-
Posts
1448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rybon36
-
niestety Kojotek nie jst rasowcem ani rasowcopodobnym, strasznie przywiązuje się do innego psa i oddaje mu całe swoje serduszko, może4 być i z psem i z kotem. Czarno widzę Święta tego psiaka:-( Żadnego zainteresowania a on jest już gotowy i spakowany do drogi. Im dłużej tu jest , tym bardziej przywiązuje się i do nas i do Mafii i będzie mu i jej zresztą też naprawdę ciężko:placz:
-
smutny, bo po ostatnim epizodzie wychodzi tylko do ogródka a na spacerki nie jest brany, chyba, że idzie więcej niż jedna osoba a to rzadkość. jakos z tego a może i nie tylko z tego powodu podkurczył się, podupadł i nie wygląda na szczęśliwego mimo, że my się staramy, ma ciepło, jedzonko, opiekę......smutna sprawa
-
No takiego psa to jeszcze na dogo nie było, żeby się nikt nawet o niego nie zapytał. Nawet cioteczki. Na tyle ogłoszeń ze zdjęciami, to naprawdę koszmar, był tylko jeden telefon w jego sprawie - dzwoniła jakaś pani chcąc go do pilnowania obejścia, że może z niego wyrośnie owczarek. A z niego taki owczarek jak ze mnie chińska baletnica. Zapewne każdy wie jakiej wielkości jest np beagle czy jamnik? No to Kojotek jest wielkości charcika włoskiego. Taki z niego owczarek. A do pilnowania nadaje się tak, ze owszem, bardzo czujny ale nie dziamgotliwy, obszczekuje obcych, szczególnie wieczorem i obce psy z daleka ale jak deszczyk pada tak jak dziś, to sik, poprawka pod drugim krzaczorem i nura do domu, na kocyk. O i tak to wygląda. Ja na ten przykład właśnie zjawiłam się w pracy celem odbycia krótkiego spacerku z obojgiem a długiego, do lasu albo na łąki z Mafią. Efekt jest taki, że jestem w nieprzemakalnych butach, kurtce z kapturem , jak na wyprawę do lasów deszczowych a psy siedzą na fotelach, ziewają a na widok smyczy jest jednoczesny odwrót głów. To się wybrałam!:evil_lol:
-
Co tam u niego?
-
Zmasakrowany Papcio...MA WŁASNY DOM !!!!!! :-)))))))))))))))
rybon36 replied to Biafra's topic in Już w nowym domu
ha , moi drodzy, to Papcio wygląda slicznie, powinien znaleźć domek , ludzie są dziwni, tak samo wygląda sprawa z Kojotkiem, który jest u nas, pies cud a odzewu nawet na lekarstwo, co do staroci, to u nas w lecznicy od 3 dni przebywa prawdziwy grzyb, znaleziono go u kogos pod bramą, był nieprzytomny, przemarznięty, miał babeszję. Do schronu sami go nie wydaliśmy, bo tam by go nie przyjęto, nazywa się Rekin, ma 100 lat, pieńki zamiast zębów, demencję starczą, jest gruby, łysy, wyje po nocach, albo wcale nie wstaje albo slizga sięi przewraca albo drepce z kąta w kąt, kontaktu z nim właściwie żadnego, choć widać, że czuje się coraz lepiej, nie jest agresywny ale w porównaniu z Papciem jest piramidą egipską -
Ano trzyma się. Nie wiem czy na przekór światu czy samemu sobie. Mimo leczenia pacjent przeżył:cool3:. Ma się nieżle. Sączek usunięty. Rana przepłukana. Rano był na spacerku - wcale dziarsko sobie poczynał. Szkoda, że żaden cywil nie zwrócił na niego nawet najmniejszej uwagi. Cóż, tak czasem bywa, że naprawdę fajnymi psiakami interesują się tylko Zły Los i Pani Śmierć podczas gdy setki ludzi angażuje się np w ratowanie bardzo agresywnego psa, który wsławił się już sprawnym używaniem swojego oręża. Nic to, Kojotku. Jestem pewna, że któregoś dnia, całkiem przypadkiem znajdzie się ktoś, kto się Tobą zainteresuje i uzna, że właśnie taki piesek jest mu potrzebny a Ty wtedy zrewanżujesz mu się najlepiej jak potrafisz obdarowując go swą bezgraniczną psią miłością.....one day in the future Przypominam: Kojotek jest niewielki, badzo łagodny, przyjacielski, skory do zabaw, kocha koty i dzieci, jest karny. Do szczęścia brakuje mu tylko jednego- żźeby go ktoś zauważył , docenił, pokochał i dał mu domek, bo lecznica nie jest dla niego odpowiednim miejscem, co pokazały ostatnie wydarzenia:shake: