Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. kurde, co jest?? nie mogę przejść na kolejne strony, dostałam jakiś zakaz czytania Twojej galerii, czy jak? :roll:
  2. podnoszę kopię Tufa! niech i jemu się wreszcie poszczęści
  3. Rubi miewa się dobrze, nie liże się, na spacerach chcętnie biega, ma apetyt, tuli się do mnie, by ją głaskać. Fajniutki pies z niej :lol:
  4. Rubi dobrze :lol: na spacerach ma ochotę biegać i wcale nie śpieszy się do domu, to ja ją musze ograniczać. Ostatnie suki u mnie po były strasznie marne, wychodziły siusiu pod blok i ani kroku dalej. A Rubi jakby nigdy nic. Nie nakładałam na razie kołnierza, bo zero zainteresowania brzuchem. Tylko wymiotowała wodą, więc jest ciągle jeszcze głodzona. Na razie daje jej wodę małymi porcjami i juz nie zwraca. Co do kotów, to spokojnie mozna by ją przyzwyczaić do swego kota. Tylko u mnie nie ma na to warunków. Jedną kicię w klatce to sobie obwąchiwała i łap jej nie odgryzła ;) Ale tych wolnobiegających kotów stresować nie chcę, bo ona się rzuca, one zwiewają i potem siedzą pod szafą... A najgorsze, że jak ona wyskoczy, to rusza Franca (radośnie i przyjaźnie) a wtedy mój, żeby zrobic porządek :roll: Są dwie osoby zainteresowane sunią. Na razie wstępnie. Zobaczymy, ale zainteresowanie jest.
  5. miesiąc to całkiem sporo czasu ;) tylko trzeba porządnie brać się za ogłoszenia - kilkanaście stron w internecie, regularnie do wyborczej i oferty. Wyborczą na ten piątek trzeba dać do 14tej w środę. Dżeki to prawie sznaucer średni :eviltong: można część ogłoszeń dawać właśnie jako mix sznaucera - ludzi często przyciąga podobieństwo do rasy. No i tak łatwiej się wyróżnić wśród masy kundelków. No i nie wszystkie ogłoszenia "smutne z historią", warto próbować też takie, że "super pies bla, bla" ;) Wątek tylko przeglądam - ale on już chyba zdrowy? [COLOR=silver]mi do tej pory tylko jeden pies "zalega" ponad miesiąc (już 3 miesiąc, ale właśnie dogaduje się z nowym domem), z domu tymczasowego o wiele łatwiej wydać niż ze schroniska[/COLOR] trzymam kciuki!
  6. Rubi "dogorywa" w kuchni na kocyku. Ale ogonem do mnie merdoli.
  7. Danuta, załóż odzielny wątek, w tym dziale. straszne :-( edit: już mam twój wątek
  8. Beka, wykrakałaś! po pierwszej dobie suńcia była już czyściutka (nawet mimo rozwolnienia). A dziś po spacerze popołudnowym połozyłam się spać, wstałam w nocy (8 godzin po spacerze) a w kuchi kałuża. Widocznie Rubi jest przyzwyczjaona do regularnego życia, spacer późnym wieczorem, a nie w środku nocy. Rubi już praktycznie na zalęknioną nie wygląda, choć łatwo ją przestraszyć. A do kotów niezbyt się nadaję. Tzn. gdyby miała być moim psem, a ja miałabym własne koty na stałe, to bym ją mogła przyzwyczaić. Ale w mojej sytuacji najlogiczniej jest ją od kotów oddzielić, nie stresować kociego stada i nie ryzykować. --------******************************************************************************************** a to kot Zarazek się wypowiedział ;) dziś wieczór, dzięki Lamia2, Rubi ma sterylizację no i zaczynamy intensywne szukanie domu
  9. [IMG]http://images33.fotosik.pl/100/4451de750db140c9med.jpg[/IMG] :-( allegro ma prawie ciągle od wielu miesięcy, jest też na innych stronach, raz na jakiś czas odnawiam ogłoszenia. Akurat jego kilka razy umieszczałam na kilkunastu stronach z ogłoszeniami. Poprzedniej zimy i wiosną dawłam go też do wyborczej. jakoś nie umiem do niego ludzi zachęcić :shake: Pytań o niego miałam znikomą ilośc, no i widać, bez efektów. Apsa - wstawię, jak coś noego zrobię.
  10. Rubi kąpiel zniosła spokojnie, choć oczywiście nie była szczęśliwa. Beka - czemu "sprawdza cierpliwość Morisowej"? - przecież ona grzeczna, fajna, w moim typie ;) [COLOR=silver]Moją cierpliwość to sprawdza Francesca[/COLOR] [COLOR=#c0c0c0][COLOR=black]Kasiu -[/COLOR][/COLOR][COLOR=black] niech zostanie to ogłoszenie, w końcu to nadal pies Beaty. A ja będę ją ogłaszać ze swoim tel.[/COLOR]
  11. za tydzień może będzie wizyta potencjalnego domu :cool3: za tydzień, bo teraz pan jest w Zakopanem teren do pilnowania, ale pan dobry. Adoptował już 10-letneigo mixa z Palucha, pies ma się świetnie.
  12. co do śmierci Argony: przyczyna nie znana. Jedyny pomysł lekarza to ropomacicze :roll: jak opiekunka powiedziała, że suka po sterylce, to innych pomysłów nie miał. Sunia zmarła nad ranem. Gdy opiekunka ją znalazła, była jeszcze ciepła. Leżała w budzie, jakby spała. Aneta ją wołała na jedzenie a ta "spi". Szturnęła ją i nic... Najsmutniejsze jest to, że wreszcie wszystko było umówione, za 3 czy 4 dni (już nie pamiętam) miał po nią przyjechać nowy właściciel. moja kochana Argi...
  13. zdjęć nowych nie mam ale psisko ma się dobrze, żyje, nie bójta się ;) Zgrany z Oliwką, przywiązany do swoich ludzi. Ma duuużo ruchu, co tak zawsze kochał. Ale ma też kto go miziać :cool3: A to życzenia noworoczne od ludzi Tufa i Oliwki (w święta nie miałam netu, ale teraz mi się przypominiało, że mogę wstawić): "Pogody ducha przez cały rok, swobody myśli, realizacji najbardziej wymyślnych planów, ciekawego towarzystwa i wielu udanych adopcji życzą Tomek, Aga i Olga oraz dwie absolutnie różne osobowości: Tuf i Oliwka :) "
  14. ech, jak byłam młoda ;) to też w święta układałam puzzle
  15. to ja wstawię, co pisałam dziś na wątku moich tymczasów: Rubi - biegunka opanowana, rozwolnienie trwa. Jednak ją dziś wykąpałam, obwąchałam dla porównania Morisa i Francę, no i jednak od Rubi było czuć dużo bardziej. A ja i tak mam smrodu w domu sporo. Powoli staram się mieszkanie doprowadzić do stanu bliskiemu normalności. Chodzę na spacery z trójką razem. Rubi biega, czasem próbuje się bawić z resztą. Wyrywa się do innych psów, ale przypuszczam, że przyjacielsko (czego nie wszyscy właściciele innych psów rozumieją). W mieszkaniu już załapała, że się nie brudzi. Cicha, grzeczna. Nadal zestresowana. Boi się używania "siły", czyli nie można jej zaprowadzić za obrożę, bo kładzie się ze strachu. Trzeba ją wołać i głaskać, wszystko na spokojnie. Niestety (dla niej) ze względu na koty głównie jest zamknięta w kuchni. Ale stopniowo wydłużamy czas przebywania "na otwartym terenie". Ona kocim morderca nie jest, to ciekawość. Ale w obecności innych psów, przy sporej liczbie kotów, musze uważać. Nową Aishę obwąchała w klatce, żadnej agresji. Ale gdy kot biegnie, to się go goni ;-) Rubi na korytarzu, obserwuje koty w pokoju: [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/663/img8833gi0.jpg[/IMG]
  16. jej... jakie cudo... idealnie w moim typie :-( Ty Apsa wiesz (jak Kugol, Piryt - i też były w tym wieku) [COLOR=silver]i jeszcze mu złośliwie takie imie dałaś[/COLOR] a w radiu własnie leci piosenka: "tak bardzo chciałbym zostać kumplem twym! Tak bardzo chciałbym!" "jesteś tak daleko ode mnie... czasami jednak blisko tak..."
  17. [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/4659/rubi11ov9.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/3815/rubi12tl0.jpg[/IMG] A to Rubi w mojej kuchni. Zamieszkała tu kilka godzin temu. W ramach zamiany. Beka wzięła "moją" Nukę, która nie lubi suk, a ja Rubi - też w ramach opieki posterylizacyjnej, sterylka po niedzieli.
  18. Dziękuję wszystkim za pomoc, wpłaty i pamięć o suni :Rose: a to jej sytuacja finansowa [B]koszty[/B]: Aniclindan - antybiotyk u mnie - 66 ozonella (preparat gojący) - 34 antybiotyk, odrobaczenie i odpchlenie u Gajowej - 70 antybiotyk - 40 hotel - 195 [B]łącznie - 405 zł + karma + kołnierz[/B] (muszę odkupić) [B]wpłaty[/B]: 50 - Evelin 100 - Igusia 30 - Pucka69 150 - Joanna 40 + karma - Beka 50 - Bunia1 [B]łącznie - 420 zł + karma[/B] Dziś Nuka zmieniła lokum, trafiła do Beki (zamiast do mnie, w ramach zamiany trafiła do mnie Rubi) Nuka wygląda świetnie! oczywiście w porównaniu z tym, co ja pamiętam. Rana ładnie podgojona, sunia wyczesana, wesoła, z patykiem w pysku :lol: Fajne suczysko. Miała farta.
  19. Ida wreszcie znajdzie dom, musi tak byc...
  20. z moich doświadczeń wydzwaniania na Paluch najłatwiej dodzwonić się poza godzinami 12-16, czyli 10-12 i 16-19... ale pewnie każdy ma inny sposób na te telefony :roll:
  21. Dzięki za odzew. Beka wielkie dzięki za transport dziś, bym się usr..a sama z tym wszystkim. Igusia, pixie - dzieki za wpłaty jutro znikam, wracam w styczniu. Praktycznie nie będę miała netu. Bardzo prosze pamiętać o suni (jak ją nazwać??), o jej wątku, o tym, że zbiera kasę, bo po powrocie muszę zapłacić. Ja teraz nie zapłacę za antybiotyk, bo nie będę miała na bilet do domu :roll: czegoś takiego w życiu nie miałam... oszczędności rozeszły się na psy, koty :roll:
  22. beka zawiezie sunię do Gajowej, już wszystko umówione proszę o wsparcie finansowe na hotel i leczenie!
×
×
  • Create New...