Jump to content
Dogomania

SuperGosia

Members
  • Posts

    1667
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SuperGosia

  1. SuperGosia

    Chojnice 30.07.06

    WHWT: [URL="http://www.westieshownews.com/Show06Bis2/Show285ChojnicePl06.htm"]http://www.westieshownews.com/Show06Bis2/Show285ChojnicePl06.htm[/URL]
  2. [quote name='beluszka']Wszystko jest na ich stronie, podobnie jak u nas wchodzisz w wystawy i w info dotyczące tej, ktora Ciebie interesuje. My też już dostaliśmy zgłoszenie. Mam pytanie do bardziej doświadczonych, a właściwie kilka pytań. 1. Czy da rade wejśc z psem niezgłoszonym, ale za to z kompletem dokumentow? Nie mam co zrobic z psem :( [/quote] Da sie, widzialam takie przypadi w marcu, ale jak to zrobic nie wiem, tj. nie wiem, czy da sie wejsc legalnie.
  3. Karolayna, Lonka - dzieki :loveu: Ale kucyka znow mu zrobilam nie tak jak trzeba :evil_lol: Dziwne, w domu robie dobrze, a na wystawie, tak jakbym pierwszy raz grzebien i gumke miala w reku ;)
  4. [quote name='slaweknowicki']mł psy 1-Gawain 2-? 3-? [/quote] 2 - CINNABARIS Grandiflora 3 - MIKAIDO Red Amo
  5. [B]NIEAKTUALNE [/B] [B]Pytanie i prośba.[/B] Poszukiwana jest osoba, która moglaby dowieźć do Vilna (5.08) szczenię rasy cotton de tullear. Szczenię jechaloby w transporterku, ma paszport i wszystkie szczepienia. Na miejscu odebralyby go nowe wlaścicielki, które tego dnia będą na wystawie. Hodowca pokryje koszty transportu zwierzaka. [B]Sprawa pilna. [/B]Kontakt: [EMAIL="dagnasta@wp.pl"]dagnasta@wp.pl[/EMAIL] Acha, piesek ma 4 miesiące.
  6. [quote name='Piesik'] W tramwaju go głaszczę i gadam kojącym tonem:lol:[/quote] To akurat odradzam. Kiedy probujemy w ten sposob uspokoic bojacego sie psa, przynosi to zazwyczaj odwrotny skutek. Dlaczego? Na zasadzie skojarzen - pan mnie uspakaja w tej strasznej rzeczy, wiec pewnie jest sie czego bac. Jeden z moich obecnych psow, tez bal sie srodkow komunikacji miejskiej. Nigdy wprawdzie nie szalal, ale siedzial przestraszony. Gdybym zaczela go uspakajac - utwierdzilabym go w tym, ze nalezy sie bac tych ryczacych potworow. Juz za drugim razem, gdy pies widzil, ze ja sie nie denerwuje, powoli zaczal sie odprezac. Ostatnio jechalismy pierwszy raz pociagiem - 0 problemow :lol:
  7. [quote name='Gabryjella']Ostatnio widuje w mojej okolicy panią z yorkiem tudzież jorkiem, do którego Kora chciała podejść, ale pani zabierała pieska tak, że prawie leciał do niej na tej smyczy :cool3: przysięgam, że jak jeszcze raz będzie taka sytuacja to wydre się do Kory na cale osiedle żeby nie podchodzila do psa bo ją ugryzie albo jest napewno na coś chory :angryy:[/quote] Gabryjello, moze ten jork faktycznie gryzie i dlatego ta kobieta go zabrala...
  8. My sie nigdzie oprocz Litwy nie ruszamy, dopoki Kruszek nie skonczy Ch.Pl i nie dostaniemy dyplomu do lapek. Championat pewnie skonczy wrzesien/pazdziernik, ale dyplom :evil_lol: Juz sie piszemy na marcowa wystawe do Vilna (2007), jakby ktos obsady do busika szukal i trafil tutaj ;)
  9. [quote name='puli']Kto na tych kretynów głosował?![/quote] Ja nie :evil_lol: A nawet jesli ktos tu glosowal, to sie nie przyzna ;) Choc z drugiej strony az takiego zbratania sie PISu z LPRem i Samoobrona chyba nikt nie przewidywal - nawt fani tych dwoch ostatnich.
  10. [quote name='14ruda']Tylko czy to uda się w tym przypaddku?Pies nie gryzie,on zagryza.Potrzeba dużo długiej pracy pod okiem fachowca.A na to trzeba mieć i czas i pieniadze. [/quote] Nie wiadomo, czy się uda, ale pies to nasz towarzysz, przyjaciel - którego tuliło się, kiedy był szczeniaczkiem i uczyło biegać za piłką, kiedy był młodzikem. Spróbować naprawdę warto, a może się uda? Po za tym jesteśmy za swoich pupili odpowiedzialni i powinniśmy zrobić wszystko, co się da by naprawić nasze błędy wychowawcze. A że kosztuje? No cóż, albo się zwierzę układa samemu od szczeniora, albo się płaci, by zrobili to inni, którzy posiadają odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Jak sobie z jednym psem nie mogłam poradzić, to poszłam na szkolenie. Jeśli bym tego nie zrobiła, byłoby tylko gorzej (dodam, że nie piszę o psach obecnych, tylko o psie zdecydowanie większego kalibru ;) ).
  11. [quote name='Behemot']Sonia łasi się do wszystkich gości - również tych, których widzi po raz pierwszy ;) [/quote] Toż to żeńska wersja mojego Shih Tzu :evil_lol: :loveu:
  12. [quote name='Romas']Takiego psa mozna nauczyc sie kontrolowac i mozna nauczyc go ,ze jest kontrolowany ale zawsze bedzie niebezpieczny .[/quote] Z pierwszą częścią się zgadzam, co do drugiej ujęłabym to nieco inaczej. Takiemu psu nigdy nie będzie można zaufać w 100%. [quote] Raz wdrukowany w psi umysl wzorzec postepowania na zawsze tam zostanie i trzeba tylko iskry ,ktora to wydobedzie. [/quote] Ale przecież są psy, które nawet w dość późnym wieku można oduczyć uciekinierstwa, niszczenia sprzętów, wycia pod nieobecność właściciela i ataków na inne zwierzęta (oczywiście ryzyko zawsze pozostaje). Znam osobiście, obecnie 8-letnią "bullterrierkę", która do 2-giego roku życia była trzymana "w ciemnicy" na wsi. Ten pies nigdy nie kochał innych psiaków, ale po rocznej pracy z obecnym właścicielem nauczył się je olewać.
  13. [quote name='MrzewinskaU nas kazdy, kto odwazyl sie powiedziec, ze jakies zwierze musi sie zabic, bo stanowi realne smiertelne zagrozenie - natychmiast byl atakowany jako wrog zwierzat. Zofia[/quote'] Ale żeby takiego psa zabrać do swojego domu, do swoich zwierząt, rodziny i pomóc mu wyjść z tego stanu ciężką pracą przez niemalże 24h/dobę, to nikt się jakoś nie kwapi. Dlaczego? Bo nie ma warunków, czasu, pieniędzy, a tylko dobre chęci. Niestety w takich przypadkach chęci sobie można... włożyć do kieszenii. Dziwne - dlaczego spośród tych 100, 200 czy 1000 osób wrzeszczących, że coś takiego to morderstwo, żadna nie zaproponuje swojej bezinteresownej pomocy. Na miejscu Sobolki, bynjmniej nie skreślałabym tego psa. Ale treser to chyba u mnie zamieszkał.
  14. Puli, zapomnialas dodac, ze raczej nie w upaly ;) Jakby na w-wskiej moj futrzak sobie pobiegal, to na ringu by sie pokladal, a ogon bylby w parterze.
  15. My jestesmy oceniani na "4", ale pewnie bede siedziala przed i po ocenie na "2", wiec jakby co Asiaczku + zgranie czasowe, chetnie Ci pomoge. Baski mozna poprawiac; chodzi oczywiscie o pozycje ;)? Wystawialam (oprocz jamnika) AST, CT i westy.
  16. [quote name='Paulinka18']Na ring raczej się wchodzi niz wbiega. Wchodzisz na ring i ustawiasz sie w kolejności nr. tzn jeżeli masz nr 250 a przed tobą jest zgloszona w tej samej klasie suczka z nr 249 a za tobą suczka z nr 251 to ty będziesz prezętować Perłę jako druga. Wchodzicie na ring, ustawiacie sie w odpowiedniej kolejności, psy stoją w pozycji wystawowej. Potem sędzia mówi, że macie zrobić okrąg. Potem każdy pies prezentuje się osobno. [/quote] Moze byc i tak ;) Choc na 15 wystaw takie ustawienie zdarzylo mi sie tylko raz, ale moze w husky'ch jest inaczej (?).
  17. [quote name='kalinaM']wielkie dzięki czyli jeśli sędzia(albo ktoś inny)wywoła mój numer to wtedy wbiegam na ring...(ile mniej więcej osób wbiega na ring)?:oops: .[/quote] Kolejnosc sedziowania: najpierw ida psy; kl. szczeniat, mlodziezy, posrednia, otwarta, uzytkowa, championow, potem w tej samej kolejnosci ida suki. Numery startowe sa zamieszczone w katalogu. Zazwyczaj nikt nie wywoluje nr-u, tylko wychodzi gospodarz ringu i ryczy np. "Psy, klasa otwarta!!!". Psy wchodza w kolejnosci np. wpierw kl. szczeniat nr. 999, potem 1000, 1001, itd. - to jest ocena indywidualna. Potem wszystkie psy z klasy szczeniat (999, 1000, 1001, itd.) wraz z wlascicielami wychodza na ring i sedzia wybiera 1, 2, 3 i 4 lokate, pozostale psy - jesli sa - otrzymuja tylko karteczki z opisami. Jesli Twoj pies stanie na lokacie 1, to musisz zaczekac na ocene suk z klasy szczeniat. Kiedy w ten sam sposob zostanie wyloniona najlepsza suczka z klasy szczeniat, wolaja Cie na ring i nastepuje porownanie Twojego pieska z suczka. Zwyciezca otrzymuje tytul: Najlepsze Szczenie w Rasie. Dodam, ze medale sa przyznawane dopiero od klasy mlodziezy. Szczenieta dostaja tylko wstazeczki, lokaty + opisy. No, chyba, ze znajda sie sponsorzy, to mozna dostac pucharek albo rozete albo cos ;) Nieprecyzyjnie sie wyrazilam ;)Podczas oceny indywidualnej na ringu jest oceniany jeden pies, podczas porownan - zalezy od ilosci zgloszen.
  18. [quote name='kalinaM']1.Czy pies musi mieć wyrobiony rod.aby mógł być wystawiany(kl.szczeniat). Nie musi, ale musi posiadac nr rejstracyjny, ktory wpisujesz zgloszenie. Nr nadaje Twoj oddzial ZKwP przy zlozeniu metryczki do wyrobienia rodowodu. 2.jeśli będe biegała w ringu to mam trzymać psa na ringówce w lewej ręce i biegnąc w odwrotą strone ruchów wzkazówek zegara?? Tak. 3.Ile zazwyczaj razy biegnie się w ringu? Czasem jedno kolko + prota tam i z powrotem. Czasem wiecej 2, 3, 4 - w zaleznosci od sedziego. 4.Czy psa musi wystawiać osoba pełnoletnia??? Nie. 5.Ile pies musi wytrzymać w pozie wystawowej? Najlepiej uczyc, by stal jak najdluzej. To tez zalezy od sedziego. Z moich doswiadczen od 30 sekund do ok. 2 minut.
  19. [quote name='Koma']Gosiu Ty masz pewnie pieszczochy? ;) Przykro mi się robi gdy moja sucz odsuwa się gdy chcę ją pogłaskać... i zrozumie to tylko właściciel podobnego psa.[/quote] Koma, dokladniej - mialam pieszczocha-jamnika, teraz z tego nieco wyrosl i juz sie tak nie doprasza o glaskanko, ale na kolankch przynajmniej raz dziennie musi sobie posiedziec. Mozna go gniesc, mietosic, miziac, calowac, itp. Shih Tzu natomiast trzeba bylo przyzwyczajac do glaskania - nie za bardzo to lubil. Jak do mnie przychodzi, to raczej mysle, ze chce mi cos dac do zrozumienia, np. czas na spacer. Zeby go poglaskac pzylazi powiedzmy raz na trzy dni, ew. wtedy, gdy glaszcze jamnika, a on ma akurat atak zazdrosci :evil_lol:
  20. [quote name='TangoBlue']Moze zakazemy ludziom rozmawiac? Bo przeciez szczekniecie psa to wlasnie jego jezyk, rozmowa.[/quote] TangoBlue, tu nie chodzi o jedno czy nawet 10x "hau", tylko o wycie przez 8 godzin.
  21. Dzieki Zofio, ze sie odezwlas :multi: Ty ze swoimi doswiadczeniami jestes - przynajmniej dla mnie - najwiekszym autorytetem jesli chodzi o Wychowanie i Szkolenie naszych milusinskich. I nie jest to cukrowanie; po prostu z wszystkich znanych mi autorow "psich" ksiazek, jedynie z wskazowkami/poradami Zofii zgadzam sie w 90%. To, co napisalas o autorce topicu, wlasnie przerazilo mnie najbardziej - jej podejscie do kwestii zagryzien zwierzat. To przeciez jest przestepstwo :shake:
  22. [quote name='Alta']Nie sadze, zeby po takich postach sobolka zdecydowala sie na zasiegniecie tu jakiejkolwiek rady co do postepowania ze swoim psem. Ale moze sie myle. Ciesze sie SuperGosiu, ze sobie ulzylas i gratuluje umiejetnosci i refleksu w postepowaniu z psami. Mysle, ze wiele osob chetnie skorzysta z Twoich konstruktywnych uwag.[/quote] Bardzo proszę. Ciekawe jaka byłabyś wyrozumiała, gdyby to Twój pies został zagryziony lub gdybyś miała szczęście zostać ich sąsiadką. Odesłałabyś ją z psem na szkolenie? Po pozbieraniu szczątków swojego pieska czy przed? Nie ma co kobiety głaskać po główce, tylko raczej należało by uświadomić jej jak bardzo źle zrobiła i że zagryzanie przez sukę innych zwierząt oraz jej brak reakcji przyczyniły się do czyjejś tragedii. Pies stwarza REALNE zagrożenie. Pies jest NIEBEZPIECZNY. Nie jest to oczywiście wina psa, bo ktoś się nim przecież opiekował, zajmował. Są dwa wyjścia: 1. Kaganiec do końca życia. 2. Behawiorysta i treser (w tym przypadku sam behawiorysta pewnie nie da rady). [B]Nigdzie nie jest powiedziane, że nienormalna agresja w stosunku do zwierząt nie przeniesie się na ludzi. [/B]A to jest nienormalna agresja, bo psy ze sobą walczą, ale się raczej nie zagryzają. Psy ostrzegają się wzajemnie. Wreszcie - psy na siebie [B]nie polują.[/B] I co, Alta, jak piesek pewnego dnia się rzuci na człowieka, weźmiesz to na swoje sumienie? Bo to, że właścicielka sama sobie nie poradzi wynika z jej dotychczasowych wypowiedzi. Na reakcję miała mnóstwo czasu, pies nie zabił raz, ani dwa razy. Martwienie się, że pies chodzi w kagańcu, a nie zawracanie sobie głowy tym, że dzieci mogą zobaczyć jak ich ukochana przyjaciółka wypruwa kotkowi lub pieseczkowi flaki jest co najmniej niepoważne, jest okrutne. I najpierw trzeba to zrozumieć, walnąć się w klatę, a potem ewentualnie szukać pomocy. Bo bez tego zrozumienia, nic się nie osiągnie. Łatwo jest kopać kogoś słabszego (w tym przypadku liczyć ilość skasowanych przez sukę zwierzaków) i mówić, że jest OK, popracujemy nad tym. Ale samemu odebrać kopniaka, to już nie jest fajne. Jednak uważam, że w tym przypadku konieczne, niech dziewczyna zrozumie, co zrobił ten pies, co może zrobić jeśli się nim nie zajmie na poważnie i kto za to ponosi winę. I tak ma farta niesamowitego (i dla mnie niezrozumiałego zresztą), że nikt nie doniósł odpowiednim władzom, co jej podopieczna wyprawia, bo jakby ją zabrali na obserwację do schronu, to by się ta historia eutanazją skończyła.
  23. [quote name='xochi']czy ktos z was moze napisac cos o [I]p. Marzenie Kaca-Bibrich[/I] w kontekscie sędziowania IX gr?[/quote] Podnoszę ;)
  24. [quote name='simbik']Od siebie dodam, że oduczanie psa po przejściach szczekania i strachu przed pozostawieniem to nie taka prosta sprawa... my próbujemy już pół roku. Pewne efekty są ale narazie małe.[/quote] Simbik - ale próbujecie i widzicie problem, a nie podchodzicie do sprawy w ten sposób, że wyje, to niech sobie wyje - znudzi mu się. A efekty jeszcze będą, zobaczysz :lol:
×
×
  • Create New...