Ano widzisz, dla każdego coś dobrego. Ja w dniu wczorajszym, a dowiedzialam się dzisiaj zostałam spadkobiercą 3 starych kotów. Spadkodawczyni, miła kobieta, umarla wczoraj. Mówiąc szczerze nie wyobrażam sobie przy Franku-Imbecylku tych kotów w moim mikroskopijnym mieszkaniu.
Ale co robić? Do schroniska nie odwiozę. A inni spadkobiercy, bardziej materialnych części masy spadkowej, jakoś kotów nie chcą.
Takie życie.