Jump to content
Dogomania

Mazowszanka13

Members
  • Posts

    19428
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Mazowszanka13

  1. Suzi wykąpana czeka na chętnych. Ze schodami i klatką schodową nie ma problemu.
  2. Witaj elik :) Zobaczymy co da się zrobić. Dzisiaj jej nie widziałam tylko ciemnego "z łapą". Nie wyglądał na bezdomnego, pewnie mieszka gdzieś w poblizu i lata za suczkami. Dzisiaj w garażu zapomniała się i stanęłą na nóżce. Od jutra ćwiczę dawanie smaczków tak, aby stanęła na tylnych łapkach. U Soni od Nutusi to zadziałało.
  3. Goście dzisiaj wracali do Warszawy. Psów nie było. Będę się rozglądać dziś i za 5 dni. Pewnie można było złapać Wygnieciona wczoraj, ale naprawdę nie czuję się na siłach opiekować 5 psami na raz :) Pewnie gdybym mieszkała tylko w jednym miejscu bez ciągłego przemieszczania się. Ale wtedy pewnie tak jak Pipi miałabym 70 psów, bo przecież wszystkie w potrzebie.
  4. Suczka zwana przeze mnie Wygnieciona to ta z lewej z długim ryjkiem. Na bank bezdomna i w cieczce. Amanci być może domni. Widziałam ją 10 dni temu w mojej gminie jak jechałam z Łezką na operację. Szczepioną z jakimś psem. Po dwóch dniach jadąc na zmianę opatrunku widziałam jakieś psy wskakujące w krzaki. Być może była to ona z kolejnym amantem. Teraz jadąc znów z Łezką do NDM zobaczyłam na poboczu drogi w zupełnie innej miejscowości dwa psy. Myślałam, że to matka ze szczeniakiem. A to była ta Wygnieciona z kolejnym towarzyszem. Gdy wracalismy mignęli nam po drugiej stronie szosy. Poprosiłam gości, którzy jechali jakiś czas za nami, aby im się przyjrzeli. Suczka jest młodziutka, łasiła się do nich. Jadę na 5 dni do Warszawy z dwoma psami, dwa zostają pod opieką. W tej chwili nie mogę niczego zrobić. Ten ciemny wyglada na dużego, ale z daleka wyglądał jak szczupły pinczerek. Ma coś z tylną łapą.
  5. Wizyta kontrolna zaliczona. Szwy i kołnierz zdjęte. Doktor obmacał nóżkę i stwierdził, ze wszystko w porzadku. Rzepka siedzi w panewce, a nóżka zgina się. Mamy zgłosić się na wizytę kontrolną za miesiąc. Teraz wszystko zależy od Łezki czy odważy się postawiać nóżkę. W drodze powrotnej pod sklepem Łezka opierała lekko nóżkę o ziemię. Ale jak biega w ogrodzie to na trzech. Mam nadzieję, że zaaferowana czymś zapomni się i stanie na czterech. A potem już będzie z górki. W lecznicy miłe spotkanie z Nutusią :) Po drodze bezdomne psy, w tym suczka w cieczce, ale o tym później, bo idę robić dżem morelowy.
  6. Kolejne 30 zł wpłynęło z bazarku Nadziejki. Serdecznie dziekuję :)
  7. Dziękuję Ci bardzo Nadziejko :) Jak wpłynie wpłata napiszę o tym na wątku bazarkowym.
  8. Suzi rzuciła się na Łezkę w kuchni. Nic jej nie zrobiła, ale było dużo hałasu. Nie wiem o co poszło.To był jedyny raz. To chyba kocie ? Grunt, aby Państwu przypadła do gustu. A tu nie ma reguł, chemia ważna
  9. Zaczęło się atakiem na Łezkę, a skończyło tak.
  10. Nie gniewamy się. Cieszymy się, że może coś ruszy w tej gminie. Skoro wójt taki sensowny i chce rozmawiać to może podpowiedzieć mu coś na temat wolontariuszy, ogłoszeń. Dać przykłady innych gmin. Wiem, ze się mądrzę z daleka, ale co innego mogę zrobić w tej chwili ?
  11. Wpisałam do rozliczeń 50 zł za bazarku Nadziejki (cegiełki). A będzie jeszcze więcej:) Dziękujemy Ci bardzo Nadziejko za wystawienie bazarku :) Ja ciągle nie mogę się zebrać.
  12. Ekstra !!!! Jesteście wspaniałe Dziewczyny :) Jak widać, nie należy bać się rozmów i konfrontacji.
  13. Pani nie da rady podjechać na wieś, bo "w tym momencie nie ma samochodu". O ile nie znajdzie innej suczki to odezwie się 18-ego. Jest z Warszawy.
  14. Kolejna osoba pyta sie o Suzi. Fragment mejla: "Czy myśli Pani, ze to jest jej docelowy rozmiar? Czy ze spokojem zostaje na 8-9 godzin? Gdzie można ją zobaczyć? Przyjechałabym ze swoim pieskiem."
  15. Liże czasami ślad po wilczym pazurku. Jest niżej i mimo klosza sięga do niego języczkiem. Ale nie na tyle, aby wyrwać nić. Następny problem to chodzenie, bo ona nie chce używać te " nowej" nóżki i ma ją ciągle lekko podkuloną. Tak, że dotyka ziemi symbolicznie pazurkami, ale na niej nie staje.
  16. Państwo Fiony chcieliby drugiego psa. Płeć obojętna, byle by był mniejszy od Fiony. Początkowo poradziłam samczyka, ale myślę, że jeśli Fiona "pozwoli" to i druga sunia może być. Teraz chodzi tylko o to czy Suzi przypadnie im do gustu. Niczego jej nie brakuje, ale wiadomo, każdy ma inne preferencje i ciągoty.
  17. Nadziejko, z całego serca dziękuję za bazarek :) Łezka ma cały czas ogrooomny apetyt, natomiast rozrabia mniej niż dotychczas. Nawet jak podgryza w zabawie, to tak delikatnie jak nigdy przedtem. Myślę, że kołnierz i szelki ja deprymują. Na szczęście do zdjęcia szwów i kołnierza TRZY I PÓŁ DNIA !
  18. Na razie cisza. Tylko ta Pani z Białołęki i ewentualnie Państwo Fiony. Mam nadzieję, że rozstrzygnie się najpóźniej podczas mojego wyjazdu do Warszawy. Na razie niczego nie potrzebuję. Mam nadzieję, że Ostatnia Szansa zwróci za sterylkę. Nie czekając na ich odpowiedź wysłałam do nich fakturę i formularz.
  19. Pani stwierdziła, że to daleko i poczekają. TZ pracuje w Arkadii do 20-ej i chyba trudno by było. Oby ich ktoś nie ubiegł.
×
×
  • Create New...