Jump to content
Dogomania

morisowa

Members
  • Posts

    4908
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by morisowa

  1. Chętnie odwiedzałabym Leo i co tydzień... ale taka wycieczka to kasa niestety :/ Więc mogę tam wpadać tylko "po drodze", jak jadę na kilka dni do rodziny pod Białystok. Ale mam nadzieję, że jednak sprawy tego psa wreszcie się ruszą. Że nauka kagańca przyniesie skutek w postaci spacerów i większego wzajemnego zaufania. Leo ma w tym momencie dobrą opiekę, na miarę możliwości hotelu i opiekunki. Tyle, że temu psu (w sumie jak każdemu) potrzebny jest własny dom. Pomóżmy mu w tym.
  2. Mimo choroby i wieku udało mu się pomóc. Odszedł kochany i szczęśliwy. Oby jak najwięcej "naszych" geriatryków miało to szczęście.
  3. [URL="http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/12.jpg"][IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/th_12.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/11.jpg"][IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/th_11.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/9.jpg"][IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/th_9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/7.jpg"][IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/th_7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/6.jpg"][IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/th_6.jpg[/IMG][/URL][URL="http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/4-1.jpg"] [IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/th_4-1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/2-1.jpg"][IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/th_2-1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/1-1.jpg"][IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/th_1-1.jpg[/IMG][/URL]
  4. Zacznę od tego, że trudno mi wyrokować o charakterze psa po jednej wizycie. Brakuje mi przede wszystkim danych jak będzie się zachowywać na smyczy - na spacerze, jak reaguje, gdy człowiek ma inne zdanie od niego. [IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/8.jpg[/IMG] Nasze zapoznanie wypadło bardzo dobrze. Podeszłam łukiem, nie patrząc na niego i kucnęłam przed boksem. Leo czujnie mnie obserwował, ale nawet nie szczeknął. Nie straszył mnie, nie odganiał. Przywitał się z opiekunką, wyraźnie się cieszył, został wygłaskany przez kraty. Ja sobie siedziałam, rozmawiałyśmy. Dałam mu rękę do powąchania - powąchał, odsunął się. Spokojny, zdystansowany miś. Ponieważ w końcu nie kupiłam mu parówek, miałam ze sobą parówkę przygotowaną dla mojej mini-suczki, czyli plasterki krojone na pół. Zostałam poinformowana, że Leo bardzo delikatnie bierze przysmaki z ręki. I rzeczywiście, zlizywał mi z dłoni te drobne kawałeczki (kraty są dość szeroko rozstawione). W między czasie podeszła moja mama - pies widział ją od jakiegoś czasu, gdy zaczęła się zbliżać na wprost patrząc na niego (robiła zdjęcia) znieruchomiał i spiął się. Mama się pochyliła, pies wyluzował, mama podeszła, pies nie zareagował. Tak Leo przyjął dwie obce osoby. Oczywiście, nie pchałam mu się do boksu. Leo nie cieszył się do nas, ale akceptował naszą obecność. Dystans i rezerwa ale spokój i opanowanie. Kręciłam się po terenie, kilka razy podchodziłam do boksu, karmiłam go. Dotknęłam go, lekko pogłaskałam, ale nie sprawdzałam na ile mi pozwoli. [IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/10.jpg[/IMG] Z opiekunką pies ma dobry kontakt - widać, że się lubią. Leo cieszy się do niej, smutnieje, gdy ona odchodzi. Obojgu krata daje pewność zachowania. Leo nadstawia się do głaskania, a pani Grażyna bez obaw go tarmosi za uszami. Gdy są razem w boksie, Leo rzeczywiście się usuwa. Jakby nie do końca wiedział, co ma zrobić, czego ma się spodziewać po człowieku. A pani Grażyna traktuje go z dużą ostrożnością, trzyma go na dystans. Jednak pierwsze chwile w Białymstoku zaciążyły na ich relacjach. Rozumiem to, bo gdy człowiek na wstępie się zrazi to potem ciężko psu zaufać. Ona go lubi, dobrze traktuje, ale jest w tym dużo rezerwy. [IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/3-1.jpg[/IMG] Sporo rozmawiałyśmy. Ustaliłyśmy jak dalej postępować. Pani Grażyna ma kupić kaganiec i zapoznać z tym Leo na spokojnie i pozytywnie. Bez tego spaceru nie będzie. A bez spacerów do końca nie będziemy pewni jaki ten pies jest. Po drugie chodzi o poprawienie relacji psa z opiekunką na terenie boksu. W tym wszystkim jest kwestia zaufania a tego na siłę nie zrobimy. Co do samych warunków. Kojec jest duży. Jasne, to nie teren do pilnowania. Ale to nie jest schroniskowy boks. Psy są karmione dwa razy dziennie. Rano sucha karma, wieczorem gotowane. Leo dostaje gryzaki. Leo nigdy nie bawił się miskami. To zupełnie inna historia. Gdy inne psy wychodzą na spacery, Leo się denerwuje. Gdy samiec przechodzi koło jego boksu, misiek się tak nakręca, że wyładowywał się na misce. Dlatego stojak z wiadrem na wodę ma z boku boksu, żeby tego nie szarpał. W kojcu obok siedzi sunia - z nią Leo się lubi. [IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/5.jpg[/IMG] Pamiętajmy też, że w tym hotelu przebywają pańskie psy za dużo większe stawki. Z tymi psami nie trzeba jakoś specjalnie pracować, nie stwarzają problemów itp. Pani Grażyna przyjęła Leo, polubiła go i przejmuje się jego losem. A przyjęła go po prostu na hotel a nie na "dogomaniacki tymczas". Przy okazji poznałam też Dolara. Młodziutki pitbull. Przyjechał na tydzień. To było w kwietniu. Okazało się, że właściciel wyjechał do Niemiec i nie wróci. Kolega właściciela przyjechał po psa, żeby go odstawić do schroniska, bo nikt za niego płacić nie będzie. Pani Grażyna zostawiła Dolara, jest teraz u niej na dt, szuka domu. [URL="http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/Dolar.jpg"][IMG]http://i1217.photobucket.com/albums/dd399/VitoRoxa/th_Dolar.jpg[/IMG][/URL]
  5. Bardzo przepraszam za ciszę. Jakoś tak pechowo wyszło, że bez netu ciągle byłam (a myślałam, że w poniedziałek będę mogła się odezwać). Teraz wpadłam tylko na chwilę, ale choć się zamelduję. U Leo byłam, psa widziałam, z panią Grażyną rozmawiałam. Najkrócej: Leo jest duuużo spokojniejszy i łagodniejszy niż się spodziewałam. Przywitał mnie spokojnie, jadł mi z ręki, dał się lekko pogłaskać przez kraty. Oczywiście ma dystans do obcych i na pierwszej wizycie do boksu bym mu nie weszła ale pierwsze wrażenie zrobił na mnie pozytywne. Opiekunka psa lubi, Leo ją też. Pani Grażyna zachowuje sporą rezerwę w kontaktach z Leo. Ale Leo nie przejawia wobec niej żadnej agresji. Pełna relacja i zdjęcia wieczorem (mam nadzieję)
  6. Dotarły dwie wpłaty 100 - gos (VI, VII) 40 - Aziza
  7. Myślę, że 6 to on miał jak trafił do schroniska ;)
  8. Niekoniecznie. Moja młoda słuch ma dobry i burzy się nie boi. Mój stary bał się burzy panicznie, teraz głuchnie i reaguje dużo spokojniej. Ale czuje burze i jest poddenerwowany i tak. Po prostu dzielna Krycha :p
  9. Cieszę się, że Josera tak posmakowała :) Powinni nam dać po worku gratis za taką reklamę ;) Przelałam 127,30 na wydatki Kryśki (kasa z bazarku kwl'a)
  10. Dzisiejsza wizyta u Leo nie wyszła, ale rozmawiałam z panią Grażyną z hotelu i jesteśmy wstępnie umówione na ten tydzień :) Bardzo chcę poznać Leo na żywo, zobaczyć jego zachowanie względem opiekunki, reakcję na mnie - obcego, poobserwować psa, porozmawiać z opiekunką. Leo dostał szansę na życie, ale teraz trzeba mu dać szansę na dom. Leo musi mieć dobry opis, zdjęcia a wtedy ogłoszenia. Każdy ma szansę na adopcję, ale trzeba się o to starać. Bywam w okolicy Białegostoku, więc mogę psa odwiedzić teraz i jak się uda to potem też :) Wieści z hotelu - Leo akceptuje opiekunkę, lubi ją, pozwala przebywać w boksie także wtedy gdy dostanie jedzenia lub ma gryzaka. Jeśli dobrze zrozumiałam to psa mogą karmić też synowie, ale kontaktu z nimi pies nie ma. Pies jest silny psychicznie, mocno stróżujący, ale nawiązuje relacje z człowiekiem, przywiązuje się. Spaceru nadal nie było, pani Grażyna nie jest do końca na to zdecydowana. A uważam, że póki człowiek się waha, to mądrą decyzją jest nie ryzykowanie - pies mocno odczuwa emocje opiekuna. Choć uważam, że jeśli pies ma iść do adopcji to trzeba jakoś ten temat przełamać. Leo ma ok 9 lat, czyli młody nie jest. Ale widzi, słyszy, jest sprawny. W tym momencie nadaje się na silnego stróża, trzeba tylko liczyć się z tym, że to stróżowanie długo nie potrwa. Jak wygląda sytuacja finansowa Leo?
  11. To jak szczeka to żyje :diabloti:
  12. magdyska25, dopiero spojrzałam na podpis... co się stało?? Karinka... trzymaj się...
  13. sceptiques - odezwij się proszę na tel. 602-18-45-73, mam jakiś problem z odbieraniem pw, a chciałabym umówić się dokładniej na niedzielę
  14. A pewnie, że psiaki mają sympatie i antypatie zarówno wśród ludzi jak i wśród psów. U nas największa wzajemna nienawiść to nasze suki konta owczarka z naszej klatki. A dzięki temu owczarka nienawidzi też mnie i nawet jak idę bez jakiegokolwiek psa to rwie się do mnie ze wściekłym szczekiem ;) Tinula, z bazarku kwl'a jest 127 zł i 30 gr. Kupić worek karmy czy przelać jako zwrot za dotychczasowe wydatki (karmę i suplementy)? bo i tak ostatnio sporo do Krychy dokładasz.
  15. Ale tu ruch.... Biafra, daj znać, że pies jeszcze żyje!!! Stan na 31.05. -382, opłacone do 31.05. Wpłaty czerwiec: 50 - morisowa 10 - Apsa 10 - 3 x 10 - Ciencienia 30 - gremlin 97,30 - bazarek kwl'a 400 - od podhalana Abakana :smile: 15 - Selenga _____ 622,30 zł Wydatki czerwiec: 225 - czerwiec 1.rata Stan na 15.06. +15,30, opłacone do 15.06.
  16. Stan konta na 31.03.2012 : -24,4 zł Wpłaty kwiecień: 456 zł bazarek ogłoszeniowy magdyski Wydatki kwiecień 198 zł 15+4 kg RC sensible giant Stan konta na 30.04.20120 233,6 zł Wpłaty maj: 40 zł za III/IV agata51 127,3 zł Nega3azarek 20,00 - agata51 Wydatki maj: 19,2 zł Polfilin 25,8 zł Aescin 2x12,90 30 zł Collaflex 110 zł Puszki 10 sztuk, Rinti 800g z jagnięciną po 11 zł. 43 zł Rimadyl 470 zł Ostatnia wizyta u weta Stan konta na 31.05.2012 - 277,10 zł Wpłaty czerwiec: 290 - bazarek ogłoszeniowy magdyski Stan konta 12,80 zł. W maju nie była uwzględniona jedna wpłata, 20 zł przez agata51 (wpłata z 28.05). Dziś przelałam te pieniądze i 127,30 z Nega3azarku na konto ulv (kasa z bazarku nadal była u mnie, ulv mi nie przypomniała). Ulv, czy wszystko się teraz zgadza? U mnie nie ma już żadnych pieniędzy Leny, u Ciebie powinno być 12,80 zł na plusie. Magdyska25, bardzo dziękujemy za ogromną pomoc Lence :Rose:
  17. A jutro jednak się nie wybierasz?
  18. [quote name='APSA']Ano są. A ja chciałam zauważyć, że nadal nie mam nigdzie zdjęć Zoji :mad:[/QUOTE] bo niestety ja nie potrafię zgrać z komórki sama :(
  19. 30 zł do Skarpety im Talcott poszło :)
  20. Wpłata na Mojo dotarła, dziękujemy :) to link do rozliczenia: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/146582-Kaukaz-Mojo-%E2%80%93-u-Biafry-kochany-zadbany-szcz%C4%99%C5%9Bliwy?p=19201048#post19201048[/url]
  21. Stan na 30.04. -232, opłacone do 30.04. Wpłaty maj: 10 - APSA 50 - morisowa 10 - 3 x 10 - Ciencienia 30 - gremlin 100 - gos za IV i V 15 - Selenga 20 - rencia42 40 - Azza 40 - migdalena (V, VI) ____ 315 Wydatki maj: 465 - opłata maj Stan na 31.05. -382, opłacone do 31.05. Wpłaty czerwiec: 50 - morisowa 10 - 3 x 10 - Ciencienia 30 - gremlin 97,30 - bazarek kwl'a 400 - od podhalana Abakana :) _____ 597,30 Stan na 06.06. +215,30, opłacone do 31.05.
  22. Nowe, fajne fotki, dużo ogłoszeń powinno się udać :)
×
×
  • Create New...