-
Posts
1448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rybon36
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to tylko pies, takie rzecze w warunkach schroniska trudno przewidzieć. niestety noc mam kiepsko przespaną...... a to krążył wokół mnie Sly i pytał dlaczego mu nie pomogłam, a to widziałam jej roześmiany pychol, bo widać, że jest szczęśliwa inieświadoma kolejnej zmiany i przeprowadzki w swoim życiu. bardzo to wszystko trudne jest..... -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to oczywiście bezsprzeczne. Musiałam zadziałać tylko w kwestii ochrony pozostałych futerktóre sąmniej sprawne od tego który poległdziś mniejsze i bardziej bezbronne. Na stanie została 17 letnia kocia starowina, kotka po złamaniu żuchwy , kotek Myjek mniejszy opołowę od Sylwestra oraz Placuszek ze złamanym kręgosłupem.Na czynnosći weterynaryjne dzisiejsza hotelikowa akcja nie ma wpływu, przcież do lecznicy przychodzą codzinnie także takie psy, które mordują nie tylko kotki ale i pieski a także są niebezpieczne dla ludzi i im udzielamy także wszelkiej weterynaryjnej pomocy ale nie udzielamy gościny. To tylko o to chodziło. Tara po zamknięciu lecznicy i po zabezpieczeniu kotów jak zwykle wraz z kazankiem objęła nocną służbę na całym terenie przylecznicowym, obserwowałam ją i wiem że potraktowałaby każdego kota tak samo jak Sylwestra, bo pierwsze co zrobiła po wypuszczeniu z kojca, to usiłowała dostać się do kuchni przez taras tą samą drogą co poprzednio a potem obiegła dom i udała się pod drzewo, na którym ukrył się w nocy Myjek i wskakiwała na pień żeby sprawdzić czy tam jeszcze siedzi, czyli cały dzień myślała o tym że jet jeszcze mokra robota do wykonania. Taki jej instynkt. Gałka z Amupłką siedzą razem, Babka w szafie , Kociuba na regale , Myjek w łazience a Placuszek w szpitaliku. Pani Ewa wie że zaraz po przyjściu zanim wejdzie do lecznicy ma najpierw zamknąć Tarę i Kazana w kojcu, dopiero potem może wejść, wypuścić Gałkę i Ampułkę a kotów nie wolno wypuszczać za żadne skarby.Ja będę tam rano i pomogę jej. -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kilka zdjęć jest w tym wątku, na moje fotki trzeba poczekać bo ani dziś ani jutro już nie zrobię tego a do pani Izy, to trzeba będzie się wybrać specjalnie -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w kwestiach behavioralnych wierze bez zastrzeżeń agnieszce, która zeby zjada na tym, bo wyłącznie tresurą psów się zajmuje od baaaardzo wielu lat, sama zresztą też uważam, że tara i koty się wykluczają na zawsze, tylko w sytuacji , gdyyby ktoś przy niej był w tym momencie możnaby nie dopuścić do tragedii ale nie kiedfy jest sama i kiedy to ona decyduje jak postąpić. U nas nie da się obniżyć jej pozycji w stadzie, bo stado to ona i Kazan, a Ampułka jest na dochodząco i nie ma tendencji do dominacji, Gałka liże koty po głowie i niestety do dominacji ma tyle ile ja do Chin. wobec tego nie ma kto zdominowac Tary a przywiązywanie jej do budy podczas kiedy Kazan biega i zakładanie kagańca niczego nie rozwiąże, oprócz stresu dla psa, który nie będzie w żadnym wypadku wiedział dlaczego tak się dzieje, i dlaczego już jej tu nie lubią. Nie tędy droga, choć wiem, że chcesz dobrze i chcesz pomóc Altaplano -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dobra, załatwione, sprawa wygląda tak, tara pojedzie do hoteliku dla psów 15 km od nas, koszt jej utrzymania w hoteliku, który nie ma kotów, jest zaprzyjaźniony i właścicielka wie, co się stało będzie równy karmie, która dodam do tary w ilości worka 15 kg, tam dostanie także mięso wołowe mielone, właścicielka jest z naszą Przychodnią związana od początku naszej działalności, więc mamy ze soba mnóstwo różnych rozliczeń, dlatego cieszę się, że nie trzeba będzie słono za to zapłacić, dodatkowo jest na tyle blisko, że jak zrobimy jej łapę, będzie można ją bez porblemu dotransportować w każdym momencie, cieszę się też, że szybko udało mi się zażegnać sytuację patową, jutro ok 12 pani Iza przyjedzie po nią, do tego czasu koty zostały pozbierane pieczołowicie, i uwięzione na terenie lecznicy. -
dzis była swiadkiem , jak Tara zamordowała naszego Sylwestra, wszyscy jesteśmy pogrążeni w smutku, Ampułka z nim spała
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Konsultowałm to wdszystko z Agnieszka Boczulą, to jest instynkt, jeśli nie umie zabijać, można nad tym zapanowac, jeśli raz zabije zawsze już tak zrobi. Nie mogę jej założyc kagańca, uwiązać jak przestępcę na krótkim łańcuchu, nie jestem barnbarzyńcą, to nie jej wina, chodzi tylko o to, żeby zanaleźć dla niej miejsce, gdzie będzie z daleka od naszych kotów, pytał w hoteliku u znajomej ale ona ma koty, zapytam jeszcze w drugim, problem w tym, że zaraz po zabiegu będzie musiała być przez kilka dni w szpitalu a tu sa dwa koty, musimy znaleźć jej hotelik niezbyt daleko od nas, gdzie się ją umieści, potem zrobimy zabieg na spokojne a potem od razu się ją tam dostarczy, ja się tez włączę finansowo w miarę możliwości -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Agnieszka Boczula, która jest dla mnie autorytetem w dziedzinie tresury powiedziała mi kiedyś, że zdecydowanie normalniejsze u psa są takie reakcje niź przeciwstawne, bo pies ma atawistyczny instynkt łowcy, konkluzja tego jest jednak taka, że ten pies, który przejawia takie zachowania nigdy ani nie da się oduczyć tego ani z nich nie zrezygnuje, ona zachowuje się jak pies myśliwski, zrozumcie, że to nie jest kwestia jej samej, bo do ludzi i innych psów jest ok, ona może z powodzeniem iść gdziekolwiek, problem w tym, że zagryzła naszego kota a my nie mamy gdzie ich wszystkich wywieźć, żeby je ochronić a my tez nie mamy możliwości pozamykania ich wszystkich w klatkach, bo nie mamy klatek zresztą to ich dom, sa tu od lat Tara poprostu nie toleruje kotów , w żadnej formie. To jej nie dyskwalifikuje jako psa, bo pilnuje świetnie i jest bardzo miła , problem jest w tym, że mamy problem, bo nasi przyjaciele zostali uszczupleni o je4dnego a do tego pozostali, którzy załatwiają się na zewnątrz są w śmiertelnym zagrożeniu. sama nie wiem co robić -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
7=8 lat to fajna żywiołowa serdeczna suka przyjazna bez zahamowań mocno nieułożona, niposłuszna ale to braki ze strony człowieka jest tak energiczna że dorównuje energicznością Kazankowi, który ma max półtora roku -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bardzo możliwe dodatkow jest wyżłowata, w stosunku do psów jest ok bo z Ampułką się bawi, w ogóle jest przyjazna i wesoła dsziś jednak moje serce , taki jego fragment odpowiedzialny za czysto ludzkie lubienie lub nie dla niej odeszło wraz z biedym Sylwestrem, nie mogę jej pokochać poprostu pomóc mogę ale pokochać nie....... nawet moje dwie amstaffki dorosłe suki z niewiadomego żródłą, nawet Spot dlamatyńczyk z lasu i Kraksa i Kojotek i Dexon i Kret i nawet te bezmyślne labki mojej wspólniczki nikt ale to nikt nie chciałmordować. kazanek się z nimi bawił poszturchiwał Sylwestra po pupie siedział z nimi. Tyle było u nas psów...... i żaden. Nie mogę dziś tego jeszcze odchorować... czuję się winna takiej tragicznej śmierci w męczarniach. Gdyby był na zewnątrz.... ale był w domu, spał. Jak wychodziłam wczoraj z pracy wieczorem zostawiłam go śpiącego na stole, był taki wspaniały i bezkonfliktowy....... teraz odezwał się we mnie tylko człowiek nie lekarz zwykły człowiek który stacił zwierzaka spróbujcie mnie zrozumieć -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jedno co wiem trzeba działać jak najszybciej, bo chwila nieuwagi może kosztować jakieś niewinne stworzenie zycie. Posmakowała krwi i nie odpuściżadnemu bteraz a wsród nich są stare i zniedołęzniałe -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to nie jej wina ,jest miłym i złaknionym człowieka psem ale ma instynkt mordercy ja sama nie mogłam jej wczoraj odciągnąćkiedy polowała na kota szpitalnego. Ale ja to ja, Pani Ewa nie umiała pomóc Sylwestrowi, bo Tara tak zaciekle się zabrała do rzeczy, to tylkopies ale u nas nie możemy mieć psa który dybie na pozostałych członków stada. w nocy Myjek był na zewnątrz i zagoniła go na drzewo. Siedzi tam dotąd zmarznięty i za nic w świecie nie chce zejść. Sylwester miałpecha bo był w lecznicy i spał sobie na fotelu. Okna były pozamykane, drzwi też one wpadły od tarasu i polowały na niego dotąd, dokąd się nie udało go biedaka dopaść. Był bezbronny. Pochowamy go dziś jeszcze. Dosyć horrorów, jestem zapłakana i roztrzęsiona ale nie winię psa w żaden sposób, to tylko zwierzak. Akurat pech chciał, że mnie tam nie było. Widać los tak chciał. To był naprawdę wielki młody i nieustraszony kot. Jedynie winic mogę za to siebie. Bo zgniął biedak z mojej przyczyny, ja się czuję za to odpowiedzialna nie przewidziałam że należąsię ekstra nadzwyczajne środki odstrożności, nie wydałam alarmowych poleceń i jest jak jest. Ngdy dotąd nic podobnego u nas się nie zdarzyło nikt nie mordował z taką zaciętością. Rozdzieranie szat jednak nic nie da Sylwestrowi to życia nie wróci. Pożagnamy go ze wszystkimi honorami a Tarze musimy znależć inne lokum, bo pozostałym 4 zdrowym kotom w tym 17 letniej Babce grozi straszliwe niebezpieczeństwo a Placuszkowi który jest niepełnosprawny...strach pomyśleć bo ona umie otwierać drzwi z klamki.... nie ma możliwości tak zadziałać żeby zabezpieczyć wszystko. Nawet pozostawienie ich w kojcu nie zagwarantujeże akurat nie dopadną ktregoś z kotów wracających z polowania do domu.One chodzą a trudno jest je pozamykać bo nie ma jak i gdzie. Gałka siedzi z nimi i z Ampułką i nie robi im krzywdy. -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzis z samego rana niestety tragiczna wiadomość..... tara wpadła rano do lecznicy i na oczach naszej Pani sprzątaczki w straszliwy sposób zagryzła nie spodziewającego się niczego, spiącego na fotelu naszego kota Sylwestra...... biedak pomimo prawie 8 kg wagi nie miał z nią żadnych szans, pani Ewa nie była w stanie go obronić...teraz siedzi i szlocha a ja jestm jak martwa..... w związku z tym niestety musimy znaleźć jej inny dom, bo u nas zostać nie może, jest jeszcze 5 kotów w tym 17 letnia Babka i kot ze złamanym kregosłupem, one tu były od zxawsze, sa przez nas kochane i chołubione i nie może tu byc żadnego zwierzaka, który stanowi dla nich zagrożenie, szczególnie, że one chodza wolno.... zaciekłość z jaką to zrobiła plus moje doświadczenie mwi, że to samo może spotkać ktoregokolwiek z innych kotów włącznie z tymi, które się u nas leczą.... wszystkie psy u nas były zawsze przyjazne do kotów z kazanem włącznie. to straszna tragedia i dla nas i dla niej.... jest mi bardzo przykro, tak bardzo, że nie macie pojęcia... oczywiście wywiążę się ze zobowiązań, i w terminie jak najszybszym zrobimy jej zabieg, prawdopodobnie w tym tygodniu ale nie będziemy mogli dac jej domu na stałe po tym, co zrobiła, nie miejcie do nas żalu, zrozumcie, że.... zresztą, jeśli uważącie, że robię źle, to trudno, niestety realia sa takie, że jeśli spotka coś podobnego zwierzaka, który do nas nie należy...... strach pomyśleć, Sylwester był przez nas odratowany, kiedy zły człowiek go prawie naśmierć skatował, nie zaczepiał nikogo, z psami włacznie, spał na fotelu, kiedy tara go dopadła, ma instynkt do mordowania, co u nas jest niezwyczajne, bo wszystkie żyją w zgodzie. Cała lecznica tonie we rwi i śladach rozpaczliwej walki tego biedaka..... straszna tragedia. był moim ulubieńcem poza wszystkim:shake: -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wieści z ostatniej chwili: :multi::multi::multi::multi: Gałeczka jest zdrowa i właśnie poszła na pierwszy spacerek z ferajną lecznicową Rybona: Hagą - Łagą, Kazankiem i Ampułką - biega sobie po ogródku razem z nimi, sama poprosiła o spacerek i okazało się , że na grubo:oops: ale to jej pierwszy spacer od tygodnia, odkąd u nas zagościła nie wychodziła w ogóle. Stado pod dowódżtwem wojowniczej, kosmatej Hagi - Łagi oraz aspiranta Kazka Wynalazka oraz agetnki wywiadu - Ampułki przyjęło adeptkę służb porządkowych posterunkowa Gałkę w swoje szeregi, obyło się bez konfliktów i pokazu sił, Gałka zainteresowała się komisariatem pod BUDĄ i jego nowym pokryciem dachowym ( poprzednie aspirant Kazek uznał za niestosowne i ......skonsumował) - ondulina w kolorze zielonym z czerwonymi ćwiekami i gąsiorem w takimże kolorze. Obecnie ekipa dochodzeniowa odwiedziła gabinet, najpierw dokonali przeszukania szpitala, i sali chirurgicznej, pożarli wszystko , co było w miskach Gałki, zajrzeli w każdy kącik a teraz cztery psy z czego 3 duże siedza sobie porozlokowywane w gabinecie na ciepłej podłodze, co chwilkę ktoś podchodzi do mnie i wtyka nos w nie swoje sprawy:) i tak to się ma dokładnie. H- Ł jest odważna, imprezowa, otwarta, ma nowa obrożę przeciwpasożytniczą, niczego się nie boi i tak trzymać. Święta z nowej Przychodni Weterynaryjnej Dla Zwierząt Różnych :AMPUŁKa " w Mińsku Mazowieckim ( dawnej Przychodni AMBULANS) zapowiadaja się całkiem wesoło :)) -
myślę, że sterylka w przerwie międzyświątecznej, bo szkoda mi wprowadzać ja w immunodepresję nie doleczywszy, żeby sie szerzej nie rozlazło, poza tym musze pezstronnie przyznac, że jest jej tu zupełnie dobrze, wszyscy ja lubią, psy, koty, my, ma ciepło, bo palimy fest, siedzimy ostatnio dłuuuugo w pracy po godzinach i dlatego nie jest samotna, domek musi byc naprawdę wyjątkowy, bo byle gdzie, aby wypchnąć nie da rady
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To czarne podpalane to Kazanek H-Ł ma się świetnie, jest demonem, musimy popracować nad procesem przyswajania sobie moich sugestii, bo nieposłuszna jest z lekka, nikt pewnie nie pracował nad tym ale żywioł z niej pierwsza klasa, pracują baaaardzo dobrze, maja nowy dach w budzie, bo poprzedni zjadł Kazanek, teraz zakupiliśmy takie dachówki i mają nowy dach, poza tym H-Ł nie wygląda na taką, co jeszcze pamięta, że źle się działo w świecie mapetów jeszcze niedawno, uśmiechnięta jest od ucha do ucha, jęzor wywala z boku, zawzięcie gania koty i wita się z nami tak kordialnie, że trzeba mieć ubranie na zmianę, lubi tez Ampułkę, która jest ich maskotką. Gałeczka ma się lepiej ale za nic w świecie4 na dwór nie chce dać się wyprowadzić a wyniesiona przypada do ziemi i tyle ze spaceru. Popracujemy, zobaczymy. -
to był antyk:-(
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie robiłam celowo przed zabiegiem, bo sceny były zdecydowanie nie do publikacji, teraz po zabiegu mogę zrobić, to jest onka długowłosa czarna podpalana wiek około 4-5 lat, łagodna,bojaźliwa, baaardzo dużo przeszła nie ma lewego oka, będzie fajna, badania krwi są takie sobie, ma anemię pokrwotoczną, znaczną leukocytozę i leje jej się z dróg rodnych, zobaczymy, może rozpędzę farmakologicznie, bo teraz nie chcę jej ciąć, nie wygląda najlepiej -
aaaaaaaaa....to był mój noooooowyyyyy fotel, pluszaki pożarła wszystkie a dwa zakopała w ogrodzie, słoniowi odgryzła ucho, teraz katuje smycz moich astów!!!!!!!!~aaaaaa, piraniaaaaa!!!!!!!
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a Wy pewnie nie pamiętacie skąd ta HAGA ŁAGA JEST zaczerpnięta? jeśli ktośoglądała mapetów, to tam było takie wielkie włochate koło którego biegało takie malutkie i to malutkie śpiewało" jesteś promyczkiem moim jedynym" cieniutkim głosikiem a to wielkie na to odpowiadało trzęsąc kosmatą brodą.... takim gruuubym głosem "HAGA ŁAGA" i to stąd Ona jest bardzo dziarska jak na swój wiek. Dopakowaliśmy im słomy, więc mają ciepło Kazanek na święta jest szczęśliwy. Jak biegaja wokół lecznicy to jakby stado koni gnało. Biada kotom!!!! Jak Bóg da, to dołączy do tego stada Gałka ale z tego co widzę daleka do tego droga. Ona na każdy ruch reaguje ucieczką w kąt, psw boi się panicznie dopiero kiedy leży sobie spokojnie, to jest ok. zobaczymy co przyniesie przyszłość -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
koty się mniej cieszą:evil_lol: ale Haga Łaga za to jest super stróżem igania z Pacankiem po terenie i ujada za 10 sztuk, jakby się tu urodziła. Istny bar międzygwiezdny.:evil_lol: -
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiadomo, myślę, że jka dzisiaj zobaczyłam Kazanka spoczywającego na sfinksa w przedsionku budy a damę śpiącą w srodku, to tytuł można zmieniać:p Michał, mój pracownik,obrzuciwszy spojrzeniem tę nasą gromadę stwierdził tak: ....a oto nasza hodowla: dwie kuternogi i jeden ślepowron a na dolewkę niepełnosprawny kot.... tylko u nas w Ampułce coś takiego,może my sięmieścimy na śmietnisku odpadów radioaktywnych sprzed lat, trzeba to sprawdzić:evil_lol: a poza tym trzech zdebilałych doktorów na czele -
potwór nie morda :))
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
rybon36 replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pewnie , że warto:lol: -
a nic, zajęta jest oprawiamiem mojego fotela..!!!!!:angryy::mad: Pirania jedna!!!! nic wdzięczności !!!!!