-
Posts
1667 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SuperGosia
-
[quote name='Asiaczek']Słyszałam (a nawet raz osobiście doswiadczyłam tego) o trochę układowym jej sposobie sędziowania. Szczególnie poza granicami jej kraju... Ale zanim zrezygnujesz ze zgłaszania swojej ozdóbki, to jeszcze się zastanów. Może jednak warto zaryzykować? Pzdr.[/quote] Caly czas mysle :cool3:
-
No coz... ja slyszalam, a nawet w TV widzialam program o ludziach, ktorzy NIC nie jedza. Ciekawe, czy maja jakies zwierzeta i karmia je energia sloneczna czy tez kosmiczna... Jedni boja sie latac, inni boja sie pajakow, ostatnio wzrasta ilosc dzieci, ktore boja sie nawet malenkich szczeniaczkow. A inni boja sie miesa. Fobia to fobia. Moze wystepowac w lagodniejszej lub ciezszej formie. W ciezszej formie probujemy narzucac wlasne leki otoczeniu (mowie Wam, samoloty to straszna sprawa, jakl sie cos popsuje, to nie ma drogi ucieczki ;) ). Mnie pare osob zjechalo, ze nie jestem wegetarianka, choc w przeciwienstwie do wielu wege nie pije alkoholu, nie zazywam narkotykow, nawet w "naturalnej formie" :evil_lol: Drodzy wege i wita, chcecie tolerancji - sami wykazcie sie tolerancja. Tlumaczenie, ze skory, ktore nosza niektorzy z Was pochodza z uboju jest co najmniej smieszne. A ze skory sa m.in. buty, w ktorych bardzo fajnie sie biega na spacerki i paski podtrzymujace spodnie. Zaraz sie pewnie podniesie wrzask, wiec uciekam z tego topicu. Moze zajrze pozniej sprawdzic jak sie wypowiedza ci, ktorzy oskarazaja miesozernych o nietolernancje.
-
Dziewczynki i Chlopcy! Czy ktos by mi mogl cos napisac o sedziowaniu p. Ubrovej? Bo nie jestem przekonana, czy zglaszac na wystawe tez swoja ozdobke... Prosze, prosze, prosze...
-
Moj starszy pies nie podejdzie na ulicy do osoby, ktorej nie zna. Poglaskac sie tez nie da, nie ucieknie, nie warknie, ale sie usunie - nie lubi tego i uwazam, ze to bardzo dobrze. Jesli ktos sie uprze, to go poglaszcze, ale pies zniesie to z mina pt."Za jakie grzechy ten czlowiek sie mnie czepia". Drugi pies biegnie do wszystkich i mam nadzieje, ze z tego wyrosnie. Co do wystaw - inna sprawa - jesli sie chce psa wystawiac, trzeba go od gnojka uczyc, ze ma sie spokojnie zachowywac, nie zaczepiac innych psow, chodzic przy nodze, stawac w pozycji i... ze a pewno ktos go bedzie przez chwile dotykac. Nie musi tego kochac, ale jesli mamy aspiracje go wystawiac powinnismy go nauczyc ladnie prezentowac sie podczas oceny. Moj pies lubi wystawy- byc moze wlasnie dlatego, ze tam wymagam od niego wiekszego skupienia, niz na codzien. Mlodszy pies byl na razie na jednej wystawie i strasznie sie cieszyl, ze go postawiono na stoliku - myslal pewnie, iz pan sedzia da mu po "obmacaniu" smakolyk :lol: Smakolyk dostal po zejsciu z ringu ;)
-
Bertula, nie martw sie, mysle ze w tym przypadku wszystko sie ulozy tylko przestrzegaj nastepujacych zasad: -suka dostaje 1-wsza "miche"; -podchodza do Ciebie lub meza obydwoje - pierwsza wymiziac suke; -poswiecac jej maximum czasu. Po jakims czasie - oczywiscie pamietajac, zeby suka miala pierwszenstwo mozesz glaskac przy niej malucha, stopniowo wydluzajac czas pieszczot. Jesli suka bedzie sie wpychala pomiedzy Was, poglasz ja, a zostaw na chwile szczenie. Pomysl sobie, ze w tej chwili najwazniejsze jest, by relacje pomiedzy nimi ulozyly sie prawidlowo, a malego jeszcze w ciagu tych kilkunastu lat wyglaszczesz. Jak do mnie przybyl 2-gi lokator, to glaskalam go w pierwszych dniach tylko wtedy, kiedy pierwszy pies mial dosyc lub... tego nie widzial. Po 3 tyg. pies Nr 1 juz "olewal", ze w tej chwili glaszcze nowego domownik - mial swiadomosc, ze pozostal najwazniejszy. Sa psy, ktore nie zaakeptuja na "swoim terenie" intruza, ale to sie nieczesto zdarza, o ile wlasciciel przestrzega ich ustalonej hierarchii stada. Acha, juz na drugi dzien pozostawilam psy same w mieszkaniu i wspolnie bawily sie gazeta sciagnieta ze stolu (pomysl "nowego" pieska) :evil_lol: Psow nie rozdzielac, ew. mozna karmic oddzielnie - wtedy Ty np. idziesz z suka na spacer, a maz karmi malucha i vice versa ;)
-
[quote name='puli']SuperGosia - jeżeli pies dostawał kroplówki,to nic dziwnego,że lubi weta.Znam psy-w tym moje-,które tez brały kroplówki przez tydzień.Mimo innych nieprzyjemnych zabiegów i ogólnego osłabienia,wchodziły chętnie do gabinetu i wyciągały łapy z wenflonami czekając na kroplówkę.Zapamiętały,po pierwszym razie,że po pompowaniu były silniejsze i czuły się lepiej.Od tej pory minęły 3 lata,a moje psy wciąż chętnie wchodzą do tej lecznicy.Gorzej gdy trzeba pójść gdzie indziej.[/quote] Puli - kroplowka moze chwilowo tak, ale wbijanie welflonu + te inne "atrakcje" na pewno nie sprawialy mu przyjemnosci (szczegolnie petanie do USG i RTG). Powiem brutalnie ten pies zdychal, do weta nosilam go na rekach, w nocy kilkukrotnie ladowalismy na pogotowiu, a ja targalam go ze soba wszedzie, bo balam sie, ze odejdzie jak wyjde z domu. Pies odchodzil ode mnie, kladl sie i zwijal z bolu - pewnie wszyscy wiemy, na co trzeba byc przygotowanym jesli zwierzak tak sie zachowuje. To, ze ten pies przezyl bylo dla mnie malym cudem i byc moze dlatego mam takiego hopla na jego punkcie :oops: A wszystko to przeszlismy przez jedna stara rure, ktora nienawidzi zwierzat i je truje :angryy: Ale - wracajac do tematu -widzialam tez inne psy pod kroplowkami, ktore wlasciciele musieli trzymac na sile, wyrywaly sobie igly i generalnie bylo nie-fajnie.
-
Ode mnie taka rada - wez na pare dni/tygodni pieska kolezanki, cioci, etc., ktora np. wyjezdza na wakacje i zobacz, co sie bedzie dzialo. Bedziesz miala "przedsmak" sytuacji. Pierwszy w domu pies zareagowal na 2-giego moze nie z entuzjazmem i dwa dni go "ganial", ale wszystko sie ulozylo (postepowalam m.in. wg. rad tu opisanych i nadal pierwszy samiec dostaje miske nieco wczesniej, itd.). Natomiast 3-ci pies (szczeniak, suczka) juz nie mogl u mnie zostac - byl gryziony, odpedzany, terroryzowany przez samca nr 2 do momentu przekazana go mojej przyjaciolce (okres 3 lub 4 tyg.). Sunia pod moja nieobecnosc musiala byc izolowana od samca nr 2, natomiast samiec nr 1 zaczal sie nia opiekowac, a potem bronic, co w efekcie dawalo nieustanne awantury pomiedzy psami na przestrzeni 50m2 (i zaowocowalo blizna na pyszczku 2-ki). Dodatkowo samiec nr 2 nauczony czystosci zaczal znaczyc teren w domu. Ja nie strasze, ja ostrzegam, bo latwo powiedziec "jakos to bedzie, ulozy sie", a w praktyce moze (oczywiscie nie musi) wyjsc inaczej.
-
[quote name='Gazuś']Gosia, a ja się troche nie zgodzę. Veci - każdy pies ma do nich podejście takie, jakie miał z nimi przeżycia. Mój nie wpada w "panikę lękową" a jednak zapiera się łapami i nie chce tem wejść, Pana weterynarza też nie lubi. Ale wątpie, żeby któraś z nas lubiała, gdyby dostawała zastrzyki tak bolące, że przez pół godziny nie mogłaby normalnie chodzić + opróżnianie gruczołów. Chcesz spróbować? Bo ja nie za bardzo ;)[/quote] Ten pies dostawal po zatruciu 2x dziennie kroplowki/tydz., potem nastepny tydzien 1x dziennie + inne atrakcje (zastrzyki, 2-krotne przeswietlenie, wymieniany welflon w lapie) tez mial zafundowane w tym gabinecie (w wieku 5-ciu mies.). A i tak do "cioci" Marty zawsze chetnie przyjdzie. Ja sie nawet smieje, bo ide kupic frontline i moje psy sie wpychaja do gabinetu, a inne trzeba wpychac na sile. Duzo zalezy od indywidualnego podejscia weta do zwierzaka. Ta weterynarz zostala potem moja dobra kolezanka, pozdrawiam Cie Marta :loveu:
-
I Krajowa Wystawa Psów Rasowych BĘDZIN 30-07-2006
SuperGosia replied to panienkabubu's topic in 2006
[quote name='Alutka']A ja mam pytanko - czy to nie pomyłka ? Pan Zygmunt Jakubowski będzie sędziował yorki - gr III, pudle i chińskie grzywacze IX gr.Wiem, że ma uprawnienia na wszystkie grupy, ale czy to aby nie za dużo jak na starszego Pana.? :shake: :Rose: dobrego nigdy za wiele[/quote] Mysle, ze "az" 3 rasom p. Jakubowski da rade :lol: Zazwczaj sedziuje o wiele wiecej psiakow. -
Mam psa z hodowli mieszczacej sie na wsi. Pies przez pierwsze 3 mies. bal sie odglosow cywilizacji - oczywiscie nie non-stop, ale jak znienacka przejechal w poblizu tramwaj pies staral sie schowac, uciec, etc. Napierw przestal sie bac samochodu, potem kolejno polubil podroze autobusem, tramwajem i metrem. Natomiast nigdy sie nie bal ludzi, innych psow, spadajacych przedmiotow, drzew (tak, tak - niektore psy sie potrafia drzwa przestaszyc :shake: ), kotow, ptakow, gryzoni, uniesionej reki, glaskania, zabiegow pielegnacyjnych, weta i jego gabinetu, etc. Generalnie - pies moze sie przestraszyc tego, czego nie zna (lub tego, co go zaskoczy). Gorzej jesli ma - irracjonalne - w naszej ocenie - leki. Drugi pies - tez z hodowli pod miastem - nie bal (i nie boi) sie niczego. Jest tak pozytywnie nastawiony do swiata, ze ufa wszystkim, a idac przy nodze za nic ma odglosy cywilizacji. Przepraszam - raz sie przestraszyl AST kolezanki, ale po pol godzinie juz go terroryzowal :evil_lol:
-
[quote name='sylwekw']Czytam tak i czytam o tych wszystkich miejscach, gdzie możecie pospacerować z psem i spotkać wiele innych psów i trochę wam zazdroszczę ale z drugiej strony cieszę się, że takiego problemu nie mam. bo w moich okolicach (Rembelszczyzna, Stanisławów Pierwszy gm. Nieporęt) mam pól i łąk pod dostatkiem i tam to wrażeń psu nie braknie tylko właśnie o kontakt z innymi psami trudno. Może jest ktoś z okolic Nieporętu co miełby opchotę na jakies wspólne spacery, zabawy i może małe szkolenie w towarzystwie.[/quote] Jestem na etapie szukania działki budowlnej w Nieporęcie, więc przy dobrych witrach za dwa-trzy lata ;)
-
[quote name='karolayna']cos mi sie wydaje ze duzo będzie piesków w młodzieży :) ale i tak raczej pojedziemy a jak tam małemu juz kłaczki odrosły?[/quote] Częściowo tak :evil_lol: Co do ilości piesków w młodzieży w W-wie, to pewnie we 2 będziemy, o ile ja zgłoszę. Jak będę znała stawki po 18-tym czerwca, to zaraz napiszę. Aisha, a niedziela u Was wolna?
-
[quote name='Dobcia']Moje psy wobec siebie często się tak zachowują, ale istnieje ścisła hierarchia, tj. który na którego może się wspinać, a na którego nie.:pI jeszcze nigdy się niezdażyło, że np. jest "wymiana partnera":cool3: :eviltong: [/quote] O! A u mnie sie samce wymieniaja :evil_lol: Ludzie i przedmioty ich nie interesuja. Na spacerach starszy pies "trenuje na sucho" na sukach (jesli sucz jest wysterylizowana, to nie), a mlodszemu plec psa jest obojetna :evil_lol:
-
[quote name='karolayna']zabraknie nam 3-4 dni do młodziezy takze jeszcze w szczeniakach ale w lipcu w Warszawie juz w młodziezy, o ile pojedziemy[/quote] To sie moze spotkamy ;) Mojemu wampirkowi akurat zabraknie ciut do posredniej, co mnie troche irytuje, ale blisko mamy, wiec pewnie podjedziemy. No, oczywiscie jesli jamnik znowu go nie wygryzie w miedzyczasie :evil_lol: Na razie pieknie sie usmiecham do osob, ktore maja namiocik i troche miejsca mogly by uzyczyc :cool3:
-
[quote name='cuciola']ile w POlsce trzeba dostac ocen..jakie sa warunki na reproduktora? pewnie w POlscxe jest to inaczej niz we Wloszech dlatego pytam[/quote] 3 doskonale po skonczeniu 15 mies od 3 roznych sedziow, w tym 1 ocena musi byc z wystawy miedzynarodowej lub klubowej. Czasem wymagane - dla wybranych ras, np.ON - szkolenia, testy psych., chyba weszly badania - ale do tych ostatanich pewna nie jestem. W przypadku jednej z moich ras wymagany byl dodatkowo przeglad na sekcji w oddziale, w przypadku "ozdobki" jaka mam wystarcza same oceny.
-
Karolayna, Ty z pieskiem do mlodziezy???
-
[quote name='Aisa_'] Ktoś chętny? :) Brytuś widział "żywego" shih może 2 razy, a zawsze kiedy chce pobawić się z innym pieskiem, to jest albo za duży, albo za mały (?), albo za stary, albo za bardzo bojaźliwy. I tak w sumie nic z tego wychodzi. Dlatego postanowiłam zaproponować takie spotkanie. Co Wy na to?[/quote] 10-tego akurat moj tato ma rodzinna impreze urodzinowa :roll: , ale w ogole mieszkamy 10 min spacerkiem od Skaryszewskiego, wiec mozemy sie umowic innym razem, jesli Wam odpowiada :lol: Widzialam na Saskiej Kepie jeszcze 2 ladne Shih + znam osobiscie jednych Panstwa, ktorzy maja milego 3-latka - jakby co, postaram sie ich namowic na spotkanko ;) Napisz cos wiecej - czesto tam bywacie na spacerach, kiedy i takie tam. My mieszkamy Miedzynarodowa/Zwyciezcow.
-
[quote name='DamaKier']Mój sesek bardzo lubił ciacha Acany na stawy, dobrze wchodziły mu też ciastka z Boscha [/quote] O tak - ciacha Boscha polecam! Przy okazji czyszcza zebiska i smaczne chyba tez sa, bo psy je uwielbiaja.
-
[quote name='Flaire']Wygląda na to, że pisałyśmy w tym samym czasie ;-).[/quote] Minuta roznicy ;) Jeszcze ode mnie - jamniki maja b. duze predyspozycje do osadzania sie kamienia. Jak juz pisalam - u mojego psa kamien byl sciagany jak mial 10- m-cy i juz bylo co zbierac :shake:
-
Alake, jakim tonem?? Nikt Ci tutaj nie napisal niczego zlego, a z Twojego postu nie mozna bylo wywnioskowac, ze pies mial juz usuniety kamien :shake: U mnie byl taki problem, z tym, ze u psa mlodego. Zaczelam podawac Mini Oral Bar Royala i efekty widac (i czuc) bylo juz na 3-ci dzien. Pies do tej pory nie ma kamienia i bardzo sobie chwale te przekaski. Minusem jest cena (18 zl/7 szt., czyli porcja na tydzien), ale za to problemy z zebami sie skonczyly. Drugi pies ma to podawane od 3 mies. zycia i kamien mu sie nie osadza (u starszego trzeba bylo zdejmowac).
-
Mamy juz potwierdzenie :multi: Ale numeru to juz nie przyslali, choc zaplacone daaawno :shake:
-
[quote name='lonka']A ja się wybieram:razz:A ty tez?[/quote] Zastanawiam sie :razz: Zaraz Ci PW wysle ;)
-
Ktos sie na miedzynarodowa w-wska do p. Ubrovej wybiera :cool3: ?
-
[quote name='JASMIN']Gosiu, na jamnicze fotum wszystkie wkleiłam ;). A tutaj też chciałam wszystkie ale za długa wiadomość i mi błąd wyskakiwał :oops:[/quote] Już widziałam na jamniczym forum (dzięki wielkie) i bardzo się cieszę, że nas na tej klubówce nie będzie :eviltong:
-
Monika, to jest jawna dyskryminacja, że tylko długowłose wklejasz :eviltong: