze normalne (tj. nie kennelowe) jamniki nienawidza zamkniecia... Jak ktos nie wierzy, niech swojego zamknie w malutkiej klatce na 8h i zobaczymy jaki pies bedzie szczesliwy:shake: Jestem po prostu CHORA, kiedy czytam takie historie o psach swojej ukochanej rasy, wiec wybaczcie, ze sie unioslam :oops: Sunia i tak ma wielkie szczescie, ze ma tymczasowy domek... Nie oddawajcie jej nikomu kto nie ma (badz ma mikre) doswiadczenia z ta rasa + dodatkowo z psami "z przeszloscia". P.S. Niestety ja (jako osoba tepa i ograniczona, ktorej nie da sie w tej kwestii niczego wytlumaczyc) uznaje tylko nastepujace powody oddania raz przygarnietego/kupionego psa: 1. ciezkie pogryzienie kogos z czlonkow rodziny (tu motyw jetem w stanie zrozumiec); 2. brak (nagly) srodkow na utrzymanie/leczenie zwierzecia (w tym przypadku przekazanie psa innej osobie moze uratowac mu zycie). I na tym juz naprawde koniec. -
[quote name='karenina']Co do PKPR, to też mieliśmy propozycje ( kobite wywalili z ZK bo ma skandaliczne warunki a ras chyba ze 20, i większosc suki) i też chciała zapłacic z góry i to cene zagraniczną, a szczeniaki chciała jakoś na ojca NN rejestrowac, jakieś przeglądy dorosłych robic pitupitu..[/quote] Moze to ta sama byla :evil_lol:
-
[quote name='aneta21']od roku kupuje swoiemu shih tzu przekaski z pedigree i nigdy nie było sensacji zoładkowych) ostatnio w sklepie nie mieli denta stics dla ras mini i wziełam dla ras srednich(10-40kg) i pies miał kłopoty zoladkowe:mad: :mad: :mad: :mad: mimo ze dałam mu połowe patyczka czy w taki razie sa one gorzej jakosci??:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :crazyeye: :crazyeye: zaobserwowałam objawy(biegunka) i połaczyłam je z podawaniem stocsa wiec nie moglo byc innej przyczyny):crazyeye: :crazyeye:[/quote] Moze po prostu toto stare bylo, radze spradzac date waznosci. Moje jedza przekaski Puriny, ale dentala tez dawalam jak nam mini oral barow nie dowiezli. Ani po duzym ani po malym psiaki nie mialy sensacji zoladkowych. A po saszetkach, qpy byly paskudne, wiec na wystawe bierzemy karme w sloiku albo wyzebrane probki ;)
-
SHIH TZU-pielęgnacja i wystawy (prosimy zakładać nowe tematy)
SuperGosia replied to dianthus's topic in Pielęgnacja
[quote name='Baha'] i troszke zmiana tematu, ale tez wystawowy zerknijcie na Suuper gumeczki lateksowe:happy1: Dla zainteresowanych podaje link [URL="http://www.allegro.pl/item102550768_..._dla_psow.html"]http://www.allegro.pl/item102550768_..._dla_psow.html[/URL][/quote] Baha, jak jeszcze wyslesz po PW kazdemu wlascicielowi Shih, LA i innych "zagumkowanych", to Cie zaczne podziwiac :evil_lol: P.S. Masz ladnego Shih, glosowalam na niego w pierwszym podejsciu Wystawy Internetowej na Kynologii :lol: -
A co: 1. jesli pies jest zgloszony, mamy potwierdzenie telefoniczne, przyjezdzamy na wystawe (np. 300 km) z potwierdzeniem wplaty i psa nie ma w katalogu? 2. I moja terazniejsza sytuacja - pies zglaszany listem poleconym, ktory nie dotarl do oddzialu (lub dotarl, ale zaginal :cool3: ), wystawa oplacona i... gdybym nie zadzwonila jeszcze potwierdzic, a pojechalabym w ciemno, kto za to odpowiada i zwraca ew. koszty podrozy, noclegu, zmarnowanego czasu?
-
Krople FRONTLINE zapuszczane na skore (u mnie 25 zl/pies 10 kg) dzialaja +/- do 4 tygodni. Ja zakraplam dla pewnosci co 3-3,5 tyg. Jednak uwaga - na Tarchominie, w rejonach Pol Mokotowskich (czyli Centum W-wy), okolicach kanalku przy TL - kleszcze powpijaly sie w psy zabezpieczone (jesli wierzyc wlascicielom, a wierze) po 1,5 tyg. od zakroplenia. Strach sie bac :shake:
-
[quote name='Mrzewinska'] - opodatkowanie takze hodowli psow nierasowych, aby o szczeniaki bylo trudniej i aby nie byly powszechnie dostepne za psi doslownie grosz. [/quote] Ten punkt mi sie bardzo, BARDZO podoba. I - znajac nasze US i "wywiad" jakim dysponuja;) - ma najwieksze szanse na realizacje. Ci, jak ZKwP, nie uprzedza o nalocie, wiec wysprzatac ani schowac szczeniat sie nie da :evil_lol: Od razu pare groszy do panstwowej kasy wpadnie :razz: