-
Posts
6316 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaiTheta
-
Ci którzy pozostali w swoich gospodarstwach przypływali po pożywienie i wodę. [IMG]http://img704.imageshack.us/img704/9424/zdjcie0087w.jpg[/IMG] Pakowaliśmy w mniejsze, lżejsze paczki. [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/7705/zdjcie0082h.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/9297/zdjcie0080p.jpg[/IMG] Wysłuchaliśmy wiele tragicznych historii... [IMG]http://img532.imageshack.us/img532/4702/zdjcie0081j.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/2603/zdjcie0079v.jpg[/IMG]
-
Zalane domy, w każdym jakaś tragedia... [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/9422/zdjcie0095e.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/197/zdjcie009q.jpg[/IMG] Przekazaliśmy zapas karmy, ludziom, którzy powiadomili nas o ok 30 psach uwiezionych na wałach. Oni je dokarmiali chlebem. Przekazaliśmy 100 kg karmy i wodę. [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/4770/zdjcie0094p.jpg[/IMG]
-
Od świtu byliśmy w pogotowiu. Czekaliśmy na sygnał straży lub policji, że teraz możemy płynąć. [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/4807/zdjcie0084r.jpg[/IMG] Teraz nasza kolej: [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/2469/zdjcie0086v.jpg[/IMG] Droga... [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/7082/zdjcie0089s.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/4572/zdjcie0090h.jpg[/IMG]
-
Policja właśnie dotarła do gospodarstwa i znalazła tam parę tysięcy utopionych kur :shake:
-
Do poniedziałku się nie otworzy. [SIZE=4][COLOR=red][B]OTOZ " Animals "[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=red][B]Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=4][COLOR=red]ul. Królewiecka 233[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=red]82-300 Elbląg[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=red]Nr konta:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=red]41 1160 2202 0000 0001 2949 7297[/COLOR][/SIZE][/B] z dopiskiem "pomoc dla powodzian"
-
Zgrałam już zdjęcia, aż mnie ciarki obeszły... Wstawię później, teraz muszę ogarnąć mieszkanie, bo się rodzina już czepia ;)
-
[quote name='leni356']basia0607, nie mogę wysłać pw. Czy do animalsów można przywieźć karmę z darów z Holandii? Holendrzy chcą pomóc, tylko nie mają gdzie przewieźć darów. Czekają na jakieś info[/QUOTE] Można do Animalsów, tylko, że oni mają biuro na 6 piętrze i nie ma tam windy :) Można też do naszego schroniska, bo ja będę najprawdopodobniej we wtorek lub środę tam znowu jechała. Jak tylko woda opadnie, chcę odwiedzić wszystkie gospodarstwa. Chcę zobaczyć w czym teraz będą mieszkały te psy, których budy popłynęły z prądem. Chcę zobaczyć jak wyglądają te psy, które siedziały tyle dni na strychu. Może będzie trzeba pomóc porządkować, by psiakom jakoś godnie się żyło. Chłopaki wożą karmę cały czas. Okazało się, że w magazynie gdzie przechowują dary są stosy karmy dla psów, tylko oni czekają aż ludzie będą ją odbierali. Nikt nie będzie tułał się po zalanych terenach, bo tam robactwo. Nasze dzielne Robaczki rozwieźli to wczoraj po gminie Słubice, bo tam nie mieli żadnej pomocy i żadnej karmy. Chłopaki mają też dwa psy, wczoraj uratowane ze strychu opuszczonego domu.
-
Nie wiem, może miała wolne za weekend, może była chora, ja rozmawiałam z innym lekarzem i mi powiedziano, że jej nie ma i będzie dopiero w czwartek i mam przyjechać w poniedziałek, bo weekend też ma wolny, może jakieś sprawy rodzinne, skąd mam wiedzieć, nie było jej, to samoczynnie skojarzyłam z urlopem.
-
dla kasy kochana!!!
-
Bo weci których pytałam nie chcieli tego badania zrobić, ot dlatego! Jaki dr Marek miał robić badanie? Napisałam wyraźnie, że to od niego dowiedziałam się o nieobecności dr Luks. A ja nie mam czasu jechać do Warszawy na takie badanie, bo to jest schronisko, a nie prywatne sanatorium, i tak jak pomocy potrzebuje Pachyder, tak potrzebuje jej 200 innych psów. Teraz znowu będę szukała lekarza, któremu mogę zaufać i która zrobi to badanie. Rozliczenie jest na wątku, znam zasady dogomanii. Masz rację, wolę jechać tam, gdzie wszyscy mają zwierzęta głęboko gdzieś i coś robić, bo wiem, że Pachyder jest bezpieczny na "moim" podwórku. Szkaluj, skoro tak doskonale wiesz co jest łatwiejsze.
-
Na wstępie chciałam Wam powiedzieć, że od niedzieli do wtorku psów nie ewakuowano. Tylko zwierzęta gospodarcze. Część ewakuowanych zwierząt jechała od razu do rzeźni, ot ratowanie.... kasa kasa!!! Szkoda było stracić złotówki. Dopiero jak była kasa bezpieczna pomyślano o psach... Zabrakło tam od samego początku organizacji pro zwierzęcych. Mam do siebie żal, bo dzwoniłam, pytałam a trzebabyło od razu jechać! Przeczucie mnie nie myliło, że nikt tam nie pomoże...
-
W Świniarach też część ewakuowanych zwierząt jechała od razu do rzeźni, ot ratowanie.... kasa kasa!!! Szkoda było stracić złotówki. Psów nie ewakuowano. Dopiero jak była kasa bezpieczna pomyślano o psach...
-
Nie było żadnej innej organizacji, szczerze powiem, że bardzo mnie to zdziwiło :( Razem z inspekcją weterynaryjną (szok!!! - takiej insp. to ja jeszcze nie spotkałam! Profesjonalizm, poświęcenie, wielkie serca!), strażą pożarną, policją i wojskiem rozwoziliśmy karmę po gospodarstwach gdzie ludzie pozostali w domach i mieli psy. Tylko, że nie mogliśmy pływać tyle ile chcemy, bo czekały na służby inne polecenia. Brakowało nam swojego sprzętu, wpuścili by nas. Na jutro być może byśmy mieli, ale jutro może być za późno. Ja dzisiaj musiałam wrócić, ale dojechało dwóch chłopaków na moje i Marka miejsce. W zawiązku z tym, że woda opada, dzisiaj trwa akcja. Trzeba dotrzeć do jak największej liczby osób, dowieźć im żywność, wodę i teraz też straż dowozi karmę, bo nasze wspaniałe chłopaki im przygotowują i dostarczają pakiety na łodzie. Nie wiem co pisać jeszcze... Cieszę się, że pojechaliśmy, ale mam do siebie pretensje, że nie wiedzieliśmy jak się zorganizować i przygotować. Będę Wam opisywała to co widziałam, to co czuliśmy, to co nas wzruszyło i to co nas przeraziło. Tylko, że to jeszcze nie jest koniec. Tam nikt nie mówi o porządkach, wody jest jeszcze ze dwa metry. Wszystkie domy są zalane do parteru. Tam jeszcze nikt nie może wracać. Było nas mało, 4 osoby, ale większa ilość chyba wprowadziłaby zamęt, bo dostęp do wody była ograniczona.
-
No już Wam komentuję. Po raz ostatni na tym wątku!!! Właśnie wróciłam z Gąbina, ze Świniar, z Borkowa, po ponad 48 godzinnej walce o życie wielu zwierząt! Pismaki! Żadna z Was się nie pojawiła! Dogomaniaczki! W poniedziałek dzwoniłam do lecznicy, dzwoniłam we wtorek, i się dowiedziałam od dra Marka, leczącego również w lecznicy dr Luks, że będzie dopiero w czwartek i że badanie będzie przeprowadzone dopiero w poniedziałek. Nie będzie przeprowadzone w schronisku, ponieważ nie mamy faktury na lek i może być wykonane tylko prywatnie. W tej chwili dzięki Wam muszę szukać nowej lecznicy, chce może któraś się tym zająć i pojechać z nim?
-
Patyś koniecznie podrzuć! Jak mieszkasz blisko Jacka to chociaż jemu daj, albo zadzwoń do niego, może ma teraz czas to podjedzie, on dzisiaj ma samochód na nockę.
-
Poradźcie mi proszę co powinnam zabrać do Dobrzykowa? http://www.dogomania.pl/threads/186334-POW%C3%93D%C5%B9-%C5%9Awiniary-G%C4%85bin-itd/page4?p=14750282#post14750282
-
Szczerze powiem, że przelew, bo my jako schronisko mamy dużo lepsze ceny. Poza tym potrzebujemy też wody pitnej. Miski za drogie to kupię jutro takie pojemniczki do żywności jednorazowe. Potrzebujemy też ręczników papierowych i bandaży. Nie wiem co jeszcze zabrać, jakie macie pomysły?
-
Tak tylko napisałam, że koguty, grom wie na co trafimy, ale nie chcemy siedzieć skoro tam jest potrzebna pomoc. Zabierzemy niestety ze schroniska koce, ręczniki, smycze, obroże. Ja zaraz zamówię 20 smyczy i 20 obroży, no ale będzie na to trzeba poczekać. Także proszę, jutro popytajcie w lumpeksach czy mogą nam coś dać. Wytłumaczcie, że zabraliśmy dla powodzian i teraz nie mamy.
-
Działamy na ostro ;) http://www.portel.pl/artykul.php3?i=43259