Jump to content
Dogomania

Masza4

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Masza4

  1. Sunia jest w bardzo dobrej formie, kica tak jak przed zabiegiem :roll: jest radosna, żywa i milusińka! Kochana po prostu! Troszkę jednak sie oszczędza, ale staje na tylle łapki, żeby byc bliżej człowieka ;) Nie wiem co do rozliczenia, bo wet wyjechał na weekend, ale to załatwi się w przyszłym tyg. Jeśli pani K. będzie chciała zabrać sunię to nie ma problemu.
  2. Niepozorne są najszczersze, najbardziej okazują swoją miłość, oddają serducho!
  3. [SIZE=4][B]Podnoszę, bo ważne!!![/B][/SIZE]
  4. Byłam w schronie w zeszły piątek. Jaga staje sie coraz bardziej apatyczna, nie ma już chyba nadziei na to, że jej los jeszcze kiedyś się odmieni. Zawsze była radosna, przychodziła chętnie do krat, nastawiała łepek, a teraz? :-(
  5. Sunia wysterylizowana! :multi: Wybudza się, wszystko jest ok. Jutro będę u niej, to zobaczę dokładnie co i jak. Może wezmę na spacerek jeśli będzie na siłach :) Zdrowiej maleńka!
  6. Nigdzie nie wpsomniałam, ze suka ma złe warunki. Emir uratowała jej życie przygarniając pod swoje skrzydła, każdy to wie.
  7. Liczyłam na to, że Ola zakocha się w Idze, Iga w Oli i suka tam już u niej na stancji zostanie...Dlatego była tu taka cisza. Chyba jednak moje plany legły w gruzach... Ola dzwoniła do mnie kilka dni temu, że Igusia nie wiadomo-czy ze stachu przed porzuceniem, czy z nudów, pod nieobecność Oli (jedyne 1,5 godz.) wyciągnęła jej wszystkie ciuchy z szafki-fakt, że była niedomknięta, a do tego otworzyła lodówkę i wyżarła-margarynę+pasztet domowej roboty. Stwierdziłyśmy, że to jej pierwszy samotny dzień w domu-ma prawo. Jednak sytacja sie powtórzyła... Ola, która jest troskliwą osobą, martwi się jak jej współlokatorki to dalej zniosą. Są bardzo wyrozumiałe i kochają Igę, ale nie wiem na jak długo wystarczy im cierpliowości...Do etgo marwti się o Igę-że sie denerwuje... Chodzi o to, że Ola nigdzie nie może ruszyć się bez Igi, sunia chodzi za nią krok w krok. Ola jest przez nią związana-nie może wychodzić kiedy i gdzie chce, a jeśli już musi, bierze ze sobą psiaka. Ale wiadomo-na uczelnię czy do sklepu nie może jej z sobą wziąć. A wtedy Iga rozrabia. Ona potrzebuje po prostu dużo uwagi i pokazania jej że już nigdy nikt jej nie zostawi-jej zachowanie na pewno z czasem się zmieni, ale początki mogą być z Iga przy boku przez 24 h. Do tego idą święta. Nie mamy co zrobic z Igusią. Mój walnięty kot nie zaakceptuje jej w domu, natomiast Ola mieszka ponad 100 km stąd, w busa psa nie wpakuje, bo ludzie sie nie zgadzają... Szukamy więc dla niej domu, na stałe... Okazało się też, że Iga suwa doopką po ziemi-podejrzewamy coś z gruczołami przy odbycie. Pójdziemy na przegląd na początku przyszłego tyg, więc dowiem się dokładnie co i jak, bo na robale to mi nie wygląda. Owszem, też warto podać coś bójczego, ale sprawdzimy doopcię pod względem gruczołów. To oczywiście nic bardzo groźnego-wyciska się płyn, który się tam znajduje i takie czynności prawdopodobnie trzeba będzie powtarzać do końca życia, jednak ze sporymi odstępami. Dom dla Igi bardzo potrzebny, musi się znaleźć do świąt!!!!
  8. [quote name='PALATINA']Szczerze mówiąc to mówienie, że na mrozie i że za kratami bardziej chwyta za serce, niż że w ciepłym domu. Ja jestem osobiście w tej panience zakochana od pierwszego wejrzenia (jest strasznie podobna do suni, którą straciliśmy rok temu), ale jestem juz zapsiona. Hop, hop![/quote] własnie, to bardziej chwyta... Mam nadzieję, ze sunia znajdzie swój stały domek już na święta!
  9. Za kratami, w boksie była wtedy gdy ostatnio dzwoniłam, dobrze że siedzi sobie w domciu. Na sterylkę mamy 20 jak na razie, prześlę je.
  10. Jaga szuka domu! Komu komu kochaną Jagusię?
  11. Dzięki!!! Podnosimy, suczysko jest potrzebujące!
  12. Nie było, też dzwoniłam niedawno...Szkoda, bo suka mogłaby już mieć jeden dzień za sobą. Idę jutro na 7 do kliniki. Wet mówił, że już jutro rano zrobi zabieg. Będę budzić go do skutku, aż wstanie i przygotuje wszystko do operacji :)
  13. Super, ze mną nie mógł nawet rozmawiać niestety, bo ratował jakiegoś innego zdechlaka...Dzwoniłam przed godziną, powiedział tylko, że sterylki jeszcze dziś nie było. Zadzwonię jeszcze wieczorem i podejdę do suczyska.
  14. Niunia potrzebuje człowieka na już! I do tego pieniędzy na sterylkę :-(
  15. Właśnie! W niej nie można się przecież nie zakochać!
  16. Outsi podziwiam więc Twoją siłę na spacerach :) Ze mnie lał się pot, z nerwów, że zwieje i z wysiłku oczywiście :) Oj ruchu to jej potrzeba! :evil_lol: Na razie nie mogę dodzwonić się do kliniki, będę próbować później, ale zaraz idę na zajęcia także na dogo nic nie skrobnę. Odezwę się dopiero około 20.
  17. Ja nie dotarłam dziś do niej, nie miałam kiedy. Dzwoniłam do weta, miał mieć pomoc przy zabiegu, więc postanowali zrobić sterylkę beze mnie. Jutro dowiem się jak poszło. Mam nadzieję, że sunia podoba się pani K. No w sumie teraz to już nie ma wyjścia :)
  18. Angielka potrzebuje PRAWDZIWEGO domu. Nie zza krat. Zasługuje chyba na ciepły kąt?! Sytuacja w fundacji niczego nie załatwia! Owszem jest tam bezpieczna, ale nadal wśród 80 innych psów, a ona potrzebuje Człowieka dla siebie, tylko dla siebie...
  19. Sterylizacja odbędzie się jutro. Prawdopodobnie wieczorem, ok. 20. Wet chyba trochę padnięty, po głosie słychać. Outsi wpadniesz jutro do suńki? Weź tylko grubą, porządną smycz...Jej obróżka wisi na kratce od boksu.
  20. Okej, dla mnie może być i Venus :) Jednak sunia bardzo reaguje na imię Fiona, ale macie rację-trzeba powoli zacząć zapominać o nim, ze względu na poprzednią właścicielkę :angryy: Odnośnie sterylki, będę dzwonić za jakieś pół godziny do weta, postanowi czy robimy ją dziś, czy jutro. W klinice jest dyżur 24h, z tym, że otwierają od 9. Wcześniej trzeba zbudzić weta :)
  21. Czupurko wracaj na górę!!! Jesteś śliczna i milutka, wierzę, że Ktoś Cię pokocha!
  22. Jaga nie poddawaj się!!! Proszę!
×
×
  • Create New...