Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Mój pracodawca ma tak samo.
  2. Bo On podobnie jak ja, z depresji zimowej łagodnie wchodzi w przesilenie wiosenne ;) i stąd to zmęczenie.
  3. Poślij to do Gminy. Obsobacz. Niech ją rozliczą.
  4. A jak Helena z tymi higienicznymi sprawami? Wszystko w porządku? Siku i kupsko normalnie, na zewnątrz?
  5. Słodki jest faktycznie.
  6. Ja wrzucam przez zapodaj. Inaczej, to nie wiem.
  7. U nas rano była zawieja normalna, śnieżna, i smiesznie było, bo one, te moje psy, takie jakby zdziwione były. Że, jak to , ciepło ma już być, ptaszki śpiewają, a tu snieg wali. Ja wrócilam jak bałwanek oblepiona i Zulcia też, na Franiu najmniej widać bo sierść śliska i króciutka, a my z Zula to loki mamy :)
  8. No i jak z vetorylem, na ile starczy nam?
  9. No to prosimy Murkę :) niech nam nabędzie specyfik na kręgosłupy Ergowe, jak może oczywiście, tak będzie chyba najlepiej.
  10. Ano proszę Cię, mój z odzysku, też taka rasa, że podobny :)
  11. Dawaj zdjęcia :) tych pannic. Mój bolgot też te kupy, tylko nie może się zdecydować czy woli kocie czy inne, hmmm...
  12. Tam są zarąbiste wielkie malamuty, taka "wersja kanadyjska", tak słyszałam i widzialam kiedyś w hotelu psim, takiego - pan pracowal na wyrębie i miał i przywiózl do Polski jak wyjeżdżał. Był okrutnie obsierszczony i przepiękny wielce.
  13. Jesu, jak to minus 20?????? To gdzie ty??? Toż to normalnie psy trzeba w kożuchy by ubrać na spacery.
  14. A może ta buda w domu by była... Moja to by tak chciała, taką budę w pokoju.
  15. A to pierwszy wielki krok do nauki i pojętności wielkiej :)
  16. U nas już się wypogodziło, ale rano jak byłam z psami to wróciłam jak bałwanek. No i psy lekko zadziwione były. Normalnie zamieć była.
  17. Jak rozliczę ten bazar - to następny będzie też dla Misiaka - żeby na leki nie brakło.
  18. Wiem, wiem, ale samce też dobrze byłoby wykastrować.
  19. Ano, trochę ciężej nam się chodzi. Pogoda gorsza. Więc trochę gorzej z samopoczuciem Zuleczki. Cesarz (odpukać, żeby nie zapeszyć) przestał obszczywać dom :) Mogę chyba już wyprać dywan :) tylko wywlec go muszę spod biblioteczki, co może stanowic wyzwanie. Franio się zaczyna wdzięczyć do kotów, może by się zaprzyjaźnił, ale teraz jak sobie nagrabił, to dostaje w pysk.
  20. Może by te wszytskie wyniki krwi, moczu, tomografu i ustalone leki wysłac do Wrzoska do Wrocławia? Nie wiem czy by się zajął, ale może spróbować z opisem zachowań Lizy. Tak praktycznie. I zapytać co by radził?
  21. Jakieś wieści? Ile wykastrowanych jest , a ile zostało jeszcze do zabiegów?
  22. Bo watek powinien być literacko-narracyjny :) a tu każdy wpis, taki na luzie, jest punktowany, a każda próba pisania takiego towarzyskiego ucinana. Albo bierzesz, albo spadaj :) takie odniosłam wrażenie. No i nikt nie śmie "o dupie Maryni" popisać. No i tak.
  23. Nagródki u psa to podstawa. Chwalenie w ten sposób zachowania, chyba najbardziej się utrwala, przynajmniej w początkowej fazie znajomości :) Niektóre nie znają "pieszczotek" i nie uznają ich za nagrodę, do tego pies musi już przywyknąć. A jedzonko to jedzonko :) zawsze na czasie i zawsze pożądane. Nie ma nic gorszego przy przyuczaniu, jak psiak, który nie jest absolutnie łakomy i mu nagródki wiszą. To jest dopiero problem.
  24. Więc jednak główka. Może te odstresacze pomogą. Biedny Dusio, nie jest łatwo znaleźć przyczynę takich zachowań, niestety. Czasem nawet podniesiony głos, czy zapach papierosa czy piwa, działa stresująco, ze względu na poprzednie doświadczenia.
  25. Boi się. I łapie. Cierpliwości trzeba. Zwykle po 3, 4 dniach przestają. Zbytnio nie ingerować. Powoli.
×
×
  • Create New...