-
Posts
1667 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SuperGosia
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
SuperGosia replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ARKA']Wspolczuje tylko Mosii i Dragonowi. al-ka przeprowadzanie badania nie jest zaspokojeniem ciekawosci tylko aby byc pewnym na 100% ze dycyzja jest sluszna. Jest to decyzja NEODWRACALNA, w odroznieniu od innych zyciowych decyzji. Cierpienie natomiast jest czescia zycia i jesli mozna je wyleczyc,zlagodzic, leczy sie a jesli nie- pomoc odejsc- w przypadku tylko zwierzat, tak jest w Polsce prawnie. Podpisuję się pod tymi słowami. Gdybym przez 3 tygodnie nie ciągała psa po weterynarzach, psa straszliwie cierpiącego, źle diagnozowanego - nie było by teraz ze mną wspaniałego przyjaciela. Widziałam jak się męczy, niedługo po tym, jak odeszła moja suka ("cichy" nowotwór, przerzuty), ale powiedziałam: nie, nie uśpię, dopóki przynajmniej nie wiem, co mu jest do cholery. Ten pies ma teraz 2 lata i jest zupełnie zdrowy. Jestem w stanie zrozumieć decyzję Mosii, ze względu na to wszystko, co napisała w tym topicu i współczuję jej. Ale to, co napisałyście :oops: "Cierpienie ma sens jeśli jest stanem chwilowym,prowadzącym do wyzdrowienia,a takie jak tu niczemu nie służy.Badania robione w celu zaspokojenia ciekawości?" :shake: NIE ZAGADZAM SIĘ. -
18-sto letnia maluteńka babunia już za TM:(((
SuperGosia replied to Moriaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jako osoba postronna, niezaangażowana bezpośrednio w adopcję, nie znajca ani Morii, ani tej drugiej dziewczyny napiszę obiektywnie - generalnie zgadzam się z Michałam, ale ...to jest dziwne. I niepokojące. W tej chwili ważą się losy pewnego psa. Jest chory, ma napady agresji, opiekunka podjęła decyzję. Ale jestem prawie pewna, że jeśli w tym momencie zgłosiłby się ktoś, kto zechciałby przyjąć psa i kontynuować leczenie i pracę (których efektów nie możemy być pewni, aczkolwiek z autopsji znam stany "krytyczne" trwające tygodniami zakończone wyzdrowieniem zwierzęcia - ciąganie po weterynarzach stawiających sprzeczne diagnozy jednak na szczęście odniosły skutek), pewnie zaryzykowałaby i przekazała psa takiej osobie. Dlaczego więc, pomimo próśb, tamta dziewczyna, uśpiła pieska? Jest to oczywiście pytanie retoryczne i nigdy na nie nie poznam odpowiedzi... Śpij spokojnie, mała psinko ['] -
Tak na zachętę :diabloti: :mad: : [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27809&highlight=shih+tzu+w+potrzebie"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27809&highlight=shih+tzu+w+potrzebie[/URL]
-
[quote name='YOKO29'][COLOR=black][FONT=Times New Roman] Nasze społeczeństwo jest naprawdę nie dokształcone pod wieloma względami.:angryy: :diabloti: [/FONT][/COLOR][/quote] Oj tak, [B]z tym zdaniem[/B] się akurat zgodzę ;)
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
SuperGosia replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie kwestionuje, iz pies moze miewac ataki agresji spowodowane bolem. Dlatego niewatpliwie nalezy zrobic mu komplet badan, konczac na tomografii mozgu. Natomiast jesli badania nie wykaza niczego, nadal pozostaja dwa wyjscia... Krotkie streszczenie historii innego psa. Pies mojego padre zostal uspiony w polowie roku w wieku lat 15 (nowotwor, niemoznosc przeprowadzenia operacji). Byl to mix ON z czyms-tam, kupiony od takiego "bardziej cywilizowanego" (o ile moze byc o czyms takim mowa) rozmnazacza. Nigdy nie mieszkalam na stale pod jednym dachem z tym psem, ale zdarzalo mi sie przebywac z nim tymczasowo. Brzydko mowiac - moim zdaniem ten pies byl nienormalny. Nie byl nigdy bity (byc moze w hodoffli, ale nie sadze, bo zostal zabrany w wieku 7 tygodni, a raczej tak malego "towaru" sie nie leje), glodzony, zaniedbany, izolowany od otoczenia. Wykazywal agresje w stosunku do wszystkich zwierzat, niezaleznie od plci. Ludzi "niby" lubil. "Niby" - dlatego, ze potrafil tolerowac lub wrecz lasic sie przez dluzszy czas jakas osobe, by ja znienacka, bez zadnych sygnalow ostrzegawczych, ugryzc. Niewatpliwie mial silny instynkt terytorialny, ale oprocz tego na pewno cos z glowa. Nie wierzylam w choroby psychiczne u psow, ale jego zachowania nie potrafie inaczej zklasyfikowac. Oczywiscie za takie "numery" (ataki na ludzi) byl karcony przez pana, ale nie przynosilo to efektow. W sumie, to ja i tak mialam szczesce, bo pare lat temu, ten pies probowal mnie zlapac za kark, gdy siedzialam na schodach, choc wczesniej przez pol godziny cieszyl sie, ze przyszlam. Psa nie denerwowaly konkretne zachowania, atakowal niespodziewanie. Dodam, iz do 15 roku zycia mial "konskie zdrowie", a jego nienormalne zachowania zaczely sie gdy mial ok. 1 roku i trwaly do smierci (miesiac przed ugryzl kolege ojca). -
Ta rase JUZ popsuli hodoffcy. Poznalam juz Shih-alergika (!!!), nie wspominajac juz o non stop sptykanych wadach zgryzu :mad: Za pare latek albo minie moda na ta rase, albo "popsuje sie" ona jeszcze bardziej.
-
[quote name='GeBa'] [IMG]http://images2.fotosik.pl/130/467565e99eec5511.jpg[/IMG][/quote] hy-hy-hy, nawet nie pytam, co Dropsisko ma w pyszczku :evil_lol: Jakbyście kiedyś byli pod ringiem gr. IX, to najbardziej powygryzany Shih Tzu jest mój ;)
-
Jak rozdzielic gryzace sie psy + agresja: przyczyny i profilaktyka
SuperGosia replied to asia26's topic in Agresja
[quote name='Apbt_sól'] Sprzet ten był wlasnie wymyslony w celu rozdzielania psów.[/quote] ...ktorych wlasciciele popelniali powazne bledy wychowawcze prowadzace do takich sytacji. Zeby nie bylo niedomowien, jestem wielka fanka terrierow typu bull i moje obecne mikrusy bawia sie z takimi psami - oczywiscie odpowiednio wychowanymi przez wlascicieli i zsocjalizowanymi z innymi czworonogami. A skoro (w przyblizeniu) 15 znanych mi osob potrafilo wychowac AST i bulki tak, by nie atakowaly innych zwierzat - mysle, ze przy odrobinie checi i pracy powinno sie to udac kazdemu. Niestety - nie kazdemu sie chce. Jestem teraz nieco zajeta innymi sprawami, ale w wolnej chwili poszukam i wkleja zdjecia bulli z Shih Tzu - Dawid i Goliat :evil_lol: Nigdy tez nie uderzylam swojego psa - prosze przeczytaj wszystkie posty dokladnie, a dowiesz sie jak wygladaly nasze "przygody". Kazdego swojego podopiecznego uczylam w pierwszej kolejnosci nie zaczepiania innych psow. Bylo by milo (nie wspominajac, ze bezpiecznie), gdyby wszyscy robili to samo. Pozdrawiam -
Malawaszka, obserwowalam mala u weta, jak chodzila po gabinecie. Jak raz sie potknela o noge od stolu, za drugim razem juz ladnie ja przestepowala :-o Jest nadzieja, ze pies odzyska CZESCIOWO wzrok. Ale to na razie tylko nadzieja. W kazdym razie jest widoczna poprawa :multi: P.S. Ona jest naprawde niesamowita :)
-
Dopiero dzis mialam okazje poznac Vikunie :loveu: Jestem pod ogromnym wrazeniem. Pomimo tego, ze sunia nie widzi, radzi sobie doskonale. Ludzie spotykani na ulicy nie maja bladego pojecia, ze jest niewidoma. Chodzi pieknie na smyczy zawiziecie wszystko obwa****ac i merdajac swoim zakreconym ogonkiem. I tyle w niej zaufania do czlowieka, pomimo tego, co przezyla :shake: Oktawia, podrap ja ode mnie ;) Nie zapomnij tez o wymizianiu pewnego malego rozkoszniaczka z jasna brodka :lol:
-
[quote name='Asiaczek'] [IMG]http://img174.imageshack.us/img174/3600/resizeofpict0036ir9.jpg[/IMG] [/quote] Czy ten uchachany przystojniak bedzie w Bialymstoku :cool3: ?
-
A mnie sie i tak te plowe dooopki:evil_lol: bardziej podobaja :loveu:
-
Ja sie o wetach z Powstancow nie wypowiem, bo nie znam. Bylam tam jedeynie na konsultacji dentystycznej, ktora kosztowala - bagatela - 70 zl. Pani wet moze i mila, ale na podlodze gabinetu, w ktorym nas przyjela byla zaschnieta krew na podlodze :shake: Bylam w roooznych kilnikach, ale starej krwi na glebie nigdzie indziej nie widzialam.
-
Hy-hy-hy, pooffuje troche... Mam wrazenie (takze odnosnie watku Viki), ze coraz wiecej osob NIE CZYTA dokladnie watkow, tylko wylapuja to, co im "pasuje" (a raczej to, co im nie pasuje :evil_lol: ). Niestety, jest to w pewnym stopniu zakazne, wiec uwazaj, bo ja juz nieomalze zlapalam tego bakcyla :diabloti: Jutro chyba pojedziesz tylko z Tomkiem (aczkolwiek bede sie starac). Tylko go nie zanudz, wiesz czym :evil_lol: ;) Buuuuziak dla brodatkow :loveu:
-
[quote name='Madzika']Ona ma chlopczyka o ile sie orientuje a on nie rodzi szczeniaczków :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] ooops :oops: To mam nadzieje, ze klamie. Wymysla bajki, zeby sie dowartosciowac, mam nadzieje :p
-
Diabelkowa, a jej rodzice wiedza, ze chce zalozc hodofle i mieszkanie bedzie im rujnowac masa szczeniaczkow? Bo moze warto im powiedziec :diabloti:
-
Smutny komandos Tysiek po deszczu: [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/2/photos/15/500x500/33/016.JPG?et=H8tSNDiNnI5RnUlpAOHCBg[/IMG] i sloneczny Guru w ramach kontarastu: [IMG]http://images.littlefriends.multiply.com/image/2/photos/15/500x500/35/017.JPG?et=r3JfITGde4nXj0b3csJRLA[/IMG]
-
Asher, nie mam pojecia, czy to cena za caly zabieg. Natomiast odnosnie wypowiedzi Oktawii, postaram sie ja troche usprawiedliwic. Styl ma taki, jaki ma - wystarczy poczytac jej posty w innych tematach. Niektore wypowiedzi mozna odebrac jako zaczepke, choc w istocie nia nie sa, tak jak ta wypowiedz o red nose i szelkach - ona tu nie miala nic zlego na mysli, choc ktos kto jej nie zna chocby "z czytania" oczywiscie moze to odebrac inaczej. Poza tym wezcie pod uwage fakt, ze ona naprawde sie zdenerwowala i przejela stanem suki. Nawet jesli zbyt impulsywnie napisala cos Malawaszce, to nie sadze, ze dlatego, iz jest wredna czy tez uwaza sie za "najmadrzejsza na swiecie". Kazdy z nas ma swoje wyprobowane sposoby odnosnie dbania o zdrowie czy wychowanie psa. Malawaszka ma pozytywne doswiadczenia z obroza, ale jesli Oktawii jest latwiej wyprowadzac suke na szelkach - psu przeciez nie stanie sie przez to krzywda. Troche szkoda, ze wyszlo jak wyszlo, ale NAPRAWDE nie krytykujcie zbyt mocno Oktawii, tylko postarajcie sie "wczuc w jej skore". Jak bardzo zalezy jej na tym psie (i losie innych "bid") - mozecie poczytac nieco wczesniej. Przypomne niesmialo, ze nie kazdy zdobylby sie na taki gest jak ona i zaopiekowal powaznie chorym psem, majac w domu dwa odchuchane maluchy, z czego jeden tez do najzdrowszych nie nalezy. Ja juz przerobilam cos podobnego i mialam w domu 3 chore psy (zamiast jednego-tymczasowego)przez pewien okres czasu. Teraz nie stac mnie juz na takie gesty - glownie ze strachu, ze sobie zwyczajnie nie poradze, albo "zalatwie" ktoregos ze swoich psow na amen. Tym bardziej ja podziwiam i staram sie zrozumiec. Oktawia! Masz tu pisac i wiecej dystansu! Nie traktuj wszystkiego zbyt osobiscie, mysle ze ludzie - mimo pewnych nieporozumien - wiedza, ze robisz wszystko, zeby malej bylo jak najlepiej ;)
-
Z tego, co sie orientuje za szmpon i groomerke (nota bene jest osoba bardzo wrazliwa na krzywde psiakow i nie sadze, zeby brala za to jakies duze pieniadze, o ile w ogole cos wziela) nie placi zaden dogomaniak. Szampon zas Oktawia ma w domu - nie zapominajcie, ze ma tez inne psiaki. Moj Shih Tzu mniejszy o polowe od suni wazy 7 kg, wiec ona na pewno ponad 10. Kastracja wraz z naroza z zaintubowaniem psa kosztowalaby mnie ok. 300 zl u "zwyklego" chirurga wet. Dlaczego dodatkowe koszty za narkoze wziewna? Bo jest uwazana za bezpieczniejsza i jesli bym sie decydowala, to tylko na taka jej forme. Oktawia ma taki charakter, jaki ma. Mozna to zaakceptowac wiedzac jak bardzo lezy jej na sercu los zwierzat i przywyknac do jej charakterystycznych form wypowiedzi, lub... nie. Powiem jedno - ona robi dla tej suki wszystko, co jest dla zwierzecia najlepsze - to samo, co zrobilaby dla swoich pieskow. Mysle, ze Wy tez o tym wiecie :razz: I naprawde nie martwicie sie o ten nieszczesny szampon i groomerke ;)
-
Pewnie, ze niezadowolony, bo mozliwosci psocenia na tej wysokosci sa nieco ograniczone :evil_lol: (a na dole tyle fajnych pieskow do zaczepiania chodzilo ;)).