-
Posts
1448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rybon36
-
to jest bardzo zaskakująca sytuacja........ Czy nie oddamy? Ludzie , nam nikt od miesięcy nie chce pomóc, mamy 12 psów i 4 koty!!! w tym 2 pow 15 lat i dwie kaleki. I do tego takie zachowanie jamora...... my toniemy.... jeśłi nie będzie innego wyjścia będziemy musieli zdrowe oddać do schronów a chore.... już nie wiem sama , rozpacz odbiera mi rozum.... :(
-
teraz potrzeba jest po grosiku, żeby uzbierać na budę dla Muszka i Dziadka, taką z dość dużym wejsciem, bez progu, bo jest szansa, że moga zostać przyjęte ale z budą. Białą i Wafel są w hoteliku za pożywienie chwilowo, bo nie ma teraz tam pełnej obsady , jednak konieczny jest dla niech dom DS, to są fajne psiaki, ktos z domkiem byłby zadowolony, pilnują świetnie. Reszta bez odzewu
-
Dziadek niewiele je, głównie śpi, nikomu nie wadzi, potrzebuje tylko jakiegoś ciepłego katka, Muszka trzeba odsikiwać lekko naciskając na pęcherz ale robi sam, jest maleńki, waży ze 4 kilo i jest bardzo kochany, pozostałe dwa są bardzo czujne ale równiez małę, moga być w budzie i moga spać razem, jest ciepło, nic się im nie stanie. Prosimy domki tymczasowe o jakąkolwiek pomoc
-
Ludzie, sytuacja jest naprawdę dramatyczna, przez myśl mi nie przeszło, że może nas spotkac coś podobnego. Może ktoś może je przechować dla nas,Dziadka i Muszka zabierzemy najszybciej jak to będzie możliwe, Białej i Waflowi będziemy szukac domu. Może komus przychodzi na myśł jakies przytulisko lub domek tymczasowy............. ja mam w domu 6 psów, Fibi jest w hoteliku Jamor. Niestety jeśłi się nie znajdzie jakaś pomoc dwa zdrowe pbędą musiały pojechac do schroniska a Dziad i Muszek ............ sami wiecie. Moi azjaci domowi nie dadzą się przekonac zresztą wszyscy przez lata pracy zapsiliśmy się i zakociliśmy po brzegi. Każdy lekarz od nas ma w domu jakieś znajdy. Błagamy o pomoc!!!!!!! Czuję się strasznie jako właściciel i kierownik okrętu, który tak nagle zaczął tonąć...
-
TOTO została ze swoja opiekunką. Nie było odpowiedniego domu dla niej.
rybon36 replied to Alex78's topic in Już w nowym domu
Ala zmień tytuła na jakiś taki mnie bezbarwny, bo ten jest bezbarwny a poza tym czemu te fotki się nie otwierają, tylko trzeba na nie klikać? podnosze, TOTO jest już nie raz a dwa razy zaszczepiona, zabezpieczona przeciwko kleszczom, jest też mocno zsocjalizowana, sunia ma czas do końca listopada, ponieważ potem ja muszę się pilnie zająć swoim zdrowiem i nie może zostać sama na pastwę losu, jest teraz u mnie na tymczasie, nie nadaje się na dwór, jest od półtora miesiąca w domu, BŁAGAM POMÓŻCIE, może jakiś inny tymczas, ja idę do szpitala i o ile moje podwórkowe psy będzie dokarmiał sąsiad, to Toto nie może tak z dnia na dzień zostać wystawiona na dwór, jest jeszcze mała, zamarznie. Toto umie siusiać i robić kupkę w jednym miejscu, ładnie przesypia całą noc ..... ze mną w łóżku :), słucha się, nie ma z nią problemów, je suchą karmę..... bardzo ja lubię... pomóżcie cioteczki:shake: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
rybon36 replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
one zwyczajowo drą szmatki i kocyki, Ałtaj nigdy nie pozwolił, żeby wlot do budy nawet w największe mrozy był zasłonięty kotara, od razu w strzępy, w kocykach wycinał zawsze kółka a posłanka rozdzielał na kika części, tak mają w instrukcji -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
rybon36 replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Wasz Lorek jest azjatą -
dostałam właśnie tel od Piotra i Kamili, Piotr po namyśle stwierdził, że za bardzo przeżył śmierć tej bernardynki i chwilowo nie jest w stanie, umówiliśmy się, że jak dojrzeje do pokochania nowego olbrzyma, to zaczniemy szukać. Szkoda z jednej strony ale z drugiej lubię ludzi konkretnych i odpowiedzialnych. pozdrawiam i wierzę, że maluch nie posiedzi w Waszych rękach cioteczki długo :)
-
jest dużo młodszy, między innymi mają amstaffkę, która strasznie atakowała stara bernardynka, którą mieli a która była znajdą, myślę, że jak wychowa sama sobie szczeniora, to nie będzie mieć złych wspomnień, stivi jest fajny ale jest dorosły, taki malec znajdzie swoje miejsce w kole życia, pokocha konie, szczególnie Dyzia - szetlanda, który robi tam za psa, zaakceptuje z łatwością inne psy i koty i wpisze się chyba lepiej niż pies juzz zapisaną jakąś kartą.
-
odpowiadam, teren jest zamknięty, jak przyjeżdżają ludzie, to psy nie sa zamykane, bo zawsze chodzą z nami w teren albo na plac, wysterylizowane są wszystkie suki z wyjątkiem amstaffki, która będzie sterylizowana w tym tygodniu, 12 letni ast jest wykastrowany, benek też maiłby być. Wszystkie psy mieszkają w domu, koty zresztą też. Oni bardzo dbają o zwierzęta i kochają je niemożliwie - co ja, weterynarz z długoletnim doświadczeniem potwierdzam. jedno jednak jest pewne, chciałabym, żeby w miarę możliwości nie mnożyć barier i problemów, zajmuję się adopcjami od lat, mamy sprawną ekipę adopcyjną, raz tylko mieliśmy skuchę z adopcją - pies wrócił ale wina nie była ludzi, tylko psa i nasza, bo nie przewidzieliśmy, że będzie takim wariatem, poza tym zawsze sprawdzamy wszystko ale zachowujemy w tym zdrowy rozsądek. ja kastruję psy, które wydaję ludziom ale nie wymagam, żeby jeśłi chca mojego psa , to mają mieć wszystkie wykastrowane. W ogóle nie staram się ustawiac ludziom życia pod modłę ewentualnej adopcji. rozważam, czy psu będzie tam dobrze, czy będzie kochany a reszta nie leży w moje gestii. co do obsługi wet, to ja się zajmuję całym tym stadem i serwisuję je regularnie. bardzo proszę o ustosunkowanie się do moich pytań, osobiście uważam, że dom jest wspaniały i wyjątkowo prozwierzęcy, bo zwierzęta są tam na pierwszym miejscu ale jeśłi z powodu adopcji ma się im przewrócić życie do góry nogami, to powiedzcie mi to szczerze a ja zorganizuję zrzutkę i kupimy Piotrowi tego wymarzonego dużego psinę, bo nie chcę pakowac ich w zupełnie zbędne kłopoty. Nie miejcie do mnie pretensji ale siedzę w tym od lat i wiem jak na dogo bywa. Czasem adopcja dziecka przez parę recydywistów bez ślubu i na zasiłku jest łatwiejsza niż adopcja psiaka :)
-
Moja jest Wiewiórka czyli Febe - ta duża ruda dama z białą łysiną
-
hehe, nie tylko Sokoła ale i Bzykusia !
-
tak , top Piotr J, nie odezwała się, bo ja czekałam aż zobaczę Stiviego , który jako wynędzniały i chory miał pierwszeństwo ale po dogłębnym zastanowieniu się my slę, że szczeniak byłby lepszy dla nich, Orka się przyzwyczai szybciej do niego a on do Misi. Piotr ma dziś urodziny. szkoda, że nie mogę go już dziś odebrać i zawieźć, bardzo przeżył stratę Berty. to mój trener jeździectwa
-
noo, tylko musi się odezwać ktoś, kto jest posiadaczem zwierzaka, bo inaczej sparawa nie ruszy z miejsca :)
-
ok, czekamy
-
ja w sumie mam dobry dom dla tego szczeniaka, tam , gdzie trzymam konia, mieli bernardynkę ale już dożyła swego, bardzo kochają zwierzęta a pan domu tęskni za benkiem, miałby dobrze , no i te operacje straszliwe mogę zrobić sama. miałby być wykastrowany jak dorośnie, jest taki warunek, tam maja kilka psin rożnych i są koty i jest dziewczynka malutka i konie, nadałam im Stiviego ale ten byłby lepszy, bo młodszy i łatwiej zżyje się z amstaffką. Mnie nie przeraża ani entropium ani kastracja ani nic w tym stylu:)
-
ja wam zrobię tę sterylke po kosztach ale musicie jej znaleźć DT, bo u mnie nie może zostać, mam 7 bezdomniaków w tym jedną astke w cieczce i mnóstwo starszawej drobnicy oraz koty w pomieszczeniach, więc rotka nie wezme do siebie ale zabieg zrobic mogę
-
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
rybon36 replied to pixie's topic in Weterynarze
Dziewczyny, w Mińsku Mazowieckim jest nieaktualna przychodnia AMBULANS ze mną jako wspólnikiem, nie wiem, skąd wzięłyście te dane, bo ostatnio jak sprawdzałam, to było dobrze, to dane sprzed 4 lat. Teraz jest AMPUŁKA przychodnia weterynaryjna dla zwierząt różnych w Mińsku Mazowieckim lek. wet. Agata Andraka - Kozieł, 05-300 Mińsk Mazowiecki ul. Warszawskie Przedmieście 14 czynna pn-sob 10-20, nd 10-15, tel 25 7582318, 501 44 88 64, szpital dla małych zwierząt, interna, chirurgia z ortopedią, rtg, położnictwo, badania laboratoryjne, profilaktyka, strzyżenia, porady hodowlane, karmy dla zwierząt -
MAPA POMOCY DOGO -lecznice wet wojewodztwami -CENNE UWAGI PRZY NIEKTORYCH!
rybon36 replied to pixie's topic in Weterynarze
Dziewczyny, poprosimy o korektę woj mazowiecki , miasto mińsk mazowiecki uwagi : nie ma juz przychodni AMBULANS pod moim kierownictwem , jest natomiast AMPUŁKA przychodnia weterynaryjna dla zwierząt różnych w Mińsku Mazowieckim lek. wet. Agata Andraka - Kozieł, 05-300 Mińsk Mazowiecki, ul. Warszawskie Przedmieście 14 tel 025 758 23 18, 0502 615556, 0501 448864 dziękujemy za dokonanie zmian -
znaleziony na śmietniku ze złamaną żuchwą Zomberek MA DOM!!!
rybon36 replied to Alex78's topic in Już w nowym domu
teraz został nam Mefisto -ast czarny z białym oraz Biała - niepozorna ale niezwykle mądra sunia znaleziona na stacji benzynowej. jest koloru bezy, ma ok półtora roku i jest wielkości foxteriera -
znaleziony na śmietniku ze złamaną żuchwą Zomberek MA DOM!!!
rybon36 replied to Alex78's topic in Już w nowym domu
a tymczasem Zombikowi stanęło nieśmiało jedno uszko :) -
znaleziony na śmietniku ze złamaną żuchwą Zomberek MA DOM!!!
rybon36 replied to Alex78's topic in Już w nowym domu
Boże, czemu nikt kompletnie nawet o niego nie zapyta, on tylko ma taki dziwaczny wyraz pyszczka , poza tym to spokojny, kochany psiul, rośnie zdrowo, nic mu nie dolega z wyjątkiem tego, że nie jest kochany, ze nikt nie mówi do niego MÓJ ZOMBIK:shake::-( -
Przepraszam!!, tu już nie biją, tu głaszczą i kochają - Spot ma dom!!!
rybon36 replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
On jest gruuuuuuuuby!!!!!!! -
Malutka sunia znaleziona w lesie - ZNALAZŁA DOM !
rybon36 replied to Alex78's topic in Już w nowym domu
to czemu nikt jej nie chce?