Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Poker, ja myślę, że tu wykorzystali "katastrofę budowlaną". Ruina, Zagrożenie. Etc.
  2. Gmina pewnie musi coś zaproponować, problem właśnie tylko z psami. Może jednego, czy dwa, jej pozwolą zostawić, bo zakazu posiadania nie ma. Ale nie tyle.
  3. Toguś, rozliczam ostatnie wpłaty na Ergo i natychmiast jak rozliczę robię bazar na Was. Może się uzbiera choć na jedną sterylkę. Samce trzeba by tez pokastrować koniecznie.
  4. Franio - zbuntowany i pełnia nieszczęścia.
  5. Tak. Od około miesiąca mieszka z nami Franciszek. Najbardziej wredny i podły i nieznośny egzemplarz psi :) Gryzie mnie po nogach, rękach. Nie mogłam pogłaskać, na początku, ani Zulci ani kotów, bo był atak. Zula go dyscyplinuje. Teraz jest już lepiej, już nawet przymila się do Zuli i tak zagląda i tak może by się pobawił, a może położył obok :) Kasia ją "zagryzała" - tak się bawiły, Zula leżała a Kasia ją zagryzała w podgardle i pysk. A Zulcia otwierała swój i cała mordka Kasi była w pysku Zulci. Może i Franek zasłuży na takie czułości, kiedyś. Zdjęcie wkleję, ale jak wrócę do domu.
  6. Na pewno byłoby idealnie gdyby Helena miała swojego człowieka. Jedna Hela i człowiek. Może po jakimś czasie zwróciłaby uwagę na niego. Ale to możliwe tylko we własnym domu.
  7. Jestem Togusiu. Ile Pani byłaby skłonna oddać do nowych domów?
  8. Ale ona mieszka u p. Irenki? To czemu takie smutne? Bolesna jest?
  9. I ja wolę dorosłe, nie wiem dlaczego, ale jakoś wolę. Nawet źle wychowane, szczające w domu, ale dorosłe :) One jakieś takie bardziej.
  10. :) nie mogę. Przy moim M 0,5 dwa psy i koty to ilość wystarczająca. Ale jak będę szukać, będziesz pierwsza.
  11. Jak się dorwał domu, to trzyma zębami z całych sił. I koleżance pomoże, i kolegę trochę odepchnie z trasy :) Ot, porządzić lubi chłopiec.
  12. Poczwórnie cieszą. Albo i bardziej :)
  13. Oj tam, głuche miałam. Było boskie, najsłodsze i kochane. I rzucić mięsem można bezkarnie :)
  14. No dobra. Może by nawet mu głupio było z tymi cekinami, jak tego boksera spotyka i w ogóle.
  15. Ano widziałam, ale to ćwieczki malutkie :( Nie cekiny, cekiny tak wyglądają [url=http://naforum.zapodaj.net/af9626c1255d.png.html][/url]
  16. Ale cekinów to tam nie widziałam na tych zdjęciach...
  17. Bosz. Matki też do wydania? Piękne Oneczki. Te dzieciaki to takie mało owczarkowe :) Zwłaszcza te w łateczki :) A ta jedna całkiem bialutka boska :) słyszy ona?
  18. Anett robię, ale w obrębie Krakowa i to jak moge bezkolizyjnie dojechać MPK. Do Bibic albo busem albo samochodem, a ja na tyle czasu nie mam. Strasznie sucho to napisałam, ale nie wyrobię się czasowo :)
  19. To zalezy, wełna też bardzo chłonie wilgoć. I co dobre w mieszkaniu nie koniecznie w innych warunkach. Murka musi powiedzieć, czy się nada.
  20. Nie wiem czy u Murki pada tak mocno jak w Małopolsce. U moje mamy, też w lubelskim, wcale nie padało.
  21. Moja poprzednia od szczeniaka u mnie - wychuchana :) do przesady, a kręgosłup strzępy, na minus dla niej, że była rasowym ON-kiem. Niskozawieszonym. Teraz Zulcia u mnie już 9 lat i w cieple i zadbaniu, dobre żarcie. Miętko :) miała, a dyski poszły. Jak ludzie. Pesel się odzywa.
  22. Z tymi kręgosłupami to jest bardzo różnie u psów. Moja poprzednia sunia kręgosłup miała w strzępach, od 3 roku życia już były problemy z zrastaniem, grzebieniami. A objawy bólowe miała bardzo ograniczone, ciężko się wstawało, i "rozruch" był dłuższy niż normalnego psa. Teraz moja Zula przy "wypadnięciu dysków" jest bólowa, była bardzo, dopóki nie zaczęła brać sterydów. Porównując RTG ich kręgosłupów to niebo a ziemia, Jana - poprzednia nie powinna w ogóle chodzić, a Zulcia - zasadniczo nie powinna być az tak bólowa. Ale tak jest jak jest. Jedne sa "wysoko czułe" bólowo, inne "nisko czułe" bólowo.
  23. To dobrze, że nie ma objawów bólowych. Koniecznie trzeba jakies preparaty na stawy. Co do ubranek, to ja też zakładam (mimo krótkiej sierści) tylko jak idziemy do weta i stoimy na przystankach, bądź spada poniżej 5-6 stopni. A tak to mój tak lata i podskakuje, że nie marznie, zwłaszcza, że przy takiej pogodzie na strasznie długo nie wychodzimy.
  24. Elza szczęsliwa i Agata też :) Jak widać na zdjęciu. Oby tak dalej. Tylko żeby chorób jakichś nie było poważnych.
  25. Ostatnie dni były dobre. Troche stękamy, ale na spacerach jesteśmy żwawe :) oczywiście spacery są krótkie, i nie tal intensywne jak onegdaj, ale tak czy inaczej sobie węszymy i podskakujemy, troche bawimy się nawet z Frankiem. Najbardziej mnie śmieszy, tak życzliwie, szybkośc podrywania się Zuleńki na równe nogi na dźwięk otwieranej saszetki kociej. A to przecież cichutkie "oddarcie" kawałka folii aluminiowej. A ona jak błyskawica i lampart się podrywa :)
×
×
  • Create New...