Akitka
Members-
Posts
1410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Akitka
-
Heh... Ambra za to uwielbia obwąchiwać puszki czy butelki z piwem. Ale jej nie pozwalam pić, bo przecież jest niepełnoletnia! :evil_lol:
-
heh... chciałabym to zobaczyć: Wuwik podający piwo z lodówki... :evil_lol:
-
Hm... Olekg18: może w sumie was odwiedzę... :)
-
[FONT=Book Antiqua]Widzę, że szykuje się zjazd w moich rodzinnych okolicach. Pochodzę z Zawiercia i w tych dniach będę odpoczywać z moją małą akitką u rodziców. Życzę miłej zabawy w Morsku!!! :lol: [/FONT]
-
Decyzja już podjęta! Od 1.08 uczestniczymy z Ambrą w kursie podstawy pracy z psem u p. Jacka w Alteri. :lol:
-
Ech... Na widok Ambry też tak średnio z 5 osób na 1 spacerze woła: "o jaki ładny husky"... :evil_lol:
-
za dużo czasu by mi teraz zajęło wymienianie... zatem gratki dla wszystkich!!! :laola:
-
Ech... Psy są najukochańsze na świecie... :) Wróciłam właśnie z Ambrą ze spacerku i mam całe ubranie przemoczone. Księżniczka oczywiście na deszczu się załatwić nie chciała, za to teraz pałaszuje miskę w zawrotnym tempie. :cool3:
-
[B]Olund: [/B]Ooo... to miło, że moja "wstrętna psica" (:evil_lol: ) się komuś jednak spodobała... :) Dla Ambry zajęcia to też środek nasenny - w samochodzie spała jak aniołeczek... Aż się raz tak zagapiłam na nią, że nie zauważyłam, kiedy się zielone światło zapaliło... :evil_lol: Obecnie Ambra śpi w swojej pozie pt. przód jakby na boku, a tył jakby na plecach, więc kawałek cętkowanego brzuszka ma odsłonięty... :] A Wuwik mnie się osobiście też bardzo podoba. Chętnie bym sobie sprawiła doga, ale to chyba pies nie dla osoby mojej postury... :evil_lol: [B]Coztego: [/B]O zdziwiłabyś się, bo jak dziś ćwiczyliśmy na skwerku i deszcze padał, to ani na Ambrę nie działał pasztet, ani zabawka, ani ja, ani pani praktykantka, jedynie Jacek... :lol: Ożywiła się dopiero pod zadaszeniem! :p
-
No właśnie... Ach, ten deszcz... Ale moja "księżniczka" pod zadaszeniem się ożywiła! :evil_lol:
-
Olund: to jutro spotkamy się w Gliwicach... :)
-
Hm... Ja tu w sumie jestem od niedawna, ale może można odbudować sympatyczną atmosferę..? :) Możnaby się postarać... :cool3: I mam nadzieję, że nikt mnie za ten post nie :mad: ... ;)
-
Hm... No właśnie czekam na szersze relacje co do metody klikerowej. Może Iwona coś napisze. ;)
-
Gratki dla Kasi, Łukasza i Arashi również... :multi: czekam z niecierpliwością na zdjęcia od Darii :)
-
A tak w ogóle to mam pytanie z innej beczki trochę: czy ktoś szkolił swoją akitkę metodą klikerową? I z jakim efektem?
-
Hm... W porządku - o Alteri słyszałam wiele pozytywnych wypowiedzi, ale szczerze to mam małe wątpliwości co do szkolenia klikerowego... Może ktoś mnie będzie w stanie przekonać?
-
Mam takie pytanko: jak często można kąpać akity? Ogólnie czytałam, że szpice kąpie się 2 razy do roku, ale jak to jest u Was? Jak często kąpiecie wasze akitki?
-
Gratki dla Bimba i Anatki oraz oczywiście właścicielek... :multi:
-
Kasiu: ta teoria wydała mi się słuszna, bo ludziom też się poprzez "zamrażanie" znieczula np zęby. :) Więc wypróbowałam. A też usłyszałam o tym sposobie niedawno, jakoś na krótko przed pojawieniem się Ambry... Ja ciągle zastanawiam się nad wystawianiem Ambry i nie wiem... Nigdy wcześniej tego nie robiłam i nie wiem jak... W każdym bądź razie wszystkim wystawiającym w Nowym Sączu życzę powodzenia!!! :)
-
Tsode: każda opinia jest teraz dla mnie na wagę złota... Więc i tak dziękuję. :) A o szkole Prestor nigdy nie słyszałam...
-
[B]Kasiu: [/B]rapki takie podaję z tego powodu, że ponoć (a wydaje mi się to prawdą), że zmrożone łapki działają kojąco na dziąsła podczas, gdy wyżynają się ząbki u szczeniaków... I faktycznie po zjedzeniu rapki Ambra mniej dobiera się zębiskami do otoczenia... :cool3:
-
hm to może to wcale nie po rodzicach...? może ona upodabnia się tylko do właścicielki? :evil_lol:
-
Heh... U moich rodziców też poza nią bywają 2 pieski, ale wtedy to ona im z misek podbiera nie swoją karmę... :evil_lol: Agatko a ty często bywasz w Gliwicach? Bo miałabym taki mały romans do Ciebie... :cool3:
-
Heh... Z tego co mamę poznałam to faktycznie aniołek... A tatusia nie znam osobiście, więc nie mam pojęcia jaki Czenaj jest... :lol: Może ktoś, kto miał okazję przyjrzeć mu się z bliska osądzi. :lol:
-
Ambra ma konkurencję w postaci kocurka mojej babci i szczerze to jeśli chodzi o miskę to odgoni od niej kocura, ale jednocześnie sama jest wtedy jej zawartością średnio zainteresowana. :) A np. gdy kotku i pieskowi serwuje po kurzej rapce (ponoć świetne na stawy i Ambra je uwielbia - podaje jej zmrożone), to Ambra zabiera zjada swoją i jeszcze zabiera kotu. :] Kocią miską też by nie pogardziła. ;) Ja chętnie bym miała 2 akity, ale tak jak Agata, nie mam warunków na 2 psy. :) A jeśli chodzi o własny skrawek ziemi... to ze względu na kwarantannę byłyśmy z Ambrą cały czas u moich rodziców (mają dom z dużym ogrodem). A ja sama mam mieszkanie w Katowicach, więc Ambra ma jakby do dyspozycji i to, i to... :cool3: