morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
Cudo Vidget już spowrotem w domku. Za TM.
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ojej... to ja bym psa nie dostała... 1)nie mam dzieci 2)jeśli spojrzeć na odchowane przez mnie kociaki, to ... ojej, zgroza! :evil_lol: -
Owczarki kaukaskie i w typie, mixy, rasy pokrewne. Wątek zbioczy.
morisowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Eryk adoptowany. Nic więcej nie wiem. Więc ani się nie cieszę, ani (za bardzo) nie martwię. Może uda mi się coś dopytać... -
A oto uszasta Mirabelka na rękach swojej (schroniskowej) pańci: [IMG]http://www.morisowa.waw.pl/psy/img/Mirabelka2.JPG[/IMG] Mirka :loveu: dodam, że jest już po sterylizacji
-
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Do Bambaryłka przyjechała dziewczyna z chłopakiem. Choć głównie to dziewczyna ;) znaczy jakby co to pies byłby jej. Po wspólnym spacerze mam bardzo dobre odczucia :p Dziewczyna wobec Baryłi też :eviltong: Więc po pierwsze, zanim jeszcze wyszliśmy ze schroniska: "ale on jest ładny! ładniejszy niż na zdjęciach! nie rozumiem co to za metoda, żeby go ogłaszać, że najbrzydszy w schronisku?" - czyli jednak co się komu podoba. Bambaryłek zbytnio się nie sprzedawałm, praktycznie brak zainteresowania ludźmi, wypłoszony i nieśmiały. Na chwilę musiałam zostawić ich samych, wracam i "dał mi się pogłaskać!!". Czyli nie zrazili się jego podejściem do świata, była radość z każdego spojrzenia w ich stronę ;) Mają młodego mixa jamnika świrka (też przygarnięty) i chcą spokojnego psa, bo uważają, że dobrze jest łączyć kontrasty. Było sporo konkretnych, rozsądnych pytań. Bambaryłek się spodobał. Dziewczyna studiuje zaocznie i pracuje. Ma wolny poniedziałek i wtorek, stąd decyzja, że przyjedzie po psa w poniedziałek. -TAK, jest decyzja i jesteśmy umówieni na adopcję. ALE, jak zawsze jest to ale - z ludźmi nigdy nic nie wiadomo, z radością proszę poczekajmy do poniedziałkowego wieczoru. Póki co Bambaryłek prosi o kciuki. -
Cudo Vidget już spowrotem w domku. Za TM.
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to właśnie jestem po rozmowie z potencjalnym domem. Jak na wstęp to ok. Gdyby chodziło o innego psa, to całkiem fajnie. Skoro mówimy o TYM psie, no to się zobaczy na żywo. Spotkanie w niedzielę popołudniu, tak żeby był KWL. Będzie cała rodzina, czyli dwójka dorosłych i dwójka dzieci. Choć szczerze, to ja bym mu życzyła już domu bez dzieci... no ale się zobaczy na żywo. No i Vidgeta czeka wizyta na kociarni :cool3: -
Cudo Vidget już spowrotem w domku. Za TM.
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jest osoba wstępnie zainteresowana adopcją Vidgeta. Ja tym domem też jestem zainteresowana póki co wstępnie ;) Popiszemy, pogadamy i jeśli będzie sensownie rokować, to chętni zostaną przekazani na pastwę KWLa :evil_lol: A co, byle kto już tego psa więcej nie dostanie! -
Korek z Palucha ma umówioną wizytę w sobotę - prosimy o kciuki.
-
Vito właśnie dostał propozycję adopcji :cool3: W niedzielę dwie dziewczyny przywiozły Apsie małą suczkę na tymczas. Przy przekazaniu był obecny Vito (i suki Apsy). No i właśnie usłyszałam, że jedna (ta co robiła tylko za kierowcę) jest zainteresowana przygarnięciem tego "dużego, czarnego, kudłatego" :evil_lol: Pyta, jaki jest do dzieci i kiedy może go lepiej poznać. KWL, co Ty na to? :p
-
Cudo Vidget już spowrotem w domku. Za TM.
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro zobaczę co słychać u naszego cudeńka. A jak się zmobilizuję, to może nawet dziś go odwiedzę. W tej chwili najbardziej mnie martwi, gdzie go dali, do jakiego boksu, do jakich psów... -
Cudo Vidget już spowrotem w domku. Za TM.
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Vidget jest w Warszawie, na Paluchu. ludzi nie komentuję już, wczoraj się naprodukowałam na wątku ogólnym psów z Palucha :shake: -
Trzy łapy, trzy łapy, a na łapach pies trójłapy z Palucha ...
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
właśnie miałam pisać o Trevorze i żebyś się pochwaliła wizytą u Vegi :lol: [COLOR=silver]Apsa, nie planuj, tylko wykorzystaj!!! :p[/COLOR] [COLOR=#c0c0c0][/COLOR] [COLOR=black]edit: hmmm, znów posty skaczą[/COLOR] -
Cudo Vidget już spowrotem w domku. Za TM.
morisowa replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Vidget, psie cudo, pies, który na widok swojego człowieka tańczy na dwóch łapkach. Przekochany, przytulaśny, łagodny i cierpliwy. Wesoły, radosny a jednocześnie szybko uspokaja się na spacerach i zachowuje całkiem grzecznie. Pojętny i wpatrzony w człowieka. Piekny i młodziutki. Czego jeszcze chcieć? takie toto cudo: -
:shake: :-( :shake: dzień - porażka :wallbash: Najpierw ludzie szukający owczarka wybrali łofczarkowatą Tequilę. Super, do mieszkania, do kochania itp itd. U lekarza kobieta usłyszała, że to zgrubienie to zrośnięte dwa kręgi lędźwiowe i że na starośc może ją to boleć. Ale nie musi. A pies bez takich zmian też na starośc może mieć jakieś problemy. Jak z ludźmi. Baba się rozpłakała, że to ona jej nie może, bo ona nie chce zaraz znów płakac, bo po ostatnim psie pół roku płakała i takie tam sratetate. Sunia żywa, radosna, energiczna, bez problemu biegająca. Tequila wróciła do boksu :angryy: Potem cudowna adopcja Vidgeta. Warunki wymarzone, dom z ogrodem, spanie w domu, spacery. Ludzie mieli wcześniej psa. Mają dziecko lat 3, które ma kontakt z dużym owczarkowatym psem u dziadków. Zapraszają do siebie w odwiedziny, wymieniliśmy się telefonami. Wszystko pięknie. Pod koniec adopcji przyjechał KWl (Vidget to jego ulubieniec) i tez nie miał uwag do ludzi. Wyjechali ze schroniska koło 15tej. Kilka minut przed 17tą dzwonią. Muszą go oddać dla jego dobra, bo dziecko go zamęczy. Międli go, przytula, zabiera mu żarcie, wkłada łapy do miski, jeździ po nim rowerem (!!! :angryy::angryy::angryy: !!!). Pies znosi to cierpliwie. Ale boją się o psa i o dziecko. Porażka. Myślałam, że rozmawiam ze zdrowymi umysłowo ludźmi. Oni to dziecko na łańcuchu trzymają i z kija karmią, że takie dzikie??!! Jakie ja mam ludziom pytania zadawać? Wysyłać wcześniej na jakieś testy specjalne? Kuźwa!!!! W głowie mi się to wszystko nie mieści! Po nich też dzieciak rowerem jeździ?? Ja się wypisuję z tego biznesu, nie mam sił, nie mam motywacji, MAM DOŚĆ!!! dość ludzi-kretynów :2gunfire: dość patrzenia ciągle na te same psy, które miesiącami męczą się w tym pier******m miejscu z nikłą szansą na adopcję, normalną, dobrą adopcję. Niedługo sama wyląduję w zakładzie zamkniętym. Pogryzienia, zagryzienia, kilka adopcji miesięcznie i ciągle nowe, nowe, nowe z kwarantanny, ze szpitala, z zakaźnego. I gdzie je upychać?! tak, żeby kolejnych pogryzień nie było? I patrzeć na te psy, z których (prawie) każdy prosi o chwilę uwagi, o pogłaskanie, o spacer. Zagadka: Ile czasu opiekun ma na jednego psa dziennie? ([COLOR=silver]odp. max 3 minuty, a w tym czasie musi nakarmić, poleczyć, sprzątnąć i ewentualnie zająć się adopcją, plus różne inne drobne sprawy[/COLOR]). :grab: Poszedł dziś też Więcel. Ale już się nie potrafię cieszyć. Skąd mam wiedzieć, że będzie dobrze..? :niewiem:
-
straszliwe cieszę się z Sawy!!!! :multi: to "moja" psica jeszcze z czasów wolontariatu (była wspólna moja i Apsy), a jeszcze po tamtych ludziach co dzwonili po nią a wybrali młodą Lukę, to mi Sawa tak leżała na sercu. Suuuuper!!! z Arweny też się cieszę; mojej Argonie kiedyś dawno temu się nie udało doczekać (choć już był dom umówiony), Arwena też stara owczarka miała imię "z tej samej serii" na pamiątkę Argony (choć to sunia Apsy). Ech, adopcyjnie to był fajny dzień - nasze staruchy szły (choć u mnie osobiście znów zero)
-
[quote name='justynaz87']Żeby tak każdy nasz pies miał 1,5 - 2 lata :shake:, może częściej byłby się z czego cieszyć.[/quote] taaaa, też mimo wszystko miałam nadzieję, że namówię ludzi na Sawę, ale słysząc, że ma z 7-8 lat, już nawet patrzeć nie chcieli :roll: I tak pokazałam, ale na siłę wcisnąć się nie da. Ale dobrze, że choć jedna sucz ma dom. Niby ładniutka i młoda a i tak od września czekała.
-
:shake: że też tak często bywa, że pies po wyciągnięciu ze schroniska przestaje walczyć i się wszystko sypie :shake: Ale np nasza Torcia przeszla kryzys. Choć po adopcji lekarze dawali jej miesiąc życia maximum (potem nawet były rozmowy, czy my jej nie męczymy tylko próbując leczyć), to już pięć miesięcy jest z nami i za TM to ona się nie wybiera :lol: Gordonku, walcz, teraz wreszcie warto!!!
-
[B]Luka[/B] Zoni dziś adoptowana. Z ogłoszenia Sawy. Tylko, że Sawa stara... Dom z ogrodem, sunia na podwórko. Po stracie poprzedniej suczki (długa choroba) ich pies był bardzo smutny i dla niego chcieli dobrać młodą, wesołą koleżankę. Luka będzie mieszkać na podwórku, będzie miała kolegę i spory teren. Ludzie w porządku, robili dobre wrażenie, sunia będzie miałą kontakt z ludxmi, choć w domu spać nie będzie. Luka: [url=http://przytulpsa.home.pl/pies.php?fraza=624]Czytanie z bazy danych[/url]
-
[URL]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/Sabobiegi/PICT3453.jpg[/URL] :evil_lol: łurocza Sabcia ;)
-
[quote name='gallegro']Kto jest upoważniony do reprezentowania Waszej grupy?[/quote] [I]"Każdy z nas jest kierownikiem, zmieniamy się co tydzień. Wszystkie decyzje kierownika są ratyfikowane przez zgromadzenie. Sprawy wewnętrzne zwykłą większością. Większością kwalifikowaną w przypadku spraw najwyższej wagi."[/I] :laugh2_2: mam nadzieję, że w Twoich lasach nie żyją białe króliczki... :eek2: [COLOR=silver](przepraszam za moje zachowanie i dziwne wpisy, wszelką winę ponosi niejaki KWL, który zmusza nas do oglądania [I]specyficznych[/I] filmów :jumpie: )[/COLOR]
-
29.03. to już jedyny dzień w marcu, kiedy nasza trójka ludziów ma wolne razem. Gallegro, a gdzie Twoja wieś? (no i te Twoje lasy?)
-
Gallegro, bo te zdjęcia to jeszcze z [I]przedlesia[/I] są ;) dalej i drzewa były. Ale psyjaciele Vita chętnie zobaczą ten Twój prawdziwy las :p
-
[URL]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/Tora/PICT3532.jpg[/URL] co Ty jej robisz??!! u mnie nigdy tak nie wygląda! avatarek - rewelacja! :lol: PSice jak zwykle urocze, a podpisy i fotohistoryjki świetne :lol: ma się [I]Apsiu[/I] talencik; moja ulubiona galeria :loveu: