On potrzebuje czasu, ale i "dotyku człowieka'' Foka która do mnie trafiła, bała się tak człowieka że siedziała sparaliżowana ze strachu wiele godzin. Przez trzy dni i noce nie odstępowałam dziewczyny i głaskałam, mówiłam. Po trzech dniach polizała mnie po ręce i już była miłość.
Mam nadzieję że Pedruś trafi do domku, gdzie ludzie będą cierpliwi i okażą mu duuuuuuuużo serca