-
Posts
1448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rybon36
-
Nasz lecznicowy kojec bawet jak jest wolny, to jest to raczej wybieg niż kojec i w dodatku siatka na jednym dłuższym boku jest dość nieszczelna, tz sama siatka jest bardzo zmurszała ale psy, które tam są są za leniwe na forsowanie jej i nigdzie się nie planują wybierać. Co do wszelkich posług weterynaryjnych to owszem ale jak powiadam , nie mam go gdzie teraz umieścić a szpitalik jest dla psów małych i tam się odbywają codzienne kroplówki, więc żaden duży pies tam być nie może
-
Posłuchajcie, u mnie kojec jest niestety zajęty. Mogę zapytać w znajomym hoteliku niedaleko od Mińska a więc i niedaleko od halinowa, ale tam kojce nie mają 2 metrowych siatek tylko 150 cm i nie wiem czy akita nie pokona tej bariery a mają na wakacyjnych pobytach także samce. Ja w kojcu mam 2 psy w tym jednego samca a w domu luźnego azjatę, więc odpada, jeśli chodzi o [pomoc weterynaryjną, to oczywiście ale tylko na bardzo krótko, bo szpitalik jest 2/3 m kw i nie mam w nim klatek, więc problem. Poza tym są koty w liczbie 4 sztuk chodzące luzem - same znajdy.
-
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
Mówiłam, że to najlepszy pomysł. Im dłużej mam tę głucha astkę, tym bardziej się przekonuje, że to byłby świetny pomysł -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, jak czytam to, co Doddy pisze to jakbym czytała o mojej głuchej Snoopie, dokładnie tak samo się zachowuje. Nie jest agresywna do zwierząt jeśli się one do mnie nie zbliżają, pilnuje swojej miski, jest przekochana, nie chce sama zostawać w ogrodzie, bo nerwowo biega wokół, jest wpatrzona we mnie jak w obraz i jest górnikiem. Niestety mam problem z oduczeniem jej spania ze mną, jak zamykam drzwi, to mafia, ta słysząca słyszy jak każę jej się położyć na posłaniu i robi to choć niechętnie a Snoopie nie słyszy mnie zza drzwi i drapie akompaniując sobie śpeiwem . Doddy poradź coś -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
Proponuję, żeby jednak ją wysterylizować, białe i arlekiny takie jak Mirabelka, to chodliwy bardzo typ umaszczenia, trzeba Panu powuiedzieć, że nie ma sprawy ale wcześniej zostanie wysterylizowana i zobaczyć jego reakcję, czy nadal będzie ja chciał, zawsze można ją wydostać ze schronu i umieścić w jakiejś lecznicy na okres zabiegu i powiedzmy 3 dni po. Tak radzę, różnie bywa z ludźmi niestety. -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
Mnie się bardzo dobrze żyje z moją głuchą astką -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
Ja nie mówiłam, że musi mieć przewodnika niesłyszącego ale twierdzę, że naqjlepiej byłoby, gdyby trafiła do takich właśnie ludzi, ponieważ zostanie najlepiej w świecie zrozumiana i to, co słyszącym się wydaje trune do zrozumienia i przewidzenia dla osoby niesłyszącej jest wręcz naturalne, dlatego gdyby zaadoptowała ją ktoś taki i to bezdzietny lub z dużym dzieckiem to byłby strzał w dziesiątkę i okaże się najpewniej, że jest cudownym przyjacielem i nie jest agresywna. Moja głucha ma szereg takich reakcji, które wynikają z jej głuchoty i trudno mi np wytłumaczyć ludziom , że zanim się coś do niej "powie" trzeba zwrócić jej uwagę ale Broń Boże nie klepać jej gwałtownie albo w żadnym wypadku budzić raptownie. Może jest ktoś taki, kto pokocha MIRABELKĘ? -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
Bo to jest tak, że na nic nie ma reguły a w sprawach psów kalekich jeszcze bardziej. Moja głucha jest psem ocenionym przez szkoleniowca jako niebezpieczny, tzn ona poprostu nie ustępuje, bardzo trudno uzyskać u nie odrucvh wycofywania si e np z tunelu, kiedy się na nią napiera. Kiedy usiowałyśmy oduczyć ją wspinania się łapami na kolana ode mnie to zniosła bez szemrania ale ten jej opór jest widoczny, widać to w porównaniu do Mafii, która idealnie współpracuje. Szkoleniowca zaś zaatakowała. Do mnie jest wiernopoddańcza i usłużna, do domowników też a mojego kolegę doktora wczoraj zaatakowała, sadziła się na niego i tropiła go przez cały czas i nawet mowy nie było, żeby mógł się do mnie zbliżyć, startowała z takim rykiem, że strach. Normalnie jest bardzo opanowana a tu widocznie coś jej nie pasowało. Z bullowatymi generalnie a z kalekimi bullowatymi w szczególności trzeba się mieć na baczności. Nie znaczy to, że trzeba się bać, trzeba zdawać sobie sprawę z czym się ma do czynienia poprostu. Musi mieć dom bez innych psów lub z takimi, które zaakceptuje sama, w żadnym razie nie powinno być tam dzieci, nawet jeśli jest bardzo łaskawa. One miewają jazdy i trzeba o tym pamiętać. Co do mojej drugiej nie mam takiech obaw, wiem ,że zalizałaby na śmierć, wiem, że jest bezpieczna tak, jak może być pies znany . Postawiłabym 8 na 10, że mogę ją przewidzieć. Głuchej Snoopi niestety nie. Nie mam żadnych problemów z komunikacją z nią, słucha mnie bez zastrzeżeń, jest całkowicie nieobciążająca, nie ucieka, nie niszczy ale nie mogłabym, powiedzieć, że jest bezpeczna. Egzemplum wczorajsze zajście z moim kolegą. Skarciłam, szykuję dla nich kojec, na wypade, kiedy przyjada obcy ludzie do mnie, bo do domowników jej stosunke jest przewidywalny i wiadomy, ja je bardzo dokładnie wszystkie obserwuję. Nie ma nawet większych kłopotów w kontaktach z moimi azjatami, z kotami ale wiedzieć trzeba, że to głuchy pies i jego reakcje są bardzo trudne do rozszyfrowania dla słyszących ludzi. Powinna mieć głucho- niemego przewodnika, ten ją zrozumie najlepiej. W każdym razie nic na siłę, nie starajcie się zrobić z niej normalnego psa, tresuje się je tak samo jak normalne, potrzeba tresować nie żeby nauczyć gestów ale żeby poznać jej naturę i wyeliminowac złe nawyki, poza tym to są wspaniałe psy - te głuche, ja chyba mimo, że jest tykającą bomba zegarową wolę ją od tej drugiej, bo jest posłuszniejsza ale gdyby zaatakowała - strach się bać. jeśli ktos się na ni ą zdecyduje, będzie bardzo zadowolony ale musi to być człowiek w pełni uświadomiony. Chętnie podzielę się wszystkim co wiem już teraz na temat głuchych astow, bo doskonalę się codzień w tej materii. -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
No tak, tylko, że ja mam w domu parę azjatów w tym suke dominantkę, buldożycę angielską i te dwie astki, które codziennie jeżdżą ze mną do lecznicy na cały dzień, bo Mafia pozstawiona w domu demoluje a Snoopi wyje a w lecznicy jest Kraksa, która też jest znajdą, nie dam rady mieć 3 astek w domu i 3 innych raze w jednej chałupie, wystarczy, że zaiskrzy , wtedy musze rozdzielac 4 suki walczące:shake: -
obroża wibracyjna konieczna albo baaardzo długa smycz
-
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
ale to niesłychany zbieg okoliczności, druga taka sama, prawie identyczna sunia tej samej rasy , tego saqmego umaszczenia i w dodatku z tą samą wadą!!!!! -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
słuchajcie, według mnie o połowę ją postarzyłyście -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
polecam, bo jest nawet fajniejsza niż normalna -
/Warszawa/ prawie AST-ka Mirabelka. Już w swoim kochającym domku!
rybon36 replied to Szczurosława's topic in Już w nowym domu
Posłuchajcie, mam dosłownie identyczna astkę arlekinkę w wieku około 2 lat również głuchą od urodzenia, wiem już sporo o opiece nad takim psem, jak zobaczyłam jej zdjęcie, to myślełam, że to jest moja astka i że ktoś ogłasza, że zginęła mu, bo moja została przywieziona zagłodzona przez hycla do mojej lecznicy ale to nie ona, moja ma inny rozkład łatek na ciele i ma bardziej zadarty nos, nie mam kłopotów z porozumieniem się z nią , owszem, jest nieustępliwa ale nie zamieniłabym jej na inną, mam wraz z nią jeszcze druga astkę, normalną, słyszącą i one się bardzo dobrze dogadują, służę wszelki mi radami co do komunikacji -
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
rybon36 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
wszystkie złamania bolą przy zmianach pogody niestety a z wiekiem coraz bardziej -
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
rybon36 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
hej, to można naprawić operacyjnie, potrzebne tylko rtg łapki, żeby dokładnie ocenić stan , co zrobić i cenę. zdjęcie kosztuje pewnie ze 40 złotych a w dwóch oprojekcjach jak się dobrze porozmawia, na jednej kasecie to po 25 za projekcję, wtedy będzie mu łatwiej -
nie kastrujcie go jeszcze, podpiszcie umowę z ludźmi ale nie kastrujcie, jest za młody
-
wygląda prawie jeak leonberger
-
no to chyba żle myślisz, bo jeśli pies nie słyszy, to wiele bodźców dociera do niego inaczej, moja astka np okropnie zle znosi, kiedy jest gwałtownie obudzona, podskakuje wtedy, czasem warczy a zachowuje się wręcz terytorialnie, kiedy nagle zobaczy znienacka kogos obcego, odwróci się i zobaczy, że blisko stoi ktoś kogo nie zna, wtedy szczeka, warczy, nigdy wprawdzie nie atakuje ale ogon ma schowany pod siebie, tak samo kiedy zobaczy biegnące do ogrodzenia psy, wtedy biegnie z nimi, szczeka zajadle. Nie znosi też kiedy inny pies podchodzi do mnie kiedy ona jest blisko mnie. czasem dezorientacja bywa przyczyną gwałtownych i nieprzewidzianych reakcji, warto to sprawdzić, choć niestety jest jeszcze wiele innych przyczyn dla których ten psiak może być agresywny. Niewidomy pies nie wykazuje takiej reakcji, bo widzi uszami i nosem, rzadko bywa agresywny z tego powodu
-
QDŁACZEK do 3xsztuka... ZNÓW RAZEM Z LUZIĄ!!!
rybon36 replied to clockwork's topic in Już w nowym domu
to w końcu to jest Qdłacz czy Qdłatka???? :oops: a kastrowany? -
już napisałam, są inne, o tyle lepiej, że drugą astkę mama zdrową i w pewnym sensie tamata głucha za znak optyczny ma moją Mafię, moźe coś się da wykrzesać, ona bardzo chętne jaest do pracy. Czytałam o głuchych psach z pół nocy, nie jest to takie skomplikowane
-
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
rybon36 replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Doddy, czy masz pomysł, skąd zdobyć taka wibracyjną obrożę np używaną, ja mam OE dogtry ćwiczona na jednym psie i mogę się np zamienić z kimś -
Mam pytanie do Zofii, cieszę się, że trafiłam na ten wątek. Jestem wetem, mam jedną zdrową astkę, adoptowaną w zeszłym roku, drugą przyjęłam zagłodzoną i karmiącą w zeszłym tygodniu. Ma około roku, jest arlekinem. Po kilkudniowej obserwacji stwierdziłam, że jest głucha, szczeniąt nie znaleziono niestety przy niej. Postanowiłam, że zostanie z nami ale nie mam konkretnej wiedzy technicznej i doświadczenia jako przewodnik dla niesłyszącego psa, moja wiedza kończy się na wiedzy medycznej na temat podłoża genetycznego tego zjawiska. Poradź mi jak z nią postępować?
-
Jestem od tygodnia chcąc niechcąc opiekunem głuchej amstaffki, czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia praktyczne z głuchymi psami. Całe zycie miałam psy s.łyszące, druga astka jest normalna ale zwariowana , wiec jako wzór do naśładowania nie polecam a ta...spokojna, serdeczna ale nie uległa i do tego głucha...muszę się jakoś z nią porozumiewać