morisowa
Members-
Posts
4908 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by morisowa
-
jamniko-teriero-kundelki: grozi im schron, prosimy o DT/DS
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
podnoszę rodzinkę!!! -
już mam miejsce :p Wybieram się w weekend, jak się uda, to i w sobotę i w niedzielę, bo w tygodniu mi żadna wizyta nie wyszła.
-
nie musisz być wolontariuszem schroniska, żeby ogłaszać psa na siebie ;) ale jak nie wiesz nic o psie, no to rzeczywiście ciężko :shake: Od razu przyznaję, że przeczytałam tylko pierwszą i ostatnia stronę wątku. Nikt go tam nie odwiedza? A Ty mru nie miałabyś ochoty i możliwości, żeby go odwiedzić? Możemy się kiedyś umówić na taką wizytę. Zapisałam sobie jego numer, jak będę w schronisku i będę pamiętać, to spytam, gdzie on siedzi, jeśli siedzi.
-
tym psiakom grozi Paluch, już raz SM po nie była... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1161/jamniko-teriero-kundelki-grozi-im-schron-prosimy-o-dt-ds-147267/"]jamniko-teriero-kundelki: grozi im schron, prosimy o DT/DS[/URL]
-
Już ma dom ! Piękny miś do budy, na łańcuch, na stróża nocnego ?
morisowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Parynio w piątek będzie w Wyborczej :razz: -
w ogłoszeniach KONIECZNIE telefon wolontariusza, może mru? podawać tel biura schroniska, to można ogłoszeń nie dawać :roll: Ktoś zadzwoni, jeśli będzie miał szczęście i ktoś odbierze, to może liczyć na brak odpowiedzi, aroganckie potraktowanie. Może usłyszeć, że "my nigdzie psów nie ogłaszamy". I to co trzeba im przyznać, nawet przy najlepszych chęciach, człowiek z biura nie zna tego psa. Może powiedzieć jedynie płeć i wiek po sprawdzeniu w komputerze.
-
Owczarki kaukaskie i w typie, mixy, rasy pokrewne. Wątek zbioczy.
morisowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
[quote name='Natussiaa']Marcel trafił do schroniska 20.07.2009. To młody kaukaz, bardzo energiczny i żywiołowy, lgnie do człowieka. Nie wykazuje agresji wobec innych psów (na razie)[/quote] Marcel ma swój wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wielki-owczarek-kaukaski-marcel-czeka-na-nowych-kochajacych-ludzi-143494/[/url] [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/4209/marcel2.jpg[/IMG] -
Owczarki kaukaskie i w typie, mixy, rasy pokrewne. Wątek zbioczy.
morisowa replied to KWL's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']KOSZALIN - młodziutki Wiking: [URL="http://www.adoptuj-psa.cba.pl/wiking.html"]wiking[/URL][/quote] [IMG]http://www.adoptuj-psa.cba.pl/nopsy0909/Wiking9.jpg[/IMG] jejku, jakie CUDO!!! :crazyeye: przepiękny :loveu: -
Czekam na relację z wakacji :cool3:
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33']ja wiem, ze duzo gosci sie u Ciebie zapowiada, wszyscy chca odwiedzac...ale tak straszyc? przed snem. ??:mad:[/quote] eee, to się wydało! Biafra straszy Fredem, bo gości nie chce :diabloti: -
[url]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Zagadka2.jpg[/url] a ja wiem, wiem!!! ale nie powiem :p
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
morisowa replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Biafra, ja wiem, że całe zamieszanie zaczęło się od Bacy.Ale po wizycie w Boguszycach też miałam wrażenie, że to z Fredem może być trudniej :roll: Nieprzewidywalny kaukaz, to dopiero problem. Wiem, że to samodzielne psy, ale nigdy nie będzie w domu tak, że wszystko będzie po myśli psa :roll: Oj, Fredzio, Fredzio - i jak tobie domu szukać? -
jamniko-teriero-kundelki: grozi im schron, prosimy o DT/DS
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
[B]Florek [/B]- choć najmłodszy (około 4,5 miesiąca) to najbardziej problemowy. Przy nim pan się nie popisał... Psiak nigdy nie był odrobaczany ani szczepiony. Nie zna obroży, wariuje na smyczy. Z panem wychodzi luzem i ... nie daje mu się złapać, wraca dopiero razem ze stadem do bloku i tam można go złapać. Mocno nieufny do obcych. To widać na fotkach, gdzie trzymam go ja i koleżanka. Psiak sparaliżowało :roll: Nie zachowuje się jak przystało na szczenie - nie chce się bawić, nie zaczepia, głaskania się boi. Oczywiście inaczej ma się sprawa z jego panem. Ale to piesek, który ufa tylko temu panu, reszta świata jest dla niego obca i straszna. Florek bardzo potrzebuje dt. Musi poznać świat, wiele się nauczyć, przełamać lęki i opory. Pomóżmy mu, póki czas. Jeszcze jest młody i może wiele nadrobić. Z każdym tygodniem będzie trudniej z jego socjalizacją. A z wyglądu taki słodziak: [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/3186/florek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5045/florek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/3680/florek3.jpg[/IMG] [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/6464/florek4.jpg[/IMG] -
jamniko-teriero-kundelki: grozi im schron, prosimy o DT/DS
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
[B]Lolek[/B] - najbardziej pokraczny z całej rodziny :eviltong: Śmieszny jest, mało proporcjonalny. Krótkie łapki, mocna, krępa budowa, głowa jak od innego psa - jedyny w swoim rodzaju :diabloti: Umie chodzić na smyczy, jest grzeczny. Wycofany, nieufny do obcyh, ale bez żadnej agresji. Dzieci moga go przytulać, najwyżej ze strachu podkuli ogon. Brakuje mu socjalizacji. Wychowywał się w mieszkaniu w sumie mając kontakt z jedną osobą. W tym mieszkaniu jest pewny siebie, wesoły, sam przychodzi na głaskanie, nawet do nowych osób. Myślę, że w normalnym domu będzie fajnym psem, choć nieufność do obcych może mu pozostać. Jednak Lolek nie panikuje, nie ucieka, tylko widać, że jest napięty i się boi. Byłoby świetnie gdyby trafił do dt, żeby go lepiej poznać przed adopcją (i wydać go dobrze, żeby nie wrócił), nauczyć podstawowych rzeczy, ośmielić trochę. [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/6664/lolek1.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/4412/lolek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/376/lolek3.jpg[/IMG] -
Wczoraj poznałam rodzinę trzech psich pokraczków :loveu: Historia jest taka: Dwa lata temu znajomy starszego pana znalazł szczeniaka. I ... podarował go owemu panu. Szczeniaczek wyrósł na przesłodką suczkę. O ile dobrze pamiętam sunia została nazwana Lira. Suczka jakto suczka :roll: "w odpowiednim czasie" uciekła do psa no i z tego pozostał panu Lolek, resztę szczeniąt udało się wydać. Obecnie Lolek ma jakieś 10 miesięcy. Ale na tym nie koniec. W połowie maja na świat przyszły kolejne szczeniaki. Dwa zostały od razu uśpione, dwa pozostawiono matce. Do dziś pozostał panu Florek. Pan karmi, dba, lubi. Ale sobie całkiem nie radzi. Moja znajoma, sąsiadka pana z bloku, załatwiła suczce sterylizację. Tyle dobrego, więcej maluchów nie będzie. Jednak pan nie panuje nad swoim zwierzyńcem, psy biegają luzem, nie słuchają się, wpadają na ulicę. Ludzie z osiedla mają tego dosyć, wydzwaniają na Straż Miejską. Już raz przyjechali po psy, tylko interwencja znajomej uratowała psiaki przed Paluchem. Pan też ma dość... Pierwotnie mówił tylko o oddaniu młodych. Ale jak wczoraj tam byłam, to stwierdził, że wszystkie chce oddać... [B]Lira [/B]ma około 2 lata. Jest już wysterylizowana. Podobno zaszczepiona. Przemiła do ludzi, a dzieci uwielbia. Zaczepna pieszczocha. Słodziak :loveu: Brakuje jej zainteresowania człowieka, głasków. W mieszkaniu czysta. [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/6096/lira9.jpg[/IMG] [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/1948/lira1.jpg[/IMG] [IMG]http://img2.imageshack.us/img2/6066/lira2.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/1457/lira5.jpg[/IMG]
-
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x'] i mam pytanie czy doszła moja wpłata 290 zł?[/quote] ojej, przepraszam, zapomniałam o tym napisać :oops: Pieniądze dotarły w poniedziałek, dodałam od siebie 10 zł i przelałam na konto hotelu. [B]Tym sposobem Trevor ma opłacony wrzesień[/B] :lol: [COLOR=DarkGreen][B]Teraz trzeba jeszcze oddać za szczepionkę 40 zł no i zbieramy na październik.[/B][/COLOR] [B]Czy ktoś może pomóc z ogłoszeniami? [/B]ja póki co miałam jeden telefon o niego, no i oczywiście nic nie wyszło :shake: -
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
morisowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
[quote name='mru']aaaaaaaa [URL]http://img441.imageshack.us/img441/8629/bose.jpg[/URL] co za bezczel :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] a ja tam powiem, że się psu należy trochę wygody, a co :eviltong: świetnie wygląda na tej focie :p [url]http://img23.imageshack.us/img23/9264/integracja.jpg[/url] kot? jaki kot? taki fajny wieszak do gryzienia mam! [url]http://img44.imageshack.us/img44/3038/przytul2.jpg[/url] :loveu: -
[quote name='APSA']Ja wiem, ja wiem! To je płytki grób :evil_lol:[/quote] bo to mroczny las był :diabloti:
-
Jejku!!! Już pojawiła się relacja z Broku! :evil_lol: nasze kochane gburki :loveu: [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/6629/img3242c.jpg[/IMG]
-
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
morisowa replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='3 x'] czy Trevor jest jeszcze jakoś szczególnie leczony? czy wymaga jakiejś specjalistycznej opieki czy poświęcania mu czasu? czy jest już w pełni adopcyjny?[/quote] Trevor od dawna nie jest leczony i nie ma takiej potrzeby. Specjalnym wymaganiem jest dom z ogrodem lub blok z windą - nie powinien chodzić dużo po schodach ze względu na zmiany w kręgosłupie. (Przy obecnym stanie zdrowia dałby radę, ale źle by to się odbiło w przyszłości na jego kondycji). Jest praktycznie zwykłym, starszym trójłapkiem. Jak najbardziej do adopcji. Podczas choroby (gdy nie mógł się ruszyć, obronić, a lekarze schroniskowi nie byli "zbyt delikatni") nabawił się pewnych zachowań i to jest obecnie większy problem przy adopcji niż sama przebyta choroba. Odpada dom z dzieckiem. Inny psy mogą być, ale najlepiej spokojne, takie co to nie zaczepiają zbytnio do zabawy. Już wyjaśniam. Pisałam o tym przy okazji wizyty Migdaleny u Trevora. Gdy Trevor leży (zwłaszcza gdy śpi) obca osoba nie powinna go głaskać. Trevor w pierwszym odruchu reaguje lękiem i broni się - czyli odruchowo kłapie pyskiem. Nie gryzie mocno, ale siniaka nabije. Ta sytuacja kojarzy mu się z tym czasem, gdy był chory. Gdy leży włącza mu się odruch obronny zanim pomyśli... Trevor cieszy się do ludzi, także nowych nieznanych mu. Gdy stoi to sam przymila się, cieszy się z głasków. O wiele lepiej zachowuje się w stosunku do osób, które zna i lubi. Ja spokojnie mogę mu wygłaskiwać brzucha, Trevor sam się rozwala i prosi o pieszczoty :lol: Najlepiej, gdy leży, najpierw się do niego odezwać, a potem dopiero zaczynać głaskać. Gdy wie o co chodzi, reaguje radością a nie zębami ;) Druga rzecz, której się boi, to prowadzenie za obrożę. Najlepiej przypiąć mu smycz i wtedy prowadzić. Albo tez na spokojnie. Zagadać do neigo, pogłaskać, wtedy delikatnie złapać obrożę, powiedzieć, Trevor idziemy i będzie ok. Ale szarpanie za obrożę może skończyć się obronnym kłapnięciem w rękę. Dlatego odpadają dzieci w domu. Ludzie muszą mieć doświadczenie z psami i świadomość, że pies po przejściach ma swoją instrukcję obsługi.