Najgorsze, że oni pewnie nie widzą w tym nic dziwnego czy niewłaściwego czy w ogóle wartego przemyśleń.
Nic nie oczekują, najwyżej się dziwią, co to baby chciały ...
Ja wiem, że to kosztowne ale taki pełen profil krwi zrobić i z rozmazem i z wapniem (też jest nie taki przy raku kości).
Tam dużo widać co się dzieje w środku.
No i przyszedł niżyk i gorzej się chodzi Zuleńce. Ostatnio obniżyłam steryd do 7,5 mg, ale dzisiaj dałam 10 mg, bo ciężko Zulince się poruszać.
Może przejdzie szybciutko to wredna deszczowa pogoda.
16 lutego Foreścik, jak dopiero zobaczyłam, był w Dzienniku Polskim. Czyli, że nie było żadnego telefonu :( http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3752571,forest,id,t.html
On jak urośnie to będzie :)
Zula zna te suczki, one nas też i na nas (mnie Zulcię i Kasię) już nie szczekają, chybaże tak ot, z nudów. A Frania nie znają i jak się wydarły i na siatkę skoki, a Franio nie zaczepny, on by się pewnie pobawił.