-
Posts
21427 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Everything posted by mar.gajko
-
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
mar.gajko replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Może przestanie się okaleczać, jak będzie cisza, spokój. -
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
mar.gajko replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Tylko ja, to poproszę o nr konta, bo nie wiem gdzie słać. -
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
mar.gajko replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
To ja dorzucę 100 zł na operację. Już się wyssałam :) w tym miesiącu, ale będę do Róży zaglądać. -
Różyczka sunia po operacji i rehabilitacji mieszka już w DS
mar.gajko replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Cierpliwa dziewczyna :) Ona w hotelu? W DT? -
A pokazywałaś Panu te dwie starsze sunie, co to mają wątek. Ta rudawa taka słodka jest, no ta czarna też :)
-
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Oleńko, jak Cię lubię, co wiesz :) zapewne. Ale ja jestem pragmatyczna do bólu w takich sprawach. I bardziej mi zależy na kondycji psa, niż na poklasku. Wiem, że "wątkowicze" wyrazili swoją dezaprobatę dla moich zapytań :) Ale mi to nie przeszkadza, o ile pies dostanie lepszą karmę i suplementy w większym zakresie. Trudno, nie ma musu lubienia :) -
Tolu, ciężka decyzja. Ciężko ufać na odległość. Jaką podejmiesz, taką zaakceptujemy :) i taka będzie. Można w ramach "ostatniej" deski podac czyjś telefon w Krakowie, gdyby coś się działo, za ten jakiś czas, aby mała nie była zagrożona schroniskiem.
-
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
O podwyższonym moczniku nic nie powiedział? Dziewczęta, nie wiem co on ma na tym nosie, ale nie opowiadajcie głupot typu "stara sprawa" to zdjęcia z Punktu i nos jest normalny, chyba, że stara to 5,6 dni. Co ma to ma, otarł sobie gdzieś, ale nie róbcie z ludzi głupów :) Bo nie zasługują na to. I niech nie startuje od razu "grono obrońców" nie wiadomo czego, proszę. Ponadto, ponawiam prośbę, jak można, aby zmienić mu jedzenie, jakoś. Nie miał robionych pełnych badań na poziom mikroelementów, tylko magnez i wapno. Już nie mówiąc o witaminach. Nie wiadomo co jeszcze ma niskie. A na najtańszych puszkach z makaronem, to pies po schronisku, tylko tłuszczu nabierze, ale kondycji nie poprawi. -
Terro, ale to właśnie napisałam. Realne myślenie o sobie i innych, sobie o sobie, dzieci o rodzicach. Itd. To właśnie napisałam. Domy starców, czy tzw. Jesieni ;) zawsze będą, nie wszyscy mają rodziny, dzieci, i uwierz mi, niektórzy nawet chcą mieć opiekę w takim domu "starców". Długo by się o tym rozpisywać, ale znając środowisko wielkomiejskie i "małomiasteczkowe", moge stwierdzić, że niejednokrotnie ludzie w małym mieście mają większa i życzliwsza opiekę od sąsiadów, niż niektórzy rodzice od dzieci. Ale na to się "pracuje" właśnie całym życiem. Mam mnóstwo takich przykładów. Ale tak czy inaczej, Tusia powinna mieć dom, gdzie będzie mogła bezpiecznie i szczęśliwie żyć, żyć i ...żyć :)
-
Buuu, a ja jestem bezduszna. Szkoda, owszem, ale to dorosły czlowiek i powinien realnie myśleć, zdawać sobie sprawę ze swojego wieku i możliwości, i myślec co się stanie z psiakiem, jak zachoruje bądź umrze. To okropny egoizm ze strony ludzi. Mojej mamie podrzucili rok temu małe kociątko. Miala okropny dylemat, chociaż młodsza jest od Pana. Zastanawiała się, czy nie szukać domku. Mimo, że była pewna, że ja bądź brat, gdyby co, to weźmiemy Tośka, ale że i tak będzie cierpiał przy zmianie miejsca i ludzi.
-
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Szkoda Oleno, że nei zacytowałaś całego mojego wpisu i dot. kennelu i jedzenia :) "Pani Agnieszka Wypych nie został zamknięty w klatce, chcieliśmy zobaczyć jak on na kenel reaguje i w ogóle jak reaguje na zamknięcie w pokoju. Wiemy jedno, że Boguś w takich sytuacjach wpada w panikę, zaczyna wyć i miotać się. Powodem zamknięcia Bogusia w pokoiku było przede wszystkim to, że wieczorem zaatakował jedną z naszych suczek. Nic się poważnego nie stało więcej było histerii suni niż szkód. Ale ostatecznie Boguś spał u nas w sypialni na legowisku w nogach łóżka Emotikon smile" "Pani Agnieszka Wypych nie wiem co Pani napisać bo cokolwiek napiszę myślę że i tak będzie źle, napiszę tylko tyle, że Boguś był w klatce przez 2 sekundy i stwierdzenie, że był w niej zamknięty nie jest zgodne z prawdą i nie jest to standard." To są wpisy, zamykany, ale nie zamykany, zamykany na 2 sekundy... ale że była zamknięty to nie prawda :) Po jaką cholerę w ogóle zamykany? Bo zaatakował innego psa, czyli brak panowania nad psami, to "domowe hoteliki" stado psów, i jak któryś się wychyla - izolacja w kennelu. To nie dobrze wróży, jak Boguś się "ostoi" może mieć większe chęci do dominacji nad członkami stada, i co wtedy? Na cały czas w kennelu? Z którego będzie się usiłował wydostać? Tak, w innych hotelach być może jest więcej psów, ale mają bezpieczne kojce, pomieszczenia i są STOPNIOWO zapoznawane z innymi psami, i dobierane do zabaw z psami, z którymi się nie konfliktują. Kończę temat, skoro jak twierdzisz "odpowiedzialność za psa bierzesz wyłącznie TY" i to "Twoja decyzja" i nic nam do tego. Pozdrawiam ciepło -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
mar.gajko replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Jest lekki plusik, ale też jakiś bazareczek sklecę, bo Vetoryl trzeba będzie kupić niebawem. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wszyscy jesteśmy zdania, że Boguś musiał wyjść z punktu. Ale też, że powinien mieć dobre warunki. I te zapytania, jak pisałam, są dopewnieniem się, że ma dobrze. Nie lubię takich niejasności, zamknięty z pokoju z klatką a zamknięty w klatce :) to szalona różnica. A Pani napisała, że był zamknięty jednak w kennelu. Makaron z puszkami, nie jest "rewelacyjnym" pożywieniem. Przecież, zdajesz sobie sprawę z tego? Te puszki nawet same mają niewiele w sobie, a wymieszane makaronem, to takie schroniskowe jedzenie. Obejrzałam zdjęcia na FB, wszytskie, poczytałam wpisy właścicielki, i no, nie jestem pod wrażeniem dobrym. Ale rozumiem, że innego miejsca nie było? W żadnym innym hotelu? U Murki? Więc jest jak jest. Ale nie widzę powodu, aby nie próbować, żeby było lepiej. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Kama210, czy ja Ciebie dobrze rozumiem? Nie można pisać na wątku zapytań, wątpliwości, czy nawet rad, dobrych czy złych, ale zawsze w imię dobra psa? Jest jakaś "jedynie słuszna" droga i nie ma od niej odwrotu? Nie można zadawać pytań? "Nie rozumiesz do czego zmierzają"? To Ci wytłumaczę, do upewnienia się, że pies wyciągnięty z koszmarnych warunków, ma je teraz o niebo lepsze. Że ma zapewnione to co trzeba i w kwestii pożywienia i warunków bytowych. Nie odezwał sie tu nikt, kto by BYŁ OSOBIŚCIE w tym hotelu. Kto bywa w nim regularnie. Kamo, nie napisałam "wpychania". Napisałam wydobycia się z klatki. Nie manipuluj wpisami. Jeżeli chcecie stosować zasadę: "Płać i się nie wtrącaj", to krótki żywot tego wątku. -
>>> BOGUŚ odszedł... MA JUŻ SWÓJ DOM - HOTELIK , W KTÓRYM JEST<<<
mar.gajko replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
I co u chłopaka? Mam nadzieję, że to "kennelowanie" było incydentalne, on mógł mieć te ataki nerwowe przez zamknięcie w ciasnej klatce. I lepiej mu tego nie fundować. Nie wiem, ale na zdjęciach ma otarty nos, chyba nie miał, może to w tej "próbie kennelowej" sobie obtarł, jak się próbował wydostać. Dobrze byłoby, jak sugeruje Perełka1, dopytać co je Boguś, co to jest to "gotowane", oby to nie była kasza, ryż z tymi puszkami, bo w tym nic nie ma. A on musi mieć wartościowe jedzenie, przynajmniej przez czas jakiś.