Rzeczywiście beznadziejna sytuacja. Chyba trzeba poczekać do wiosny, a teraz solidnie dokarmiać.
Jeśli się da, oczywiście.
Najgorsze, że ona dzika. Trudno ją brać do domu, chyba, że do kojca.
Nie zazdroszczę Wam Dziewczyny.
Dobrze, że chociaż Maluchom jest lepiej :)