Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Dziś wieczorem zrobię rozliczenie. Jolantino bardzo dziękuję za bazarki.
  2. Erguś wygląda na zadowolonego. Bardzo mu do twarzy z zabawkami. Asiu to dobry pomysł, by wymienić zdjęcia w ogłoszeniach. :)
  3. Potwierdzam wpłatę 50 zł od Topi. Bardzo dziękuję.
  4. Bardzo ładnie wygląda. Oby wreszcie ktoś sensowny zadzwonił.
  5. Ostatnie rozliczenie robiłam 1 XI. Od tego czasu na moje konto dla Ergo nadeszły takie wpłaty: 120 zł jolantina Zdzisław W. (brak nicku przy tytule wpłaty) 50 zł Topi 40 zł (stała deklaracja za XI) Yoana 15 zł stała deklaracja za XI Olena84 20 zł deklaracja za XI i XII Dziękuję wszystkim darczyńcom pomagającym Ergo. Dzięki ich wpłatom jest 240 zł razem. Ergo ma więc spory dług :, bo jak podała Murka do zapłaty jest 558, 30 ( Dług wynosi - 318, 30
  6. Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które wpłaciły bezpośrednio do Murki, mojej koleżance Oli K., agat21, bela51 i jess, i kolejnej kobietce, która zrobiła bazarek z ubrankami na fb. bez Was długi Erga byłyby jeszcze większe. +50 zł agat21 +50 zł bela51 (spadek po Marku) +415 zł AgaG +150 zł jess +50 zł agat21 +52,50 zł z bazarku z ubrankami z FB
  7. Na pewno już są. Dziś zerknę na konto i zrobię rozliczenie i wszystko popotwierdzam :) Bardzo Ci dziękuję jolantino za wielką pomoc dla Ergo :)
  8. Obawiam się, czy nie wywiązała się alergia? Umiejscowienie zmian typowe dla alergii, no i to powracanie zmian. Niedobrze :( Cięzko się z tym walczy niestety.
  9. Nie miałam nigdy pod opieka psa, który tak by się zachowywał. nawet jak moje psy były bardzo długo na lekach wyjaławiających organizm (Homer niegdys miał ponad pół roczną kurację antybiotykiem), to nie zjadały odchodów. Oj Ergo łatwy w obsłudze nie jest :(
  10. Tamara, jesli busem, to weź transporterek na tyle duży, by Fizia weszła. W busach ostatnio cyrki robią z przewożeniem zwierząt. :(
  11. Czasem weci są zbyt szybcy w podejrzewaniu tej choroby. jeden z wetów tez kiedyś rzucił jako pewnik, że mój pies ma tę chorobę, a test ją wykluczył. mam nadzieję, że i w tym przypadku tak będzie. Oczywiście jest test jednoznacznie pokazujący, czy ta choroba jest czy jej nie ma. Rzadko jednak się go robi, gdy pies nadmiernie nie pije, ani nie sika nadmiernie.
  12. Potwierdzam nowe wpłaty: w dniu 8. 10 było +267 doszły wpłaty od: sleepingbyday 10 zł Dulska 20 zł pani Ania 30 zł Mattilu 87,71 Wielkie dzięki :) Razem +414,71 na koncie Ergo Dług u Murki (nie licząc ostatnich wizyt u weta i leków) wynosił według rozliczenia z poprzedniej strony 588, 80 Jutro przeleję 414,71 i wtedy zrobię aktualizację na pierwszej stronie. 100 wysłała Ola K. na konto Murki od razu Dług będzie i tak, jak Murka doliczy ostatnie koszty leczenia to niemały z pewnością.
  13. Usiłuje rządzić Pikuś, najbardziej namolny i zazdrosny. Ale ja na pierwszym miejscu psiej gromadki umieściłam Homerka, bo jest najstarszy i najsłabszy. On rządzi absolutnie w tym sensie, że spełniamy po prostu wszystko, czego on chce.:) A nasza nowa babunia Funia sama sobie w domu rządzi, opanowała już wszystkie nasze kanapy i wszystkie psie legowiska, zawsze szuka najlepszego miejsca.
  14. Jutro zrobię rozliczenie. Kilka dni temu zaglądałam na konto, na pewno przyszła wpłata od Mattilu. :)
  15. Agatko z jednej strony masz dużo racji. Czasem za dużo leków może powodować katastrofę. Jakiś czas temu byłam z jednym z moich psów staruszków u bardzo znanego weta na konsultacji, który po zobaczeniu jego wyników zaordynował mu sporo leków (np. kilka na wątrobę i na inne jeszcze schorzenia), w tym antybiotyki. Efekt był taki, że psu było niedobrze po lekach, spadł mu apetyt, a jedzenie zaczął kojarzyć z "opakowaniem" dla leków/ Potrzebna była całkowita zmiana strategii i rezygnacja z wielu tych leków, a zamiast tego podawanie w zastrzykach leków podstawowych i absolutnie koniecznych. Każdy właściciel chciałby tak jak Ty obecnie jak najdłużej cieszyć się sytuacją, gdy wystarczy psa dobrze odżywiać, a weta odwiedzać b. rzadko. U psów bardzo starych czy chorych przewlekle, to jednak marzenie niestety. Gdybym odstawiła leki u jednego z moich psów, jego skóra stałaby się jedna raną tak by się drapał. Ja na pewno unikam podawania swoim psów jakichkolwiek leków na sferę psychiki, jakiś uspokajaczy czy antydepresantów. Sterydy u bardzo chorych psów są czasem koniecznością, a jak mi powiedział ostatnio wet, gdy się martwiłam, że psu pogorszy się wątroba: "u tak starego psa i w przypadku małej dawki nie zdążą one wystąpić za życia psa". Przy czym ja nie stosuję u psów encortonu, bo z moich doświadczeń nic dobrego nie wynikało ze stosowania tego leku i zawsze jak wet zleci steryd sprowadzam calcort, w przypadku którego skutki uboczne są bardzo małe i pojawiają się po długim czasie stosowania. Co do podrażnionej skóry zawsze najpierw wypróbowujemy z wetami wszystkie sposoby leczenia zewnętrznego (kąpiele, spryskiwania) i dopiero jak nic nie działa, to leki do wewnątrz. W każdym razie przed wetami leczącymi Ergo wyzwanie jest duże. Z tego, co się orientuję, przy takich wynikach krwi, leczenie stanu zapalnego jest niebędne.
  16. No to pierwsza część wieści b. dobra. Jeśli chodzi o resztę spraw: czerwony brzuch zwłaszcza, to niekoniecznie coś wyjdzie w badaniach krwi. stan zapalny może? Oby one coś powiedziały, ale nie zawsze tak jest przy zmianach na skórze. Jeden z moich dziadków ma idealne wyniki krwi poza tym, że wyszła niedoczynność tarczycy, jak u większości starszych psów. Jednak nie ona odpowiada u niego za świąd. Po hormonach tarczycy, które cały czas dostaje, świad nie ustał. Jeśli Ergo będzie ten brzuch drapał, rozlizywał, to kto wie, czy wet nie zadecyduje, że się bez sterydów nie obejdzie. Mój wet tak zdecydował u mojego "dermatologicznego " psa. Piesek przyjmuje calcort. Gdy różne psy do mnie trafiały zaniedbane pod wzgledem dermatologicznym, z podrażnioną skórą, to często weci najpierw leczyli sterydami w zastrzykach,by szybko zadziałać objawowo i ulżyć w świądzie, a potem ustawiali leki doustne. no i kąpiele zlecali specjalistyczne Ps. Erguś nie jojcz przy badaniach :) doktorzy muszą Cię badać i słuchaj Murki :)
  17. Wszystko jest możliwe. I bywa, że jak alergia się pojawi, to już pies ma ją do końca życia. Niestety nieraz przerabiałam problemy z psami mającymi problemy alergiczne objawiające się zmianami na skórze. Niestety zwykle jak się one zaczęły, to już trwały i trwały i wciąż nawracały mimo różnych leków, diet eliminacyjnych itd. W ogóle jak jest kilka problemów zdrowotnych i o tego dochodzi starszy wiek psa, to skuteczne leczenie staje się wyzwaniem dla wetów. W przypadku jednego z moich psów to już dawno przestałam wierzyć, ze osiągniemy z wetami piękną idealną skórę u psa.:) zwłaszcza że to dziadziuś. :) Udało się tyle, że dzięki lekom, szamponom, ma duży komfort życia, nie rozdrapuje się, ale wystarczyłoby odstawić leki na parę dni i byłby koszmar. Ostatnio wet podjął decyzję o zmianie jednego leku na inny - nowszej generacji i niestety po około 10 dniach kazało się, że trzeba wracać do poprzedniego, bo ten jest nieskuteczny na dłuższą metę na świąd. A co do Erga, to Murka opiekuje się nim świetnie, czuwa nad nim i dzięki temu, że go obserwuje, konsultuje z wetami, reaguje na wszystkie jego zdrowotne problemy, pies ma najlepsze życie, jakie może mieć biorąc pod uwagę, że niestety jest w hotelu a nie w domu. Murko dziękuję :)
  18. No ale czy pies nie rozlizuje po pierwsze dlatego, że go coś swędzi? Moje psy rozlizują, jak je swędzi. Jak mają alergię, albo chorobę skóry jakąś. Na pewno ważne jest, by ograniczać świąd objawowo, bo inaczej dochodzi do nadkażeń i pojawia się błędne koło. a badania krwi oczywiście trzeba powtarzać i w ogóle patrzyć na psa całościowo. Tyle. że w przypadku chorej skóry trzeba od razu walczy c z objawami (jak świąd) nawet nim dokładnie zbada się przyczynę, bo dla psa świąd to dyskomfort. Ps. Poza tym od specjalisty dermatologa psiego słyszałam, że psychodermy nie dają objawów na pachwinach, lecz łapach. Na pachwinach są przy alergii. Chyba, że on się mylił?
  19. Wielkie dzięki, bo zadłużony :( a ja mam w tej chwili baaardzo dużo psów na głowie i łatwo nie jest. Całe szczęście, że Ergo ma taką dobra opiekę,bo nadal nikt nie dzwoni w jego sprawie. No niestety. A np, jak mała kundelka to od razu inaczej z telefonami i już po niecałym miesiacach odkad ja dałam do w dt, pojedzie do domku .
  20. Na podstawie doświadczeń z moimi staruszkami mogę stwierdzić, że przy takiej skórze szampon dermatologiczny może dużo pomóc. Moi weci zalecają hexoderm. działa przy stanach zapalnych, reguluje mikroflorę skóry. Czasem jest tak, że mimo kąpieli, dalej jest stan zapalny. Ja wtedy miałam wskazanie od wetów, by zrobione zostały zeskrobiny i posiew bakteryjny. gdyby Ergo mial mieć zeskrobinę, to warto przypilnować, by z wielu miejsc i nie nadmiernie powierzchownie to zeskrobać. Niestety (dla psa, bo to boli przecież :)) gdy zeskrobina jest zbyt płytka, to badanie bywa bezużyteczne, np.nie wykaże pasozytów drażących. Są czasem takie bakterie na skórze psa, które np. wymagają specjalnych antybiotyków, bo same nie znikną. Czasem jak pies się wylizuje np. na tle alergicznym, to dochodzi do nadkażeń bakteryjnych. Albo jesli ma osłabioną skórę bo np. miał pasożyty typu nużeńce, to tez nadkażenia się pojawiają. On te pachwiny wylizuje? wygryza? Niestety przy dużych psach te częste kąpiele to jest duzy wysiłek dla właściciela (opiekuna), ale i ulga dla psa. Ja w tej chwili mam niewielkiego psa chorego dermatologicznie, więc łatwiej go kapać. Ale moja Maja była spora. Ponieważ wciąż lizała pachwiny, łapy, miałam wskazanie częstych kapieli w szamponie lenidermie. On bardzo łagodzi świąd i zaczerwienia zmniejszał. Niech już wet doradzi w czym lepiej kąpać Ergo. W każdym razie to musi być porządny szampon dermatologiczny - specjalistyczny dla psów. Pytanie czy u niego jakas alergia się nie zaczęła. U starszych psów z dnia na dzień się może pojawić.
  21. Rób wszystko co wet każe dla Erga robic. Biedny Erguś tak nikt nie dzwoni o niego :( (Ps. chyba mój post z wczoraj zniknał bo już odpowiadałam na ten Twój post Murko. Ależ "wspaniałe' to dogo
  22. Lisek tak bliziutko podchodzi, że chyba da się złapać bez problemu? Nie wiem,czy jeszcze jest dostępny sedalin (bo kiedyś go wycofano) i na dodatek nie na kazdego psa równie szybko działa, ale zawsze to jakaś nadzieja, że jak się nie da "normalnie" go złapać, to można mu dać sedalin. Łapałam tak kilka razy zalęknione psy, pewnie, ze ryzyko było, ale lepsze ryzyko niż śmierć psa np. pod kołami samochodu.
  23. AgaG

    Apoquel

    Jeden z moich piesków przyjmuje to od dwóch tygodni. Wystąpiła konieczność zmiany leków (wczesniej brał calcort na swiąd), ale pojawiły się uboczne skutki - nawrót nużycy, z którą do mnie trafił. Ja jestem zadowolona z działania leku. Piesek sie nie drapie,skóra wygląda lepiej. Przy czym u mojego psa świąd alergiczny jest raczej skutkiem długo nieleczonych chorób innych psa niż problemem podstawowym. Pies trafił o mnie jako staruszek nigdy wcześniej nie leczony i całkiem prawie łysy z wyjątkiem głowy. jest w leczeniu nieustannym i powoli wychodzimy na prostą.
×
×
  • Create New...