Nie, nie dzwoniłam:( Ulv obiecała cos zadziałać w sprawie. Robię rekonesans z sąsiadami i zamierzam zawiadomić GOPS, by się zajeli straszą hm... panią:mad:
Ponieważ nie mogłam spać, wziełam Foke i wyszłyśmy na spacer( przed momentem). Kiedy wracałysmy zauwazyłam że brama jest otwarta u staruchy. Zaprowadziłam kudłatą, wziełam miche żarełka i poszłam. Brama oraz drzwi od piwnicy były otwarte. Światło nie działa tam, więc nic nie zobaczyłam
:( Postawiłam miskę przy drzwiach piwnicy. Pewnie uwiązany, albo Ktos go przepędził. Oby tylko:(