-
Posts
6316 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgaiTheta
-
Leci człowiek jak wariat, dzień za dniem, biegiem, uciekają malutkie chwilki... Ja wczoraj jakoś w biegu przystanęłam, troszkę zmroził mnie ten widok... Ech te wspomnienia... [img]http://img30.imageshack.us/img30/3761/dscn2341w.jpg[/img] [img]http://img130.imageshack.us/img130/9997/dscn2342m.jpg[/img]
-
Kupiłam mu małą paczkę RC Intensinal i o dziwo Pachcio zjadł od razu. Skoro za badanie zapłacę ja to z tych pieniędzy, które ma Pachyder kupię mu karmę. Ola pamiętasz ile czasu mu gotowałam udka z kurczaka albo z indyka i mało przytył. Zobaczymy jak będzie jadł RC Intensinal czy przytyje, Duszka szybko przytyła. Nie mam w schronisku czasu gotować na dwa garnki, bo Ela jest na diecie nisko tłuszczowej, więc muszę osobno jej gotować pierś z indyka a Pachcio woli z tłuszczykiem mięsko ;)
-
nooo Tyś jesteś wielce potencjalna pomoc :) A jak jeszcze łapkami chcesz pomóc to po stokroć dzieki!
-
lekarz, który robił badanie Pachciowi ma stałe konsultacje z prof Lechowskim, Pachciowi zalecono przejście na RC Intensinal, ja mu znowu gotuję mięso z indyka z warzywami. Nie jestem zwolennikiem mieszania raz gotowane raz suche. Dowiem się jeszcze na ile to suche jest dla niego lepsze, bo za gotowanie będę płaciła sama. Jedynie powiem, że zależało mi żeby badanie było zrobione właśnie przez tego lekarza i się udało. I wybaczcie, ale jeżeli mi ktoś proponuje nieoficjalne dróżki badania to ja nie skorzystam. Być może każdy może wysłać, być może bez pieczątek, ale dziwne, że zaraz po napisaniu na dogo, że jest lek w schronisku pojawił się nadzór farmaceutyczny. To nie są przelewki, to jest bardzo poważna kontrola. Lek oferowany przez Ewę przechowałam ja, nie był nigdy w schronisku, a wojewódzki od razu zapytał gdzie mamy ten lek... W badaniu został wykorzystany lek od Ewy, przeze mnie prywatnie, dziękuję Ci bardzo Ewa, przepraszam, że to tak długo trwało!
-
[quote name='Ninti']A taki normalny zwykły człowiek, co ma tylko dwie ręce do pracy i nie jest żadną organizacją ani groszem nie śmierdzi to się przyda? Wpuszczą go tam? Bo można by spróbować jakieś pospolite ruszenie skrzyknąć... Tylko ktoś tam musi dowodzić. Bo inaczej to b...ałagan będzie.[/QUOTE] Musi być ktoś z organizacji co poręczy za wydaną karmę. Wtedy urząd sceduje dysponowanie na organizacje. Ninti ale jak chcesz pomóc zwierzolkom to zaczynaj się pakować. W przyszłym tygodniu planujemy wyjazd.
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Dusza zdecydowanie się uspokoiła, dostała po nosie od kilku psów i teraz jest już zupełnie inna. Bardzo się pilnuje i schodzi innym psom z drogi. Wczoraj była dla mnie zupełnie nie upierdliwa, jak byłam zajęta czymś się zajęła, jak mogłam to sama ją wołałam na pieszczoty. No może poza sytuacją, jak wyniuchała na biurku rogaliki od Patyś... No ale co się dziwić Duszce jak same z Basią prawie się o nie pożarłyśmy :) -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Niebieska713']A ja mysle,ze znajdzie sie jakis domek,ktory chetnie zaadoptuje obie blondynki w dwupaku...:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/QUOTE] hehehehe Niebieska713 tylko, że ja jestem gorsza niż Duszka i w dodatku wredna :D Dusza dzisiaj urzędowała w bawialni, ja byłam krótko w schronisku. Toczyliśmy walkę o życie psa, który z dla nas niezrozumiałych powodów rozchorował się chyba na parwo... U psów dorosłych to jest kwestia kilku godzin. Przegraliśmy... Nie nawidzę świąt i takich beztroskich dni... -
Dzisiaj mimo naszej walki umarł pies z 13. Nie wiem, nie znam go, ja już pojechałam, chłopaki mieli posprawdzać karty. Była walka, jazdy na kroplówki, staraliśmy się bardzo ale przegraliśmy... W lecznicy podejrzewali parwo... jeżeli dorosły pies zachorował to czeka nas teraz tragiczny okres. Wybieg został zdezynfekowany, ale sami wiecie jak to jest...
-
Tak został zostawiony, kwiatka mu jeszcze na klatce zostawili... Nie mam pojęcia o czym oni myśleli.
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img38.imageshack.us/img38/7807/dscn2336p.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/9236/dscn2335f.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/1008/dscn2340m.jpg[/IMG] -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Wczoraj chcieliśmy mieć Duszkę na oku i cały dzień była biurowa. Nie odstępowała mnie na krok. Jak dłubałam coś w papierach to leżała pod biurkiem, a jak miałam wolną chwilkę to się ściskałyśmy. Nic niepokojącego nie zauważyliśmy w jej zachowaniu, więc póki co jest wszystko ok. Mój buziaczek słodki!!!! [img]http://img3.imageshack.us/img3/4156/dscn2339yy.jpg[/img] [img]http://img156.imageshack.us/img156/3447/dscn2338h.jpg[/img] [img]http://img204.imageshack.us/img204/9223/dscn2337d.jpg[/img] -
Animalsi w Gąbinie i Słubicach [url]http://www.youtube.com/watch?v=RWhFWASZIEA[/url]
-
Ja się tylko dziwie, że nikogo nie ma bliżej... jak tam byliśmy to ludzie nas rozrywali, pomoc jest potrzebna. I pękam teraz, bo wiem, że pomoc jest większa potrzebna. Dogo jest podłe...
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Ale ona nie przeżyła nic szczególnego :( -
Kto z wolontariuszy będzie w piątek w schronisku, bo musimy podzielić ulotki sponsoringowe i roznieść po Elblągu, bo nie mamy kasy na zabiegi. Zefir musi mieć operację, którą musiałam odwołać z braku pieniędzy. Ja roznosiłam po kilku osiedlach, ale mam nadzieję, że teraz skoro wolne to jakoś wspólnie zaradzimy. Poza tym mamy zaproszenie na Dni Elbląga, w piątek chciałabym to omówić, bo myślę, że to dla naszych zwierzoli szansa.
-
Nie wiem czy Pan ma jeszcze szanse na Lulu, Gosia z nim rozmawiała i Pan nam podpadł. Gosia pewnie już spakowana i pędzi do Ostródy, bo ma wolne do poniedziałku, ale chodziło o transport Lulu, bo Panu jednak nie chce się po nią przyjechać, a ja mam dość wożenia psów pod nos. Ja po swoją jechałam po nocy i takich domów chcemy. Może dzisiaj jestem rozgoryczona, ale Ela bardzo źle się czuje, Duszka miała atak padaczki, Brygida umiera... a my zapieprzamy i wielkie gówno z tego!
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
AgaiTheta replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Zamykając dzisiejszy czarny wtorek muszę z Wami podzielić się czymś strasznym. Zaczął padać silny deszcz. Dziewczyny w biegu zaczęły przenosić psy z bawialni do izolatki i zauważyły, że Duszka dziwnie się zachowuje. Okazało się, że miała atak padaczki... Nie wiemy czy spowodowany jakimś stresem, czy może to coś neurologicznego, co zostało po jej stanie zdrowia, czy coś z czymś teraz będziemy się mierzyć. Żyć się odechciewa i brak sił!