Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. [quote name='ulvhedinn']Mam prośbę, mogę dostac telefon do którejś z Was?[/QUOTE] morisowa - Magda: 602-18-45-73 kwl - Krzysiek: 508-950-602
  2. Sunia póki co jest w Warszawie. Jest zaszczepiona od wirusówek, odrobaczona, odpchlona i zaczipowana. Jak skończy kwarantannę (14 dni od trafienia do schr) to będzie zaszczepiona od wścieklizny. Mieszka w kociarni, w budynku, bo tam jest ciepło. Ludzie ją widzą - w tym budynku są waśnie szczeniaki i ludzie tam wchodzą i oglądają psy. W ogłoszeniach podawać swój telefon bez namiarów na schronisko.
  3. [quote name='Noemi1']A dziś trochę psiakó było na spacerach, choć ja jak zwykle ostatnio dotarłam dość późno.[/QUOTE] A ja całkiem zawaliłam i z niczym nie wyszłam. Choć przywiozłam szelki dla dziczek od Francesca i liczyłam na wspólny spacer całej czwórki. I szelki dla Jereza, coby go tej smyczy nauczyć (Apsa, te od ciebie to na kaukaza albo doga Jerez w nich utonął). I do 14.30 z pracą się wyrobiłam. Ale co poradzić jak głowa chora.
  4. trilac i essentiale Owca dostawał ostatni tydzien w schr ode mnie już Bo jak nie, to kupię, co trzeba i wyślę. I tyle.
  5. [quote name='ulvhedinn']...oranyboskie, ale ona ma spojrzenie..... :placz:[/QUOTE] poczciwina bez szans
  6. Muszę jego fotki wydrukować i opiekunce ze schroniska pokazać - nie mogła zrozumieć, że ktoś to paskudztwo chciał :evil_lol: [COLOR=slategray](ale ona dobra dziewczyna jest, to tak żartobliwie było i Dżordżowi dobrze życzy)[/COLOR]
  7. Ja dziś zawaliłam po całości. Tak więc i ona nie miała ani zdjęć ani spaceru.
  8. Do Anett pisałam wczoraj, opakowanie jest dla Owcy. Podam na pw adres wetek do wysyłki. Tylko po co kurier? Listem, można poleconym. Kurierem to jakby miało być "na wczoraj". Maupa4 - dzięki za pojawienie się na wątku. Nie wiem jakie wspomagacze kupiły w końcu opiekunki Owcy - kwl miał w tej sprawie rano się kontaktować.
  9. ups, sorry, nie zauważyłam, już zmieniam. I dzięki :)
  10. jakie wymagania co do benkowatych? jakie warunki?
  11. byłam u dzieciaka Na moje oko ma z 6 miesięcy (tylko kiełki mleczne zostały). Jest uczepiona na smyczy pod umywalką na kociarni, ma tam kocyk. ma ciepło i bezpiecznie, ten plus. Postaram się jutro o spacer i fotki dla niej. Bidula z niej. Łasi się, cieszy, ale widać, że schronisko ją przytłoczyło, wesolutka to ona teraz nie jest. Szukajcie jej dobrego domu, niech jak najkrócej siedzi w tym koszmarze.
  12. To ja jeszcze podsumuję sytuację finansową. deklaracje stałe: 20 - morisowa 30 - schroniskowiec 30 - Szarotka 50 - xidna 20 - gudzik 10 - megii1 50 - Basia 20 - winter7 20 - mgog z forum podhalana _____ 250 zł deklaracje jednorazowe: 100 - schroniskowiec 100 - szycha69 z forum podhalana 100 - xidna 200 - Izabela spoza dogo (od schroniskowiec) 100 - kychen z forum podhalana _____ 600 zł + yumanji - książki na bazarek Wpłaty XII: 66 - od rodziny schroniskowiec 200 - Izabela 20 - gudzik 200 - xidna 50 - Apsa 50 - fundusz "koszyczka niechcianych staruszków" 130 - schroniskowiec _____ 716 zł Wydatki: 66 - biopsja 200 - zaliczka za hotel Koszt pobytu 15 zł/doba. Koszt leków poznamy pewnie jutro - Endoxan, Dopo-Medrol, Essentiale, Trilac i Iskial.
  13. Chita, dziękuję!!! Schroniskowiec, jakie super wieści :) Z jedzeniem ostatni tydzień cudowałam, żeby jadł - gotowane mięsko, puszeczki Gran Carno, zachęcanie z ręki. Szczekać już mu się nie chciało. Chodził noga za nogą, człap człap. Leczenie to jedno (wiesz czy już zaczął?) ale przed wszystkim stan psychiczny przy chorobie jest cholernie ważny :) To jest to, o czym Ci mówiłam - niby w schronisku ma opiekunę, którą zna i lubi (z wzajemnością) ale ani czasu dla psa się nie ma ani warunki ogólne nie sprzyjają. Psy w schronisku się poddają, co by nie robił opiekun/wolontariusz. A potem jedna doba w obcym miejscu z obcymi osobami i ... pies odżywa :D
  14. [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4232/mharadaimg6733.jpg[/IMG] poznajemy :loveu:
  15. Lena całe życie miała dom, trafiła do schroniska po śmierci właściciela. Przyjmowana na "dwóch pętlach" :roll: - biedny, stary, schorowany i przerażony pies. Psychicznie jest o niebo lepiej niż za czasów kwarantanny. Choć nadal cały czas leży na wybiegu. Do środka wchodzi tylko się napić. Ma dużego guza na listwie mlecznej oraz dużego guza na boku. Oba są już "dojrzałe", sączą się. Serce na rtg i usg :shake: dokładnie to nie powtórzę, ale niedomykanie zastawek, całe powiększone, jeden przedsionek mocno powiększony, nieregularnie pracuje. Narkoza odpada (nie wiem, może po lekach jakaś wziewna, ale w warunkach schroniska na pewno nie). Do tego cysta na jajniku, która jest "bombą zegarową" - w każdej chwili może pęknąć. No i ona może zaburzać hormonalnie i powodować rozwój guzów na listwie. Do natychmiastowej operacji (której nie można wykonać). Lena jest spokojna, poczciwa, łagodna (ale zagrożona - broni się). Przy badaniach zero problemów. Czekając do lekarza miała kontakt z psami i sukami, małym i dużymi - nie wykazywała agresji. Myślę że jest taka łagodna, ale jeszcze bym ją na spacerze sprawdziła. Do kotów mogę jutro sprawdzić. Waga między 30 a 40 kg. A czemu pytasz..? :cool3:
  16. Wczoraj dużo się działo. Rano Owca nie chciał jeść (gotowanej wołowiny) i cały czas dyszał. Jak zwykle poszedł rano do schroniskowego weta. Przekazałam info o wyniku biopsji. No i zaczął się temat eutanazji. Wetka stwierdziła, że pies już się dusi, że nie ma już szansy i jedyne co może i chce zrobić to uśpić. Ze względu na to, że mieliśmy umówioną wizytę na wtorek, że miejsce po świętach czekało (a nie w planach jedynie dogorywanie w schr) dostaliśmy czas na przemyślenie, czy ma to sens, czy działać dalej czy nie ma ratunku i zaprowadzić na uśpienie. Zadzwonił kwl, że u wetek zwolniło się miejsce i pies może przyjechać w każdej chwili a nie po świętach. Telefon do Maupa4 - "pies się dusi" "a jest siny..?" "....." Uff, włączyłam myślenie dzięki tej rozmowie. Podejmować decyzje na podstawie poglądów weta ze schroniska? Maupa4 powiedziała "Nie usypiać. Zabierać." Tel. do dr Jurgi - nie musimy czekać do wtorku, ustawi leczenie w niedzielę rano. Schroniskowiec z TZetem o 15 tej stawili się w schronisku. Pół godziny później pies był już "nasz". Zawieźli psa do wetek. Był wymęczony drogą, zwarczał swoją nową opiekunkę, w sarninie chciał się wytarzać zamiast ją zjeść (ale zjadł trochę gotowanego). Psychicznie wymęczeni byliśmy po ty dniu wszyscy. I ta ciąga niepewność, czy dobrze robimy.? Dziś rano kwl był u dr Jurgi (ja byłam w pracy). To już pisał. Dr Jurga i wetki, u których jest pies, znają się :) Będą wiedziały jak co podawać ;) Mają i wiedzę i doświadczenie. Kwl nie napisał, że wizyta u dr Jurgi była za darmo! Bardzo dziękujemy doktorowi :) Najważniejsze, że pies już po pierwszej nocy w hoteliku odżył psychicznie. Często myślimy o tym, że takie przenosiny, zmiana miejsca to stres dla psa. Jest to prawda, ale tylko częściowa. Potworny stres to po pierwsze przebywanie w schronisku. Gdy z takiego miejsca pies trafia do domu/hoteliku to owszem, ma stres ale jednak trafia gdzieś gdzie panuje spokój. Zdenerwowany pies czuje, że inne psy są spokojne, zrelaksowane, szczęśliwe (a w schronisku czuł strach, ból stres setek innych psów...). Sprawa przyziemna, czyli koszty: hoteli 15 zł/doba+ leki, koszt na razie nieznany. Poza Endoxanem i Medrolem trzeba kupić osłonę na wątrobę, żołądek.
  17. ze znajomą się nie udało - niestety dopsiła się jeszcze o 2 psy i rzeczywiście nie miałaby gdzie go upchnąć :/
  18. A tak wygląda nasza sytuacja finansowa. deklaracje stałe: 20 - morisowa 30 - schroniskowiec 20 - Szarotka 30 - xidna 20 - gudzik 10 - megii1 50 - Basia 20 - winter7 _____ 200 zł deklaracje jednorazowe: 100 - schroniskowiec 100 - osoba z forum podhalanayumanji - książki na bazarek Wydatki: 66 - biopsja Wpłaty: 66 - od rodziny schroniskowiec
  19. Biedny staruszek, swoje lata już ma.
  20. Cały czas byłam w kontakcie z Maupa4, która sama ma psa z chłoniakiem... od roku! Była dziś z wynikami Owcy u swojego weta. Powiedział, że pomoże :) To dr Jurga. Jestem z nim umówiona na wtorek. Ustawi mu leczenie. Zapewne wejdziemy z łagodną chemią, czyli tabletami. Bardzo chcę go w ten weekend zabrać ze schroniska. Tylko gdzie?! Hotel ma za 10 dni, a w schr nie zaczniemy leczenia. Poza tym nie wiemy ile mu czasu zostało, jak zareaguje na leki, a chciałoby się, żeby zdążył jeszcze skorzystać, poczuć, że jest dla kogoś ważny. może się przydać, poczekaj proszę do wtorku aż się dowiemy co wet mu zaleci
  21. Rozmawiamy ze znajomą, może uda się ją namówić na płatne dt. edit. Rozpoznanie: obraz cytopatologiczny wskazuje na chłoniaka wielopostaciowego centroblastycznego (chłoniak o wysokim stopniu złośliwości z komórek B)
  22. [quote name='malawaszka']może to wszystko tak brzmi źle, ale w tym swoim marudzeniu, dokuczaniu jest naprawdę słodki i kochany,[/QUOTE] ja rozumiem, że Ty go lubisz :) ale wiem z jakich powodów ciągle psy do nas wracają z adopcji :roll: ludziom się nie chce ani popracować nad zachowanie psa, ani go zrozumieć ani pójść na jakieś ustępstwa. Pies ma być idealny, grzeczny, dokładnie taki jak sobie wymarzyli :roll:
×
×
  • Create New...