-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Saba owszem odzyskała, ale na same chrupki nie, tylko na takie wymieszane z czymś pysznym. Humorki ammy różne, różniste, raz zapieprzamy z podskokami, innym razem kładziemy siena śroidku drogi i choćby wołami, nic nie pójde dalej. Paju za ta wesoły, podskakuje i przeszukuje kieszenie; wyrobił sobie odruch bezwarunkowy i jak ktokoliwek sięga do kieszeni to on siada. I już. Patrzy i czeka. No, że z tej kieszeni to nagródka bedzie. -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Wczoraj nasze psiaki miały przeżycia wręcz starszliwe, pobierano im krew do badań. Poszło nadzwyczaj dobrze mimo, że musieliśmy wejść do pawilonu i doktor zakładał takie gumki i kuł nam łapki. Dzielnie wszytsko chłopcy znieśli, a ja już jutro będę miała pełną wiedzę co tam w środeczkach u chłopaków słychać, w wątróbkach, nereczkach i innych trzustkach. Jak wszytsko dobrze to kastracja i zaczynamy na ostro szukać domków (takich z materacykami w pokojach :) . -
KRAKÓW - Birint - zostawiony bez słowa wyjaśnienia
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
A wracając do Birinta; dzwoniły dwie osoby; ale niestety jedna Pani - ma samca haszczaka; drugi Pan - ma samca azjatę; na wstępie czy pies czy suczka; znając Birinta to haszczaka by uszkodził jednym kęsem; a z azjatą to nawet strach myśleć co by się działo. -
KRAKÓW - dwie bidy z Ligoty - haszczak i mix malutka już tu
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Wieści od chłopaków; Axel - to już inny pies; mało tego że nei trzeba go na siłę wnosić do kojca, on na wyścigi leci do kojca i chce tam. Chłopcy obaj dostali Frontline - Maron na wszelki wypadek, Axel na te pieprzone kleszcze; bo niestty to są tzw. "ptasie kleszcze" i to cholerstwo to paskudztwo pierwszej wody. Ael poradzimy sobie. Axen an spacerach szaleje i nientety musze powiedzieć, że ja to mu mogę kojec sprzątać, słomę wymieniać i jedzenie szykować; Luiza zawładnęła Axelkiem i mar.gajko nie moze się doprosić żeby z nim pospacerować :). Oczywiście przegryźliśmy szeleczki i dzisiaj musimy kupić następne, Uha, ha. Mówi się trudno. Na nas, czyli baby, Axel reaguje super, zero strachu, tylko radość. Pana Tomka boi się, rozpłaszzca sie jak p. Toamk wchodzi do kojca - wspomnienia z tego koszmaru - ale i to powinno przejść. Maron - to IDEAŁ, po prostu ideał, nie mogę znaleźć powodu, dla którego ktoś go porzucił. Ten pies idealnie chodzi na smyczy, nie icągnie, jest czyściutki, Maronek przed kałużą czy błotem przystaje i przeskakuje, żeby nie pobrudzić łapek. CUDO!!!! Dziasiaj chłłopcy będa mieć pobieraną krew do badań, Maron na 100% - bo grzeczny a AXel jak się uda to dobrze a jak nie to za jakieś kilka dni. Niestety Axel ma kupy nie za ładne. I starszelnie cuchnące; pewnie życie wewnętrzne aż wrze. W środku tygodnia "trzydniówka" Flubenolkiem obu chłopców pociągniemy. -
[quote name='Masza4']mar.gajko mam nadzieję, że tymczas u Was nadal aktualny? Czy przestraszyłaś się tej agresji suni?...[/QUOTE] NO, bojem się okrutnie:evil_lol: A na poważnie, gdyby to cudo było wielkośći rottka, czy ON to poczułabym dreszcz niepokoju; a tak nawet jak utnie, to szkoda niewielka:cool3: jakby kot uciął.
-
U Doroty, ostatnio miała nasze szczeniaczki; ostatni znalazł domek 27 stycznia - odwiozłyśmy go. Dorota "ma je" my pokrywamy wszelkie koszty: wetowskie, jedzonko, witaminki, etc. Plusem jest to, że mieszka niedaleko naszej najlepszej wetki i jeździ przy najmniejszym "kichnięciu". Wszystkie psiaki które u niej były były zadbane i otoczone największą troskliwością. JA niestety mam dwa duże psy i niezdradzalną ilośc kotów, co nie jest może tragiczne w ilości, ale związane z brakiem czasu. Rano praca, potem moje, potem hotel, potem znowu moje. Nie mogłabym poświęcić choremu psu tyle czasu ile potrzebuje.
-
[quote name='Masza4']To super, bo nie wiadomo keidy to cudeńko znajdzie dom. Jaka Dorota? Rozumiem, że chodzi o kontrolę przed adopcyjną?[/QUOTE] Dorota, to jest dziewczyna u któej jest tymczasówka, i mamy u niej malutkie pieski; i zawsze jak szukamy domów, i wydajemy, to ona jedzie z nami i musi sprawdzić jeszcze "po nas" czy napewno, ale napewno dom jest dobry. Kontrole przedadopcyjne są zawsze i zawsze osobiście odwozimy psy na miejsce, nie ma odbierania : po drodze, czy gdzieś.
-
Wolałabym na konto AMICUSA - bo nie moge dwa razu tego samego fakturować. Ale z wpłatami się powstrzymajmy:) jak maleństwo będzie już u nas. STowarzyszenie Przyjaciół Zwierzat AMICUS ul. Na Polach 27/8 31-344 Kraków z dopiskiem "Alunia" (tak ją sobie już nazwałam (może zostać????) BPH SA: 81 1060 0076 0000 3200 0100 5719
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lodigezja']Pieski wyglądają dobrze, mówił że wszystkie będzie musiał oddać, więc mogę go znaleźć i zabrać wszystkie psy tylko że trzeba to jakoś zorganizować, bo ja do domu ich nie wezmę mając dwa wyżły na stanie w 37 mkw mieszkania. Chciałabyś je umieścić w hotelu u Pana .........? Ja dzisiaj tam pójdę i się za nim rozglądnę. Jak go spotkam to zagadam o zabraniu najpierw tego szczeniaka. Daj znać co wymyślisz w kwestii pozostałych psów.[/QUOTE] No niestety najpierw na hotel, potem nowe domki. One są bardzo fajne, tylko M to mały brudas. Trzeba by sterylki porobić. Bądźmy w kontakcie. Jak go spotkasz to "polubcie się":diabloti: , a szczeniusia zabieraj natychmiast. -
[quote name='ARKA']:roll:hm, to Ty nie wiesz? tzw. 'czwarta władza' ,najszybsza i najskuteczniejsza. Iza, nie przejmuj sie-rob to co Ci serce dyktuje-a robisz kawał dobrej roboty. Co z tego, ze sie wyciagnie dwa psy, kiedy na ich miejsce dojedzie nowych trzy, do koszmaru, obozu koncentracyjnego:angryy:[/QUOTE] Ja myślę, że dla TYCH dwóch psów to dużo! I jeszcze myślę, że gdyby każdy co wypisuje tu mądrości i radzi i wie lepiej, wziął TYLKO dwa psy; to w Ligocie było by już 80-100 psów mniej i byłoby prościej dziwczynom i co dla mnie najważniejsze, psy by żyły. Dziewczyny z SOZ-u (ciekawe co to????) gdyby była jakaś tragedia - dzwońcie do mnie. Wątek wyrestrowywuje z subskrypcji.
-
Sonia niańczy przybrane dzieci - jeszcze dla Niki szuka domu!!!
mar.gajko replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
I tak chyba nic nie przebije, zabawy w pudełka. Moje uwielbiają wchodzić do różnorakich pudełek. Najlepiej malutkich. Wtedy suną, suną, suną i dup o ścianę i tak do skutku, czyli "może się jednak uda?". Kiedyś wizytowała u mnie moja mama i w pewnej chwili - w trakcie zabaw pudełkowych ok. 1 w nocy, zapytała scenicznym szeptem: Mariola Tobie to nie przeszkadza w spaniu?, a ja podobno odpowiedziałam pytaniem: "CO?". Juz wyćwiczona selektywność słuchowa :). -
Kobieto, jak bys pierwszy raz na oczy widziała tego typu sytuację. Mocny nacisk powoduje pośpiech; powoduję chęć zlikwidowania problemu. Jak się to robi my to wiemy. Nie całkiem bezboleśnie, szybko i dużo. LIKWIDUJE SIĘ problem, ZANIM prasa przyjedzie, zanim telewizja. O to chodziło? I ta gryząca satysfakcja : i tak uśpią i tak. SZOK.
-
Sonia niańczy przybrane dzieci - jeszcze dla Niki szuka domu!!!
mar.gajko replied to Tweety's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neris']Ja to podejrzewam, że Sońka teraz dopiero POKAŻE! Podobno ostatnio niedobra matka Tweety odebrała jej o 1 w nocy długopis, który sobie turlała po podłodze! NO JAK MOŻNA????[/QUOTE] To jest skandaliczne! Nie dość, żę biedne kocie nie dostało żadnej kociej zabawki na noc; to jeszcze długopis zabrali!!!! OJ, będzie pisemne upomnienie!!!!