-
Posts
2931 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by onek
-
Karmi :) Nie wiem czy jak wkleił przepis , to musi od razu prawnik. Wkleił dużo materiałów i sądząc po dyskusji mało kto je przeczytał. Dlatego się zastanawiałam nad wklejeniem jeszcze raz, mając nadzieję, że to nie spam;)
-
Słusznie Zastanawiam się jednak czy nie wkleić "spornych" przepisów stautu, właściwych przepisów ustawy o stowarzyszeniach i ustawy zasadniczej. Odnosze bowiem czasem wrażenie , że jak piszę Wolności, prawa człowieka i obywatela - to nie wszyscy wiedzą z czym to się je:cool3:
-
[quote name='Azawakh']Ciekawych rzeczy się tu dowiaduję. Zawsze byłem przekonany, że ZKwP jest organizacją poza rządową działającą na podstawie ustawy prawo o stowarzyszeniach na, którą się powołuje w swoich dokumentach. (...) [quote name='Azawakh']No właśnie, w tej debacie jest sporo porównań i przykładów do spółek i temu podobnych. Ja nie widzę w tym żadnych analogii ponieważ po pierwsze PKPR nie ma w statucie zapisu zabraniającego swoim członkom przynależności do innych krajowych organizacji a po drugie ZKwP jest najzwyklejszą w świecie organizacją pozarządową i w związku z tym podlega przepisom ustawy Prawo o stowarzyszeniach a nie o partiach czy spółkach i w związku z tym dlaczego ma się niby stawiać wyżej niż jest mu to zapisane w ustawie? (...) [quote name='BeataG']Ależ oczywiście, że ZKwP zatrudnia pracowników. A spółka też nie musi mieć celu zarobkowego, może zostać zawiązana nawet do wykonania jednego tylko przedsięwzięcia. ZKwP nie jest organizacją pozarządową. To jest pojęcie prawa publicznego, a ZKwP jest stowarzyszeniem działającym w sferze prawa prywatnego. Wybaczcie, ale nie przedstawię Wam na forum wykładu prawa, studia prawnicze trwają 5 lat, a Wy byście to chcieli w paru postach? :cool3: (...) [quote name='BeataG']Azawakh, sorry, ale ja naprawdę mam co innego do roboty niż uczyć Cię prawa. :cool3: (...) Darmowego kursu prawa u mnie nie dostaniesz. :evil_lol: Beata G. To dobrze, że nie udzielasz darmowych kursów :cool3: A organizacje pozarządowe możesz wymienić? Dla zainteresowanych krótkim kursem na ten temat polecam np.tutaj: http://www.poland.gov.pl/Organizacje,pozarzadowe,128.html I jeszcze taka wyszukiwarka http://pl.kultura.gov.pl/baza/?c=21&s=23&l=496 Organizacje pozarządowe, Stowarzyszenia, wpisujemy miasto Warszawa i co nam wyskakuje: ZKwP:lol:
-
Laluna :), sprawdź par.9 pkt.1 statutu oraz par.18 pkt.5. I treść deklaracji przystapienia do ZK. Beata G. :) TO z parcodawcą, który może mnie zwolnić bo podjęłam dodatkową pracę to z czego wynika? Ze statutu?
-
Chandler:loveu: Nie wsiadłam, a jeśli tak to odebrałaś to przepraszam. Frotka ujęła to krótko: [I]"...Tak jak powiedziałam w audycji radiowej: Sagaj naruszył prawo, popełniając wykroczenie z art. 166 kodeksu wykroczeń "Kto w lesie puszcza luzem psa, poza czynnościami związanymi z polowaniem podlega karze grzywny albo karze nagany..."[/I] Dobrze , że z "rozważań" :) dotyczących przyczynienia się do śmierci psa sie wycofujesz. I pisze to jako "właścielka psów" :) bo to smutna historia. Sagajowi potrzebna była pomoc, o którą zreszta porosił "właścieli kancelarii". Pozdrawiam :)
-
Laluna, oczywiście, że tak. Problem jest wtedy, gdy postanowienia statutu są sprzeczne z obowiązujacymi przepisami i wolnościami człowieka i obywatela.
-
Co do rezygnacji z uprawnień. Oczywiście, że mogę z nich sama zrezygnować, ale czy można mnie karać wykluczeniem za to, że z nich korzystam?
-
BeataG :) ale uciekasz od pytania. To zgadzasz się, że postanowienia statutu stowarzyszenia nie mogą być sprzeczne z obowiązujacym prawem?
-
[quote name='BeataG']Ależ jak najbardziej stowarzyszenie może swoim członkom takich rzeczy zakazać. Tak samo jak spółka może swoim wspólnikom zakazać nabycia udziałów w innej spółce. Tak samo jak pracodawca może zakazać pracownikowi podjęcia dodatkowej pracy bez jego zgody. Nie masz obowiązku być w takiej spółce, pracować u takiego pracodawcy etc., nie masz też obowiązku wstępować do takiego stowarzyszenia, którego zasady Ci nie odpowiadają, jeśli wstępujesz, to masz obowiązek przestrzegać jego statutu. Nie masz obowiązku być wierna mężowi, ale jak go będziesz zdradzać, to on może wystąpić o rozwód. Wiele stowarzyszeń ma znacznie więcej zakazów dla swoich członków, zakazów jak najbardziej zgodnych z prawem, ZKwP ma tylko jeden - nie zgadza się, żeby jego członek był jednocześnie członkiem innej organizacji kynologicznej.[/quote] Załóż takie stowarzyszenie , w którym zakaż płacenia podatków i posyłania dzieci do szkoły. I dalej twierdź , ze Stowarzyszenie może wprowadzać dowolne zakazy dla swoich członków. Ozłocę Cie, jak sie okaże , ze to zgodne z prawem:evil_lol:
-
Ups, Karmi zdublowałyśmy się :)
-
[quote name='asher'](...) Moim zdaniem, popartym, jak widać zdanem prawników, ZKwP prawa nie łamie. Tak, jak napisała BeataG, ZKwP nie zakazuje Ci przynależności do jakiejkolwiek innej organizacji kynologicznej. Aż takiej mocy sprawczej ZK nie przypisuj ;) Więc swobodę zrzeszania masz: możesz, ale nie musisz być członkiem ZK, możesz, ale nie musisz byc członkiem innych działających w Polsce organizacji kynologicznych, wreszcie możesz, ale nie musisz założyć sobie swoją własną organizację kynologiczną. (..) Owszem zakazuje pod rygorem wykluczenia z członkostwa. Nie mam swobody zrzeszania się, bo nie można należeć do ZK i innej "organizacji kynologicznej", bo Zk od razu wywali.
-
[quote name='BeataG']Onek, mylisz się. Po coś jest podział prawa na prywatne i publiczne. Jedno i drugie jest prawem ustanowionym przez państwo, zgoda. Ale jednak stosunki prawa prywatnego różnią się od stosunków prawa publicznego. Tym, co je różni jest SWOBODA kształtowania tych pierwszych. Umowa sprzedaży też jest uregulowana prawem ustanowionym przez państwo. Ale nie zmusisz hodowcy, żeby Ci sprzedał szczeniaka. Powołanie się na przepis o dyskryminacji też jest nietrafne. Tam, gdzie intencją ustawodawcy jest zakaz dyskryminacji, jest to wyraźnie wskazane. Np. w prawie pracy. Intencją jest tu ochrona słabszej strony umowy, którą z założenia jest pracownik. W prawie cywilnym z założenia podmioty są równorzędne. I powiem więcej - ustawowy zakaz wprowadzania ograniczeń członkostwa przez stowarzyszenia prywatne byłby właśnie ograniczeniem swobody zrzeszania się. Bo osoby, które zakładają stowarzyszenie (albo już w tym stowarzyszeniu są - to w przypadku zmiany statutu) mają prawo decydować, z kim chcą w tym stowarzyszeniu być, a z kim nie. Tak samo jak w spółce. Tak samo, jak hodowca ma prawo decydować, z kim zawrze umowę sprzedaży szczeniaka, a z kim nie. Beatko :) Za dużo na raz, za szybko :) Swoboda umów, prawo pracy, podmioty równorzedne, spółka, w której udziałowcy decydują z kim chcą być? Miszmasz. A w ustawie prawo o stowarzyszeniach jest tak: [FONT=Helvetica, sans-serif]Art.1.ust.2. [/FONT][FONT=Helvetica, sans-serif]Prawo zrzeszania się w stowarzyszeniach może podlegać ograniczeniom przewidzianym jedynie przez ustawy, niezbędnym do zapewnienia interesów bezpieczeństwa państwowego lub porządku publicznego oraz ochrony zdrowia lub moralności publicznej albo ochrony praw i wolności innych osób. [/FONT]
-
[quote=werty>;9431828]Taka mała dygresja: Przysłowie powinno brzmieć: "Mądrej głowie dość dwie słowie". [/quote] :oops: Pomyliłam się.
-
:) Ach to za mało , Hammurabi bedzie niepocieszony :(
-
Prywatne ( bez Caps Look-ów,proszę :) ), nie prywatne - podlega prawu państwowemu. I całe szczęście. Kolor oczu - zły przykład, ale osoby o innym kolorze skóry na ten przykład. To by była już jawna dyskryminacja :) Jak ja lubię dobrze dobrane przykłady :)
-
Ja się nie obrażę za "..." :) Co do jednego zdania, to znasz takie porzekadło ? : Mądrej głowie dość po słowie. :) :) dla Ciebie emotki.
-
BeataG;) Ja pytałam o dwa psy. Nie o jednego. Zapomniałaś? Ja nie chce psa zarejestrowanego w ZK wytawiać w PKRP i nie chce psa zarejestrowanego w PKRP wystawiać w ZK. Chce w stosunku do każdego z nich przestrzegać prawa związkowego. I co ? Czy aby na pewno staut jakiegokolwiek stowarzyszenia moze zakazać mi przynalezności do innego? Jak to mozliwe by przepis prawa wewnetrznego był "ważniejszy" niż ustawa?
-
[quote name='Chandler']A ja, jak pisałam od jakiegos czasu, jako "forumowy autorytet"?[/quote] Dobymi intencjami, parafrazując, piekło wybrukowane. Daj spokój z tymi autorytetami :) To tylko forum.
-
Tak myślałam, wystarczy odpowiedni zapis w staucie i mamy organizacje kynologiczna, kanapową. Nie interesuje mnie rejestracja obu psów w PKRP, chcę choć jednego w ZK. Ogranicza mi się wolnośc stowarzyszania czy nie ?
-
[quote name='lupak']Trzeba zrobić to wszystko, ale trzeba też powiedzieć, że nie wolno puszczać luzem psów w lesie. I wcale [B]nie dlatego[/B], że może zostać zastrzelony.[/quote] Chandler:), tak jak powyżej brzmi znacznie lepiej.
-
A jakie jest? Dlaczego zakładasz, że moje nie będzie? Napisałam, że będzie z założenia kynologiczne. Może wystarczy zapis w statucie? Ps. Pytanie do Ciebie widziałaś?
-
A wracając do wolności stowarzyszania się... Załózmy, tak jak w cytowanych opiniach i artykułach, ze założe stowarzyszenie miłosników dajmy na to psów rasy ... z 15 przyjaciółkami. Oczywiście z założenia kynologiczne. Takie kanapowe...I od razu wylatuję z ZK. Ten przykład po to by uwypuklić problem, że nie o PKRP mi chodzi. I co to w porzadku jest?
-
[quote name='Zarazah']A nie można obu zarejestrować w PKPR, zaś stosować się do zasad, które są ostrzejsze? Przecież nawet rejestrując psa w PKPR nie trzeba pójść od razu na łatwiznę, tylko trochę się postarać, włożyć trochę wysiłku, pojeździć z psem na różne wystawy, wyszkolić, porobić badania etc.[/quote] A w druga strone to działa? Można zarejestrować oba w ZK? :)
-
[quote name='Frotka']Jest związek przyczynowo-skutkowy ale nie ma związku adekwatnego;). Gdyby Sagaj nie puścił psa luzem to myśliwy by go nie zabił. Tylko trzeba zapytać: czy "normalnym" następstwem spuszczenia psa ze smyczy jest zabicie go przez myśliwego? Skoro nie, to nie ma adekwatnego zwiazku między zachowaniem sagaja a śmiercią jego psa. Myślenie: "gdyby sagaj nie puścił psa to pies by nie zginął" przypomina schemat: gdyby X nie upuścił skórki od banana to Y by się na niej nie przewrócił, nie wpadłby na Z, a Z nie popchnąłby A, który trzymał w ręce parasol, którym, podczas upadku w skutek popchnięcia przez Z wybił oko B, w takim razie X wybił oko B.[/quote] O to samo , ale jak zgrabnie :)
-
Chandler :) Napisałam, że się rozpędziłaś i podtrzymuję :), a pies nie stracił życia dlatego, że był spuszczony ze smyczy. Widuje psy spuszczone ze smyczy ( a może z łańcucha - mieszkam na wsi) i "zapuszczające" się do pobliskiego lasu ale one jakoś nie tracą życia :)