Zulcia w miarę (żeby nie zapeszyć), dzisiaj nawet trochę dłużej pochodziłyśmy, powolutku oczywiście. Ancymon był 1,5 godzinnym bieganiu najpierw, a potem zaraz na spacerku z Zulką jeszcze pół godzinki. Ta moja Zulcia jest niesamowita, mimo że stareńka i chorutka, dzisiaj "broniła" ancymona, zastawiała go sobą jak go obszczekiwały przez siatkę takie dwie suczki sąsiedzkie. A Franio się zjeżył i w nogi :)