Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Wczoraj trochę popiskiwała. Dzisiaj już nie. Chodzi na trzech, czasami na czterech łapkach. Ta sztywna łapka trochę jej przeszkadza przy siadaniu i układaniu się do leżenia. Kołnierz na razie nie zakładam, bo nie zrywa bandaża. Jest taki sztywny, jakby plastikowy. Ale ma apetyt, ciągle żebrze. Na szczęście jutro nie musimy być na czczo.
  2. Łezka waży już 2,100 kg. Ciekawe do ilu dociągnie ?
  3. Uwielbiam psy leżące plackiem. To takie szczenięce.
  4. Już po operacji:) Kosztowała w sumie 605 zł. Trwała dwie godziny. Przy okazji został usunięty pojedyńczy wilczy pazur. Łezka miała zamiast wklęsłej (tak, aby zmieściła się rzepka) wypukłą panewkę. Dodatkowo doktor coś zrobił z kością piszczelową. Według niego niepotrzebna będzie kolejna operacja. I dobrze, że ta była tak wcześnie. W czwartek mam zgłosić się na kontrolę i zmianę opatrunku. A zdjęcie szwów będzie po 10 dniach. Dostałam też kołnierz. Na razie nie mam sumienia go zakładać, ale na noc chyba założę.
  5. Buty całe, ale na ręku mam ślady ostrych jak igiełki ząbków.
  6. I jakie ma mądre oczy :) Jego siostra zresztą też.
  7. Oby nie za duży, bo powiedziałam, że będzie mały.
  8. https://www.facebook.com/profile.php?id=100007168860642 Udostępniajcie, proszę :)
  9. Ubranko odstawione. Zero zainteresowania szwem. Za to pies nie do poznania.
  10. Zdjęłam ubranko, aby poobserwować reakcję. Nie interesuje się brzuchem, za to poprawił jej się humor i nabrała wigoru. Zaryzykuję i zostawię ją gołą na noc.
  11. Może i tak. Jakoś wetka nie potrafiła dokładnie sprecyzować.
  12. Kejciu, podobno dużo krwawiła. Być może był to początek cieczki, bo z pochwy wychodził w małych ilościach jakiś taki brązowawy śluz.
  13. Zaległe zdjęcie Iki sprzed operacji.
  14. To będziemy się wzajemnie wspierać duchowo Marysiu.
  15. But jest mój. Na szczęście pancerny, nie da się pogryźć.
  16. Wiosenko, czym prędzej zrobi się operację tym lepiej, bo wada pogłębia się. A ciepło może być jeszcze długo. Zabawki Łezki.
  17. Przy okazji wizyty z Łezką w NDM zapytałam Doktora o szczepienia Suzi. Robić, nie robić te wirusówki ? Powiedział, aby zrobić, to nie zaszkodzi. Po zdjęciu szwów (czyli fartuszka, bo szwy rozpuszczalne) zaszczepić na wściekliznę, a po dwóch tygodniach na wirusówki. Trochę sie boje tego zdjecia fartuszka, bo zostały końcówki rozpuszczalnych szwów, które potrzebują wiecej czasu na rozpuszczenie się. Czy nie bedzie ich ruszać. Można by je zdjąć, ale ta histeryczka nie da się chyba położyć na stole. Do Kasi, kuzynki męża, która zna nasze wszystkie tymczasy, zgłosiła się Pani z Mokotowa bardzo zainteresowana Suzi (widziała zdjęcia w telefonie). Wzięła mój numer telefonu i...NIC :(. Jak Kasia wróci z gór w najbliższy weekend to do niej podejdzie i zapyta co i jak.
  18. W kopercie: operacja jest 300 zł. W kopercie wydatki ogólne jest ponad stówa. Ale jeszcze będą szczepienia, dlatego nie uszczuplam tej ostatniej.
  19. Teraz rozumiem. Była na czczo. Zwracam honor samochodowi syna i jemu jako kierowcy.
  20. Upały nie sprzyjają. Na szczęście z K. do O. nie tak daleko. Ja jechałam dzisiaj 1,5 godziny do NDM. Myślałam, że Łezka mi zejdzie.
  21. Napisałam długi post i diabli go wzięli. Napisze jeszcze raz wieczorem.
  22. I po wizycie. Mała bardzo źle zniosła podróż, choć do ( i z) Warszawy jeździła bez problemu. Może dlatego, że na czczo, że samochód bez klimatyzacji (choć z przewiewem), inny kierowca i samochód? Wymiotowała śliną, wyglądała jakby miała zejść. Ale na szczęście po powrocie wszystko wróciło do normy. Sprawa jest skomplikowana, bo operację należałoby zrobić jak najszybciej, ponieważ problem pogłębia się. Z drugiej strony powinno sie poczekać, aż wiązadła/chrząstki osiągna odpowiedni wiek. Pies rośnie do 10 miesięcy. Decyzja Doktora jest taka. Robimy operację we wtorek 5 lipca o godzinie 10-ej rano. Być może będzie trzeba operację powtórzyć po zakończeniu okresu wzrostu. Okaże się to prawdopodobnie podczas pierwszei (i mam nadzieję ostatniej operacji). Na kości piszczelowej jest guzowatość, która wysuwa rzepkę z panewki. Na dodatek panewka, w której powinna mieścić się rzepka jest za płytka i trzeba ją pogłębić. Mam nadzieję, że niczego nie przekręciłam. Operacja będzie kosztować 500 zł :):). Wydałam jeszcze 30 zł za konsultację i 50 zł za benzynę (zawiózł mnie syn). Cena operacji nowodworska, ale myślę, że Doktor dał jakiś upust. W Warszawie była mowa o sumie czterocyfrowej.
×
×
  • Create New...