A jaka pieszczocha. Śpi ze mną w łóżku pod kołdrą, wtulona w mój bok.
Ale nie wskakuje sama, chociaż potrafi, tylko prosi o pozwolenie miaucząc jak kot.
A dużej Luce nie pozwala nawet pod łóżko wejść.
Dostałam nowe zdjęcia Kulki. Miło, że Państwo pamiętali :)
Zdjęć było więcej, ale tylko jedno udało mi się wstawić (przez pobierz pliki).
Spróbuje później przez Fotosika.