Jump to content
Dogomania

Behemot

Members
  • Posts

    3900
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Behemot

  1. [quote name='Evelina']Swoja psice gdy przylapalam na goracym uczynku, znienacka polewalam woda z weza ogrodowego :evil_lol: , dokladajac do tego grozna mine i dezaprobate.[/quote] U mnie rolę węża ogrodowego spełniała butelka po płynie do mycia szyb wypelniona wodą :diabloti: Był to pierwszy sposob, jaki zadziałał na moją niesforną Sońcię :cool3: Potem wystarczyło, bym tylko wyciągnęła rękę w stronę tej straszliwej broni, a diabełek przemieniał się w aniołeczka :lol:
  2. [quote name='coztego']Sama się nauczyła, bo to zdolna bestia jest :evil_lol:[/quote] Myślę, że rzeczywiście jest b. zdolna i mądra - no, ale czyż nie każda matka mówi tak o swoim dziecku? :cool3::cool3::cool3:
  3. [quote name='coztego']Ja, podobnie jak Flaire, wymagam od suki sikania zaraz po wyjściu z domu, jak tylko dojdziemy do "sikalniczego" trawniczka, suka dostaje komendę "Sikaj". Więc bez względu na to, czy bardzo chce, czy nie bardzo- zawsze sika zaraz po wyjściu i nie jest to żaden wyznacznik. ;) Poza tym, to, że sunia chce siku po 4 godzinach jest dość oczywiste, tak samo jak to, że potrafiłaby wyczekać 5-tej godziny, tylko nie musi ;) [/quote] Ale ja Soni tego nie uczyłam... BTW: czasami mi się wydaje, że my - właściciele psów - jesteśmy potworami :diabloti: dyktując psu, kiedy może się załatwiać ;)
  4. [quote name='coztego']I jak długo tak leży jak nieżywa? :cool3: [/quote] No, poleży z godzinę, dwie. Potem zajmuje się kostką czy jakąś zabawką... przypuszczałam, że może prosi o wyprowadzenie tak często, bo jej się nudzi, ale po wyjściu załatwia się prawie od razu, więc chyba rzeczywiście jej się chce... [quote name='coztego']A może zwolnij tempo, powolutku, dzień po dniu dodawaj 10 minut do czasu międzyspacerowego, tak, żeby Sonia się nie zorientowała, że coś się zmienia... ;)[/quote] Próbuję tak robić, ale szczeniar ma chyba zegarek w pęcherzu... :cool3: Już i tak się cieszę, że zeszłam z 7-8 spacerów do 5.... Czasami zdarzają się 4 spacery dziennie, ale tylko od 'wielkiego święta' :roll:
  5. Sońka mniej więcej tydzień temu nabrała nowego zwyczaju: rano - ok. 7, 8, 9-tej - zaczyna warczeć, szczekać - w reakcji na poranne odgłosy za oknem. Nie wiem, o co biega, bo odgłosy się nie zmieniły, a wcześniej je ignorowała. Ponadto jest nauczona, że w domu się nie szczeka i do tej pory b. ładnie przestrzegała tego zakazu... O co chodzi? Zastanawiałam się, czy coś się zmieniło w naszym otoczeniu i... wymyśliłam, że być może chodzi o firanki, które właśnie mniej więcej tydzień temu zdjęłam, by oddać do pralni - i jeszcze ich nie założyłam z powrotem. Może tu tkwi przyczyna? Może te firanki stanowiły jakąś barierę, która wcześniej odgradzała ją od świata zewnętrznego...? :roll: A może budzi się w niej instynkt terytorialny...? Może usiłuje bronić siebie i swojego domu??? (Zauważyłam, że na spacerach zaczęła obszczekiwać ludzi, ktorzy niosą coś dużego: walizkę, pchają wózek z dzieckiem, itd.).
  6. [quote name='BORA']Behemot myślę, że Twoja propozycja jest bardzo dobra, czyli 7, 12, 17 i 22 :lol: Sonia powinna spokojnie wytrzymać 5 godzin. Spróbuj a jak zacznie marudzić to możesz mieć przygotowane na taką okazję ucho, kość jakiś gryzak, żeby ją zająć jeszcze chwilę do wyznaczonej godziny. Musisz być twarda :evil_lol:[/quote] Nie da rady, buuuuu :roll: Czasami przed wyznaczoną godziną dzieciak tak potwornie lamentuje, że nic nie zdoła odciągnąć jej uwagi od drzwi :razz: Zawsze wtedy wydaje mi się, że jej już pęcherz pęka, i się łamię.... :roll:
  7. [quote name='Flaire'] Behemot, wciąż myślę o Twoim harmonogramie... Jak długie są te spacerki, a konkretnie te dłuższe, bez smyczy?[/quote] Te dłuższe, bez smyczy, trwają ok. 30-40 min. Nie wiem, może to za krótko, ale są b. intensywne: non-stop ganianie za patykiem, zabawy z innymi pieskami. Po nich Sonia wraca z jęzorem wiszącym do samej ziemi i pada jak nieżywa ;) Czasami, kiedy trafimy na fajne, skore do zabawy psiaki, spacer przeciąga się do godziny. Spacery na smyczy to ok. 10-15 min.
  8. Mój Sończysław wręcz ubóstwia ganiać za patykami - a im większy tym lepiej :lol: Czasami znajdzie kilkudziesięciokilowy konar, którego nie może ruszyć z miejsca - straszliwa jest wtedy frustracja i lament ;) Od tego rzucania patyków już mi ręce wysiadają - ale czego się nie robi dla ukochanego pieska :lol: Niestety Sonia nie umie aportować (choć próbuję ją tego nauczyć), patyka nie odda za żadne skarby. Szarpanie się zdobyczą to dla niej też wspaniała zabawa :razz: Zabawkę w domu odda - patyka na spacerze nie, bo to trofeum, które sama upolowała! No i jest jeszcze jeden problem - kiedy trzymam patyk, szykując się do rzutu, tak potwornie ujada, że bębenki w uszach pękają :cool1: Tego też próbowałam ją oduczyć, ale bez skutku. Parę razy tak się zdarzyło, że kiedy schylałam się po patyk, a ona to zauważyła, z pełnego galopu wpadała zębami na moją rękę - aż dziw, że sobie zębów nie wybiła!
  9. [quote name='palma']A nagroda jest?!? Bo ja skromnie mogę zaproponować:oops: :oops: :oops: Taki album jak ma mój piesek ........;) ;) ;) Jak tak to Behemot napisz na pv:loveu: :loveu: :loveu:[/quote] Oczywiście, że jest nagroda: radość i ogromna satysfakcja :lol::lol::lol: Ale wszelcy sponsorzy innych nagród są mile widziani :loveu:
  10. [quote name='Nugatowa']:cool3: Myslałąm ze pekne ze smiechu :D:D:D Behemotka ja nie mam rudych włosów :cool3: [/quote] Masz setera w rude łaty? (Ślicznego zresztą?) Masz! No to sama też jesteś ruda, bo właściciele upodabniają się do psów (i na odwrót) :lol::lol::lol:
  11. [quote name='Nugatowa'] [IMG]http://i50.photobucket.com/albums/f309/Nugatowa/Obraz006tn_tn_tn_tn_tn_.jpg[/IMG] :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:[/quote] Ojej, jaka śliczna Ania z Zielonego Wzgórza :loveu:
  12. Aha, jeszcze dodam, że na kolację daję Soni ryż z kurakiem i marchewką, a suchą karmę dostaje na pierwszy posiłek - tak mi poradził wet.
  13. [quote name='coztego']Kreśka dostaje wieczorny posiłek ok.19 (po spacerku), potem wychodzi ok. 23, a potem rano ok. 8... Ona je mokre żarcie. Czasem mnie budzi rano wcześnie bo chce kupkę[/quote] Może rzeczywiście przesuń nieco porę kolacji? Ja ostatni posiłek daję Soni po ostatnim spacerze - ok. 22-giej i dzieciak bez problemu wytrzymuje z załatwianiem się do rana (w tygodniu do 7.15, w weekendy nawet do 9-tej).
  14. [quote name='Flaire']Myślę, że w wieku 6 miechów będą już tylko 3 spacery, może nawet wcześniej.[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: To to ja się nabawiłam kompleksów... Sonia ma już 6,5 miesiąca, a latam z nią 5 razy dziennie..... :cool1:
  15. [quote name='Flaire']Behemot, napisz dokładnie, jak wygląda Twój harmonogram spacerków, to może razem wymyślimy, jak zmniejszyć ich ilość... [/quote] 1. Pierwszy spacerek: 7.15 (wychodzi mój mąż przed pracą, więc spacerek jest krótki, tylko na siusiu i kupkę). 2. Drugi: OK. 10.30-11.30 (dłuższy, bez smyczy). Ten spacer chciałabym przesunąć na 12-tą. 3. Trzeci: Ok. 15-16. (Też dłuższy, bez smyczy). ten chciałabym przesunąć na 17-tą. 4. Czwarty: Ok. 19-20 (Też bez smyczy). Ten bym chciała w ogóle wyeliminować. 5. Piąty: ok. 22 (przeważnie krótki, na smyczy, chyba że spotkamy jakieś znajome pieski ;)) Flaire, Ty masz mnóstwo roboty ze swoimi psiakami! Tym bardziej, że czsami musisz wyprowadzać je osobno... Ja bym chyba zwariowała :cool3:
  16. [quote name='BORA']My teraz wychodzimy 6 razy [/quote] No to pięknie! Sonia w tym wieku wychodziła 7-8 razy :grab:
  17. Chciałabym już przestawiać Sonię na 4 spacery dziennie (w tym wieku chyba już można?). Wtedy musiałaby wychodzić tylko co 5 godzin. Ale co mam zrobić, kiedy ona czasami ju ż 3 po ostatnim spacerze tak lamentuje, jakby jej pęcherz pękał? Całą noc (nawet 10 godzin) bez problemu wytrzymuje bez siusiania, więc chyba te 5 godzinek w ciągu dnia też by potrafiła? Ignorować jej lamenty? Doda, że teraz wychodzimy 5 razy dziennie (w tym 2 spacery na smyczy, 3 dłuższe bez).
  18. [quote name='PATIszon'] Ja natomiast widzialam tylko jedno: 7-mio miesieczna sunie, ktora rezygnowala z zabawy z innymi psami i na oslep gnala do panci! [/quote] Nie chcę zapeszać, ale ja podobny sukces odniosłam, kiedy moja Sonia miała zaledwie 5 miesięcy :lol: Do tej pory oderwie się od każdej, nawet najfajniejszej zabawy, kiedy ją zawołam. Normalnie nie mogę uwierzyć we własne szczeęście! :multi::multi::multi:
  19. [quote name='coztego']Ale nic tak nie wzmacnia więzi z psem jak wspólna praca. :cool3: To, że Ty nie masz ambicji, nie znaczy, że psiur nie potrzebuje pracy ;) [/quote] Oj, wieeeeeem :cool3: A jeżeli Sońcia jest taka chętna do roboty, to niech mi pranie wstawi, naczynia pozmywa, mieszkanie odkurzy.... :eviltong: (Żart, żart!! ;))
  20. [quote name='justynia']Bohemot i Bora, już wybieram zdjączka. :multi: [/quote] Do roboty! :mad: Zdjecie w awatarku jest malutkie, ale widzę, że Tama jest atrakcyjną, młodą panną :lol:
  21. [quote name='BORA']Chociaż wiecie co? Od ostatniego spacerku minęły już 4 godziny W ogóle dzisiaj jest jakiś dobry dzień. Wczoraj ostatni spacerek był o 21:30 a dzisiaj pie:crazyeye:rwszy o 7:30 :multi:[/quote] Super, super, superrr! :multi::multi::multi:
  22. [quote name='Flaire'] A Locia jutro kończy 4 miesiące! :-)[/quote] Happy birthday to you, happy birthday to you, happy birthday, dear Looooootkaaaa, haaaappyyyy birthday to youuuuuu! :BIG::tort::new-bday::bday::cunao:
  23. [quote name='ayshe']praca wechowa,slady:loveu:[/quote] Ale mój psiur to typowy kanapowiec ;) Nie mam ambicji ćwiczyć z nią agility, jakoś wyjatkowo intensywnie tresować, itd. ;)
  24. [quote name='Cathedral']No właśnie, ciekawe ilu z was mówi swoim pieskom "kocham cię" i całuje go w nosek...[/quote] Ja to robię chyba ze sto razy dziennie :lol::lol::lol:
  25. Justyniu, a czy ja się doczekam galerii Tamci? :mad::lol:
×
×
  • Create New...