Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Potwierdzam wpłatę z bazarku jolantiny 344 zł i bardzo dziękuję. Rozliczenie będzie na pierwszej stronie. Na razie wpisuję transport i dług w wetmarze. Mam nadzieję dotrzeć do gabinetu na dniach. :)
  2. Nie tak dawno obiecywałam Pańci Ergusia, że ją odwiedzę, ale czasu zabrakło niestety. Napiszę do niej jutro mail i popytam. Odwiedziny muszą trochę zaczekać. Sama jestem ciekawa, jak Ergunio się miewa. :)
  3. Wielkie dzięki za bazarek, za tyle trudu. dziś sprawdzę konto, ale trochę później. :) Bamboszek robi się trochę zazdrosny i muszę go delikatnie strofować. :) Jak biorę drugiego psa na ręce czy na kolana, to się zlości. Nie pozwalam mu warczeć zazdrośnikowi. :)
  4. byle maź wypływała. Dobrze najpierw zalać plynem pielegnacyjnym, by brudy pies wytrzepał, a dopiero potem dać krople lecznicze. Tak przynajmniej mi moi weci kazali postępować jak moje psy miały stany zapalne uszu. Leki są zwykle gęste i chodzi o to, by nie dawac samego leku, bo wtedy cały syf wraz z lekiem moze zostac w uchu, tylko najpierw 'wyczyscić ucho" płynem pielęgnacyjnym.
  5. Tak, to było wiele lat temu, gdy go adoptowałam po kimś, kto go oddał.. Miał 16 lat wtedy, był niewidomy i głuchy. Zył u mnie jeszcze 2 lata. Uwielbiałam go i od tej pory mam wielki sentyment dla niewidomych psów. Miałam ich już parę - takich staruszków. Teraz mam dwa niewidome. szkoda, że Mróweczki nie mam jak wcisnąć :)
  6. Niewidomemu pieskowi dobrze jest zwłaszcza na poczatku nim nauczy się domu trochę ograniczyć przestrzeń np. do jednego pokoju czy pokoju i kuchni. Jak jedno pomieszczenie będzie miał "nauczone", to się poczuje bezpieczniej. Moje niewidome psy stopniowo uczyły się mieszkania. Do ogrodu bez smyczy nie puszczałabym niewidomego psa, no chyba że po długim czasie uczenia tego ogrodu poprzez prowadzenie psa na smyczy. Taki spacer - bładzenie samopas wcale nie jest dla niewidomego psa przyjemnością, lecz stresem. Niewidome psy często czują się zagubione na dużej przestrzeni i mogą też dlatego sikać w domu Jeden z moich niewidomych psów, którego adoptowałam po tym jak ktoś sie go pozbył po nieprzemyslanej adopcji z programu TV, puszczony na cały dom sikał tam wszędzie. U mnie gdy się nauczył przestrzeni, nie sikał. Nawet gdy był chory sygnalizował potrzebę dodatkowego wyjścia. zaczął sikać dopiero przed śmiercią, gdy dopadła go niewydolność nerek.
  7. Tak. Opiekunka pisała, że dostaje hepatil oraz że ma jeszcze karmę. :) W domu spokój. :) Dziś widziałam Misia, bo przecież mieszkamy o rzut beretem. Śzedł zadowolony, merdając Widać, że niczego mu nie brakuje, no oczywiscie poza tym, by miał dom stały. telefon nie dzwoni w jego sprawie, czego się spodziewałam. prosiłam o nowe zdjęcia, ale na razie nie dostałam,
  8. Szelki mają odblaskowe :) kupiłam je, bo akurat te są najbardziej miękkie, nieuwierające pod pachami, bo na odblaskowości to mi akurat nie zależało, gdyż moje psy chodzą na spacery zawsze na smyczach. Bamboszek już nie parska, nie pluje, nie rozrywa jedzenia na małe kawałki. Objawy neurologiczne ustąpiły Je normalnie, nie inaczej niż mój żarłok Pikuś. To znaczy rzuca się na jedzenie i je bardzo szybko. :). Już nie trzeba mu namaczać karmy, bo pięknie chrupie. Ale żeby spowolnić jedzenie, karmię go z ręki. Na obiad je gotowane ( z miski nie z ręki) i zawsze się denerwuję że w takim tempie, denerwuję się, czy sobie nie zaszkodzi. ale nie, na szczęście nie. zmłóci piorunem,potem się byczy na kanapie. :) Pies jest przefajny. Zrobił się gadatliwy. Mruczy czasami, zawodzi. Bardzo komunikatywny. Buziaki kocha dawać poza tym. Nie da się go nie kochać. :)
  9. Bamboszek ma już wyjęte szwy. Doktor był bardzo zadowolony z tego, jak wygląda to wszystko, no i z cofnięcia się zeza. Powiedział, że można go traktować jak zupełnie zdrowego psa. Dostałam zgodę na wykąpanie malucha. Przyda mu się bardzo, zwłaszcza, że po dzisiejszej podróży autkiem (dziękuję bardzo osobie, która nas ten kawał drogi wiozła i to naokoło bo byśmy ugrzęźli w korkach) niezbyt pachnie. Trochę wymiotował w aucie, potem jeszcze wlazł w g. które inny pies zostawił w lecznicy. Za dwa tygodnie mogę go zaszczepić. Formę ma Bambosz znakomitą. Gna po schodach w obie strony, po domu też goni. Spacery kocha, ale bez przesady, gdy wyczuje kierunek: dom, to ciągnie do domu.
  10. no interesuje się bardzo. Na nodze tej "czerwonej' z taką zdartą skórą jeszcze jest mały kawałek niezagojony. to głównie usiłuje lizać
  11. Jeśli była długo w schronisku, w którym np. na całej powierzchni była taka sama "podłoga": beton czy płytki, to przez jakiś czas może nie rozróżniać i robić w domu. Jednak gdy zacznie mieć spacery (zwłaszcza o stałych porach) to powinna "zaskoczyc" gdzie się robi siku. Zwykle szybciej idzie nauka czystości psom z bud niż z betonowanych boksów schroniskowych, choć reguły nie ma.
  12. Dzięki Jolantino za wstawienie zdjęć. :) Ciekawe, czy doktor pozwoli zdjąć kołnierz jutro? Niestety Bamboszek bardzo się interesuje miejscami pooperacyjnymi i zastanawiam się, co zrobić, by zapobiec rozlizywaniu? Nie chcę, by wpadł na pomysł jaki miał (odpukać) Ergo po zabiegu
  13. Jutro jadę do arki na zdjęcie szwów Bambiego. Mam nadzieję, że transport będzie i nie trzeba bedzie jechać taksówką. Na 90 procent już jest. Wysłałam do jolantiny fotę paragonu za taksi z dnia zabiegu korekcyjnego. W wetmarze nie urósł dług, bp mimo, iż byliśmy parę razy jeszcze na dezynfekowaniu ran, pani doktor nic nie doliczyła, więc mam do zapłacenia 70 zł. Bambi teraz lula razem z Zuzią na jednym łóżku :) ogromnie kocha te pielesze łóżkowe, koce, kołdry itd. Przezabawny jest z tymi minami jakie robi na kanapach czy łóżkach. Zaczał bardzo bronić domu przed obcymi :) szczeka i rzuca się :)
  14. My chyba później wychodzimy. Jak Ty już wracasz ze swoimi. Na Bambosza to się tak miło patrzy teraz. On sobie nic z tego nie robi, że nie jest kompletny. W skoku w dal z łóżka jest niesamowity. Moje psy zeskakują tuż obok łóżka, On frunie nad podłogą jeszcze duży kawałek nim wyladuje. . :)
  15. Teraz akurat wyszli z mężem. Bambosz, Sarenka i Pikuś :)
  16. Na razie dopiero zaakrąglił boczki. Gruby nie jest bo był szkielecik z niego, tyle, ze futro gęste maskowało niedowagę. Teraz już go nie karmię kilka razy dziennie, ale tak jak pozostałe psy dwa razy dziennie. Bamboszuś jest ruchliwy, lubi spacery, po domu tez śmiga, a nie leży, więc mam nadzieję, że go nie utuczę. :)
  17. Na razie dopiero zaakrąglił boczki. Gruby nie jest bo był szkielecik z niego, tyle, ze futro gęste maskowało niedowagę. Teraz już go nie karmię kilka razy dziennie, ale tak jak pozostałe psy dwa razy dziennie. Bamboszuś jest ruchliwy, lubi spacery, po domu tez śmiga, a nie leży, więc mam nadzieję, że go nie utuczę. :)
  18. Na razie mam 6 psów w domu, uff nie siedem :) i mam nadzieję, że Bambi znajdzie dom. :) a wtedy będzie 5. Więcej psów to by było szaleństwo w mieszkaniu :) ale będę się rozglądać za domem dla słodkiej Mróweczki.
  19. Tak. Wiktorek to staruszek który pozuje na tej kartce :) Bardzo podobni są z Mrówką. Jesli z charakteru też, to właściel Mróweczki będzie za nią przepadał. :) Wikuś zaledwie 5 kilo waży :)
  20. To dobrze, że nie ma takich objawów. Warto jeszcze poobserwować, czy wygląd soczewek jest zawsze taki sam, normalny. Ja kiedyś zaobserwowałam (U mojego Jeżyka) jakby takie przesunięcie dziwne w oczach, jakby soczewki "pływały" i okazało się u weta, że to jest wywichnięcie soczewek i wymaga specjalnych kropli. Jeśli zaćma u psa jest od dawna i jest to tzw. zaćma naddojrzała, to coś takiego się zdarza. Wtedy czasem pies nie otwiera też oka czy oczu do końca, jakby mrużył od światła, choć wiadomo, jak nic nie widzi, to przyczyna jest inna. Na zdjęciu oczka Mróweczki ślicznie wyglądają. Więc pewnie nie ma pośpiechu z tą wizytą u okulisty. Hmm Mrówczka wyglada jak siostra mojego Wiktorka. nawet podobne skarpetki mają. :)
  21. W jakiej miejscowości mieszka sunia? jest tam wet-okulista? Bo dobrze byłoby sprawdzić, czy te oczka bolą i wymagają leczenia, czy nie. Dwa z moich psów nic nie widzą, przy czym niestety oczy wymagają intensywnego leczenia, kropienia. itd. Nie zawsze można zaobserwować, że coś się złego z oczami dzieje. Choć na pewno, jeśli pies trze oczy, coś z oczu cieknie itd. to jest już wskazaniem do pójścia do weta. Ale bywa, że takich objawów nie ma, a oczy leczyc trzeba. mała jest cudna. :) Będę do niej zaglądać. Finansowo nie dam rady pomóc, bo sześć psów w domu, a na dodatek większość musi być na bardzo drogich specjalistcznych karmach wet, które idą mi hurtowo wręcz.
  22. Bamboszek i z Wiktorkiem i z resztą stada zgadza się znakomicie. natomiast mamy pewne problemy w nocy, bo Bamboszek chce spać ze mną w łóżku i gdy zamykamy drzwi od salonu, to trochę protestuje. :) Pewnie błąd zrobiłam, bo mu odpuszczałam w te święta i rano wskakiwał na trochę pospać ze mną przytulony. A powinno się być konsekwentnym z tym wpuszczaniem czy niewpuszczaniem do łóżka. No ale on tak tak łypie prosząco, że ulegam. :) Na stałe spać w łóżku nie może, bo się nie zmieści, zwłaszcza, że nie układa się tak jak Sarenka gdzieś w nogach, lecz głowę wpycha przy mojej głowie, rozwala się jak długi i domaga, by go pieścić. Po podłodze już wręcz goni równie sprawnie jak po trawie. Nic go z pewnością nie boli. Żre bez opamiętania i na pewno przytył. Cudny jest i po wyjęciu szwów można go zacząć ogłaszać :)
×
×
  • Create New...