Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. "Rubi dobrze, już się oswaja, bawi się z dziećmi ale jeszcze jest taka nie swoja. Jest bardzo spokojna. Naprawdę kochany pies. Włąsnie na spacerze jest" - pytałam o Rubi, takiego smsa dostałam, jakoś popołudniu
  2. :roll: jesteś przewrażliwiona, w przeciętnych rodzinach są dzieci, młodzi w końcu mogą mieć dzieci, a emerytów będą wnuki odwiedzać ;) a ludzie "normalni"? pytałaś ich czy zastanawiali się jak będzie po narodzinach potomka? jak oswoją sunię z nowym domownikiem? czy się nie boją i nie oddadzą psa, bo dziecko? jak są świadomi, rozsądni, normalni, to w czym problem? chyba, że Ty już jej nie chcesz oddać...
  3. [quote name='morisowa'] Pan właśnie umawiał kastrację, więc oznajmiam, że 24.01. Tufik straci klejnoty :evil_lol: [/quote] ale godziny nie wiem, poszłam ręce umyć :oops: tak, Tuf reaguje na siad, stój i wraca na zawołanie i to na "tuf", czyli jednak wspólnie nauczyłyśmy drania imienia :eviltong:
  4. [quote name='alekso']przekopiowałam ogłoszenie z allegro i wrzuciałam na gumtree - za naruszenie praw autorskich bardzo przepraszam... [/quote] no co Ty :lol: ja do tego allegro przerobiłam treść pierwszego postu i nie przepraszałam ;) to tak przed snem dodałam sunię na kilka stron: [U][URL]http://www.4lapy.pl/[/URL][/U] [U]ojej.pl[/U] [U][URL]http://www.petworld.pl/psy.html[/URL][/U] [U][URL]http://www.kupsprzedaj.pl[/URL][/U] [U]tresura.pl[/U]
  5. dziś w schronisku spotkałam pana Tufa :lol: Akurat miałam wychodzić, wpisywałam się do zeszytu i słyszę jak ktoś podaje swoje dane, imię i nazwisko, kurcze, podnoszę głowę, no i miałam relację na żywo ;) Pan właśnie umawiał kastrację, więc oznajmiam, że 24.01. Tufik straci klejnoty :evil_lol: Generalnie Tuf (imię zostało) jest kochany, ma swój charakter, jest indywidualistą, ale nikt mu za złe tego nie ma. Jest często spuszczany ze smyczy i jesli nie ma psa na horyzoncie, to wraca bez problemu. No a gdy są inne psy, to jest na smyczy. Miał kilka niegroźnych spięć z psami, bo każdego chce zdominować. No i kastracja ma dać szansę na jakąś zmianę. Ostatnio zaś dostało mu się. Akurat on był przy panu, ale z podwórka uciekły dwa psy... goldeny (więc wg pana Tufowi powinno być wstyd, że z nimi sobie nie poradził), zaatakowały go, Tuf był szyty, chodził w kołnierzu.. Ale ponoć na nim się błyskawicznie goi. No ale Tufiasty ma mnóstwo ruchu, podwórko i długie spacery po polach. No i chodzi na szkolenie :p Oporny jest ale nie głupi. Oporny jak husky, za mądry :razz: dwa razy dziabnął swego pana, bo na smakołyki nie reaguje i pan chciał go smyczą ściągnąć w dół do warowania. A on sobie nie życzy żadnych takich na siłę. Więc jest problem, żeby mu wytłumaczyć podczas zajęć o co chodzi. Za to potem jest najlepszy :eviltong: Siada, waruje, zostaje, daje łapę, zna komendę "stój" (niesamowite, prawda? on potrafi stój :evil_lol: ). Jego koleżanka Oliwka jest uczona w zakresie domowym, ona za smakołyk to by się pokroić dała. Są dwie nowe budy, większa dla Tufa i mniejsza dla Oliwki. Najczęściej Oliwka zajmuje dużą, a Tufiastemu zostaje leżeć pod drzewem. powiedziałam, że jest zapotrzebowanie na nowe fotki, bo mnie ludzie pytają - więc mam obiecane, że zgra na komp i wyśle. Jak dostane, to wstawię
  6. [quote name='Neigh']Morsisowa a nie chcesz kogoś nowego na tymczas?:diabloti:Bo mam taaaakie fajne.....[/quote] na razie chcę chwilę spokoju (głównie z powodu wyjazdów), a potem... mam już kilka psów na mysli... bo ich jest za dużo :roll:
  7. Beka, a jak ją widzisz w domu z kotami..? [COLOR=gray]to ten drugi dom dla Rubi; Rubi po tygodniu u mnie już leżała w jednym pokoju z kotami, tylko bym jej samej z nimi nie zostawiła. No ale dla Rubi wybrałam ten dom z małym paskudem (czytaj: z dzieckiem), bo ona jest anioł nie pies[/COLOR]
  8. przepraszam, zmęczona byłam Dom na Brudnie, dom a nie blok. Pan miał psy od zawsze, miał kiedyś owczarka. Odkąd ma nową rodzinę, psa nie było. Młodzi ludzie, no i dzieci. Biedna Rubi :evil_lol: Michał ma 6 lat. I kocha zwierzęta. Dzieciak bystry, mądry i strasznie żywy. Ale Rubi okazała się prawdziwym aniołem. Trochę się bała dzieciaka, ale potem sama się do niego przytuliła :-o Test łagodności to ona zdała na 6! oczywiście nie mam mowy o jakimś ciąganiu za ogon, czy wkładaniu palców do oczu - tu chodzi o małe dziecko, co się jej do pyska przytula, a przy tym biega we wszystkie strony jednocześnie, bo widzi moje dzikie kotki uciekające w popłochu ;) No ale tata wyglądał na rozsądnego. Psa szukali już dłuższy czas, to nie był nagły impuls jakiś. Nie chcieli szczeniaka, właśnie ze względu na dzieci. Rubi ma gwarantowane długie spacery, stałą obecność ludzi. Latem też podwórko do biegania (mają dwa domy). No i chyba będzie miała gotowane jedzonko. Na teraz zaleciłam kurczaka z ryżem, żeby jej nie zmieniać, skoro i tak ma stres, no i dla nich to nie problem. co do Michałka, to już był kiedyś pies i to mały (chyba teściowa im na przechowanie zostawiła) i przeżył. Mieli też kota do niedawna. Więc to nie będzie pierwszy zwierzak przy tym dziecku. Myślę, że będzie dobrze.
  9. No to Rubi ma dom :lol:
  10. w takim razie na dobry początek allegro: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=297835962"][B][COLOR=#0000ff]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=297835962[/COLOR][/B][/URL]
  11. wiem :lol: sama mam już na mysli Dumkę Beki, Kenię Gajowej, moją Nukę, Ciapę też "znam"... tylko, że już wcześniej miałam dwa chętne domy i nic nie wyszło :roll: różnie to bywa
  12. za Rubi też trzymaj, znów mam na nią dwa chętne domy
  13. dzięki za tłumaczenie :lol: co do sterylki, to wiem, że starszych raczej nie kroją; tylko ważne co jest w karcie, brzydko mówiąc musi miec ustalony "status", czy wet ją uznał do sterylki czy wet uznał, że ze względu na wiek nie :roll: miałam kiedyś starszego onka, miał być do adocpji bez kastracji. mam chętnych. I co? trzeba kastrować, bo jest wnętrem, potem mogą mieć problemy ludzie, więc lepiej przed adopcją :roll: A pies był w schr ponad rok. Pies poszedł wreszcie na kastrację wtedy. Ludzie wzieli innego, ale choć psa miałam "gotowego". No i potem wydałam ;) Stąd moje uwagi co do sterylki tej cudnej sunieczki. ma allegro? a inne ogłoszenia?
  14. a gdzie to cudeńko można zobaczyć? (wiem, że Paluch, dokładniej pytam, jesli można ;) ) [COLOR=silver]myślę, że warto o sterylkę się teraz upomnieć, bo jednak to owczarek - znajdą się chętni, to powiedzą, że trzeba czekać i dadzą dopiero po sterylce :roll: a wtym czasie szansa może uciec[/COLOR]
  15. jak na razie sama zmiana diety wystarczyła, qupy piękne ;) [COLOR=silver]a Kajtek może jutro ma wizytę[/COLOR]
  16. jej!!!!! cudownie :multi:
  17. [quote name='APSA'] [IMG]http://i68.photobucket.com/albums/i28/punia/psy/IMG_2747.jpg[/IMG] [/quote] w pierwszym odruchu myślałam, że Morci ;) bo najbardziej podobne do niego z naszych psów ;)
  18. Rubi przyzwyczaja się do ke, czy t+ym -r*a*--------------------------------nów umowiona wizyta./ to był Raptus, a teraz ja: Rubi przyzwyczaja się do kotów. I ma ku temu powody. Na jutro znów umówiona wizyta. Ciekwe czy tym razem się odbędzie. [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/1267/rubiraptuses6.jpg[/IMG] Rubi z Raptuskiem. Kot żyje, czego dowodem jest tekst na górze ;) [COLOR=silver]Asia, odrobaczmy oba psiska.[/COLOR]
  19. Rubi była u Beki odrobaczona, ale tylko raz. W takim razie odrobaczę ją jeszcze.
  20. poradzę się jutro mojej wetki, może warto Rubi porządnie odrobaczyć? Dziś Rubi zaczęła edukację. Koniec z wypadaniem przez uchylone drzwi. Koniec ze ściąganiem mnie ze schodów. Jak miałam jeszcze France, to nie miałam siły, odpuściłam. Ale teraz :diabloti: No i bardziej klasycznie - uczymy siadania. Od czegoś trzeba zacząć.
  21. na razie Rubi nadal u mnie,w czorajsza wizyta przełożona, zobaczymy nagotowałam kurczaka z ryżem i marchewką, bo wczoraj znów wróciła biegunka, a było już dobrze
  22. [quote name='APSA']Pranie futer, hurt, detal. Zapraszamy :diabloti:[/quote] a można zaprosić Panią do mnie? mam trcohę futerek :eviltong: ale zapraszam z obcinakiem do kocich pazurów, bo Aishy to bym chętnie pazury całkiem usunęła :angryy:
  23. :shake: czyli znów do weta z nią trzeba?
  24. nie mam zapasu :shake: muszę kupić, Franca jedzie jutro z adresówką, więcej nie mam Beata, ludzi na żywo przepytam, na razie było wstępnie. Przecież czasem ludzie nawet umówieni się nie pojawią... choć ci mi na takich nie wyglądają :lol: W złe ręce jej nie wydam. [COLOR=silver]Ech, ostatnio czuję się strasznie kontrolowana przez Ciebie i Ize, pewnie się boicie, że te moje adopcje to na smalec idą :diabloti: ale co Ty, ile by smalcu z Rubi było!? :evil_lol:[/COLOR]
  25. Rubi ma jutro wizytę przed-adopcyjną :cool3: Ludziom rok temu zmarła ze starości oneczka. Ciągle o niej myślą i w końcu zdecydowali się na następną. Syn lat 12 (marzy o tym psie), mieszkanie w bloku. Zapewnione długie spacery, sterylka nie zniechęciła ;) Ludzie wydają się rzeczywiście w porządku. Zobaczymy jutro na żywo.
×
×
  • Create New...