Jump to content
Dogomania

rybon36

Members
  • Posts

    1448
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rybon36

  1. Ona musi do ćwiczeń mieć kawal stabilnej wykładziny podłogowej ale tekstylnej, kocyk odpada, bo się zwija i kręci, parkiet wykluczony absolutnie. Ona musi mieć stabilną szorstka powierzchnię. Jeśli sama wstaje to bardzo dobrze. Trzeba jej zrobić specjalna torbę. Robi się to z psa brezentu, wycina dziury na tylne łapki na tyle duże, żeby nie uciskały ud i dawały możliwość poruszania nimi. Do dwóch końców tego brezentu przytwierdza się drewienka i za nie trzyma, trzeba brezent uciąć tak długi, żeby stojący człowiek swobonie wyprostowany trzymał za nie kiedy pies stoi i nie musiał się pochylać ale równiez z łatwością mógł unieść zadek psa, żeby podtrzymać , kiedy się chwieje. Pies uniesiony ma być tylko przy wstawaniu , poza tym ma stac i ta torba, taka jak dla transportowanego delfina tylko że na dwie łapki musi być prawie napięta a właściwie w gotowości . pies wtedy idzie przodem , ma poiczucie stabilności, mięśnie się układają fizjologicznie i ćwiczy chód. Poza tym niezbędne sa kapiele i pływanie w wannie w tej samej torbie tylko na wszystkie 4 łapki czyli szerszej. Czy dostawała oprócz leków na nużycę jakieś leki inne?
  2. Nie, bo nie wydali pani wczoraj małżonka ze szpitala, więc najpierw mąż a potem Kojotek, tak ustaliłyśmy. Tymczasem wspomniany czuje się dobrze.
  3. No to super, bo już się tu tłukłam z myslami jakby tu go wcisnąć do szpitalika choć na trochę
  4. ona przede wszystkim nie może w żadnym wypadku przebywać na śliskich powierzchniach. Jak u niej z trzymaniem moczu, bo widzę pampersa ale czy oddaje mimo woli czy kroplami czy ciurkiem? Co dostawała na poprawę przewodnictwa nerwowego?
  5. mam dwójkę w tym samca ze schroniska, adoptowałam go kiedy miał 11 miesięcy z celestynowa, teraz ma 7 lat, kocham je jak nie wiem co, pomogłam w międzyczasie juz kilku sztukom tej rasy ale moja suka jest dominantka i nie przyjmie żadnej suki. Szkoda, że to nie przypadło kilka miesięcy później, mój mąż w tym roku będzie zakładał nowa firmę i tam wziąłby azjatkę bez problemu, oboje kochamy cao, jego rodzice też mają azjatkę ale to jeszcze nie teraz, dopiero za kilka miesięcy.:-( Jest to wszak najlepsza psia psychika jaką znam.
  6. Nie wiem czy by chciała ale wiem, że ja bym nie chciała:evil_lol: oddać Mafii - to moja córeczka przecież:roll:
  7. Niech po prostu zostanie w lecznicy,gdzie go operowali. My tak robimy z psiakami, które trafiły do nas chore a nie maja właścicieli i szukamy im domku - choćby Kojotek.
  8. dla mnie ciut za mała na DA ale śliczna.
  9. Ja też szczerze mówiąc, bo wprawdzie nie mam wątpliwości,że Kojotek się nadaje do adopcji i sprawdzi się ale one tak się z Mafiszczem kochają, że nie wiem jak oboje to zniosa, nie tak się martwie o Mafię jak Kojotka. Zobaczymy. Ja w kazdym razie nie chcę przy tym być i zaraz uciekam, bo nie lubie rozstań
  10. Nic nie piszę, bo to już dziś!!! Pani się zapowiedziała, że zabierze go dziś pod wieczór. Był na pożegnalnym spacerku z Mafiszczem, wybiegal się, wyskakał, teraz śpi. Od dziś już chyba będzie mu najlepiej jak tylko się da. Trzymajcie kciuki, żeby tam nie nawywijał czegoś, i zeby go nie oddano w ramach reklamacji:evil_lol:
  11. jaki ma stosunek do zwierząt, chodzi o suki? dziewczyny, które założyły wątek. Starajcie się odpowiadać na pytania w watku, bo trudno szuka się domków dla psów, o których nic nie wiadomo. Ponawiam pytanie, czy coś wiadomo na temat jego dolegliwości? Chodzi o to, że ewentualnie możemy pomóc.
  12. dobra, to napisz mi dokładnie jaki jest opis tego rtg, jakie to złamanie, czy masz gdzies takie zdjęcie, że widac na nim cały gips psiaka?
  13. kochani, czy możecie zeskanować mi rtg tej łapki?
  14. jeszcze nie, teraz jest właśnie po spacerku:evil_lol:
  15. Musicie zostawić ją sobie, nie macie chyba zbyt wielu psiaków u siebie z tego co widzę. Psy, podobnie jak koty chowają się znacznie razem we dwójkę. Całe życie byłam zakochana w azjatach i buldogach angielskich. traf chciał jednak, że na mojej drodze , pewnego pięknego jesiennego dnia stanęła właśnie astka, czarna, z niewielką ilością białego. Gdyby ktoś wcześniej powiedział mi, że bez reszty zakocham się w tym psie a właściwie w takim=chodzi o temperament, styl itp , wyśmiałabym go, bo nie lubię psów ruchliwych. A tu masz ci los. zakochałam się od pierwszego i ona o tym wie. W domu mam 2 azjaty i buldożycę angielska a astka mieszka w socjalnej częśvi lecznicy, śpi na kanapie, pilnuje nam dobytku w nocy. Okazuje się, że znacznie więcej czasu poświęcam jej niż któremukolwiek z psów domowych, choć wszystkie kocham bardzo. Ale to z nią jeżdżę codziennie do lasu, dla niej przyjeżdzam do pracy w wolne weekendy o niej gł[I]ównie myślę w związku ze świętami. Zotawcie ją sobie, asty są niemożliwe!!!:evil_lol:[/I]
  16. Jejku, to nasza mała Mafia!!!!!!
  17. zatem tak uczynię, to byłoby całkiem dobre dla wszystkich . Będzie przynajmniej widywany u nas i będzie miał jak nigdzie. Rzadko ostatnio ludzie chcą niewyględnego psa, poza tym, że Kojotek jest lichego wyglądu i lichej postury ma całą masę zalet, które w tym przypadku zostaną docenione, odkryte i nagrodzone spaniem w łóżeczku!!!!!
  18. niestety nie wiem ale zgłosił się bardzo dobry domek po Kojotka - pani u nas serwiowała psiaka, który u niej w łóżku spał 16 lat, ostatnio stopniowo podupadał na zdrowiu ze starości i w końcu odszedł od nas 3 dni temu. Dwa tygodnie wcześniej Pani zaadoptowała naszego kotka znajdkę Ferdynanda, który towarzyszył zmarłemu Solowi do końca i umilał mu ostatnie chwile. Teraz Pani zgłosiła chęć zabrania najbiedniejszego bidy - został jej przedstawiony Kojotek i został wybrany. Co o tym myślicie?Jeśli zamieszkałby na miejscu Solusia miałby raj na ziemi do końca swoich dni - jestem tego pewna. poproszę o poradę w tej sprawie. Mam w pamięci sprawę małego boksia i nie chciałabym, żeby okazało się, że ci skądinąd mili ludzie z Wawy , z powodu zaistniałych kłopotów w końcu się rozmyślili a domek po Solo wziął sobie innego psiaka i Kojotek zostałby znów na lodzie , powiedzcie co i jak zrobić mam z tym fantem
  19. właśnie właśnie, ja też o nim myślę:razz:
  20. Ha, ano nie szuka - JUŻ ZNALAZŁ!!!!!!! Przed półgodziną został poniesiony do domku przez nowa pańcię i jej towarzysza via sklep z posłankami i miseczkami. pani dzis przyszła do lecznicy i......... zobaczyła naszego bohatera i zakochała się z miejsca. Po 2 h wpadli tu z TZ em i miłość okazała się wzajemna. Dzidziuś przylgnął i nie chciał odejść. I tak nastąpił happy end. Zamieszka 2 ulice od nas i tu będzie serwisowany!!!!!! Wszystkim biorącym udział w przedsięwięciu bardzo dziękuję a szczególnie mojej ziomalce z Mińska, która tak sprawnie zrobiła małemu sesję zdjęciową!!!
  21. jade do domu, jestem pod komórką jakby co
  22. wczoraj był jeden sms z zapytaniem czy aktualne, na który skwapliwie odpowiedziałam i cisza dalej. Byłam z nimi w lesie, był bardzo grzeczny
  23. witamy o poranku, jeszcze zyjmy, nic nie zniszczył w nocy tylko 4 kupy były, nerwowo jue obserwuję, bo się strasznie parvo boję ale jest ok, zjadł śniadanko choć już nie tam łapczywie jak przedwczoraj i bawi się w najlepsze. Mafia jest wspaniałym obiektem ataków, bo jest mało wrażliwa na ból jak to ast i lubi takie niedelikatne żarty, więc bawi się z nim cierpliwie. Przy tym odgłosy wydają straszliwe:evil_lol:
×
×
  • Create New...