morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
Alekssandra, kogo?? mam nadzieję, że nic poważnego. Daj znać proszę, np na pw.
-
ZREZYGNOWANA, SMUTNA, STARSZA SUŃKA LUKA z Palucha - ADOPTOWANA!!! :)
morisowa replied to P78's topic in Już w nowym domu
Sunia nadal bez domu. Odkąd ma podniesioną klapkę (tę między wybiegiem a środkiem) to wychodzi na zewnątrz, załatwia się na wybiegu. Chudziutka jest, a w te upały ma kiepski apetyt. Poza tym w normie. -
Chora sunia bez łapki. Dom na gwałt potrzebny!
morisowa replied to kometa's topic in Już w nowym domu
[quote name='izabellah-aldonda']Na pierwszym zdjęciu wygląda jak bandytka :)[/QUOTE] prawdziwie ;) -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, z góry (mniej więcej). Na początku miesiąca wpłaciłam 200 zł czyli do 13.06 ma opłacone. -
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
morisowa replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:( kto by się tego spodziewał? biedactwo :( Ale on miała dom, swój dom - bo przecież nie wiedziała, że ktoś za to płaci i że szuka się jej innego domu. Miała dobre warunki, opiekę, człowieka, serce. Kilka miesięcy ... to i tak długo porównując z innymi wyciąganymi staruszkami. Bubcia zdążyła poczuć się u siebie, zdążyła się nacieszyć daną jej szansą. Pewnie, że by się chciało, aby szczęście trwało latami... -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpłaciłaś raz za 4 miesiące z góry, czyli za I-IV. Brakuje 5 zł za maj ;) -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpłaty w czerwcu: 10 - DAKA 10 - 3 x 50 - gos 20 - migdalena 30 - Gremlin 10 - Ciencienia 60 - Magdyska25 (za V i VI) 15 - Selenga 20 - Igusia ____ 225 zł Wszystkim wielkie dzięki! -
Chora sunia bez łapki. Dom na gwałt potrzebny!
morisowa replied to kometa's topic in Już w nowym domu
Sunia wyrosła na kawał psa :) [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/8093/kopiaimg6413.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/9894/kopiaimg6389.jpg[/IMG] [IMG]http://img816.imageshack.us/img816/5379/kopiaimg6392.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/7010/kopiaimg6393.jpg[/IMG] -
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Miał raz zrobiony pakiet ogłoszeń, ale już dawno, jest na adopcje.org, dwóch katalogach schroniskowych, od czasu do czasu odnawiam mu allegro i na gumtree -
Cudo Vidget już spowrotem w domku. Za TM.
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
(') nie przeżył narkozy, była próba reanimacji... młody, "zdrowy" pies, nikomu nie przyszło do głowy zbadać mu wpierw serce :( -
Pamela nie chodzi ... martwica rdzenia... już za TM :.(
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamelka po wyjściu ze schroniska odżyła psychicznie, była pełna chęci do życia. Ćwiczyliśmy, masowaliśmy. Melcia uczyła się chodzić na wózku, "pyskowała" i wymuszała zajmowanie się nią, głaskanie - bo jak to tak, żebym siedziała w pokoju, jak ona ma posłanie w kuchni? Jak wychodziłam z psami, to po powrocie zastawałam Pamelkę na korytarzu. Potrafiła zmieniać sama bok na którym leżała (choć rzadko i z trudem). Polowała na kota, obserwowała wszystko, upominała się o przysmaki. Na czas wyjazdu zostawiłam sunię pod najlepsza opieką - u Izy. Pierwszego dnia Melka jeszcze zachowywała się prawie jak u nas. Następnego było gorzej, ale trudno było ocenić na ile gorzej się czuje fizycznie a na ile było jej źle, że poszła do innej osoby. Protestowała przed wózkiem czy samą próbą postawienia jej na cztery łapy. W czwartek był u niej kwl, Melka się ucieszyła, ożywiła, dała wymasować, załatwiła się. Generalnie była słabsza, mniej chętna do współpracy, ale też wiadomo, że są gorsze i lepsze dni. Czekaliśmy na mój powrót do Wawy w niedzielę. Sunia się ucieszy, wróci do nas, na pewno znów doceni wózek... Wszystko rozegrało się w ciągu dwóch dni, piątek-sobota. W piątek Melka poczuła się zdecydowanie gorzej. Jadła leżąc na boku, nie podnosiła się nawet przodem, przednie łapy miała chłodne, "dziwne". Popłakiwała. Dostawała Tramal i to jej przynosiło ulgę. Nie wysikała się. Minęła noc, żadnej poprawy. Sobota. Melcia z Izą w lecznicy. My ciągle "na telefonie". Lekarka, po zapoznaniu z historią choroby i stanem psa obecnie nie miała wątpliwości... martwica rdzenia postępuje... Dr Sterna podał nam dwa scenariusze - małe niedokrwienie i wszystko się cofa lub spora martwica, nieodwracalna, psu się nie poprawi. Okazało się, że to oba były pozytywne. Przy silnym niedokrwieniu martwica się rozszerza, obejmuje kolejne kawałki rdzenia... I tak jak mówił dr Sterna, nie ma lekarstwa. Można tylko czekać. Mela traciła czucie w przedniej części ciała... Jedyne co jeszcze mogła, to podnieść głowę. Miała robione usg. Do tego wysiadły nerki ( możliwe, że nabawiła się zapalenia leżąc w mokrym w schronisku, ale u starego niechodzącego psa to się dzieje z dnia na dzień). Pęcherz opróżniono - mocz z krwią. Sama już nie była w stanie sikać, wymagała cewnikowania. Dostała leki, rozkurczowe, przeciwbólowe dożylnie. Uzgodniłyśmy, że wracam natychmiast. Co w efekcie oznaczało, że w Warszawie byłam ciut przed północą. Nie zdążyłam. Pamela odeszła kilka godzin wcześniej (') -
Pamela nie chodzi ... martwica rdzenia... już za TM :.(
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ostatnio nie nakładamy jej pieluch, tylko podkłady pod nią wieści od Izy, pisane tej nocy: "Wieczorem było źle, piszczała jakby z bólu, teraz po tramalu jest lepiej. Podnosi głowę, niestety nie sika, mocz wczoraj był zbyt ciemny jak na moje oko. Kupa jest dwa razy dziennie. Jest bardzo słaba." -
Pamela nie chodzi ... martwica rdzenia... już za TM :.(
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamela marnie, głównie marnie psychicznie. U mnie kiepski miała poniedziałek, ale wtorek ok, także wieczorem u Izy. Od środy znów kiepsko. Nie ma mowy o chodzeniu na wózku, suka protestuje nawet przed postawieniem jej na cztery łapy. Taka zrezygnowana. Iza dba o nią, odleżyny coraz ładniej wyglądają, ale jak Melka nie będzie chciała walczyc, to dobrze nie będzie :/ Wczoraj odwiedzil ją kwl, Melka się ucieszyła, znów chciała głaskania. Ja wracam w niedziele, zoabczymy jak mnie przywita. -
Mike – piękny, nadzwyczaj mądry pies, juz w swoim domku!
morisowa replied to hesia's topic in Już w nowym domu
No i nie wszyscy opiekunowie są "źli", są też tacy dco doradzają, bo chcą dobrych adopcji i znaj.ą swoje psy :) Ale co doradzić takim co "tylko oglądają" i całje reszcie, która i tak wie lepiej... -
Pamela nie chodzi ... martwica rdzenia... już za TM :.(
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z badania krwi wyszła słaba wątroba. Sunia umówiona na niedziele na usg jeszcze. Pamcia już u Izy. -
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
morisowa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
behemotka, dzięki za wyjaśnienia Dante był zaczipowany , potem zaszczepiony od wścieklizny. Od szczepienia minął co najmniej miesiąc [COLOR=DarkSlateGray]A Ty na stałe już tam zostajesz?[/COLOR] -
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
morisowa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='leni356']Renatko, przy wyrabianiu paszportu i tak szczepią drugi raz p/wściekliźnie, więc trzeba to połączyć jakoś z pobraniem krwi[/QUOTE] ?? jak pies jest zaczipowany i zaszczepiony to po co szczepią do samego wypisania paszportu? A co do 3 tyg to trzeba sprawdzić przepisy. -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
morisowa replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Może być jak nasza Roxa (w sumie też wypłosz - strachulec). Też ją po kilku miesiącach u mnie badałam doszukując się przyczyny widocznych żeberek. Taki metabolizm, budowa i dużo stresu. Rok potrzebowałam, żeby usłyszeć pierwszy raz od apsy, że "Roxa jest utyta! ;) -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
morisowa replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
cholerka, nie dogadałyśmy się... W książeczce powinno być wpisane co pies dostaje, normalnie tak robią. Czasem drukują wypis z leczenia, ale u niej wystarczyłoby wpisać nazwy leków :roll: Przepraszam, wypytywałaś mnie o tabletki, wcześniej rozmawiałyśmy, że dostaje zastrzyki to zrozumiałam, że o tym po prostu wiesz i nie pytasz :oops: Nic się nie stało strasznego, ale iwermektynę powinna nadal dostawać. -
Mike – piękny, nadzwyczaj mądry pies, juz w swoim domku!
morisowa replied to hesia's topic in Już w nowym domu
tja, niestety ludzie są tacy, że czym więcej mamy adopcji tym więcej jest zwrotów... już to przerabiałam, że po euforii "ile w tym miesiącu wydałam!" nadchodzi "@@##!!!!##@@ kolejny ZWROT! " -
Pamela nie chodzi ... martwica rdzenia... już za TM :.(
morisowa replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i takie i taki Alekssandra, dziękuję! na maila odpisałam Jutro wieczorem wyjeżdżam do końca tygodnia, Pamcia przenosi się na ten czas do izabellah-aldondy. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Wpłaciłam moje deklaracje za czerwiec dla chłopaków. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wpłaciłam 200 zł na razie na czerwiec. Mojo nadal "na wygnaniu". Oby wreszcie pogoda się uspokoiła, bo już wystarczy Biafrze nieszczęść :/ -
Super!!! tak powinno być :D
-
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
idusiek, przejrzałam zdjęcia od 10.04- żadnego w typie podhalana nie ma