-
Posts
2903 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by florida_blue
-
[COLOR=blue][B]Wczoraj kolezanka wywiozla Partyzanta do swoich rodziców na wieś. Poczatkowo niechetnie go przyjeli, ale jednak został (chyba wzruszyła ich jego historia) Podobno powarkuje , ale tam nikt go nie musi już brac na rece i znosic po schodach bo jest tylko kilka stopni a psiak ma swoje poslanko w kuchni. Troche próbowal startować do kotów - które chodza napuszone , ale nie robia sobie krzywdy. U niej był problem , bo jednak wysoko, bez windy a i schody dość strome i wysokie stopnie - u ivette pies sobie radzil, a tam jednak nie. w góre wchodzil tylko do pierwszego połpietra reszte juz na rekach, co niespecjalnie mu sie podobalo. [/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Według weterynarza pies ma dobre 10 lat.... [/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]dzisiaj dostalam smsa ze psiak juz własciwie nie warczy, zawolany wychodzi na dwór samodzielnie - chociaż niechętnie (co jest zrozumiałe zważywszy jaka mamy dzisiaj pogode). I ma duzy apetyt[/B][/COLOR] [B][COLOR=#0000ff][/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff][/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff]ivette, skąd jest ta osoba ?[/COLOR][/B]
-
[B][COLOR=black]Majga świetne teksty pisze - takie sciskające za gardło[/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][/COLOR][/B]
-
[B][COLOR=blue]nie wiem - ta skóra na szyi i za uszami jest po prostu pozbawiona włosów - jest cieniutka, delikatna, gładka, bez zmian typu zaczerwienienia czy chrostki - taka zupełnie normalna tylko łysa .... [/COLOR][/B] [B][COLOR=blue] [/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]Ma grzbiecie włosy są mocno przerzedzone - i wygląda to identycznie jak uczulenie na pchły (a zapchlony był potwornie) ... [/COLOR][/B] [B][COLOR=blue] [/COLOR][/B] [B][COLOR=blue] [/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]weterynarz go ogladał - ciężko tego nie zauwazyc, wiec pewnie nic poważnego .... :roll:[/COLOR][/B]
-
[COLOR=blue][B]oczywiscie ze był u weterynarza, napisalam ze leczenie własciwie zakonczone. pies zostal znaleziony przez kogoś i zgłoszony do nas, nie moglismy zabrac go do siebie - jedyne co mogłysmy zaoferować to pokrycie leczenie u naszego weterynarza. Zajrze tam pozniej i wypytam dokładniej co pies dostawał, wiem ze był badany, miał przeswietlenia (nie jest połamany, jedynie mocno potłuczony) dostawał leki, teraz odstawione juz. [/B][/COLOR] [COLOR=blue][/COLOR] [COLOR=blue][B]Weterynarz powiedział, że chociaż pare dni warto byłoby go potrzymac jeszcze zanim zostałby oddany do schroniska - zeby naprawde doszedł do siebie, on chodzi, ale tak chwiejnie troche, widac ze trudnosc sprawia mu wchodzenie po schodach , ale dzielny jest i próbuje. Za to dzisiaj się przewrócil na "ostrym zakręcie" - chciał się odwrócić gwałtownie i nie wszystkie łapki go posłuchały - przewrócił sie na bok i spanikował. no raz mu sie zdazyło... jeszcze mam niecałe 2 godziny .....[/B][/COLOR]
-
[B][COLOR=blue]błagam, pospamujcie jeszcze troche, niech pojawi sie dla niego jakas szansa - juz go ktos wstawił na NK, ale mozna jeszcze wstawic, alllegro ma, nie wiem nooooooooo....[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]do hotelu go nie damy bo nas juz bardzo bardzo nie stac..... ledwo na Snoopka sie uzbierało a tu juz nastepny miesiac...[/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff][/COLOR][/B] [B][COLOR=red]MAMY CZAS DO POŁUDNIA- wtedy bede juz tylko pod telefonem.[/COLOR][/B]
-
[B]jeszcze do tego na głowie ma jakaś rane - wlasciwie strupa - wyglada jak po pogryzieniu jakimś... naprawde kupka nieszczescia .... to jeden z tych najbardziej beznadziejnych przypadków - i szczerze mówiac własnie dlatego daję mu szansę - bo liczymy na to, że znajdzie ciepły spokojny dom, taki do konca juz. [/B]
-
[B][COLOR=black]dziekuje, ze zajrzałaś, juz myslałam, ze wątek przepadnie. [/COLOR][/B] [B][COLOR=black]nie wiem czy kolezanka go wezmie, pies jest w mieszkaniu super- cichutenki, nie niszczy, nie gryzie, własciwie go nie ma :roll:[/COLOR][/B] [B][COLOR=black]ale są inne kwestie.... jesli sie uda - super, jesli nie- dzisiaj schronisko :placz: a on sie trzesie z zimna (zapewne tez ze stresu, bo nawet jesli nie dygocze , natychmiast zaczyna jak na niego spojrzę :cool1:)[/COLOR][/B] [B]apetyt ma, wcina suchą karme. [/B] [B][COLOR=black]z innymi psami chyba moze być.[/COLOR] [/B] [B]problem moze byc teraz poki wszystko go boli, napewno warczy i odgryza sie (kłapie zębami) na zbyt nachalne zaczepki (moja jedna podchodzi wyciągnieta jak pointer jakiś - tylko nos do przodu , bardzo ostroznie i nie ma problemu, druga napiera jak czołg, sapiąc, parskając i plując, robi duzo hałasu i on sie boi, zaczyna warczec, ona sie spina i jeży i musze interweniować łapiąc jeszcze koty spod psich łap) , ciezko mi ocenic czy zawsze tak reaguje na nadmierne poufałosci czy to spowodowane wypadkiem. Na spacerach psy jego rozmiaru przetestowane, zero jakiejkolwiek agresji.[/B] [B]w stosunku do ludzi - zupelnie ok, na razie kłapie zębami i panikuje przy braniu na rece, ale to moze byc spowodowane bólem. [/B] [B]koty - jedynie lekkie zainteresowanie[/B]
-
[COLOR=blue][B]pies nie załatwia sie w domu, jest cichy, nie piszczy, nie wyje...[/B][/COLOR] [COLOR=blue][/COLOR] [COLOR=blue][B]serce mnie boli, ale chyba dzisiaj pojedzie do schroniska - mam nadzieje ze bedzie umieszczony na preferencyjnych warunkach w biurze.....[/B][/COLOR] [COLOR=blue][/COLOR] [COLOR=blue][B]ja nie moge go trzymać u siebie, a kazdy kogo pytam odmawia... Nawet nie wiedzac co to dokładnie za pies. [/B][/COLOR] [COLOR=blue][/COLOR] [COLOR=blue][B]Leczenie jest własciwie zakonczone, teraz tylko dochodzi do siebie....[/B][/COLOR]
-
[B][COLOR=blue]Dzisiaj w nocy siedzi w łazience bo warczy mi na psy i moja szykuje sie na niego.... Bardzo się boi w nowym otoczeniu - dzisiaj odebralam go z DT gdzie trafił po wypadku- ale nie mogli go juz trzymac. A u mnie moze byc do rana. Po południu moze go zabrac kolezanka - na trzy dni. co z nim zrobie w miedzyczasie - nie mam pojecia, chyba do ławki przywiążę....[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]Pies jest obrazem nieszczescia i rozpaczy- stary, pokrzywiony, brzydki, ma dość długą, ale sztywną, taką szorstka sierść, na dodatek przerzedzoną, łyse za uszami i pod szyją, prawdopodobnie trochę niedowidzi i napewno niedosłyszy, przy tym jakis taki zgryźliwy i warczący. po prostu rewelacja....[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]Partyzant jest już nieco starszym pieskiem, kilka dni temu potrącił go samochód - miał bezwładne tylne nóżki i ciagnął je za sobą, ale jednak pozbierał się i juz chodzi - co prawda nieco chwiejnie, ale chodzi. Wciąż jeszcze jest obolały po wypadku. Psiak był bardzo zaniedbany - brudny, potwornie zapchlony i wychudzony.[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]Pilnie szukamy dla niego domu tymczasowego, nawet na kilka dni. Potrzebuje ciepła i spokoju.[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]Mogę go przywiezc do Opola w środę.[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue]507384974[/COLOR][/B] [CENTER][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/partzyant-2.jpg[/IMG] [IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/partzyant1.jpg[/IMG][/CENTER] [CENTER][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/s5001778.JPG[/IMG] [IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/s5001779.JPG[/IMG] [/CENTER]
-
mam kolejny przypadek ...... troche podobny do Arisa/Czakiego/Agisa - równie zaniedbany i równie zgryźliwy :mad: Dzisiaj w nocy siedzi w łazience bo warczy mi na psy i moja szykuje sie na niego.... Bardzo się boi w nowym otoczeniu - dzisiaj odebralam go z DT gdzie trafił po wypadku- ale nie mogli go juz trzymac. A u mnie moze byc do rana. Po południu moze go zabrac kolezanka - na trzy dni. co z nim zrobie w miedzyczasie - nie mam pojecia, chyba do ławki przywiążę.... Pies jest obrazem nieszczescia i rozpaczy- stary, pokrzywiony, brzydki, ma dość długą, ale sztywną, taką szorstka sierść, na dodatek przerzedzoną, łyse za uszami i pod szyją, prawdopodobnie trochę niedowidzi i napewno niedosłyszy. po prostu rewelacja.... Partyzant jest już nieco starszym pieskiem, kilka dni temu potrącił go samochód - miał bezwładne tylne nóżki i ciagnął je za sobą, ale jednak pozbierał się i juz chodzi - co prawda nieco chwiejnie, ale chodzi. Wciąż jeszcze jest obolały po wypadku. Psiak był bardzo zaniedbany - brudny, potwornie zapchlony i wychudzony. Pilnie szukamy dla niego domu tymczasowego, nawet na kilka dni. Potrzebuje ciepła i spokoju. Mogę go przywiezc do Opola w środę. 507384974 [CENTER][URL="http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/partzyant1.jpg"][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/partzyant1.thumbnail.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/partzyant-2.jpg"][IMG]http://foranimals.czest.pl/www/wp-content/uploads/partzyant-2.thumbnail.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
-
Częstochowa - [URL="http://foranimals.czest.pl/www/zerwijmy-lancuchy/"]relacja[/URL]
-
[quote name='Energy']Ale pudelki to takie delikatne psiaki:cool3:[/quote] ten jest wyjatkowo delikatny :mad: a tak serio - on wpada w szał jakiś u weterynarza, odstawia taka histerie, że mimo, że toto waży zaledwie 5 kg to ja wychodzilam z gabinetu cala spocona - powodzenia :diabloti: wet mowi, że on dopiero po głupim jasiu zachowuje sie względnie normalnie :roll: