Jump to content
Dogomania

rybon36

Members
  • Posts

    1448
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rybon36

  1. Jak to Ala z transportem, to jamor doliczył sobie do tego jeszcze transport?????:crazyeye::shake:
  2. to jest bardzo zaskakująca sytuacja........ Czy nie oddamy? Ludzie , nam nikt od miesięcy nie chce pomóc, mamy 12 psów i 4 koty!!! w tym 2 pow 15 lat i dwie kaleki. I do tego takie zachowanie jamora...... my toniemy.... jeśłi nie będzie innego wyjścia będziemy musieli zdrowe oddać do schronów a chore.... już nie wiem sama , rozpacz odbiera mi rozum.... :(
  3. teraz potrzeba jest po grosiku, żeby uzbierać na budę dla Muszka i Dziadka, taką z dość dużym wejsciem, bez progu, bo jest szansa, że moga zostać przyjęte ale z budą. Białą i Wafel są w hoteliku za pożywienie chwilowo, bo nie ma teraz tam pełnej obsady , jednak konieczny jest dla niech dom DS, to są fajne psiaki, ktos z domkiem byłby zadowolony, pilnują świetnie. Reszta bez odzewu
  4. Dziadek niewiele je, głównie śpi, nikomu nie wadzi, potrzebuje tylko jakiegoś ciepłego katka, Muszka trzeba odsikiwać lekko naciskając na pęcherz ale robi sam, jest maleńki, waży ze 4 kilo i jest bardzo kochany, pozostałe dwa są bardzo czujne ale równiez małę, moga być w budzie i moga spać razem, jest ciepło, nic się im nie stanie. Prosimy domki tymczasowe o jakąkolwiek pomoc
  5. Ludzie, sytuacja jest naprawdę dramatyczna, przez myśl mi nie przeszło, że może nas spotkac coś podobnego. Może ktoś może je przechować dla nas,Dziadka i Muszka zabierzemy najszybciej jak to będzie możliwe, Białej i Waflowi będziemy szukac domu. Może komus przychodzi na myśł jakies przytulisko lub domek tymczasowy............. ja mam w domu 6 psów, Fibi jest w hoteliku Jamor. Niestety jeśłi się nie znajdzie jakaś pomoc dwa zdrowe pbędą musiały pojechac do schroniska a Dziad i Muszek ............ sami wiecie. Moi azjaci domowi nie dadzą się przekonac zresztą wszyscy przez lata pracy zapsiliśmy się i zakociliśmy po brzegi. Każdy lekarz od nas ma w domu jakieś znajdy. Błagamy o pomoc!!!!!!! Czuję się strasznie jako właściciel i kierownik okrętu, który tak nagle zaczął tonąć...
  6. Ala zmień tytuła na jakiś taki mnie bezbarwny, bo ten jest bezbarwny a poza tym czemu te fotki się nie otwierają, tylko trzeba na nie klikać? podnosze, TOTO jest już nie raz a dwa razy zaszczepiona, zabezpieczona przeciwko kleszczom, jest też mocno zsocjalizowana, sunia ma czas do końca listopada, ponieważ potem ja muszę się pilnie zająć swoim zdrowiem i nie może zostać sama na pastwę losu, jest teraz u mnie na tymczasie, nie nadaje się na dwór, jest od półtora miesiąca w domu, BŁAGAM POMÓŻCIE, może jakiś inny tymczas, ja idę do szpitala i o ile moje podwórkowe psy będzie dokarmiał sąsiad, to Toto nie może tak z dnia na dzień zostać wystawiona na dwór, jest jeszcze mała, zamarznie. Toto umie siusiać i robić kupkę w jednym miejscu, ładnie przesypia całą noc ..... ze mną w łóżku :), słucha się, nie ma z nią problemów, je suchą karmę..... bardzo ja lubię... pomóżcie cioteczki:shake:
  7. one zwyczajowo drą szmatki i kocyki, Ałtaj nigdy nie pozwolił, żeby wlot do budy nawet w największe mrozy był zasłonięty kotara, od razu w strzępy, w kocykach wycinał zawsze kółka a posłanka rozdzielał na kika części, tak mają w instrukcji
  8. dostałam właśnie tel od Piotra i Kamili, Piotr po namyśle stwierdził, że za bardzo przeżył śmierć tej bernardynki i chwilowo nie jest w stanie, umówiliśmy się, że jak dojrzeje do pokochania nowego olbrzyma, to zaczniemy szukać. Szkoda z jednej strony ale z drugiej lubię ludzi konkretnych i odpowiedzialnych. pozdrawiam i wierzę, że maluch nie posiedzi w Waszych rękach cioteczki długo :)
  9. jest dużo młodszy, między innymi mają amstaffkę, która strasznie atakowała stara bernardynka, którą mieli a która była znajdą, myślę, że jak wychowa sama sobie szczeniora, to nie będzie mieć złych wspomnień, stivi jest fajny ale jest dorosły, taki malec znajdzie swoje miejsce w kole życia, pokocha konie, szczególnie Dyzia - szetlanda, który robi tam za psa, zaakceptuje z łatwością inne psy i koty i wpisze się chyba lepiej niż pies juzz zapisaną jakąś kartą.
  10. odpowiadam, teren jest zamknięty, jak przyjeżdżają ludzie, to psy nie sa zamykane, bo zawsze chodzą z nami w teren albo na plac, wysterylizowane są wszystkie suki z wyjątkiem amstaffki, która będzie sterylizowana w tym tygodniu, 12 letni ast jest wykastrowany, benek też maiłby być. Wszystkie psy mieszkają w domu, koty zresztą też. Oni bardzo dbają o zwierzęta i kochają je niemożliwie - co ja, weterynarz z długoletnim doświadczeniem potwierdzam. jedno jednak jest pewne, chciałabym, żeby w miarę możliwości nie mnożyć barier i problemów, zajmuję się adopcjami od lat, mamy sprawną ekipę adopcyjną, raz tylko mieliśmy skuchę z adopcją - pies wrócił ale wina nie była ludzi, tylko psa i nasza, bo nie przewidzieliśmy, że będzie takim wariatem, poza tym zawsze sprawdzamy wszystko ale zachowujemy w tym zdrowy rozsądek. ja kastruję psy, które wydaję ludziom ale nie wymagam, żeby jeśłi chca mojego psa , to mają mieć wszystkie wykastrowane. W ogóle nie staram się ustawiac ludziom życia pod modłę ewentualnej adopcji. rozważam, czy psu będzie tam dobrze, czy będzie kochany a reszta nie leży w moje gestii. co do obsługi wet, to ja się zajmuję całym tym stadem i serwisuję je regularnie. bardzo proszę o ustosunkowanie się do moich pytań, osobiście uważam, że dom jest wspaniały i wyjątkowo prozwierzęcy, bo zwierzęta są tam na pierwszym miejscu ale jeśłi z powodu adopcji ma się im przewrócić życie do góry nogami, to powiedzcie mi to szczerze a ja zorganizuję zrzutkę i kupimy Piotrowi tego wymarzonego dużego psinę, bo nie chcę pakowac ich w zupełnie zbędne kłopoty. Nie miejcie do mnie pretensji ale siedzę w tym od lat i wiem jak na dogo bywa. Czasem adopcja dziecka przez parę recydywistów bez ślubu i na zasiłku jest łatwiejsza niż adopcja psiaka :)
  11. Moja jest Wiewiórka czyli Febe - ta duża ruda dama z białą łysiną
  12. hehe, nie tylko Sokoła ale i Bzykusia !
  13. tak , top Piotr J, nie odezwała się, bo ja czekałam aż zobaczę Stiviego , który jako wynędzniały i chory miał pierwszeństwo ale po dogłębnym zastanowieniu się my slę, że szczeniak byłby lepszy dla nich, Orka się przyzwyczai szybciej do niego a on do Misi. Piotr ma dziś urodziny. szkoda, że nie mogę go już dziś odebrać i zawieźć, bardzo przeżył stratę Berty. to mój trener jeździectwa
  14. noo, tylko musi się odezwać ktoś, kto jest posiadaczem zwierzaka, bo inaczej sparawa nie ruszy z miejsca :)
  15. ok, czekamy
  16. ja w sumie mam dobry dom dla tego szczeniaka, tam , gdzie trzymam konia, mieli bernardynkę ale już dożyła swego, bardzo kochają zwierzęta a pan domu tęskni za benkiem, miałby dobrze , no i te operacje straszliwe mogę zrobić sama. miałby być wykastrowany jak dorośnie, jest taki warunek, tam maja kilka psin rożnych i są koty i jest dziewczynka malutka i konie, nadałam im Stiviego ale ten byłby lepszy, bo młodszy i łatwiej zżyje się z amstaffką. Mnie nie przeraża ani entropium ani kastracja ani nic w tym stylu:)
  17. ja wam zrobię tę sterylke po kosztach ale musicie jej znaleźć DT, bo u mnie nie może zostać, mam 7 bezdomniaków w tym jedną astke w cieczce i mnóstwo starszawej drobnicy oraz koty w pomieszczeniach, więc rotka nie wezme do siebie ale zabieg zrobic mogę
  18. Dziewczyny, w Mińsku Mazowieckim jest nieaktualna przychodnia AMBULANS ze mną jako wspólnikiem, nie wiem, skąd wzięłyście te dane, bo ostatnio jak sprawdzałam, to było dobrze, to dane sprzed 4 lat. Teraz jest AMPUŁKA przychodnia weterynaryjna dla zwierząt różnych w Mińsku Mazowieckim lek. wet. Agata Andraka - Kozieł, 05-300 Mińsk Mazowiecki ul. Warszawskie Przedmieście 14 czynna pn-sob 10-20, nd 10-15, tel 25 7582318, 501 44 88 64, szpital dla małych zwierząt, interna, chirurgia z ortopedią, rtg, położnictwo, badania laboratoryjne, profilaktyka, strzyżenia, porady hodowlane, karmy dla zwierząt
  19. Dziewczyny, poprosimy o korektę woj mazowiecki , miasto mińsk mazowiecki uwagi : nie ma juz przychodni AMBULANS pod moim kierownictwem , jest natomiast AMPUŁKA przychodnia weterynaryjna dla zwierząt różnych w Mińsku Mazowieckim lek. wet. Agata Andraka - Kozieł, 05-300 Mińsk Mazowiecki, ul. Warszawskie Przedmieście 14 tel 025 758 23 18, 0502 615556, 0501 448864 dziękujemy za dokonanie zmian
  20. teraz został nam Mefisto -ast czarny z białym oraz Biała - niepozorna ale niezwykle mądra sunia znaleziona na stacji benzynowej. jest koloru bezy, ma ok półtora roku i jest wielkości foxteriera
  21. a tymczasem Zombikowi stanęło nieśmiało jedno uszko :)
  22. Boże, czemu nikt kompletnie nawet o niego nie zapyta, on tylko ma taki dziwaczny wyraz pyszczka , poza tym to spokojny, kochany psiul, rośnie zdrowo, nic mu nie dolega z wyjątkiem tego, że nie jest kochany, ze nikt nie mówi do niego MÓJ ZOMBIK:shake::-(
  23. to czemu nikt jej nie chce?
×
×
  • Create New...