Jump to content
Dogomania

Akitka

Members
  • Posts

    1410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Akitka

  1. Cavallo: zmieścić na upartego by się zmieściła, ale ja nie wiem,czy szkło by wytrzymało pod jej ciężarem... :evil_lol: I chyba by jej mój brat więcej do swojego pokoju nie wpuścił. :mad:
  2. A tak, żeby ten wątek wyglądał na Galerię, to wstawiam kilka zdjęć Ambry słabej jakości, bo robionych komórką. Zdjęcia są z różnych okresów jej żywota. :lol: [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/6163/m1kk9.jpg[/IMG] Symbioza... :loveu: [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/5406/m2li3.jpg[/IMG] Śpiąca królewna... :lol: [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/3623/m3mg8.jpg[/IMG] Coś zasnąć nie mogę... Może policzę baranki? [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/6888/m5tm1.jpg[/IMG] Moja przytulanka i ja... [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/7175/m6bz0.jpg[/IMG] Jedna z ulubionych póz do spania. [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/8012/m7yp4.jpg[/IMG] Mały lisek. [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/1618/m9ch8.jpg[/IMG] Czemu przeszkadzasz? Śpiem... [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/3821/m10qp0.jpg[/IMG] Może jak będę wyciągać nóżki, to szybciej urosnę? [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/8396/m11vn1.jpg[/IMG] Jedno z ulubionych miejsc do spania szczeniaczka. [IMG]http://img413.imageshack.us/img413/8894/m12qn0.jpg[/IMG] Mały nietoperek... :evil_lol:
  3. Z mojego ponad 7-miesięcznego doświadczenia z Ambrą powiem tylko tyle: - nie zamykam Ambry, gdy przychodzi ktoś obcy, ale zawsze otwieram mu drzwi i nie ma problemu. Ambra ładnie się z nim wita. Przyjaciele domu (mówię o domu rodziców) po otworzeniu furtki przez domofon, sami sobie drzwi do domu otwierają, ale Ambra ich zna i też nie ma problemu wita się z nimi radośnie. - Ambra nie ma tendencji uciekinierskich, choć płotu (u rodziców) za wysokiego nie mamy. Czasami, gdy ktoś nieopatrznie otworzy bramę jak Ambra biega, to owszem zwieje, ale nigdy daleko zawsze jest w pobliżu domu i wraca, jak się po nią pójdzie. Czasami nei reaguje na otwartą bramę. Chyba nie ma tendencji uciekinierskich. :evil_lol: - Jeśli zaś chodzi o pozostawanie samemu: Ambra raz w tygodniu do tej pory musiała zostać ok. 10 godzin sama, ale od małego była przyuczana do pozostawiania samemu. Jeśli chodzi o zniszczenia: w okresie wczesnoszczenięcym wywaliła doniczkę w kwiatkiem, gdyż chciała wydostać taką ozdobę na patyku, która była wbita w ziemię. :lol: No i czasami jak jakąś chusteczkę higieniczną zostawiłam, to też była w strzępkach. Ale to żadne straty jak dla mnie. Poza tym Ambra umie też zostać zamknięta w innym pomieszczeniu, niż aktualnie przebywający w domu ludzie i raczej nie ma frustracji z tym związanych, które wyżywałaby na meblach. - Myślę, że te zachowania z poprzedniego punktu związane są z odpowiednim wyuczeniem Ambry oraz z jej lenistwem. - Jeśli chodzi o kwestię ruchu. Ambra ma zapewnione jak jesteśmy w Katowicach 4-5 spacerów dziennie różnej długości. A w weekendy biega swobodnie po "posesji" rodziców. Ta dawka ruchu jest wystarczająca dla niej, bo nigdy nie ma buntu, że wracamy już do bloku, sama też dawkuje sobie ruch i wraca do domu jak się zmęczy (jeśli jesteśmy u rodziców). Ale jak na moje oko, Ambra to straszny leniuch. :cool3: Większość czasu w mieszkaniu przesypia. Ciekawe, ile ona dziennie godzin przesypia... Chwilami jej aż zazdroszczę. :razz: A na koniec jedyne, co mogę dodać to to, iż do akit trzeba mieć anielską cierpliwość. :) Na szkoleniu zdarzało się np. że inne szczeniaki pracowaly, a Ambra miała mnie gdzieś i wolała wąchać trawę. Ambra zna wiele potrzebnych nam do życia poleceń, co nie znaczy, że zawsze je od razu wykona. Poza tym czasami sprawdza, czy jakiś zakaz aby na pewno się nie zmienił... :evil_lol: Wasze akity też tak mają?
  4. No zastanawiające... :roll: Z tym, że Ambra co weekend jest ze mną u rodziców. I ona czasami (mimo iż pilnujemy by tego nie robiła) podjada karmę psom rodziców (a one jedzą karmę z kurczakiem). Ech... Stąd też podejrzewam, że drobne drapanie przy karmach z jagnięciny wynika stąd też. :shake: Myślicie, że powinnam jej zrobić jakieś badania?
  5. Uhm... Dobrze, że nia mam AA. Podejrzewam, że fruwałabym w powietrzu przy takiej rasie... :cool3: Ambra teoretycznie wie, że ciągnąć jej nie wolno i teoretycznie reaguje czasami na upomnienia typu stój, nie ciągnij. Ale muszę przyznać, że jak na niektórych spacerkach jest pieskiem idealnym, tak na innych jest na diabła miejscu. :diabloti: Ostatnio jak były śniegi, to nawet uprawiałam ambroślizg chwilami. :evil_lol:
  6. Bety: tak jak mówię, żadnych badań. :shake: Zastanawiam się teraz na jaką karmę mam teraz zmienić. I czy takie ciągłe zmiany Ambrze nie szkodzą? :roll:
  7. [B]Bety:[/B] chyba pomyliłaś osoby. :) To Iru od Weihaiwej ma problemy skórne. Moja Ambra nigdy takowych nie miała. Jedyne, co to lekarz podejrzewał, że ma alergię pokarmową, gdyż drapała się w miejscach, które rzekomo wskazują iż to alergia pokarmowa. Padło na kurczaka, bo wtedy Ambra jadła Eukanubę Large Breed Puppy. Ale żadnych badań w kierunku alergii nam nie zalecono. Jedynie zmianę karmy na jakąś z jagnięciną. :shake: [B]Pola1:[/B] powiedz mi, bo widzę, że masz podobny problem z karmą jak ja. :)Więc jakich karm już używałaś? (Ja wspomniałam we wcześniejszym poście jakich). A Ambra jak już puści bączka głośnego (rzadko się jej to zdarza, częściej to torpeduje nas śmierdzącymi cichaczami :evil_lol: ), to też na to w ogóle nie zwraca uwagi jakby nigdy nic. :)
  8. Tak przy okazji problemów z karmą: Ambra najpierw była na Eukanubie Puppy Large Breed. Strasznie się drapała i puszczała tragiczne bąki. :roll: Potem miała Hill's Puppy Lamb & Rice. Drapanie było nadal, bąki takie sobie, może nawet i mniejsze. Royal Canin nawet nie próbowałyśmy, bo dla Ambry kategorii wiekowej nie ma innych karm niż z kurczakiem. Obecnie Ambra ma już 2 worek Puriny Pro Plan Lamb & Rice po której się nie drapia już tak często, raczej sporadycznie, ale za to ostatnio mam wrażenie, iż ma lekkie zatwardzenia czasami (robi kupkę rzadziej) i puszcza ostatnimi czasy naprawdę straszne bąki. :shake: Nie wiem co za karmę mam kupić, jak dokończymy tę... Poradzicie coś może? [B]Weihaiwej:[/B] witaj ponownie! :) [B]Iwonko:[/B] a ja nie widzę waszego bannerka... :-( P.S. zapomniałam dodać, że Ambra z tych wszystkich karm Purinę je najchętniej.
  9. Uhm... [B]Cavallo:[/B] nie przesadzaj z tą godnością... Każdy piesek (rasowy czy nie) jest naszym godnym przyjacielem. Jakbym się miała zastanawiać nad tym czy Ambra jest godnym reprezentantem rasy, żeby ją tu pokazać, to nie wiem, czy bym pokazała... Wiem za to, że jest moją przyjaciółką i najpiękniejszą dla mnie akitką na świecie. Chyba każdy z nas myśli tak o swoim psie... :) [B]Iwonko:[/B] mam wsparcie mam... Heh, chociaż zazdrosna jestem troszkę, bo jak na moje oko Ambra na smyczy ładniej chodzi z Danielem niż ze mną. :cool3: Zdrajczyni mała... :evil_lol: Dzisiaj rano wlazła do łóżka, położyła się na poduszce i ani myślała się ruszyć, chociaż wie, że jej na to nie pozwalam... :mad: :evil_lol: A na koniec zgodzę się z Cavallo, że akitki pięknie na śniegu wyglądają. Chciałam zrobić Ambrze w weekend zimowe zdjęcia i co? Na naszym osiedlu i przy przyległych stawach śnieg się prawie całkowicie stopił. :angryy: Co za zmienna pogoda... :cool1:
  10. W sumie racja Donya, że też od razu nie wpadłam, że u akit pod tym względem to tak jak u ludzi... :evil_lol:
  11. No proszę... A to mała dominantka. :lol: Ciekawa jestem, czy gdyby u mnie pojawiła się druga akitka, to jest samiec, to czy Ambra oddałaby bez problemu dowodzenie? :cool3:
  12. Heh... Podzielę się wam śmiesznym zdarzeniem z popołudniowego spacerku. :) Otóż... Ambra powąchała drzewko, podniosła nogę i osikała je... :crazyeye: Skąd u suczki coś takiego? Czy to konsekwencja tego, że ostatnie dwa tygodnie była na "feriach" w Zawierciu i miała kontakt z dwoma pieskami - kundelkami? I teraz to było naśladownictwo? Ale w Zawierciu nie widziałam, żeby tak robiła. Zresztą dziś wcześniej też po przyjeździe z Zawiercia dwa razy normalnie się wysiusiała. Widocznie Ambra mnie jeszcze nie raz zaskoczy... :evil_lol:
  13. Uhm jednak się troszkę zdziwiłam jak weszłąm dziś na "gratkę" - w ogłoszenia o Akitach. Kilka ogłoszeń z akitkami pseudo rasowymi. Nawet jedne wydaja mi sie byc mixem "aj" z "aa". Pisze w cudzyslowiach, bo po zdjęciach pewności nie ma, że rodzice rodowodowi. Skąd to się bierze? Ludzie chcą zarobić? Nie upilnowali suki? Wygrywa mit, że suka raz w życiu musi mieć szczeniaki? Przykre... Oby znalazły domki takie, że nikt z nich ich nie wyrzuci, jak wyrosną na nie w pełni rasowe... :-(
  14. Oj miałam jej dziś zrobić... Ale nie dałam rady, ale do niedzieli zrobię, jak będziemy gdzieś na spacerze z Ambrą i moim TZ-em... :cool3: Obfotografuję ich koniecznie!!! :evil_lol:
  15. Hm... Ten co pisałam w zeszłą środę, 4+ (historia wychowania). Z psychologii z wczoraj wyniki będą 13.02 i jeszcze proszę o trzymanie kciuków 7.02 (pedagogika - ustny)... Ubezpieczam się z każdej strony... :cool3:
  16. Hm... Żadna moda na rasę jej się chyba jeszcze nie posłużyła zbytnio... Chodzi mi o to, że jak była lub i może jest nadal moda na husky, to pełno ich jest do oddania, pełno szczeniaków będących "produktami" pseudohodowli, dość dużo w schroniskach. Wydaje mi się, że z AJ jeszcze nie jest tak tragicznie. Może i owszem jest jakaś "nadprodukcja", jeśli chodzi o hodowle, ale całe szczęście, że są to hodowle, a nie "chodofle"... :lol: Nie wiem, czy się ze mną Agappe zgodzisz, ale takie jest właśnie moje zdanie.
  17. :multi: Gratki dla wszystkich wystawców! :laola: A moja Ambra sobie rozwaliła lekko noseczek gdzieś... :placz:
  18. Akurat w tej chwili mam na oku innego zwierza ;) ale TZ musi się zastanowić. Głównie to on podejmie decyzję. :)
  19. Otoż... Ten 4-miesięczny szczeniak ze schroniska w Bytomiu trafił już do jakiegoś nowego domku w Katowicach. :multi: No ale szkoda, bo mój TZ chętnie, by go przygarnął. Gdybyście słyszeli o jakimś młodym Huskym poszukującym domku to proszę o wiadomość. Chodzi nam o młodego psa z tego względu m.in., żeby się mógł dogadać z moją Ambrą... :cool3:
  20. Póki co napisałam 1 egzamin (z historii wychowania) i czekam na wyniki, a drugi (filozofię) zdawałam ustnie i udało mi się na 5. :) Zostały mi jeszcze 2: ustny i pisemny no i od teraz 3 tygodnie wolnego przede mną. Mam nadzieję, że się uda... :) Trzymajcie kciuki! :cool3:
  21. Dawno mnie tu nie było (sesja), stąd bardzo spóźnione, ale równie szczere życzenia urodzinowe dla Wiki! Kolorowego życia :smilecol:, dłuuugich spacerów :painting:, swobodnego hasania :Dog_run:, pomysłów właścicieli na szalone zabawy :PROXY5:, samych smakołyków :eating:, ogólnie wszystkiego dobrego... :new-bday: :BIG: :bday: :laola:
  22. Powodzenia... Jest jeszcze młody, więc chyba nie powinniście mieć większych problemów. ;)
  23. Szczerze mówiąc Ambra dość często ma kontakt z kotem moich rodziców i to już od pierwszych dni, kiedy pojawiła się u nas. :) Kotek jednak nie daje się - Ambra raczej nie jest w stanie zachęcić go do zabawy czy też wyprowadzić z równowagi. On jest takim olewaczem... :eviltong: Ambra może na niego szczekać, pokładać się przed nim na plecach i wiercić się lub też łapać za ogonek. Kot ma to w nosie... :evil_lol: No chyba, że Ambra będzie zbyt natrętna, to wtedy trochę na nią poparska czy poprycha, żeby dała mu spokój. Ale nigdy nie ingeruję w te kontakty... Sami się dogadują i je regulują. :) No jedyne, co to zabraniam im podjadać sobie z misek, choć muszę przyznać, że ani jeden za to na drugiego nie prycha czy też warczy. :p
  24. Nie do końca wiem jakie to metody, które wspomina Iwona, ale ja nigdy nie miałam większych problemów z zostawianiem Ambry. Od samego początku, gdy do mnie przybyła starałam się zostawiać ją samą zamkniętą w jednym pomieszczeniu (np. moim pokoju), mimo iż w domu był ktoś w innych pomieszczeniach lub samą w domu (lecz też ograniczałam jej z początku przestrzeń do któregoś z pokoi, żeby przypadkowo nie mogła sobie niechcący zrobić coś złego). Oczywiście początkowo czas był mały, ale wraz z jej wiekiem się wydłużał. W wieku 6 miesięcy Ambra raz na tydzień musiała niestety zostać na prawie 8 godzin sama (mieszkam sama, a miałam niestety tak długo wykłady). Na szczęście była przyzwyczajona do zostawania i nie było ani załatwiania się w mieszkaniu, ani zniszczeń, (no chyba, że zostawiłam na niskim stoliku chusteczkę higieniczną :evil_lol: ), ani skarg sąsiadów z powodu hałasu (a gdyby jakiś był to i skargi by były, bo obok mnie mieszka strażnik miejski :cool3: ). Nie wydaje mi się też, żeby Ambra była nieszczęśliwa z tego powodu, że musiałam ją czasem na tak długo zostawiać, gdyż jest do tego przyzwyczajona i wie, że ja wrócę i potem są zabawy, szaleństwa i długi spacer i mnóstwo mojej uwagi. :cool3: Poza tym opłaciło się też nauczanie Ambry, że czasem musi zostać sama, mimo iż ktoś jest w domku. Z tego względu, że jak czasem przychodzi do mnie ktoś, kto psów się boi, to nie ma problemu, żeby Ambrę zamknąć w drugim pomieszczeniu i nie ma ani protestów, ani niczego takiego. Polecam zostawianie piesku czegoś, na czym będzie mógł skupić uwagę, w chwili gdy wy właśnie wychodzicie (jakiś mały smakołyk, kość wapniowana czy ucho, kubek po jogurcie do wylizania <Ambra nie bawi się w ich rozgryzanie na szczęście jedynie wylizuje i zostawia, więc mogę być pewna, że nie połknie jakiegoś małego kawałka>). Ja tak robię (już teraz nie codziennie, ale co parę dni) i w tym momencie uwaga Ambry nie skupia się tak bardzo na tym, że ja wychodzę, ale na tym małym fancie. Teraz już jak nawet go nie daję jej, to moje wyjście obserwuje spokojnie z miejsca, w którym aktualnie jest, nie leci za mną do drzwi, itd. :) Oczywiście powinniście zostawić jakieś zabawki, żeby to nimi, a nie meblami się zajął jak was nie ma (Ambra w sumie nic takiego nie zniszczyła chyba dzięki temu póki co). Może jakaś zabawka typu Kong? :) Ja do takiej z Pet Stages wrzucam Ambrze kuleczki Nesquik. :) Uwielbia je. :) Podsumowując: akurat co do tego jednego, to udało mi się Ambre wychować... :evil_lol:
  25. Ja też mam szampon dla Ambry z tej linii Hery, ale jeszcze dla szczeniąt... Ambry sierść ładnie po nim wygląda. :) Właśnie w weekend się zamierzamy kąpać, co by się oczyścić po cieczce. :evil_lol: Co do Ambry... to też czyścioszka raczej. :) Po spacerkach w zależności od pogody raczej tylko łapki przybrudzone (no względnie przy deszczu i błocku brzuszek troszkę też). :]
×
×
  • Create New...