-
Posts
3900 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Behemot
-
[quote name='batmanka']przeczytałam sobie prawie cały temat... i pomyślałam sobie, że o matko! mam jakies sadystyczne poglądy, ogółem przyznam szczerze rozbroiły mnie niektóre wypowiedzi:oops: [/quote] Aktualny, nieaktualny - chętnie poznałabym Twoje "sadystyczne" poglądy ;)
-
[quote name='an3czka'][COLOR=darkslateblue][/COLOR][COLOR=darkslateblue][I][B]Miałaś chyba jakieś zdjęcia dziś wstawić hę?[/B][/I][/COLOR]:hmmmm:[/quote] Halo? Haloooo? Nic nie słyszę! Jakieś zakłócenia na łączach.... :eviltong:
-
[quote name='Andźka']tam zostawia swoje kupki i siusiu - musze tylko pilnowac zeby nie podjadała ich :mad:[/quote] No niestety Sonia też jest małym koprofagiem :oops: Lubi skubnąć nie tylko własną kupkę, ale i cudze :oops: ponoć ma to jakiś związek z florą bakteryjną przewodu pokarmowego. Słyszałam, że dobrze działają żwacze wołowe, ale Sońka zjada ze 2 dziennie i nic się nie zmienia. Słyszałam też o jakichś specjalnych tabletkach uzupełniających ten niedobór, ale za Chiny Ludowe nie mogę sobie przypomnieć ich nazwy...
-
[quote name='Andźka']oj kurcze to ja sie musze też pochwalić, bo moja Briana od dobrego miesiąca nie dostaje gazetowej toaletki i nie robi już w domku. [/quote] Superrr! Szczere gratulacje, to naprawdę duży sukces! :thumbs:
-
[quote name='Andźka']Nad galerią nie myślałam jeszcze ale jesli Ty zrobisz to ja tez :p[/quote] Moja droga, Sonia ma galerię już od dawna :lol: (Zajrzyj do Galerii wątek "Sonia") Tylko An3czka niecierpliwi się, że od paru dni nie wstawiam nowych zdjęć :diabloti:;)
-
[quote name='Andźka'] Briana rośnie na piękną suczke,[/quote] Śliczna sunieczka, białasek taki :loveu: A doczekam się galerii? :mad:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=darkslateblue][I][B]Łokurde. Ja sobie spokojnie zdjęcia wklejam, a tu mi się posty od Was pojawiają...[/B][/I][/COLOR][B][I][COLOR=#483d8b] [/COLOR][/I][/B][/quote] No to po kiego wklejasz takie super zdjęcia? :lol::cool3: A teraz trza za komplementa dziękować :cool3: Basco rulez i basta! :loveu:
-
A łyżwy gdzie????? :evil_lol:
-
!. Spacery. Tak malutki szczeniak po szczepieniach powinien być na kwarantannie. Swoją Sonię wzięłam, gdy miała 2 miesiące i potem 5 tygodni spędziła na kwarantannie domowej (męka :razz:) Wet mi powiedział, że pieski do 3 mies. życia w ogóle nie powinny wychodzić na dwór. Jeśli masz ogórdek, możesz ją wyprowadzać na chwilkę, jeśli nie - codziennie wynoś ja na dwór, ale tylko na rękach, nie stawiaj na ziemi! 2. Gryzienie: przeobiłam ten sam problem. Nic nie pomagało. Efekt dał dopiero... zraszacz do kwiatków. Jeżeli psiak za bardzo się rozochoci, pryśnij mu w pyszczek wodą - może i u Ciebie to poskutkuje :lol: 3. Schody: powolutku, powlutku... Sonię gdzieś do 4 mies. musiałam znosić na rękach (na górę pędziła bez oporów). Uczyłam ją schodzić po jednym, dwa, trzy schodki, za każdym razem nagradzając i chwaląc. teraz śmiga jak rakieta :lol:
-
Gazety na dzień już usuwam i od paru dni Sonia w ciągu dnia nie leje w domu :lol: Na noc jeszcze rozkładam "awaryjną" gazetkę, bo rozespanej niuni nie chce się wyłazić na mróz ;) No i muszę się pochwalić: wczorajsze spacery były co 3, 3,5 godziny!!! :lol::lol::lol:
-
[quote name='BORA']Mam do Was pytanie o pierwszy spacerek z rana. Wstajecie jakoś specjalnie wcześniej, żeby wyjść na siusiu czy nie? [/quote] U nas jest tak, że mój mąż wychodzi z Sonią przed pracą (ok. 7, 7.30), a ja potem, kiedy już się zwlokę z łóżka - 9, 9.30. W nocy Sonia nie sygnalizuje, że chce wyjść i załatwia się na gazetę (ale już coraz częściej wytrzymuje cała noc) :lol:
-
Buuu, a ja nie umiem odróżnić mleczaka od zęba stałego :oops: Sonia już nie ma tak ostrych igiełek (brrrr...) jak na początku, ale może to nadal mleczaka, tylko jej się trochę starły od gryzienia kości??? Trza iść do weta, niech oceni...
-
[quote name='BORA']Torę mam jeszcze szansę nauczyć takiego posłuszenstwa, ale się boję: że się nie uda, że pobiegnie na ulice, albo za kimś, albo za psem, skoczy na kogoś i ten ktoś się zdenerwuje[/quote] Słuchaj, ja też się stresuję za każdym razem, kiedy spuszczam Sonię ze smyczy, bo nie traktuję jej posluszeństwa jako regułę i coś oczywistego. Wiem, że w każdej chwili coś jej może strzelić do łebka :razz: Dlatego przez CAŁY czas trwania spaceru zajmuję ją zabawą, co chwila przywołuję, nagradzam smakołykami. Żeby nauczyć psa posluszeństwa, trzeba go spuszczać ze smyczy - inaczej się nie da ;) Oczywiście idealnie by było, gdybyś na początku mogła to robić na ogrodzonym terenie, a potem stopniowo wypuszczać się z nią w wielki świat ;) Postaraj się zaobserwować, dla czego Tora oddałaby życie ;) i wykorzystuj to w nauce posłuszeństwa. U każdego pieska pewnie jest to co innego. U Soni najlepiej działają patyki i smakołyki (cokolwiek, ona jest strasznym łasuchem). Będzie dobrze! :lol: Tora jest jeszcze malutka. Kiedy Sonia była w jej wieku, też mi ręce opadały ;)
-
[quote name='Flaire']Hihi, teraz przygotuj sie na młodzieńczy bunt za kilka miesięcy! ;-)[/quote] Flaire, wypluj te słowa! ;) Sonia będzie pierwszym psem na świecie, ktory ominie fazę buntu! :cool3:
-
Kolejne sukcesy: 1. Na spacerach Sonia przedkłada moje towarzystwo nad zabawę z innymi pieskami, chociaż jeszcze niedawno bez zastanowienia leciała do każdego :lol: Woli mnie, bo to ja jestem dawcą patyków oraz polędwicy :lol: 2. Przychodzi na każde zawołanie - aż się ludzie dziwują :lol: 3. Już prawie nie zaczepia przechodniów - chyba, że któryś pierwszy na nią zwróci uwagę :lol: 4. Bez oporu wraca do domu (bez smyczy) - bo wie, że w domu czeka na nią nagroda :lol: Wiecie... czuję się taka dumna! I z niej, i z siebie! :lol:
-
[quote name='Flaire']Ja bym radziła się przymierzać i to nie tak bardzo powoli [/quote] Boże, już zaczynam się denerwować... :-o
-
[quote name='Flaire']Proszę bardzo - w Elwecie (Al. Niepodległości 24/30, tel. 0-22-843-23-46) wykastrują przed pierwszą cieczka. [/quote] Ja też tam chodzę i bardzo sobie chwalę tę klinikę! :lol: I ja też chciałabym wysterylizować Sonię przed pierwszą cieczką. teraz ma ook. 5 miesięcy i tydzień, waży 10-12 kilo. Czy powinnam już powoli się przymierzać do tego zabiegu? Flaire, jak byś mi radziła?
-
An3czko, zdjęcia śpiącego Basco są genialne :loveu: Sonia też sypia cała powyginana w paragraf. Jak to się nazywa? Kontortionistka? :lol: Normalnie oboje mogliby w cyrku występować. Zarobiliby na swoje utrzymanie i piwo dla starych rodziców :evil_lol: A o ścianach w swoim mieszkaniu to ja już wolę przemilczeć... :cool1:
-
[quote name='BORA']Kolejny spacerek zaliczony i wszystkie potrzeby załatwione i to w pół godziny. [/quote] Brawo! :lol: Trzymam kciuki :thumbs:
-
[quote name='BORA']No i byliśmy wczoraj godzinę...Wszyscy zmarzliśmy a Tora nic nie zrobiła. [/quote] Może była za bardzo rozproszona otoczeniem? Nie bardzo umiem Ci doradzić, bo Sonia od pierwszego spaceru załatwia się na dworzu, więc nie miałam tego problemu, ale może... pójdzćie w takie miejsce, gdzie będzie miała minimalną ilość bodźców. Może Bora po prostu się znudzi i z tych nudów się zsiusia? ;) Wtedy oczywiście nagroda i pochwała :lol:
-
[quote name='BORA']Przede mną jeszcze duuuuużo pracy. Wczoraj był spacerek-pól godziny, nic nie zrobiła, ale za to jak wróciła do domku to się ślicznie na dywanik załatwiła :evil_lol:[/quote] Widocznie spacer powinien być dłuższy... Wiem, że teraz pogoda nie sprzyja długiemu łażeniu, ale spróbuj ją maksymalnie długo przetrzymać na dworzu. W końcu szczeniak nie wytrzyma się i zsiusia ;)
-
Mam jeszcze taką sprawę. Sonia - jak każde dziecko - chciałaby, żeby caly czas się nią zajmować: pobawić się albo chociaż posiedzieć koło niej i popatrzeć jak gryzie kość ;) Pracuję, więc nie zawsze mam na to czas. A ona co chwila mi przynosi: a to piłeczkę, a to sznurek do przeciągania. Kiedy próbuję ją ignorować, protestuje, szczekając lub skamląc albo wskakuje przednimi łapkami na biurko i depcze mi klawiaturę ;) Albo próbuje zwrócić na siebie uwagę, "demolując" kosz, w którym są jej zabawki. Już nie wspomnę o tym, że co 2 godziny (a czasami i częściej) prosi o wyprowadzenie jej na spacer. Co robić? :roll: Jak jej "wytłumaczyć", że czasami musi zająć się sama sobą? Bywa, że na dłuższy czas skupi się na kości czy suszonym ścięgnie, ale są takie dni, kiedy prawie ani przez chwilę nie daje mi spokoju. Dodam, że wiele razy w ciągu dnia wychodzę z nią na dwór. Kilka razy dziennie biega bez smyczy, ma dużo ruchu, zabawy poza domem. Ach, te dzieci, te dzieci...! :cool3:
-
[quote name='SuperGosia']Obecnie mam dwa psy; w tygodniu siedza same po te 8 godzin i podejrzewam, ze wiekszosc czasu przesypiaja (0 demolki, siusiania i kupek :lol: ).[/quote] Sonia właśnie spędziła prawie 3 godziny sama w domu i po powrocie też zastałam idealny porządek :lol: Myśle, że i ona przesypia czas naszej nieobecności. Nawet gazetki były niezasiusiane, co jest dla mnie ogromnym sukcesem - 3 godziny wstrzymywania się w ciągu dnia to dla niej bardzo dużo!
-
[quote name='BORA']Behemot a kiedy zaczęły jej wypadać ząbki? Czy ten, który wypadł to już był ostatni? [/quote] Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia... Wydawało mi się, że trzonowe ma już stałe, ale ten, ktory wypadł wczoraj wygląda właśnie na trzonowy. Trudno mi jej zajrzeć do pyszczka, bo nie bardzo na to pozwala. Myślę, że przednie i kły to jeszcze mleczaki, ale nie znam się na tym, pewności mieć nie mogę...
-
[quote name='an3czka']A czy to źle wpływa na Sońkę? [/quote] Nie, oczywiście, że nie, ale tak sobie myślę: może ja ją za bardzo rozpieszczam swoją stałą obecnością? Może przez to zabraknie jej samodzielności? Podczas naszych nieobecności Sońka też nie demoluje domu, więc chyba jednak aż tak strasznie nie przeżywa tych rozstań ;)