Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. Strasznie mi przykro, właśnie dowiedziałam się z wątku Bruna... ['] i patrzę na mojego Morcia, i ciarki mnie przechodzą, że to może być tak nagle Hugo, pozdrów naszą Torcię, Bubę, Florka, Diankę, Pamelę, Gabi...
  2. O nie... ale Wy macie pecha, Ty i Laila :( Rozumiem, że rachunek za hotel dostanie Kometa? :roll: Nick ma odpowiedni, pojawia się i znika - problemy zostawiając innym...
  3. W piątek będziemy z kwlem na wolontariacie, wyciągniemy Gracjana na spacer i po nowe fotki.
  4. nie wiem, o którą chodzi, to była jakaś z mojego rejonu? pamiętasz coś? Malibu wychodzi razem z całym boksem, ona to nie była.
  5. Ja akurat mam dobre doświadczenia z hydroksyzyną (choć na pewni zdarza się, że ma odwrotne działanie, tak to z lekami bywa, że różne organizmy różnie reagują). Za to o Sedalinie jak najgorsze zdanie - to nie jest środek uspokajający a zwiotczający mięśnie. Więc pies jeszcze bardziej się denerwuje tyle że nie może zwiewać. Przy łapaniu czasem nie ma wyjścia i się robi to na sedalin ale jako środek uspokajający - nigdy w życiu.
  6. O, zmieniłaś tytuł :D a właśnie miałam Cię o to prosić ;) Nie wiem, czy imię zostanie, nie spytałam. No, to teraz zabierajmy się za Grizę! I muszę założyć wątek Leopoldowi, bo to trzeci od kompletu z VIII Ż. [COLOR=DarkSlateGray]i jeszcze obiecałam wątek Jaśminowi (ślepnący staruszek, od 05 w schr) i Malibu (dzikuskowata starsza sunia /06)[/COLOR]
  7. Zapomniałam: dodatkowo Pani zostawiła 100 zł, które przeznaczymy na badania Grizabelli:)
  8. [B]anett[/B], dziękuję za ogłoszenia! Dzisiejsza adopcja Lukrecji potwierdziła, że cuda się zdarzają i schorowane staruchy też trafiają do wspaniałych domów! [B]malibo57[/B] - ogromne dzięki :Rose: Przykro mi z powodu Kumpla... I jeszcze jedna dobra wiadomość - pani, która adoptowała Lukrecję zostawiła nam 100 zł na inne psy - co przeznaczamy oczywiście na badania Grizy.
  9. Fajny żółwik. Też takiego miałam w dzieciństwie. Ostatecznie trafił do ludzi, którzy mieli dużo żółwi, staw dla nich, warunki i pojęcie o tych zwierzakach.
  10. [quote name='Paulina78']Jestem w kontakcie z morisową smsowo :) - na razie pani nie było ... Kobietoooo, przyjeżdzaj :)!!![/QUOTE] Pani była umówiona na 15ta ;) [SIZE=5] [/SIZE] [CENTER][SIZE=5][COLOR=Blue][B]LUKRECJA ADOPTOWANA !!!!!!!!!!!!![/B][/COLOR][/SIZE] [/CENTER] Luka nie będzie mnie dobrze wspominać - na odchodne zafundowałam jej kąpiel :evil_lol: Pani mnie o to prosiła. Prysznic był rano, poszło trochę ręczników do wytarcia i na 15tę Luka była gotowa :p Pani przyjechała, zdecydowana na 100% Ani mi ani KWLowi nie udało się Pani zniechęcić ;) A pogadanka była. Przy pierwszej wizycie rozmowa była bardzo wstępna. Pani była wtedy w sporym szoku gdy zobaczyła schronisko na żywo. Poprzednią sunię zobaczyła w telewizji i wolontariusze przywieźli jej psa do domu (z Psiego Anioła). Luka będzie mieszkać na 1ym piętrze w bloku, jako jedynaczka. W razie potrzeby pani ma rodzinę do pomocy. Szlaki do różnych lekarzy-specjalistów przetarte przez ostatnie 3 lata z poprzednią sunią. W przyszłym tygodniu planowana wizyta u lekarza prowadzącego i zapewne szczegółowe badania. Będzie dobra karma, w razie potrzeby leczenie. Charrakterek Luki też Pani nie wystraszył - uprzedziłam, że przy np pobieraniu krwi czy obcinaniu pazurków nasza słodka Luka musiała być w kagańcu bo po ostrzegawczym szczekaniu ("odczepcie się!!") przechodziła do ostrzegawczego kłapania :diabloti: Już w trakcie formalności sunia została przebrana w stylową niebieską obróżkę i smyczkę - bo błękit pasuje do starszej pani w czerni :eviltong: Mamy być w kontakcie, więc liczę na dobre wieści. O zrobieniu pożegnalnego zdjęcia pomyślałam... gdy już odjechały :oops: Ze strony schroniska - adopcja bezproblemowa. Nawet leki sunia dostała na drogę na kontynuację zanim zbada ją nowy lekarz.
  11. Sprawna akcja, cieszę się bardzo :)
  12. Pozdrowienia dla Chojraka, dobrze, że te upały tak dzielnie znosi :)
  13. [quote name='mysza 1']Ten Kluczbork to miejsce w kojcu?[/QUOTE] jeśli tylko znalazło by się coś domowego - to chętnie, na razie zarezerwowałam ten kojec bo za to opieka i podejście było by dobre Jak stary pies poddaje się psychicznie w schronisku, to może nie być dużo czasu na czekanie na wymarzone, domowe miejsce :/
  14. [quote name='beka']Ja tez dorzuce 10 stalych deklaracji. (tylko :(()[/QUOTE] [B]Beka, dziękuję![/B] No to mamy 80 zł deklaracji :) Jednorazówki też by się bardzo przydały - suczydło tak na prawdę to wymaga porządnego przebadania [B](krew, rtg klatki piersiowej, usg)[/B] - wtedy będzie można powiedzieć, na ile siadła jej psychika, na ile to zwykła starość a na ile męczy ją ciało. Rozmawiałam z osobą z hotelu w Kluczborku, miejsce wstępnie zarezerwowane. [B]Brakuje nam 280 zł miesięcznych deklaracji + pieniędzy na badania.[/B]
  15. [quote name='anett']Morisowa jakie namiary do ogłoszeń? Z miejscami nie jest najgorzej, max lipnie to wygląda z kasą...:shake: A tu link do wątku nowo otwartego hoteliku koło Kluczborka, o którym pisałam: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/189840-Hotel-u-Lilki...-Okolice-Kluczborka[/URL] Hotelik sprawdzony, kameralny, tylko 5 boksów, ogromny ogród dla psiaków, spacery po lesie, opieka weta i przede wszystkim wspaniali Opiekunowie. W hoteliku u Lilki jest mój ostatni ONek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/190321-ONek-Leo-potworny-stan-zapalny-uszu-POMOCY%21%21%21-potrzebny-ka%C5%BCdy-grosik-na-leczenie"]http://www.dogomania.pl/threads/190321-ONek-Leo-potworny-stan-zapalny-uszu-POMOCY!!!-potrzebny-ka%C5%BCdy-grosik-na-leczenie[/URL]!!! Miejsce dla Grizy byłoby od zaraz, koszt 360zł/m-c.[/QUOTE] Namiary na mnie: tel.602-18-45-73 [email]magdalena61@poczta.onet.pl[/email] Ten nowy hotelik wygląda przyzwoicie. Kwestia jakie mają doświadczenie z psami, ze schorowanymi staruszkami itd. Rozumiem, że kontaktowałaś się z nimi? Muszę o wszystko wypytać, ale jakby co to i tak brakuje nam 290 zł miesięcznie plus na wstępie będzie trzeba suczydło przebadać.
  16. [quote name='anett']Mam miejsce u Astaroth dla staruszka w domu - wszystkie swoje na razie rozlokowałam więc chętnie odstąpię je dla Grizy ale to niewiele zmienia bo trudno powiedzieć kiedy miejsce się zwolni - albo któryś ze staruszków znajdzie dom albo...[/QUOTE] U Astaroth miejsce sprawdzone, ale szanse na adopcje staruszka małe a innego zwalniania miejsca nikomu się nie życzy... Czarodziejka, hospicjum dla onków.. za dużo tej biedy, dobre, sprawdzone miejsca zwykle przepełnione. [B]Dziękuję za wszystkie deklaracje, póki co mamy:[/B] 20 - Tora&Faro 10 - morisowa 20 - mysza 1 10 - Aimez_moi 10 - ulka 1108 ____ 70 zł [B] Renata5[/B], jasne, że razem z Lady bym jej nie umieszczała ;) Słyszałam, że miałaś mieć kojce robione.
  17. Durszlak dostał nową budę i póki co zostaje na swoim miejscu. Pani, która się nim interesowała, zamilkła...
  18. Pani zadzwoniła. Ma przyjechać po Lukę w sobotę. Prosimy o kciuki, bo z ludźmi to nigdy nic nie wiadomo.
  19. Jednak w końcu rozmawiałam tez z lekarzem.I tu ciekawa informacja. Ponieważ nie jest to stan zagrożenia życia nie mogą operować w trakcie kwarantanny. W takich wypadkach, gdy operacja jest konieczna ale nie jest to kwestia życia/śmierci psa czeka się na zakończenie kwarantanny. Obecnie pies jest w szpitalu. Jeśli dobrze zrozumiałam, ma robione lewatywy i podawane leki.
  20. mysza 1 - dziękuję! Ceny w hotelach są od 300 do 600 zł miesięcznie, na razie mamy 50 zł deklaracji. Napisałam zapytanie o miejsce do Renaty5, wiem, że zajmuje się staruszkami. Z tego co się orientuję to do Astaroth jest kolejka. Ktoś ma jakieś sprawdzone miejsce, gdzie warto dobijać się o przyjęcie Grizy?
  21. na forum owczarków: [url]http://owczarki.eu/forum/showthread.php?t=1661[/url]
  22. z Dt krucho :/ jesli pies ma babeszjozę, to sprawa jest bardzo pilna. ALe jak rozumiem, to tylko domniemanie. I oby tak było :/
×
×
  • Create New...