Akitka
Members-
Posts
1410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Akitka
-
Ech niestety na spacer szłam sama, więc nie miał kto wziąć aparat i robić fotki. :-? Ale za to mam parę domowych zdjęć Ambry i zrobię też jej kilka zimowych i jutro wkleję. :) Ale planujemy więcej takich spacerków także może następnym razem się uda... Ambra nie traciła energii i wykończyła swojego kolegę. A teraz śpi jak aniołecek... :evil_lol:
-
A w Zawierciu (tu gdzie mieszkają moi rodzice i gdzie właśnie przebywam) pada śnieg na całego. Byłam z Ambrą na spacerku po własnym podwórku i była zachwycona śniegiem. :) Musiałam ją na siłę zabrać z powrotem do domu, bo ja już nie mogłam - zmarzłam jak nie wiem. Zrobię Ambrze parę fotek (zwłaszcza, że po południu idziemy na spacerek z innymi pieskami), także wstawię później, jeśli kogoś to ciekawi. ;)
-
No u mojej Ambry jeszcze się takie "obszczekiwania" kogoś nie pokazują... Ale jak sądzę przyjdzie z czasem. Na razie jest "młoda i głupia"... :evil_lol: Ale i tak ją kocham! :) Chociaż mam nadzieję, że w przyszłości pozwoli komuś się do mnie zbliżyć, bo póki co jest zazdrosna i stara się skupić uwagę tej osoby na sobie, żeby mnie zostawiła mnie w spokoju, co raz jest śmiechu warte, a raz irytujące lekko... :evil_lol:
-
Hm... Ja mogę powiedzieć jak to jest u Ambry, z tym że Ambra ma dopiero (albo i aż) 6 miesięcy. :) Otóż... Ambra, gdy przyjeżdżał do mnie mój chrześniak (2,5) z siostrzyczką (4) początkowo była zamykana. Potem po jakiejś chwilce wychodziłam z nią do nich na smyczy (bardzo wtedy jeszcze skakała m.in. dlatego wolałam ją mieć na smycz). Smycz była krótka, lecz luźna ponadto ja nie bałam się ani nie denerwowałam tym spotkaniem, wiedziałam, że mam nad nią pełną kontrolę. A ona to na pewno wyczuła. Dużo chyba też zrobiła luźna smycz (z tego co mnie uczyli na szkoleniu napięta smycz - świadczy, że właściciel się czymś denerwuje i od razu pies się inaczej nastawia). Dzieci powoli podchodziły do Ambry (ja wtedy obok niej kucnęłam, żeby nie mogła skakać) i poczęstowały ją smakołykiem, pogłaskały. Gdyby nie to, że nie do końca wyeliminowałam u Ambry nawyk skakania, to byłabym jej w stanie nawet na tyle zaufać, żeby trzymać jej na lekko dłuższej smyczy (ale jednocześnie dalej ją kontrolując). I tak minęło kilka wizyt moich maluchów i Ambra zawsze na nie reagowała pozytywnie chcąc się z nimi bawić. Ponadto spotkania z dziećmi na obcym terenie (za dużo tego nie było - może kilka razy) też mijały przyjaźnie - dzieci spokojnie podchodziły do Ambry z rodzicami i mogły ją pogłaskać. Ambra, gdy mija dzieci na spacerach albo je ignoruje, albo próbuje się bawić. Więc myślę, że wszystko jest w porządku. :) Pozdrawiam wszystkich, bo dawno mnie tu nie było... Spróbuję teraz porobić jesienne zdjęcia mojej dziewczynce, bo od dziś mam 10 dni wolnego na studiach. :lol:
-
Witaj Adamie! :) Ja tam się nie czuję częścią "akitowego światka". Swoją akitkę mam dopiero od 4 miesięcy, a ponadto nie zamierzam jej wystawiać. Dlatego witam Cię jako zwykły szaraczek... :) Ładnego masz pieska. :)
-
Zajrzałam przypadkowo na ten wątek i mam takie pytanko... Wprowadziliście taką nazwijmy to "nieformalną" klasyfikację hodowli (mniej więcej zacytuję: "te hodowle, które mają psy pod kątem wystaw i ich psy w życiu sań i szelek nie widziały"). I zaciekawiło mnie jedno... Przecież husky muszą biegać. I czy jest możliwe, żeby u psów powiedzmy z hodowli "pod wystawianie" tylko ze względu na to, że są właśnie z takiej a nie innej linii hodowlanej zniknęła potrzeba dużej ilości ruchu? A może was źle zrozumiałam... Możecie mi to wytłumaczyć? :) Pytam ponieważ sąsiad moich rodziców (nie mam z nim kontaktu, ale co widzę to widzę) ma dwa psy huskie bądź pseudohuskie (nie pytałam czy są rodowodowe) ponieważ on i ona duzo pracują nie widzę, żeby on z tymi psami jeździł gdzies się wybiegać, jedynie tyle co po podwórku pobiegają. A przecież mówi się, że husky potrzebują ogromnej ilości ruchu... Jak to jest? :)
-
Och... Oby szybko minęło! :shake:
-
Amberek mi przychorował. Cały dzień dziś była osowiała i po południu poszła jej krewka z nosa, więc poleciałam z nią do wetki. Dostała 4 zastrzyki aż i ma infekcję wirusową i podwyższoną temperaturę. Muszę jej jeszcze dziś skontrolować temperaturę i jutro rano na kontrolę. Ech... :shake:
-
gratki dla wystawców, najlepsze życzonka urodzinowe dla solenizantów, a małym Halniaczkom życzę, żeby znalazły jak najlepszych właścicieli! :lol:
-
dzięki Agatko! teraz nie mam za dużo czasu, ale wieczorkiem na pewno przyswoję sobie tą wiedzę. :)
-
Powodzenia przy porodzie dla Ryoko! :)
-
heh... no mam nadzieje, ze przejdzie, bo generalnie poza tymi momentami, to świetnie nam wychodzi załatwianie się tylko i wyłącznie poza domem. :cool3: oj fajny spacerek. niestety teraz to się nie wybierzemy przez najbliższe ponad dwa tygodnie, bo wyjeżdżam.
-
dzięki Weihawej! :) Ambra już w całkowitej formie... :) Zastanawiam się nad zrobieniem jej tych testów na alergię. Wiem, że Ty też, Agatko, masz zamiar je zrobić Iru. Mogłabyś mi coś o nich opowiedzieć? ;)
-
Tzn. mnie tam aż tak bardzo to nie przeszkadza. :) To w sumie drobiazg i jestem w stanie to wytrzymać. Jednakże cieszę się, że jej to przejdzie z wiekiem... ;) Odnośnie wątku wystawowego: podjęłam decyzję, że nie będę wystawiać Ambry w ogóle.
-
Tzn. jak wychodzimy na długie spacery, to wychodzę z całym majdanem. Mam mały problem. Ambra jak przychodzi ktoś obcy, to w chwili, gdy on się z nią wita, to sika... Nie wiem, co zrobić, żeby przestała. Jest to dość kłopotliwe. Może mi coś poradzicie? P.S. chciałam tylko dodać, że robi tak jedynie jak jest w domu, czy w pobliżu domu np na podwórku. Na spacerach w obcych miejscach tak nie robi.
-
heh ta malutka kosteczka to Amberki oczywiscie... :razz: ja chodze z cala reklamoweczka jej rzeczy przewaznie, jak gdzies wychodzimy. :)
-
Zanim zapomnę... Obiecane fotki ze spotkania z Gosicą. :lol: [IMG]http://img116.imageshack.us/img116/8171/mpic02315du0.jpg[/IMG] [IMG]http://img116.imageshack.us/img116/7742/mpic02316pf6.jpg[/IMG] [IMG]http://img116.imageshack.us/img116/205/mpic02320kc9.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/5589/mpic02321mk2.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/4923/mpic02322jc0.jpg[/IMG] [URL="http://img116.imageshack.us/img116/205/mpic02320kc9.jpg"][/URL]
-
Matko jaki śliczny Husky! :loveu: Zakochałam się w jego nieziemskich oczach... :cool3: Uwielbiam tą rasę tak samo jak akitki! Ale maluszek słodki jak moja Ambra. Zresztą są w podobnym wieku. :lol: Ja też proszę o więcej zdjęć... ;)
-
Oj pobrykała wczoraj moja mała... :evil_lol: za to dzisiaj była już jakby spokojniesza. :cool3: heh do czasu... :lol: gratki dla zwycięzców! :) p.s. jutro też wkleję kilka zdjęć z naszego spotkania z Gosicą :)
-
no Ambra póki co się do weterynarz swojej nie zraziła, ale moja poprzednia suczka po sterylce, jak tylko weterynarz stała pod drzwiami domu, to już się gdzieś chowała. ;)
-
Oj dzidziuś z niej jeszcze... Choć już sporo podrosła... Aż się łezka kręci w oku, jak wspomnę jaki z niej 2 miesiące temu był maluszek... Malutka kluseczka... :loveu:
-
Najważniejsze, że macie to już za sobą... :lol:
-
Heh... Iwonko Ambra wpełzuje szybko. Ale zawsze musi się namęczyć, żeby się wygramolić. Najlepiej jest jak ja skądś wracam, a ona tam śpi... Muszę na nią chwilkę poczekać, zanim wypełznie się ze mną przywitać. :evil_lol:
-
No dokładnie... Ach te rudzielce kochane... :loveu:
-
Ja wiem, że już tak dzisiaj zanudzam tymi zdjęciami Ambry, ale nareszcie udało mi się uchwycić moją księżniczkę podczas snu w nowym ulubionym miejscu. :lol: Ambra się już tam ledwo mieści, ale dalej wczołguje się pod stare, zabytkowe łoże babci. :p [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/8687/mpic02307ce0.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/8688/mpic02311oy0.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/3696/mpic02313kz9.jpg[/IMG]