Jump to content
Dogomania

Behemot

Members
  • Posts

    3900
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Behemot

  1. [quote name='Cathedral']Mój pies się jeszcze oprócz tego wszystkiego ze mną kąpie. Tzn. włazi przednimi łapami do wanny i tak "wisi" nade mną. Podjada piankę jak się uda :). Jak kogoś to obrzydza to już jego problem, ja bardzo lubię kąpać się razem z psem.[/quote] Sonia robi to samo :lol: Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby zupełnie wskoczyła do wanny podczas mojej kąpieli ;)
  2. [quote name='coztego'] Pewnie reakcja tej pani była mocno przesadzona, ale prawo było po jej stronie... :roll: [/quote] To prawda.... Ale i tak wkurzają mnie takie agresywne, rozhisteryzowane pańcie... :cool1:
  3. Aha, i jeszcze taka obserwacja: dziś męża nie ma w domu - i Sonia wróciła do poprzedniego rozkładu jazdy! Pierwszy spacer: 7, a następny dopiero o 12-tej!
  4. [quote name='justynia']A wiesz co, mi się kiedyś śniło (jak jeszcze miałam poprzednią suńcię), że właśnie psiaka spuszczam z okna, ale nie w koszyku, tylko na szelkach :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ciekawie to chyba by wyglądało, bo wtedy mieszkałam na 3 piętrze :lol:[/quote] :lol::lol::lol::lol: Z szelkami też dobry pomysł :lol: Ja mieszkam na 2 piętrze, więc szelki muszą być wytrzymałe :cool3::cool3::cool3:
  5. [quote name='justynia'] Co do tej pani, to niestety, są tacy ludzie, może kiedyś ich pies pogryzł i taki uraz został. Tyle, że robią krzywdę dziecku, bo potem ono po prostu będzie się piesków bać...[/quote] Co dziwne, to dziecko w ogóle się nie przestraszyło (bo i nie było czego!). Wiem, można mieć uraz, alergię, itd. ale niektórzy naprawdę przesadzają... :cool1: Ja jako malutkie dziecko przeżyłam przykrą przygodę z psem. Gonił mnie jakiś duży pies - chciał się bawić, nie ugryźć, ale ja o tym nie wiedziałam. Zaczęłam uciekać, a miałam w buzi cukierka, który wpadł mi do tchawicy :-( Zaczęłam się dusić. Moja mama zupełnie straciła głowę. Na szczęśćie znalazł się jakiś rozsądny przechodzień, który złapał mnie za nóżki i wytrząsnął ze mnie tego cukierka. Gdyby nie on, może już by mnie nie było na tym świecie..... A mimo wszystko nie miałam potem żadnego urazu do psów. Oczywiście rozumiem, że niektórzy psów się boją, mają wręcz fobię i szanuję ich podejście - ale w sytuacji, którą opisałam, fobię miała raczej ta pani, a nie jej dziecko...
  6. [quote name='justynia'] Może Sońka wykorzystuje sytuację- zawsze dwie osoby to nie jedna, więc można częściej spacerować :diabloti: [/quote] Manipulatorka jedna, no! :diabloti: Wymyśliłam: będę ją spuszczać z okna w wilklinowym koszu na sznurku :diabloti:
  7. Opowiem Wam pewną historię. Ciekawa jestem, co Wy na to? Parę dni temu byłam z Sonią na długim spacerze, podczas którego moja sunia bawiła się z dwoma pieskami: 11 miesięcznym kundelkiem i 5-miesięcznym posokowcem bawarskim. My (właścicielki) siedziałyśmy na ławce przy osiedlowym skwerku, a nasze pieski bawiły się tuż koło nas. Nagle posokowiec podszedł do jakiejś młodej pani z kilkuletnim dzieckiem, która przechodziła koło nas. Tylko podszedł, nawet nie zaczął ich obwąchiwać, ani nic! A ta kobieta zaczęła się drzeć: "Czyj jest ten pies?! Idę po straż miejską!" Jej wściekłość była nieco nieadekwatna: ten posokowiec to był jeszcze szczeniak, łagodny i uroczy. Wiem, przechodnie mają prawo nie chcieć, by podchodził do nich pies bez smyczy i kagańca, ale czy ona trochę nie przesadziła? :shake: Swoją drogą, właścicielka posokowca rzeczywiście jest dosyć beztroska (ale przecież nie będę się wtrącać). Ja zawsze b. pilnuję, by Sonia nikomu nie przeszkadzała, a jeśli już jej się to zdarzy, szczerze przepraszam. To jest wielki problem z puszczaniem psów ze smyczy.... Przecież nie mogę wiecznie prowadzać Soni na smyczy i w kagańcu - zwł., że to jeszcze szczeniak....
  8. Czy to jest możliwe, by Sonia reagowała na weekendową zmianę naszego trybu życia? (Np. na to, że mąż nie idzie do pracy)? Zupełnie jej się rozregulował harmonogram wychodzenia na spacery: znowu musimy z nią latać co 2 godziny :roll: (Choć zdarzyła sie i przerwa ponad 5-godzinna). Szlag mnie trafia :angryy: Nawet w weekend nie mogę sobie odpocząć :angryy: Do tego jeszcze od jakiegoś czasu rano budzi nas warczeniem i poszczekiwaniem w reakcji na odgłosy budzącego się dnia :angryy: pies stróżujący się znalazł! :angryy::cool3:
  9. [quote name='mmbbaj'][B]Behemot[/B], chyba trochę panikujesz ;) [/quote] Chciałabym móc Ci przyznać rację... ;)
  10. [quote name='Koma'] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/6564/zmianarozmiarupic000288sn.jpg[/IMG][/quote] Jaka śliczna... [B]hienka [/B]:eviltong::eviltong::eviltong: I jaką ma... [B]wąską śnupkę [/B]:eviltong::eviltong::eviltong: Buziole dla słodkiej Komci :loveu::loveu::loveu:
  11. [quote name='justynia']Bohemot, a nie masz jakiś dobrych sąsiadów? Albo dzieci sąsiadów? [/quote] Sąsiadów mam takich sobie, dziecku nie powierzyłabym opieki nad Sonią. Miejscowych psiarzy dopiero zaczynam lepiej poznawać - ale może to jest jakieś wyjście na podbramkowe sytuacje?
  12. Coztego, odbierz PW, proszę.
  13. [quote name='coztego']Człowiek się zwleka i wychodzi, tylko na chwileczkę, żeby piesio załatwił potrzeby... :roll: Jak mus to mus ;)[/quote] Coztego, bywają takie dolegliwości, które uniemożliwiają człowiekowi wstanie z łózka, a co dopiero wyjście z domu choćby na 5 minut..... :-(
  14. [quote name='ewa_m']GLOSUJE NA: imię pieska to blondyneczka autorem zdjecia jestem ja madzia18sosnowiec tytuł "usmiechnij się" [COLOR=red] - 5 PUNKTOW.[/COLOR] [COLOR=black]ZDJECIE JEST SUPER I BADZO SIE CIESZE, ZE KOLEJNA SCHRONISKOWA BIDULA ZNALAZLA DOMEK.[/COLOR][/quote] Ewa, dzięki za udział w głosowaniu, ale przypominam, że głosy przysyłamy do mnie na PW ;)
  15. Mojej Soni też ostatnio pękł wzdłuż jeden z pazurków - krwawił i Sonia pewnie czuła ból, bo czasami podczas spaceru podnosiła tę łapkę. Myślę, że było to uszkodzenie mechaniczne (zaczepiła o coś? stanęła na kawałku ostrego kamienia?)
  16. Hmm... takie informacje najlepiej zebrać ZANIM człowiek się zdecyduje na konkretną rasę. Rozumiem, że jesteś amatorką, jeśli chodzi o wychowywanie psa, a owczarki niemieckie to raczej nie rasa dla debiutantów... :razz: To temat-rzeka. Poczytaj działy "Wychowanie" i "Behawior".
  17. [quote name='PsychoSzczurek'] Czyli wygląda na to, że mamy problem gdy są luźne kupy:-?[/quote] No to trzeba wyeliminować problem luźnych kup ;) Zmienić karmę, godziny żywienia...?
  18. Pisałam już o tym w dziale "Wszystko o psach", ale powtórzę sprawę i tutaj: co zrobić, kiedy człowiek czuje się tak źle, że nie może się zwlec z łóżka i wyprowadzić psa na spacer, a nie ma go kto w tym wyręczyć? :cool1: Ostatnio w poniedziałek miałam taką sytuację. Czułam się koszmarnie, więc mój mąż musiał wziąć dzień urlopu, żeby zająć się i mną, i Sonią. Całe szczęście, że mógł to zrobić! A gdyby nie mógł? :-( Moi rodzice, siostra, przyjaciele na pewno byliby chętni do pomocy, ale przecież każdy ma swoje sprawy, a Sonia wciąż musi 5 razy dziennie wyjść na spacer. Co zrobić, kiedy taka sytuacja się powtórzy? Słyszałam, że są ludzie, którzy odpłatnie wyprowadzają psy na spacer, ale czy można im zaufać??? I gdzie znaleźć ich namiary?
  19. [quote name='mmbbaj'] I kto to mówi!!! :evil_lol:...;),[/quote] Ćśśśśś...... :cool3: Tylko krowa nie zmienia poglądów :cool3::cool3::cool3:
  20. Mam pytanie w imieniu mojej znajomej: czy nosówką może się od psa zarazić kot albo szynszyla?
  21. [quote name='URIA'] Behemot - widziałam fotki twojej pannicy na Forum:loveu: Pięknie Ci wyrosła!!:loveu:[/quote] Dzięki! :lol: A takie z niej było maleństwo....
  22. [quote name='Saba']Jasne można tak się bawićjeśli ma się psa pod kątrolą[/quote] No, Soni czasami wszystko się chrzani i myśli, że jestem jej psią przyjaciółką :diabloti: Podgryza mnie wtedy (delikatnie) po rękach, a nawet uszach i "sierści" na głowie. Wtedy na chwilę przerywam zabawę, żeby młoda zrozumiała, kto tu rządzi :cool3::cool3::cool3:
  23. A co powiecie na udawanie psa? ;) Ja czasami zniżam się do poziomu Soni i zapraszam do zabawy tak jak to robią pieski ;) Liżę ją po łapach albo pyszczku - a ona wtedy liże mnie po nosie :lol: Czasami też podaję jej smakołyki z ust - bierze je b. delikatnie. Śmiem też twierdzić, że spanie z psem w łóżku b. wzmacnia więź - wbrew TD.
  24. [quote name='PsychoSzczurek'] Potrzebę wysiusiania się już odnotowuję - wtedy robi się rozgryziona[/quote] To znaczy, że podgryza Was albo meble?
  25. Uria, ja myślę, że to normalne - Twoja sunia po prostu dorasta :lol: Brzuszek mojej Soni parę miesięcy temu też zaczął zmieniać barwę z różowej na szarą, a wkrótce potem porósł sierścią - i nie mam już niemowlaka w domu, tylko dorastającą panienkę ;)
×
×
  • Create New...