morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
znajomy za granicą, mówi, ze to rzadki model i ceny w swojej hurtowni może sprawdzić jak wróci po weekendzie -
Ten Czwarty, ON, 2-3 lata, okolice Warszawy, przemiły
morisowa replied to baber :)'s topic in Już w nowym domu
Czy pies musi znikną "na już", czy odizolują go od kota i dadzą trochę czasu? -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Znajomy brata ma warsztat samochodowy, może były by amortyzatory jakoś tanio, ale to Śląsk, Zawiercie, jakby było z przekazaniem tego? Na razie pytam teoretycznie, bo do brata się dodzwonić nie mogę. -
ZREZYGNOWANA, SMUTNA, STARSZA SUŃKA LUKA z Palucha - ADOPTOWANA!!! :)
morisowa replied to P78's topic in Już w nowym domu
Nie :) i nie :( Zalanie Palucha polega na tym, że trzeba po chodnikach chodzić w kaloszach i że psy brodzą w wodzie (w niektórych częściach schroniska). Ale nie jest to powódź w tym sensie jak obecnie dotyka to niektóre schroniska. Psy nie mają przyjemnie ale nie są zagrożone. No i woda jest wypompowywana. Lukrecji grozi jedynie kilka centymetrów wody na wybiegu, na którym i tak spędza minimalną ilość czasu. Niestety ani jednego telefonu u sunię. -
[quote name='malagos']a skąd była zabrana? Czy jest jakakolwiek nadzieja, ze ktoś jej szukał? ..........[/QUOTE] Z tego co wiem trafiła z wypadku.
-
Zalanie Palucha (najprościej mówiąc) polega na tym, że trzeba po chodnikach chodzić w kaloszach i że psy brodzą w wodzie (w niektórych częściach schroniska). Ale nie jest to powódź w tym sensie jak obecnie dotyka to niektóre schroniska. Psy nie mają przyjemnie ale nie są zagrożone. No i woda jest wypompowywana. Zwykłe narzekania na to, że Paluch "tonie" tracą jakoś sens w obliczu prawdziwej powodzi, ewakuacji schronisk.
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki 3 x za wieści, ja już nie dzwonię do Biafry, żeby nie musiała enty raz powtarzać tego samego. -
Rozmawiałam z lekarką z Palucha. Ninka spędziła tam wiele miesięcy po wypadku. Po dwóch-trzech miesiącach zaczęła cieszyć się do lekarek. Tak mi się coś właśnie wydawało, że mówiły o niej, że się cieszy, że taka słodka. Tylko potrzebuje duuużo czasu by nabrać do kogoś na tyle zaufania, by go witać z radością.
-
Siemię lniane też jest dobre na takie problemy
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dodałam sobie do podpisu, co za nieszczęście :( -
Dante - uroczy kudłacz - pojechał do domku!! :-)
morisowa replied to leni356's topic in Już w nowym domu
behemotko, bardzo Ci dziękuję !!! -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Straszne :( Oby dom Biafry ocalał... -
ONka Bianka czyli Lara :) już w kochającym domu :-))
morisowa replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Cudna... kolejny podlec pozbył się psa, "bo się zepsuł" .. -
Lusia już jest w swoim domu ze swoimi ludźmi, dziękujemy :):):):)
morisowa replied to bea_204's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alekssandra'] wiele psów dałyśmy do adopcji, w tym psy trudne, dwie następne są umówione na dzisiaj, pomimo deszczu, pomimo poniedziałku, także jest bardzo dobrze [/QUOTE] Masz dobrą rękę :) -
To w ogóle marny weekend był. To Pamela pod koniec kwietnia, na spacerku: [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/8976/pamelab.jpg[/IMG] W sobotę do szpitala pojechała na wózku... nie była w stanie iść :-( Sunia, owszem, starsza ale w pełni sprawna, biegająca. To stało się z dnia na dzień. Nie jest w stanie chodzić, tylne łapy odmówiły posłuszeństwa. Rtg wykazało zmiany w kręgosłupie i dysplazję. Tylne łapy wpadły jej pod leżankę, pewnie wstając zbyt się szarpnęła i uraziła ten swój biedny, zniekształcony kręgosłup :-( Strasznie biedna jest. Leży, nie rozumie, co się stało, taka biedna, zmarnowana i zrezygnowana... Nie wiadomo, czy jeszcze wstanie. Wiadomo, jakie myśli względem niej już mi po głowie łażą. Ale na razie się wstrzymuję :shake: I tylko ryczeć mi się chce jak o niej myślę.
-
ZREZYGNOWANA, SMUTNA, STARSZA SUŃKA LUKA z Palucha - ADOPTOWANA!!! :)
morisowa replied to P78's topic in Już w nowym domu
Ano dzień za dniem, a ostatnio mokro, zimno, pada i pada :roll: Luka oczywiście głownie w środku, wychodzi na wybieg tylko się załatwić i gdy środek jest sprzątany na mokro (a to postęp, bo wcześniej nie ruszała się z leżanki a załatwiała się też w środku). -
Czy wiesz dlaczego nazwali mnie ... Durszlak?
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Jedyna "ciekawostka" w jego życiu to prywatny basen, który pojawił mu się przed budą :roll: w związku z ciągłym deszczem. Dostał duży drewniany podest, bo by nie miał gdzie stać. Ech, marne te życie bezdomniaka. -
Lady in red- już szczęśliwa w hotelu ale czy znajdzie własny dom?
morisowa replied to migdalena's topic in Już w nowym domu
Na ostatnie dni w schronisku Lady dostała nowego kawalera do towarzystwa :cool3: Tez owczarek i tez starszy. I też kochany :loveu: -
ZREZYGNOWANA, SMUTNA, STARSZA SUŃKA LUKA z Palucha - ADOPTOWANA!!! :)
morisowa replied to P78's topic in Już w nowym domu
Nie pisałam nic, bo netu nie miałam, ale telefonów o sunię też nie miałam :/