-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
podaję rozliczenie :) 30 grudnia 2015 roku dług Ergo wynosił 44 zł. zł Po wpłatach od Topi 40 zł deklaracja za styczeń Olena84 20 zł deklaracja za styczeń i luty nadwyżka wynosiła 16 zł. wysłałam całość Murce wraz z nadwyżką (teoretyczną, bo dług z leki rósł) Nadeszły wpłaty: sleepingbyday 2 x po 10 zł czyli 20 zł. Dulska 20 zł pani Anna ze szczekocin 30 zł Yoana stała za tyczeń 15 zł Ogromnie dziękuję wszystkim darczyńcom. Razem 85 złotych. Murko powiedz proszę jaki jest dlug Ergo po wpłaceniu przez Jolantinę kwoty z bazarku?
-
a wieści o Ergo takie (z wczoraj): Erguś bardzo szybko się wszystkiego uczy, lubi się uczyć, jest pojętny i ogromnie zainteresowany WSZYSTKIM :). Swojej Pańci asystuje przy wszelich zajęciach i czynnościach, na początku nawet przy braniu prysznica :) teraz łaskawie czeka w pokoju, jak jego Pańcia jest w łazience. Gapi się jak się odkurza (wcale się nie boi odkurzacza), wymienianie worka w odkurzaczu jest super interesujące :). Już nie gryzie nerwowo koców :) dostaje specjalne przysmaki do gryzienia, jak zje 1/3 takiego wielkiego psiego przysmaku, to spokojnie daje sobie odebrać :) Nadal śpi na kanapie, która w nocy staje się łóżkiem. Gdy Pani zaczyna ścielić, to stara się jej w tym przeszkodzić, jakby obawiał się, że z powrotem na kanapę nie będzie mógł wejść. :) Spi z Panią mocno przez cala noc tym w łóżku, rozwalony i zadowolony. Nauczył się si robić nie zaraz pod blokiem tylko na bardziej oddalonym trawniku. :) Ani razu nie nabrudził w domu. Ludzi kocha i co czasem jest kłopotliwe wita nadal WSZYSTKICH przechodniów, podchodząc i merdając. Większość ludzi wcale się go nie boi i głaszcze :). Piłki wszystkie zgryzł, więc Pani bawi się z nim taką ósemką ze sznura. Na wybiegu bardzo ładnie się bawi tym, ale tez w zabawie za rękawy łapie i zaczepia swoją Pańcię. :) Odnośnie zdrowia: Pani była u weta swojego po receptę na te uspakajacze, bo to się skończyło, ale rozważa odstawienie tego, bo Ergo bardzo normalny jest :) W ogóle łapy nie rozlizuje, sił ma sporo, na kanapę na poczatku się wdrapywał trochę, a teraz jednym susem wskakuje. Niepokojących objawów nie ma. Natomiast Pani wybiera się z nim niedługo do chirurga-specjalisty na diagnostykę kręgosłupa, stawów, by ten lekarz zdecydował, czy te leki, które bierze na kręgosłup ma brac, czy może coś zmienić itd. Pojadą do tej samej kliniki, w której Ergo już w Krakowie był z Murkiem. Pani mówi, ze kłopotów z Erusiem nie ma zadnych i jest nim zachwycone. Jej wet powiedział ostatnio, że bardzo lubił jej poprzedniego psa, ale Erguś ma złoty charakter. Bo Ergo na wizytach trochę się stresuje, ale i liże doktora, merda itd. No naprawdę ma bajkowy dom :) ps. a i lubi wszystkie psy! na wybiegu nikogo nie podgryza !
-
Wielkie dzięki jolantino. Jutro zerknę na konto i zrobię rozliczenie. :) Dziś miałam dłuuuugą rozmowę z domem Ergo, która była niezwykle miła i obfitowała we wspaniałe wieści. Ale teraz czeka mnie jeszcze trochę obowiazków, więc opowiem jutro. :) ale szczegół ważny zdradzę, że Ergo cały czas śpi ze swoją Pańcią, a zdrówko bardzo mu dopisuje. Jutro dalsze szczegóły Ergusiowego życia :)
-
ja też się bardzo obawiam, czy on przeżyje. Nie zapomnę Pomponika, którego mieli u siebie na kwaranatannie i niby leczyli... Przyjechał do mnie z pchłami wielkości gigant, które żarły go po całym ciele i z takim swiadem, że w niedzielę załatwiałam leki antyświadowe, a był w schronie w Zamościu około 2 tygodni.. i nawet go nie odpchlili. taka operacja, jaka miał owczarek, to jest b. poważna sprawa. Wymaga taki pies nadzoru, idealnej higieny itd..
-
Tak. Udało się. Filmiki z nowego domu możesz zobaczyć na stronie naszego stowarzyszenia https://web.facebook.com/Krakowskie-Stowarzyszenie-Obrony-Zwierząt-1660927157457516/photos/ Tu się nie dało wstawić. Kwotę na Ergo możesz przesłać do Murki albo do mnie. Wszystko jedno. czeka mnie jeszcze jedno ostatnie rozliczenie jako skarbnika Ergo, więc na jedno wyjdzie, gdzie wyślesz. :) Dziękuję.
-
To wyłącznie zła wola i dzialanie na szkodę zwierzaka.. Nie ma przepisu, który nakazywałby takie postępowanie. Zdarzało mi się zabierac psy nawet z intensywnej terapii w schronie, właśnie po to, by miały jak najlepszą całodobową opiekę, W tym przypadku, gdy na dodatek warunki w schronie są opłakane, ten brak zgody to szczyt wszystkiego.
-
Bazując na swoich doswiadczeniach z psami po przejścach oraz na radach bardzo skutecznego behawiorysty doradzałabym stosowanie dla dzikusków (zwłaszcza dla Moriska) smyczy hunter połączonej z obrożą o regulacji stopniowej, bo z niej pies się nie wysmyknie a poza tym drugą koncówkę tej smyczy można przypiąć do szelek. Ja z psami zagrożonymi próbą ucieczki wychodzę tylko gdy mają podwójne zabezpieczenie: obrożo-smycz hunter plus szelki. Z samych szelek nawet ciasno zapiętych niestety pies potrafi się wysmyknąć, jakoś je sobie zdjąć :) takie mam doświadczenia. Zwykła obroża też stwarza ryzyko, zwłaszcza, że przy mocniejszym szarpaniu smycz się czasem sama odpina od obroży (karabińczyk puszcza). Nie dam rady być na wątku cały czas, ale warto "dmuchać na zimne", zwłaszcza gdy np. psy pójdą do adopcji. Ta smycz nadaje się też doskonale do uczenia chodzenia na smyczy bo ma zacisk regulowany. Oto link do obrożo-smyczy : http://www.zooplus.pl/shop/psy/smycz_obroza_dla_psa/smycz_nylonowa/hunter_smycze_tasmowe/145128
-
jeden z moich psów, który całe życie się tułał po różnych schronach i zawsze w budzie mieszkał, teraz tak panikuje, jak jest zima, że robi wszystko od razu na najbliżsym trawniku i ciągnie mnie z całych sił do domu. Pamięta ta doświadczenie marznięcia z pewnością. Niestety smutna prawda, że teraz, gdy my siedzimy sobie w ciepłych mieszkaniach, a z nami nasze zwierzaki, tyle biedaków zamarza :(. Uchronić można tylko nielicznych i to jest dramat.