Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. [quote name='morisowa']Człowiek wie, że warto było i że warto jest i będzie o następne zawalczyć :cool3:[/QUOTE] Pamela, paluchowa staruszka, [B]z dnia na dzień przestała chodzić[/B]... od wczoraj sunia jest u mnie. Proszę o odwiedziny u suni, pomoc, rady, wsparcie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186416-Pamela-z-zaawansowan%C4%85-spondyloz%C4%85-nie-chodzi...-pom%C3%B3%C5%BCcie-jej-stan%C4%85%C4%87-na-%C5%82apy[/url]! Zawalczymy..?
  2. Pamela, paluchowa staruszka, [B]z dnia na dzień przestała chodzić[/B]... od wczoraj sunia jest u mnie. Proszę o odwiedziny u suni, pomoc, rady, wsparcie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/186416-Pamela-z-zaawansowan%C4%85-spondyloz%C4%85-nie-chodzi...-pom%C3%B3%C5%BCcie-jej-stan%C4%85%C4%87-na-%C5%82apy[/url]!
  3. Bardzo proszę o porady, pierwszy raz mam pod opieką psa w takim stanie, leżącego. Pamela ma już drobne odleżyny a skóra i sierść na jednym udzie jest taka odciśnięta, tworzy twardą skorupę. Wczoraj ją umyłam. Ranki zdezynfekowane. Staram się zmieniać jej pozycje, w której leży. Ustalenia co do wizyty trwają.
  4. Choć operacji nie będzie a wózek mamy wypożyczony za darmo (jeszcze raz wielkie dzięki!!!), to i tak Melcia wymaga sporych (jak na moje możliwości) nakładów finansowych... Diagnozowanie, leki, pieluchy. Po kilku dniach u nas wygląda to tak: 216,00 - konsultacja u dr Sterny, 3 x rtg 22,45 - Augmentin (antybiotyk na 10 dni) 3,60 - Rivanol 3,50 - pieluchy x 2 40,00 - badanie krwi ______ 315,55 zł Wizyta u dr Czerwieckiego, wizyta rehabilitantki, kilka pieluch od Apsy, podkłady i maść tranowa od pani Aleksandry, Ozonella od anett- gratis Jedzenie póki co mamy. Prosimy o wsparcie za kilka dni będzie trzeba kupić kolejną porcję antybiotyku, trzeba zapłacić za to badanie krwi, pieluchy i podkłady też się skończą... To Pamela pod koniec kwietnia, na spacerku:
  5. Pamela trafiła do schroniska tej zimy. Kolejna starsza suczka, na oko zdrowa – sprawna. Choć w boksie głownie leżała, to na spacerach bardzo chętnie biegała. I wszystko było dobrze przez kilka miesięcy, aż do tej strasznej soboty w połowie maja :-( Nic tego nie zapowiadało, a jednak. W sobotę sunia zaniemogła. Do schroniskowego szpitala pojechała na wózku... nie była w stanie iść :-( To stało się z dnia na dzień. Sunia nie jest w stanie chodzić, tylne łapy odmówiły posłuszeństwa. Rtg wykazało zmiany w kręgosłupie i podejrzenie o dysplazję. Dlaczego tak nagle? Tylne łapy wpadły jej pod leżankę, pewnie wstając zbyt się szarpnęła i uraziła ten swój biedny, zniekształcony kręgosłup. Zdrowy pies po prostu by wstał. Tak pisałam kilka dni temu na wątku ogólnym naszych podopiecznych: „Strasznie biedna jest. Leży, nie rozumie, co się stało, taka biedna, zmarnowana i zrezygnowana... :shake: Nie wiadomo, czy jeszcze wstanie. Wiadomo, jakie myśli względem niej już mi po głowie łażą. Ale na razie się wstrzymuję. I tylko ryczeć mi się chce jak o niej myślę.” Sunia dostawała leki przeciwzapalne, przeciwbólowe, antybiotyk, dostała steryd. Niestety nie przyniosło to żadnej poprawy. Pamela nie była w stanie unieść się na tylne łapy, a podnoszona nie mogła ustać. Jedyna widoczna zmiana po tygodniu przebywania w szpitalu to całkowita rezygnacja, apatia. Sunia nawet głowy podnieść nie chciała, gdy ją odwiedzałam. Lekarze byli zgodni co do rokowań – szanse na to, że wstanie są znikome... Co czekało Melkę? Dożywotnie miejsce na geriatrii, „dwa pogłaskania” dziennie, leżenie (mimo staraniom opiekunek) na często mokrym posłaniu, coraz gorsze odleżyny... powolne odchodzenie w samotności... Gdy na jedną osobę przypada kilkadziesiąt psich staruszków to nie ma opcji, by o każdego zadbać tak, jak by tego domagał się stan psa. Nie tylko fizyczny ale i psychiczny. Kilka minut na psa, a trzeba nakarmić, sprzątnąć, podać leki... Od wczoraj Pamela jest u mnie w mieszkaniu. Jesteśmy po konsultacji u dr Czerwieckiego. Sunia ma bardzo zaawansowaną spondylozę, w efekcie ucisk na nerwy. Rokowania na przyszłość są złe. Jedyną szansą, by znów chodziła, jest operacja – o ile w jej poważnym stanie będzie jeszcze taka możliwość. Mamy zaleconą wizytę u dr Sterny, który ma ocenić, czy podejmie się operacji. Póki co Pamela umyta i w pieluszce dopomina się o uwagę i głaski. Opuściła schronisko i znów chce żyć. Razem z nią mamy nadzieję, że czekają nas jeszcze wspólne spacery. Jeśli nie na czterech łapkach, to choć na wózku...
  6. Tak, z boksu Inny - przestały się tam dogadywać, było coraz gorzej z tygodnia na tydzień więc skorzystałam z adopcji Dantego. Zapomniałam, że Czarek :) Pompon - o, ciekawe. Ale te "moje" smsy ucichły.
  7. Cudo :loveu: cudo :loveu: cudo ! Jak wspaniale czytać takie wieści o Trevorku, te zdjęcia, filmiki. Człowiek wie, że warto było i że warto jest i będzie o następne zawalczyć :cool3:
  8. [quote name='morisowa'] To Pamela pod koniec kwietnia, na spacerku: [URL]http://img340.imageshack.us/img340/8976/pamelab.jpg[/URL] W sobotę do szpitala pojechała na wózku... nie była w stanie iść :-( Sunia, owszem, starsza ale w pełni sprawna, biegająca. To stało się z dnia na dzień. Nie jest w stanie chodzić, tylne łapy odmówiły posłuszeństwa. Rtg wykazało zmiany w kręgosłupie i dysplazję. Tylne łapy wpadły jej pod leżankę, pewnie wstając zbyt się szarpnęła i uraziła ten swój biedny, zniekształcony kręgosłup :-( Strasznie biedna jest. Leży, nie rozumie, co się stało, taka biedna, zmarnowana i zrezygnowana... Nie wiadomo, czy jeszcze wstanie. Wiadomo, jakie myśli względem niej już mi po głowie łażą. Ale na razie się wstrzymuję :shake: I tylko ryczeć mi się chce jak o niej myślę.[/QUOTE] Pierwsze chwile Pameli w domu :cool3: [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/9624/kopiaimg6336.jpg[/IMG] Niestety szanse, że wstanie są nikłe. Jedyna nadzieja w operacji (jeśli takowa w jej stanie będzie wykonalna). Jak nie, to tylko wózek...
  9. Ja normalnie nie wdaję się w "smsowe dyskusje" na temat adopcji. Tym razem wykazałam się cierpliwością w odpowiadaniu, bo pytania dotyczyły dwóch staruszek. Ale zgadzam się z Tobą, Dogo07. Kudłatek jeszcze bez imienia, opisu, ogłoszeń. O takie zdjęcie mam: [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/2799/kudlaty.jpg[/IMG]
  10. U mnie parę miesięcy temu była mała suczka Migotka - straszna dzicz choć w zupełnie inny sposób niż Ninka. A teraz ma swój domek na stałe :) Nince też się uda, musi tylko trafić na właściwego człowieka :)
  11. Cudna! To teraz nowe fotki - nowe ogłoszenia - nowy dom!
  12. [QUOTE][SIZE=3]Ale miała pecha w życiu – po wypadku, w którym odniosła poważne obrażenia, trafiła do jednego ze schronisk, a po operacji nóżki zamknięto ją na 5 miesięcy w kojcu, z dala od ludzi. Tu znalazły ją wolontariuszki i przywiozły do nas, do domu tymczasowego.[/SIZE][/QUOTE] Generalnie tekst bardzo dobry. Jedna, drobna uwaga - sugestia. To co zacytowałam w kontekście całego opisu sugeruje, że to po pobycie w schr suńcia jest tak przerażona. A ona taka trafiła. No i w porównaniu z większością psów w tym schronisku ona akurat miała wyjątkowo dużo ludzi wokół siebie i kontaktu z nimi ;) - ulubienica lekarek w szpitalu, a potem miała zainteresowanie opiekunki i od razu została wciśnięta pod opiekę ;) wolontariuszce. Tu nie chodzi tylko o to co kto pomyśli o schronisku. Ale w ocenie zachowania psa i rokowań co do postępów to ma znaczenie czy lęk zrodził się przez miesiące zamknięcia w klatce (a przed schr była "zwykłym" psem) czy wynika już z poprzedniego życia, przeżyć , które mogły trwać latami. "...trafiła do jednego ze schronisk, przeszła operację nóżki i kolejne dni spędzała w kojcu." Trzymam kciuki za naszego strachulca!
  13. No nic, tym razem się nie udało. Tzn. dom (a raczej człowiek) jak najbardziej w porządku, tylko pies nie właściwy ;) Bo wobec psa są dość konkretne oczekiwania. I Charlie nie pasuje.
  14. [quote name='3 x'] mojo na pewno bierze ARTHROFOS ale chyba jeszcze ma[/QUOTE] Chyba mu się właśnie kończy, ale to oczywiście biorę na siebie. Ważniejsze, co reszta dostaje.
  15. Tak :) Myślałam, że z Lady się uda, ale nie trafiło w mój wolny weekend.
  16. :( biedna sunieczka i biedna mariolka
  17. Trzymajta kciuki za naszego czarnego eleganta :cool3:
  18. [quote name='APSA']Chyba czeka ją nowe towarzystwo - Dante w sobotę opuścił schronisko :)[/QUOTE] Zamiast Dantego ma dwóch nowych kolegów: młodego, czarnego kudłatka i zwykłego rudzielca. Miałam wczoraj smsy w sprawie Luki. Zaproponowałam rozmowę. I cisza póki co. Z dobrych wieści, Lukrecja coraz częściej wychodzi na wybieg. Myślę, że to połączony efekt tabletek i słoneczka :)
  19. Dziś nawet na spacer się nie załapał, nikomu czasu nie starczyło
  20. [quote name='Lulka']no tak patrząc na Morisa.... widać to tłuczenie :):):) opis suuuuuuuuuuuper!!!!!!!!![/QUOTE] Mam nadzieję, że jednak po Morisie widać tuczenie a nie tłuczenie :evil_lol: Opis KWLa z moimi dodatkami i poprawkami. Oby psu szczęście przyniósł wraz z nowymi fotkami (właśnie odnawiam mu ogłoszenia)
  21. [quote name='Lulka']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: więcej was matka nie miała??? :diabloti: [/QUOTE] miała :p [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_razz.gif[/IMG] ale Harald został w domu, bo taki spacer to nie na jego siły [quote name='Lulka'] a co on taki chudy??????[/QUOTE] Pytanie prawidłowe... ale w stosunku do tego szarego kościotrupa na smyczy :evil_lol: [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] [COLOR=SlateGray](Jacuś Apsy, z nowotworem)[/COLOR] [quote name='Lulka'] nie karmisz ciotka Czarliego? :mad: [/QUOTE] Charlie chudy?? :crazyeye: Piękny, szczupły i obym tego swoim zwyczajem tuczenia psów nie zepsuła :roll: Najświeższa wersja ogłoszenia: rodzinno-sportowy pies o wrażliwej duszy Charlie jest niespełna dwuletnim mieszańcem o pełnej gracji, delikatnej i wysmukłej budowie. Ma wspaniałe, miękkie, czarne futro, stojące uszy i pełne wyrazu brązowe oczy. Choć jest już w pełni dojrzały fizycznie to ciągle jest jeszcze psim nastolatkiem, którego charakter nie jest w pełni uformowany. Charlie jest towarzyski i kontaktowy, chętny do zabawy i figli, łatwo nawiązuje relacje z nowymi osobami. Ale potrafi się także wyciszyć i spokojnie poczekać aż znajdzie się w centrum uwagi i otrzyma swoją porcję pieszczot. Bardzo lubi dzieci, jest w stosunku do nich delikatny i wyrozumiały. Chętnie nawiązuje przyjaźnie i bardzo dobrze się czuje w towarzystwie mniejszych i równych sobie przedstawicieli swojego gatunku. Jedynie większe od niego psy budzą jego nieufność. Psiak jest nauczony czystości, dobrze czuje się w mieszkaniu, grzecznie zostaje sam (obecnie mieszka w bloku). Lubi też hasać po podwórku, więc opcja domu z ogrodem mile widziana :-) Charlie to pojętny pies, chętny do nauki. Nastawiony na człowieka i ... smakołyki ;) Pełen energii a przy tym skoczny. Sprawdziłby się w psich sportach jak agility. Będzie też świetnym towarzyszem dłuższych spacerów. Z tym psem można wiele osiągnąć, ale w żadnym razie siłą. Jeśli szkolenie - to metodami pozytywnymi. Podobnie na co dzień - Charlie jest psem uległym, zbyt ostrym podejściem można jedynie uzyskać psa brzuchem do góry... Charlie to wrażliwy, delikatny piesek, który bardzo potrzebuje czułego opiekuna na stałe. Jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany. Przebywa w domu tymczasowym.
  22. "Kaczka, kaczka!!!!! ... ale w to mokre bajoro to ja nie włażę :no-no-no: [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6135/charlie3w.jpg[/IMG] "poczekam, postoję" [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/9017/27505732.jpg[/IMG] "... poleżę, poczekam..." [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/6469/67972454.jpg[/IMG] W stadzie siła, w stadzie raźniej :p [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/2308/32220470.jpg[/IMG]
  23. A co tu taka cisza? :mad: Piękny jest, prawda? :loveu: [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/2121/charlie1y.jpg[/IMG] Na spacerze najchętniej w ruchu. [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/176/charlie2c.jpg[/IMG] długi jęzor [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/8895/charlie4y.jpg[/IMG] Przysmak !!!!! [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/7931/20057358.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...