Byłam dziś u weta w Przasnyszu (Przychodnia "Cyryl") i poprosiłam o wpisanie moich danych do systemu (czip Tosi).
Czyli mam teraz 8 psów zaczipowanych na siebie.
Wcześniej tego nie robiłam, bo liczyłam się z ewentualnym wyrobieniem paszportu. Ale Państwo z Antwerpii nie odezwali się
I dobrze, wolę mieć psa pod ręką.
Wynik wizyty (bardzo) pozytywny :)
Umówiliśmy się wstępnie w Nieporęcie.
Prawdopodobnie w sobotę. Państwo co prawda nie mają samochodu, ale powiedzieli, ze dojadą autobusem.
Dyszobaba to taki mały zlocik dogomaniacki. Ostatnia wersja13-ego września.
A z Blanką kicha :(
Rodzina zainteresowana nią z przyczyn rodzinnych musi chwilowo zrezygnować z adopcji psa :(
Nie ma nic na siłę, czekamy dalej.
Sprawa powoli rozjaśnia się. Tym razem napisał Pan.
Mieszkają na Woli i maja 4 letnie dziecko. Mam nadzieję, ze bez ADHD.
Pan ma dzisiaj do mnie zadzwonić.
Napisałam smsa do agat21 w sprawie ewentualnej wizyty pa. W końcu Tosia jest po części jej :)
Dostałam na gumtree zapytanie o Tosię.
I od razu się wkurzyłam, po Pani poprosiła o telefon w sprawie Tosi i podała dwa numery, abym zadzwoniła.
Oszczędna czy nieśmiała ?
Podany jest też adres mejlowy, więc napiszę.
Dzisiaj zabrałam Tosię na festyn z okazji Dni Krasnosielca.
Nie było to zbyt mądre, bo Tosia nie czuła tam się najlepiej.
Ale dzięki tej wyprawie dowiedziałam się, że Tosia bardzo lubi dzieci (z wzajemnościa zresztą).
Wspomniałam o tym w tytule ogłoszenia.
Znów znalazłam wątek. Ciekawie się to Twoje gniazdko irenasie zapowiada :)
I ta woda ! Moja Luka byłaby przeszczęśliwa. Musze męża na takie plażowanie namówić.